Długa wojna

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Długa Ziemia (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,39 (1011 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
46
8
136
7
287
6
280
5
142
4
40
3
44
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Long War
data wydania
ISBN
9788378396819
liczba stron
448
słowa kluczowe
Pratchett, Baxter, długa, wojna
język
polski
dodała
Ag2S

Jeden świat to za mało… Długa Ziemia stoi otworem. Ludzkość rozprzestrzeniła się po niezliczonych światach, a flotylle sterowców łączą je, wspomagając wyprawy badawcze, wymianę handlową i rozwój kultury. Jednak gdy cała ludzkość kształtuje Długą Ziemię, ona sama też wpływa na ludzi. A zbliża się punkt kolizji kilku ważnych kryzysów. Ponad milion kroków od oryginalnej Ziemi Podstawowej,...

Jeden świat to za mało…

Długa Ziemia stoi otworem. Ludzkość rozprzestrzeniła się po niezliczonych światach, a flotylle sterowców łączą je, wspomagając wyprawy badawcze, wymianę handlową i rozwój kultury.
Jednak gdy cała ludzkość kształtuje Długą Ziemię, ona sama też wpływa na ludzi. A zbliża się punkt kolizji kilku ważnych kryzysów.
Ponad milion kroków od oryginalnej Ziemi Podstawowej, wyrasta nowa Ameryka – młody naród, który dość ma słuchania Podstawowego Rządu.
Trolle – pełne gracji stworzenia obdarzone świadomością zbiorową, których pieśń rozbrzmiewała kiedyś na całej Długiej Ziemi – wobec niepowstrzymanego marszu ludzkości zaczynają milknąć... i znikają.
To Joshua Valienté, który – w towarzystwie wszechwiedzącej istoty znanej jako Lobsang – przed laty zbadał te równoległe światy. I do Joshuy Valienté Długa Ziemia zwraca się teraz o pomoc. Ponieważ pojawia się całkiem realna groźba wojny,...
...wojny, jakiej ludzkość jeszcze nie prowadziła.

„Długa wojna” to druga po „Długiej Ziemi” powieść powstała w wyniku współpracy twórcy Świata Dysku Terry’ego Pratchetta ze znanym autorem science fiction Stephenem Baxterem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2014

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1213

Miliony kroków od domu

„Długa wojna” to kontynuacja Długiej Ziemi. Cykl jest efektem współpracy brytyjskiego pisarza fantasy, Terry'ego Pratchetta, znanego głownie z humorystycznego cyklu Świat Dysku oraz autora powieści science fiction, również poddanego brytyjskiej królowej, Stephena Baxtera.

Uwaga, poniższa recenzja zawiera spojlery pierwszego tomu.

Od Dnia Przekroczenia, gdy ludzkość dowiedziała się, że obok nich istnieje potencjalnie nieskończoność alternatywnych Ziemi, dostępnych prawie dla każdego, minęło ćwierć wieku. Od pionierskiej wyprawy Joshuy Valiente i sztucznej inteligencji Lobsanga w głąb Długiej Ziemi upłynęło dziesięć lat. Po katastrofie rodzinnego Madison na Ziemi Podstawowej, Joshua zrywa kontakty z Lobsangiem i Korporacją Blacka. Osiada na jednej z dalekich, zachodnich Ziemi, żeni się z Helen, córką pionierów, doczekuje się syna i zostaje wybrany burmistrzem tej małej społeczności. Między ludzkimi koloniami na kolejnych Ziemiach kursują sterowce Korporacji Blacka, przenoszące ludzi i towar. Są dla Długiej Ziemi tym, czym dla Dzikiego Zachodu była kolej.

Jednak Długa Ziemia nie zapomniała o Joshule. W jego życiu ponownie pojawia się Sally Linsay, która wzywa go na pomoc. Trolle, rasa silnych, ale łagodnych stworzeń żyjących na Długiej Ziemi, zaczyna znikać. Sally i Joshua spróbują odkryć przyczynę. W USA do władzy dochodzi prezydent wybrany głosami tych, którzy są fizycznie niezdolni do przekraczania na kolejne ziemie i zamierza spacyfikować niesforne kolonie, wysyłając w...

„Długa wojna” to kontynuacja Długiej Ziemi. Cykl jest efektem współpracy brytyjskiego pisarza fantasy, Terry'ego Pratchetta, znanego głownie z humorystycznego cyklu Świat Dysku oraz autora powieści science fiction, również poddanego brytyjskiej królowej, Stephena Baxtera.

Uwaga, poniższa recenzja zawiera spojlery pierwszego tomu.

