Sześć córek

Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
6,66 (288 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
22
9
10
8
43
7
88
6
72
5
28
4
10
3
8
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379436439
liczba stron
368
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Wzruszająca i zabawna powieść obyczajowa o szóstce kobiet, powiązanych rodzinną tajemnicą. Grażyna, lat 60 lat, zmaga się z duchami PRL-u. Milena, lat 19, nie umie żyć bez fejsa. Są jeszcze: Alicja, niepokorna poetka Solidarności, Elżbieta emigrantka, Martyna z korporacji, Agnieszka, walcząca z mężem tyranem. Sześć sióstr, które się nie znają. Każda żyje w innej Polsce. Co je łączy? Tęsknota...

Wzruszająca i zabawna powieść obyczajowa o szóstce kobiet, powiązanych rodzinną tajemnicą. Grażyna, lat 60 lat, zmaga się z duchami PRL-u. Milena, lat 19, nie umie żyć bez fejsa. Są jeszcze: Alicja, niepokorna poetka Solidarności, Elżbieta emigrantka, Martyna z korporacji, Agnieszka, walcząca z mężem tyranem. Sześć sióstr, które się nie znają. Każda żyje w innej Polsce. Co je łączy? Tęsknota za miłością, zagadka testamentu ojca, niezgoda na świat, w jakim żyją. Wspomnienia. Godzina milicyjna w stanie wojennym, lalka Barbie za szybą Pewexu, „Barka” śpiewana przez pokolenie JP2, kłótnie pod krzyżem smoleńskim. Kim byłyby dziś, gdyby nie wydarzenia z przeszłości, gdyby nie brak ojca? A może dopiero teraz nadchodzi ich czas?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5518

Było sobie córek sześć...

Było sobie córek sześć, łączyły je więzy krwi. Ale nie wychowały się wszystkie pod jednym dachem, nie łączyły ich zbyt bliskie relacje. Tylko dwie z nich razem dorastały. Inne nie wiedziały o sobie prawie nic i żyły w różnych światach. Łączył je wspólny ojciec, który zmarł niedawno w sędziwym wieku. W życiu swoich córek pan Wiktor Krasowski raczej nie uczestniczył. Dopiero będąc na łożu śmierci, „przypomniał sobie” o swoich pociechach. Do każdej z nich napisał list. Każdą zachęcił, by zrobiła coś szalonego, nietypowego, niepasującego do wybranego przez nią stylu życia...

Najstarsza jest Grażyna. Opiekuje się schorowaną mamą, ma córkę i wnuka. Czuje się zmęczona życiem, wypalona. Pracowała jako dziennikarka, żyła w realiach PRL-u. Ojciec namawia ją, by skoczyła ze spadochronem. By poczuła adrenalinę i zapomniała o metryce. Alicja to artystka, która w nieplanowany sposób została mamą. Rodzicielstwo pokrzyżowało jej marzenia, nieplanowane dziecko stanęło na drodze do kariery, a sama Alicja nie potrafi być wzorową matką. Ojciec w liście namawia ją do ułożenia puzzli z 3000 elementów. Rodzona siostra Alicji, Ela, mieszka w dalekiej Australii. Tam ma dom, męża i dwóch synów. Na emigrację udała się jako młoda kobieta. Było jej na początku bardzo ciężko, ale zrealizowała swój australian dream[i/]. Tylko czy jest w pełni szczęśliwa? Czy małżeństwo z rozsądku dało jej spełnienie? Ojciec proponuje, by swoje emocje wyrzuciła w czasie gry na perkusji. Martyna to zdolna pracownica...

Było sobie córek sześć, łączyły je więzy krwi. Ale nie wychowały się wszystkie pod jednym dachem, nie łączyły ich zbyt bliskie relacje. Tylko dwie z nich razem dorastały. Inne nie wiedziały o sobie prawie nic i żyły w różnych światach. Łączył je wspólny ojciec, który zmarł niedawno w sędziwym wieku. W życiu swoich córek pan Wiktor Krasowski raczej nie uczestniczył. Dopiero będąc na łożu śmierci, „przypomniał sobie” o swoich pociechach. Do każdej z nich napisał list. Każdą zachęcił, by zrobiła coś szalonego, nietypowego, niepasującego do wybranego przez nią stylu życia...

Najstarsza jest Grażyna. Opiekuje się schorowaną mamą, ma córkę i wnuka. Czuje się zmęczona życiem, wypalona. Pracowała jako dziennikarka, żyła w realiach PRL-u. Ojciec namawia ją, by skoczyła ze spadochronem. By poczuła adrenalinę i zapomniała o metryce. Alicja to artystka, która w nieplanowany sposób została mamą. Rodzicielstwo pokrzyżowało jej marzenia, nieplanowane dziecko stanęło na drodze do kariery, a sama Alicja nie potrafi być wzorową matką. Ojciec w liście namawia ją do ułożenia puzzli z 3000 elementów. Rodzona siostra Alicji, Ela, mieszka w dalekiej Australii. Tam ma dom, męża i dwóch synów. Na emigrację udała się jako młoda kobieta. Było jej na początku bardzo ciężko, ale zrealizowała swój australian dream[i/]. Tylko czy jest w pełni szczęśliwa? Czy małżeństwo z rozsądku dało jej spełnienie? Ojciec proponuje, by swoje emocje wyrzuciła w czasie gry na perkusji. Martyna to zdolna pracownica korporacji, w której haruje od świtu do nocy. Mężczyźni w jej życiu to tylko przelotne przygody. Ona sama marzy o macierzyństwie, a tykający zegar biologiczny budzi w niej lęk i przerażenie. Tata radzi jej wyciszenie i urlop w klasztorze. Agnieszka to matka i żona, która w życiu osobistym przeżywa piekło związane z przemocą i upokorzeniem. Jej mąż wpadł w szpony nałogu i często podnosi na nią rękę. Aga boi się o dzieci. Ojciec radzi jej, by napisała rodzinną kronikę. Milena jest najmłodsza. Ma zaledwie 19 lat. Stoi u progu dorosłości. Jej życie biegnie między światem realnym a tym wirtualnym, a zwłaszcza serwisem społecznościowym. Zadanie przydzielone jej przez ojca to sesja zdjęciowa zrobiona siostrom. Siostrom? Jakim siostrom?

Powieść, wydana w serii „Leniwa Niedziela”, jest znakomita. Czyta się błyskawicznie i przyjemnie. Składa się ze złączonych ze sobą historii sześciu kobiet. Każda z nich żyje w innych realiach, ma odmienną osobowość i swój świat. Nie spotykają się ze sobą, niewiele lub nic o sobie nie wiedzą. Aż tu nagle dowiadują się o śmierci ojca. Rodzica, który w zasadzie nie był obecny w ich życiu, był kimś obcym, kimś anonimowym. Takie historie czasem pisze los. Czytając o codzienności sześciu bohaterek, uzmysłowiłam sobie, jak wiele one straciły, jak bardzo odmiennie potoczyłoby się ich życie, gdyby miały tych samych rodziców lub gdyby się znały i utrzymywały ze sobą kontakty. To książka z historią w tle, która mocno wplata się w życie bohaterek. Starsze żyją również w poprzednim ustroju. W czasach, gdy brakuje wielu dóbr materialnych, bo albo nie istnieją, albo ich brakuje w sklepach. Starsze siostry wiedzą zatem, co to kartki na mięso, jakim rajem był Pewex i jak cudowną urodę ma Barbie. Milena to już pokolenie współczesne. Ona mogłaby być na dobrą sprawę wnuczką swojej najstarszej siostry. Milena już myśli i żyje inaczej, nowocześniej, ale czy szczęśliwie?

Autorka sięgnęła po bardzo ciekawą koncepcję przy pisaniu „Sześciu córek”. Kreśląc losy Polek, ciekawe ukazała zmiany społeczno-polityczne, jakie zaszły w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w naszym kraju. Stworzyła ciekawe portrety kobiece, czym mnie niezmiernie ujęła.

Ta powieść to książka bardzo realna, mocno osadzona w prawdziwych świecie. To lektura pozwalająca czytelniczkom odnaleźć pierwiastek samej siebie w każdej z bohaterek. Przedstawiony w niej świat nie jest przesłodzony, jest za to realne życie pełne blasków i cieni. Takie powieści obyczajowe doceniam najbardziej i dlatego tę książkę polecam paniom - i tym w wieku studenckim, i tym na emeryturze. To książka ponadczasowa, będąca swoistym dokumentem, a zarazem pamiętnik przemian w Polsce. Przeczytanie „Sześciu córek” wywołało u mnie paletę wspomnień z lat młodości, wzruszyło, nawet rozczuliło. Ciekawa propozycja nie tylko na niedzielę. Warto się w nią zagłębić.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1077)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2356
andzia12 | 2014-05-29
Przeczytana: 28 maja 2014

Kolejna dobra pozycja w serii Leniwa Niedziela. Książka przedstawia historię tytułowych sześciu córek o różnym wieku. Niektóre z nich nie wiedziały, że mają siostry. Różni je wiek, problemy, z którymi się borykają. A ojciec przed śmiercią napisał list do każdej z nich.
Autorka przedstawiła krótkie losy każdej z nich, dzięki czemu akcja przenosi sie o różne okresy powojennej Polski i są przybliżone realia tamtych czasów.
Polecam gorąco na tytułową z serii leniwą niedzielę :)

książek: 562
Kiwi_Agnik | 2014-09-17
Przeczytana: 17 września 2014

Ciepła, zabawna, błyskotliwa i przede wszystkim życiowa powieść.
O miłości, o marzeniach i o życiu. Oprawiona piękną okładką.

Sześć kobiet i każda inna.

Historia i do pośmiania się i do popłakania.
Takie książki lubię i takie książki chcę czytać!

Polecam, bardzo polecam!

książek: 1412
Wioleta Sadowska | 2014-08-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 sierpnia 2014

"(...) książkę z bajki to jest ciacho, ale jak go nie ma, to dobrze mieć i kucharza, który to ciacho piecze albo nawet ciecia, który zbiera po nim okruszki".


Rodzicielstwo to rola przeznaczona nie dla każdego. Nie każdy bowiem został stworzony do tego, by zasługiwać na miano matki czy ojca. Niektórzy po prostu się do tego nie nadają, co nie oznacza, że nie mają dzieci. Zastanówcie się przez chwilę, co byście zrobili, gdyby pewnego dnia okazało się, że macie rodzeństwo – sporą ilość nieznanego Wam rodzeństwa? A Wasz ojciec na łożu śmierci spłatał Wam niezłego figla? Z odpowiedzią na moje pytanie poczekajcie do leniwej niedzieli, gdy będziecie mogli przeczytać książkę Małgorzaty Szyszko-Kondej. Emocje i zabawa gwarantowane.

Małgorzata Szyszko-Kondej to polska poetka, dziennikarka i autorka książek dla dzieci i dorosłych. Tworzy również musicale i piosenki dla dzieci, a jej teksty znajdziecie w podręcznikach i poradnikach metodycznych dla nauczycieli. Autorka jest członkiem...

książek: 367
Justyna Daniluk | 2018-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

Sześć różnych historii. Każda z bohaterek jest inna. Łączy je jedno, a właściwie jeden. Ojciec. Długo zastanawiałam się, która z bohaterek najbardziej mi się podobała. Nie potrafię zdecydować a w trakcie lektury kilkakrotnie zmieniałam zdanie. Ostatecznie stwierdziłam, że wszystkie mają to coś. Nie da się tego porównać i stwierdzić jednoznacznie. Przy każdej historii bawiłam się świetnie. W tej książce jest wszystko co jest potrzebne do spędzenia leniwej niedzieli, do której zachęca seria o tej samej nazwie. Jest młodość, radość, smutek, przerażenie a to wszystko łączy wspólny mianownik miłość nadziei.

książek: 641
KatiaBlue | 2014-08-11
Przeczytana: 21 lipca 2014

"Sześć córek" autorstwa polskiej pisarki Małgorzaty Szyszko-Kondej mogłam przeczytać dzięki uprzejmości lubimyczytac.pl. Jest to powieść podzielona na sześć historii kobiet, które się nie znają, a każda z nich ma inne życie, inne problemy, wartości, priorytety. Łączy je jedno: ojciec Wiktor Krasowski.

Grażyna ma sześćdziesiąt lat, opiekuje się starą matką i wnukiem. Nie może zapomnieć o tym, że musiała samotnie wychowywać swoją córkę, że dawno temu opuścił ją mężczyzna. Wciąż jeszcze żyje PRLem. Alicja (55l.) jest artystką, również powracającą do PRLowiej przeszłości. Nie potrafi porozumieć się ze swoją córką Igą. Elżbieta (49l.) mieszka w Australii, a podczas powrotu do ojczyzny poznała Adama, który okazał się być śladem z przeszłości. Martyna (34l.) nie marzy o niczym innym jak o córce, z którą mogłaby chodzić na zakupy. Agnieszkę (29l.) bije mąż. A Milena jest nierozumianą przez rodzinę dziewiętnastolatką, która interesuje się fotografowaniem i nie może żyć bez facebooka.

Nie...

książek: 1356
Madi | 2014-09-17
Przeczytana: 17 września 2014

Umiera bogaty ojciec i zostawia spadek...
Tak to już było.
Ale ta książka jest inna.
Jest bardzo życiowa i co najważniejsze przedstawia nasze polskie realia.
Jest tu sześć różnych opowiadań ,o sześciu różnych kobietach,a to co ich łączy ze sobą, to ich wspólny ojciec i to,że nie miały szczęścia do mężczyzn.
Kobiety opisane w powieści są bardzo ciekawe,co sprawia ,że książkę czyta się jednym tchem i chce się jeszcze.
Każda z sióstr jest inna-każda w różnym wieku, z innym temperamentem ,z innymi z problemami i innymi wspomnieniami i znów jedno co ich łączy ,to fakt,że życie ich nie rozpieszczało.
Książka jest pełna emocji ,od zabawnych scen i dialogów ,po wzruszające historie i wspomnienia, książka,którą szczerze polecam .

książek: 2342
enigmatique | 2015-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2015

Książka Sześć córek jest moją drugą książką z serii Leniwa Niedziela.
Powieść bardzo ciekawa, wciągająca, momentami wzruszająca. Sześć sióstr i każda kompletnie inna. Każda dorastała w innych czasach, ma inne problemy, przeżyła inną historię. Autorka podzieliła relacje z życia każdej z kobiet, na karty książki, książka jest dość obszerna, opisana w formie dziennika. Historie kobiet były o miłości, o zdradzie, ale też rozgrywały się dramaty, czy też sceny niemal jak z thrillera! Było też trochę żartu. Bardzo ciekawe były listy do sióstr od ojca, rozpoczynające każdą z historii kobiet.
Najbardziej chaotyczna była historia Alicji, artystki, która w młodym wieku zaszła w ciążę i nie potrafi sobie z tym poradzić. Jej wątek zawiera mnóstwo wierszy, które potem już przewijałam tylko wzrokiem, chaotyczne wyznania, w których trudno się połapać. Dopiero pod koniec historia zaczęła nabierać tempa, ale szybko się skończyła. Zupełnie inna już była historia jej siostry, Elżbiety, poukładanej...

książek: 1091
ivv | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam 70 stron. Jakoś mi nie podszedł styl pisania.
Krótkie zdania, drętwe dialogi. Wymieniam na inną.

książek: 3676
Aksamitt | 2016-12-13

"Sześć córek" prezentuje wachlarz kobiecych osobowości, żyjących w różnych okresach współczesnej Polski. Odkrywa przed czytelnikiem, jak realizowały się na przestrzeni lat, w odmiennej polityczno-społecznej strukturze, w nieznośnym poszukiwaniu własnej drogi i szczęścia, którego na dobrą sprawę żadna z nich nie doświadcza, bądź nie potrafi go dostrzec w swoim życiu.
To jest bardzo wciągające, gdy autorka tworzy z rozmachem kilka portretów, poświęcając im niezależne miejsce w fabule. Możemy zagłębić się i w opisywane realia, i emocje bohaterek. Nie męczy nas nadmiar zdarzeń, komplikacji i zawiłości, bo wszystko opisywane jest stopniowo. Każda z sióstr ma swój rozdział, tak jak do każdej dociera list z zadaniami od nieżyjącego ojca.

Bynajmniej nie jest to nowość, że po śmierci bliskiej osoby inni dostają list z wyznaczonymi instrukcjami, więc tutaj sytuacje na pewno ratuje to, iż jest to kilka kobiet, do tego połączonych więzami krwi, mimo iż o sobie wcześniej nie wiedziały. A...

książek: 512
Magdalena T | 2014-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 czerwca 2014

Książka ma niewątpliwie swój specyficzny klimat. Podzielona jest na córki i zaczyna się od listu, który przed śmiercią „napisał” ojciec. Zawiera on dobre rady i zadanie, które córka musi wykonać, żeby dostać skarb, który im zostawia w spadku. Jaki to skarb, dowiadujemy się na samym końcu, razem z córkami. Bardzo dobrze przemyślana fabuła i przebieg wydarzeń. Autorka zabrała nas w podróż po „pokoleniach” – możemy poznać czasy stanu wojennego, strajków, burzliwe okresu Solidarności i wywożenie na taczkach „prezesów”. Wędrujemy od jednego do drugiego okresu i poznajemy życie bohaterek. Każda żyła w innych czasach, różnią się wiekiem, ale łączy nie jedno. Oczywiście ojciec, i geny, niekoniecznie ładny nos, a może upośledzenie emocjonalne? Żadna z tych kobiet tak naprawdę ojca nie miała. Był „ herosem” z bajki, był wspomnieniem, kimś „na chwilę, przez chwilę”. Jest ro książka, która, opisuje zwykłych ludzi. Niekoniecznie szczęśliwych, idealnych, pięknych. Nie ma tutaj nic...

zobacz kolejne z 1067 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Targowe premiery pod patronatem LC

Jedne z największych targów książki w Polsce, czyli Warszawskie Targi Książki zaczynają się już za dwa dni! To świetna okazja zarówno dla branży, jak i dla czytelników, aby zobaczyć, co w książkach piszczy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd