Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Beksińscy. Portret podwójny

Wydawnictwo: Znak
8,46 (2773 ocen i 440 opinii) Zobacz oceny
10
548
9
848
8
895
7
355
6
100
5
13
4
6
3
5
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324028740
liczba stron
480
słowa kluczowe
artysta, Beksiński, życie
język
polski
dodała
Ag2S

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”. To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych...

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna.
Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”.

To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych szałach. Ani też o karierze, pieniądzach, wystawach i krytykach. To nie jest książka o dziwnych uczuciowych związkach, fascynacji muzyką i filmem oraz nowymi technologiami. To nawet nie jest książka o ludziach, którzy pisali dużo listów.

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia. I o samotności – tak wielkiej, że staje się murem, przez który nikt nie może się przebić. O tym, że czasem bardzo chcemy, ale nie wychodzi. O tym, że życie czasami przypomina śmierć, a śmierć – życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 278
Civril aen-Saevherne | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 marca 2016

Do tej książki zbierałem się niezwykle długo, Zdzisław Beksiński jest dla mnie pewną ikoną - a zdawałem sobie sprawę, jak niewiele o nim wiem - tak więc obawiałem się odbrązowienia jego pomnika w mojej głowie.
Z kolei Tomasza Beksińskiego znam z jego tłumaczeń tekstów piosenek (np wybitnego tłumaczenia, najlepszego dotychczas utworów King Crimson).

Tak więc do lektury zabrałem się dosłownie z duszą na ramieniu, gdzie fascynacja i oczekiwanie rezonowało ze strachem przed nieciekawymi faktami. A potem ta biografia mnie pochłonęła tak, że nie mogłem zasnąć do 3:00 po odkładaniu książki około 2:00 w nocy.

Genialnie napisana biografia, bardzo wiele wątków biograficznych, zbudowana głównie z fragmentów listów, wypowiedzi publicznych, wspomnień żyjących przyjaciół, znajomych - zarówno Tomasza jak i Zdzisława. Książka jest obiektywna, wygląda na to, że nie ukrywa także tych niewygodnych faktów. Mrocznych stron.
Poznamy więc historię dwóch bardzo niezwykłych postaci, wejdziemy w ich dzieciństwo, dorastanie i wreszcie fascynującą dorosłość.
A także w kulisy bezsensownej śmierci mistrza Beksińskiego.

Zdecydowanie polecam tą książkę, jeśli miała by to nawet być jedyna książka do przeczytania w ciągu kilku miesięcy. Bardzo trafny jest wybór obrazów oraz zdjęć ilustrujących karty tej biografii.

Idealnym dopełnieniem, dla tych, którzy jeszcze nie byli, będzie zwiedzenie muzeum w Sanoku, gdzie Zdzisławowi, oraz jego twórczości poświęconych jest kilka kondygnacji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powtórka z Rzymu

Zbiór 50 felietonów drukowanych w Rzeczpospolitej. Napisane starannym i komunikatywnym stylem (co nie jest regułą u prawników), treść można by określi...

zgłoś błąd zgłoś błąd