Od Dnia Przekroczenia, gdy ludzkość dowiedziała się, że obok nich istnieje potencjalnie nieskończoność alternatywnych Ziemi, dostępnych prawie dla każdego, minęło ćwierć wieku. Od pionierskiej wyprawy Joshuy Valiente i sztucznej inteligencji Lobsanga w głąb Długiej Ziemi upłynęło dziesięć lat. Po katastrofie rodzinnego Madison na Ziemi Podstawowej, Joshua zrywa kontakty z Lobsangiem i Korporacją Blacka. Osiada na jednej z dalekich, zachodnich Ziemi, żeni się z Helen, córką pionierów, doczekuje się syna i zostaje wybrany burmistrzem tej małej społeczności. Między ludzkimi koloniami na kolejnych Ziemiach kursują sterowce Korporacji Blacka, przenoszące ludzi i towar. Są dla Długiej Ziemi tym, czym dla Dzikiego Zachodu była kolej.

Jednak Długa Ziemia nie zapomniała o Joshule. W jego życiu ponownie pojawia się Sally Linsay, która wzywa go na pomoc. Trolle, rasa silnych, ale łagodnych stworzeń żyjących na Długiej Ziemi, zaczyna znikać. Sally i Joshua spróbują odkryć przyczynę. W USA do władzy dochodzi prezydent wybrany głosami tych, którzy są fizycznie niezdolni do przekraczania na kolejne ziemie i zamierza spacyfikować niesforne kolonie, wysyłając w podróż przez Długą Ziemię potężny sterowiec bojowy. Jednocześnie Chińczycy wysyłają ekspedycję naukową, której celem jest dotrzeć dalej niż ktokolwiek wcześniej.

„Długa wojna” ma wiele cech, które sprawiły, że „Długa Ziemia” jest tak ciekawą i oryginalną pozycją. Mamy okazję zobaczyć dalszą kolonizację kolejnych wcieleń Ziemi. Autorzy obficie czerpią z historii amerykańskiego Dzikiego Zachodu, czasem wręcz ocierając się o parodię, jednak nigdy nie przekraczają tej granicy. Mamy więc mentalność pionierów i USA stojące na pozycji niegdysiejszej Wielkiej Brytanii, która pragnie utrzymać władzę nad koloniami. W przeciwieństwie do wielu innych autorów, Pratchett i Baxter nie lekceważą roli ekonomii, wręcz przeciwnie, pokazują jak różnie rozwiązywane są kwestie zaopatrzenia i wymiany handlowej. Na tej podstawie tworzą oryginalne, ale bardzo prawdopodobne koncepcje nowych społeczeństw.

Kolonizacja Długiej Ziemi to coś pomiędzy Dzikim Zachodem i kolonizacją kosmosu. Pionierzy mieszkają na nowych światach, ale wszystkie są dość podobne do naszego, a dostać się można na nie minimalnym kosztem. Zresztą ludzkość nie porzuca marzeń o kosmosie. Dawne NASA tworzy swój ośrodek badawczy w sąsiedztwie świata, w którym Ziemia została zniszczona, co umożliwia wejście w przestrzeń kosmiczną bez kosztownego pokonywania ziemskiej grawitacji.

„Długa Ziemia” była pojedynczym projektem. Autorzy chyba nie do końca wiedzieli, czy seria się przyjmie, więc stworzyli zamknięty produkt, który jednak można było rozwinąć. Przy lekturze „Długiej wojny” nietrudno dostrzec, że pisarze od początku mieli w zamyśle cały cykl. W drugim tomie część epizodycznych postaci z pierwszej części dostaje własne wątki. O ile pierwsza część skupiała się na dwóch-trzech głównych wątkach, to w drugiej mamy do czynienia z cała masą wątków pobocznych, które póki co mogą wprowadzać pewne zamieszanie, ale bez wątpienia posłużą do czegoś w kolejnych częściach.

Pratchett i Baxter stworzyli jedną z oryginalniejszych wizji sf ostatnich lat. A w przeciwieństwie do wielu hermetycznych powieści "hard sf" ich działo czyta się łatwo i przyjemnie. Jego lekkość jest jednak zwodnicza, bo ta historia kryje w sobie więcej niż widać na pierwszy rzut oka.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2479)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2461
jatymyoni | 2018-09-01
Przeczytana: sierpień 2018

Drugi tom „Długa wojna” tyle tylko, że nie ma wojny. Tom o wiele słabszy i wieje nudą. Ludzie zasiedlają kolejne równoległe świat i zaczynają żyć własnym życiem. Tyle tylko, że Stany Zjednoczone muszą zaznaczyć swoją dominującą pozycję na każdym ze światów. W powieści istnieją tylko wielkie Stany Zjednoczone i Chiny. Tylko te państwa się liczą i tylko one podbijają kolejne ziemie. Mamy przegląd różnych światów z odmiennymi ewolucjami, gdzie naczelne miejsce zajmują inne istoty. Ciekawe, że wszystkie mówią po angielsku. Trolle, najtańsza siła robocza, przez głupotę ludzi uciekają, Jeden z wątków ma zadbać o to by Trolle wróciły. Duża liczba mieszających się wątków, które ani nie są ciekawe, ani dowcipne i tak naprawdę nic nowego nie wnoszą. Ni z gruszki, ni z pietruszki , bez związku z akcją pojawiają się zarzuty dotyczące Kościoła katolickiego, Watykanu i Papieża. Miałam wrażenie, że autorzy ciągną tą książkę trochę na siłę.
Mocno się zawiodłam.

książek: 3786
BagatElka | 2016-02-16
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2016

Gadanie,gadanie i przekraczanie. Pseudofilozoficzne rozmówki,polityczna propaganda i pospolite przynudzanie - i to ma być książka fantastyczna?
Nigdy nie czytałam żadnej książki Pratchetta ani Baxtera i wcale nie żałuję.
Za co te wszystkie nagrody,popularność itp?
Spodziewałam się,że skoro dwie sławy pisarskie wzięły się do pracy to wyjdzie arcydzieło a mnie podczas czytania wbije w fotel.
Przeciwnie- musiałam się pilnować aby ze wspomnianego fotela nie spaść bo zasypiałam podczas czytania.
Bohaterowie to nudne ludziki i nieludzki człowiek czyli Lobsang,któremu się nudziło więc skombinował sobie lalkę Barbie ,a przepraszam ,siostrę Agnes.
Trolle,elfy,sterowce i odkrywanie nowych Ameryk - to wszystko powinno aż iskrzyć od humoru,pobudzać wyobraźnię.
Powinno ale mnie tylko usypiało.
Czeka mnie jeszcze Długa Droga przez mękę i nie dane mi jest przekraczanie na skróty jak to robi Sally,muszę za krokiem krok i strona za stroną,tom za tomem,wlec się z całą bandą nudziarzy.

książek: 3185
filozof | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane

Jakoś tak nie wciągnęła mnie.Jakoś tak to nie było to o czym myślałem,że będzie.
Książka miała potencjał,który został niestety zmarnowany.
A szkoda,bo te wszystkie patetyczne słowa,jakoś mnie nie wciągnęły.
Akcja ? Cóż,czasem było o co się zahaczyć.Ale w większości to to nic ciekawego.
Te wszystkie stwory,trolle i inne.Owszem lubię o nich czytać,ale wtedy gdy są fajne opisane.
Książka nie podobała mi się.

książek: 850
Thomas886 | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Druga część cyklu z Joshuą Valiente, który obecnie poślubił Helen, ma syna i stateczny tryb życia na równoległej Ziemi Zachodniej.
Gdy pojawia się po raz kolejny Sally z propozycją wyprawy w Długą Ziemię, by znów ratować świat, Joshua decyduje się zabrać także swoją rodzinę.

Rząd USA wysyła żołnierzy na zamieszkane Zachodnie Światy, by sprowadzić kroczących z powrotem na Podstawową, lecz ludzie się na to nie godzą.
W tym samym czasie chiński rząd wysyła swoje sterowce na Wschodnie Ziemie, by poszerzyć horyzonty.

Co z tego wyniknie? Czy szykuje się wojna światów?

książek: 2708
Bacha85 | 2014-04-03
Przeczytana: marzec 2014

Druga po Długiej Ziemi opowieść, której akcja dzieje się w wykorcznych ziemiach. O ile tom pierwszy zachwycił pomysłem i oczarował świeżością, o tyle ta powieść wydała mi się nieco monotonna. Rozmaite wątki są strasznie rozstrzelone i toczą się, co by się toczyć. Ciężko mi było dociec do czego zmierza fabuła, gdzie w tym wszystkim jest ta Długa Wojna? Chyba oczekiwałam po niej więcej, stąd też lekkie rozczarowanie. Nie jest to jednak zła książka, porusza sporo ważnych tematów i zmusza do myślenia, choć może zabrakło mi nieco absurdalnego humoru Pratchetta i satyry, do których przywykłam w Świecie Dysku? Nie udało mi się zmusić do recenzji, nieco brakło mi słów, by napisać, jakie wywarła na mnie wrażenie.

książek: 475
Guzu | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 04 kwietnia 2014

Pierwsze co przychodzi na myśl po przeczytaniu "Długiej Wojny"? To poczucie, że jej autorzy jej nie przeczytali. Później nie można pozbyć się wrażenia, że została napisana wyłącznie dla pieniędzy i w pośpiechu oraz jako stworzenie furtki do kolejnej części (Długi Mars). Pomimo tytułu mało w niej wojny za to dużo gadania o przeszłości. Tytuł "Długi Wstęp" byłby bardziej na miejscu... Zbyt dużo wątków jak na jedna książkę i nieciekawe, wręcz infantylne ich rozwiązanie. Bardzo rozczarowujący tytuł.

książek: 4176
eR_ | 2015-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2015

Długa wojna jest do pewnego stopnia rozczarowująca. Przede wszystkim przypomina swoją poprzedniczkę: akcja budowana jest wokół wypraw przez ciąg alternatywnych światów.Wypraw jest więcej, ich cele są różne, ale realizują podobny schemat: załoga sterowca przekracza kolejne Ziemie, napotyka czasem jakieś cywilizacje, założone przez pionierów lub inne rasy. Wielokrotne powtórzenie motywu z pierwszej powieści staje się już nieco nużące.

książek: 401
astaldohil | 2014-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Szczerze mówiąc, miałem w ogóle nie zabierać się za kontynuację "Długiej ziemi", bowiem pierwsza część, poza kilkoma świeżymi pomysłami - a zasadniczo, poza głównym założeniem, iż, "co krok" obok naszej rzeczywistości, znajduje się alternatywna Ziemia, i pewnego dnia (prawie) każdy zyskuje możliwość swobodnego przemieszczania się pomiędzy tymi różnymi wariantami - nie niosła nic szczególnie odkrywczego, ani specjalnie interesującego.

Wiele rzeczy zawiodło, i zawodzi dalej w kontynuacji. "Długa wojna" pozbawiona jest już swoistego elementu zaskoczenia, a na dokładkę niemal w ogóle nie wykorzystuje potencjału, który współtwórcy powieści dla siebie przygotowali - miliony alternatywnych rzeczywistości, to w końcu samograj - i który kompletnie zniweczyli. Inwencji tu za grosz, a pomysły na dwie, czy trzy nowe rozumne rasy, które "trafiły się" pośród tych milionów możliwych wariantów rzeczywistości, budzą dosłownie politowanie. Nie będę tu zdradzał szczegółów, nie chcąc popsuć tej...

książek: 229
Robevil | 2014-12-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Głębokie rozczarowanie-pierwszy tom zapowiadał się całkiem nieźle i w skrytości ducha liczyłem na rowinięcie -zamiast pięknego SF dostajemy polityczny chłam, obsadzony w światch alternatywnych dodatkowo, żeby dobić czytelnika otrzymujemy jeszcze mordy na tle rasowym, ksenofobizm w czystej postaci i głupotę.
Jakbym gazete czytał.
Jak dla mnie -jest to pierwszy w życiu nieprzyjmowalny Prachet-jedynym usprawiedliwieniem moze być wiek i choroba autora, ale co w takim razie robił Baxter?
Osobiście nędza,nędza,nędza-moge polecić przeczytanie poprzedniego tomu natomiast ten głęboko odradzam.
Zdecydowanie na minus

książek: 1626
Marcin | 2016-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2016

Długa Ziemia po raz drugi i po raz drugi jest to dłuuuugie czytanie. A książka przecież wcale taka długa nie jest (standardowe 400 stron), mimo to czytałem i męczyłem ją z miesiąc! Podobna sytuacja jak w pierwszym tomie: rewelacyjny pomysł ale słabsze wykonanie. Tam jednak wszystko było świeże, tutaj to już powtórka z rozrywki. To chyba bardziej dzieło Baxtera, a Pratchett mam wrażenie jest tu na doczepkę, ot żeby nazwiskiem przyciągnąć więcej czytelników (w końcu ilu z was sięgnęłoby po tę serię gdyby nie bykiem napisane na okładce magiczne nazwisko PRATCHETT?) W istocie książka wystawia na próbę nie tylko czytelników Pratchetta (tego charakterystycznego humoru tu jak na lekarstwo), ale i zatwardziałych fanów hard SF. Jest tu co prawda miejsce na parę ciekawych rozważań na temat ludzkości, cywilizacji i tego jakie konsekwencje niesie ze sobą istnienie nieskończonego pasa równoległych Ziem (a co by było gdyby taka Długa Ziemia naprawdę istniała obok nas? nie jest to przecież...

zobacz kolejne z 2469 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Podejrzewamy, że spora część z Was spędzi najbliższy weekend z literackim odkryciem ostatnich dni, czyli z DecoMorreno. Ci z Was, którzy jednak nie przepadają za jego gęstą, mroczną i gorzką prozą, z pewnością polecą nam i innym użytkownikom serwisu coś może nie lżejszego, ale w innym guście. Zobaczcie też, co będzie czytać zespół LC.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd