Wszystko, co lśni

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,35 (1089 ocen i 221 opinii) Zobacz oceny
10
94
9
167
8
282
7
268
6
162
5
51
4
31
3
19
2
8
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Luminaries
data wydania
ISBN
9788308054185
liczba stron
936
język
polski
dodała
joly_fh

Najdłuższa w historii książka nagrodzona Bookerem i najmłodsza laureatka tej nagrody! Lata 60. XIX wieku, Nowa Zelandia. Na wyspie wybucha gorączka złota. Szkot Walter Moody to jeden z tych śmiałków, którzy przybywają do miasta Hokitika skuszeni wizją bogactwa. Tuż po zejściu na ląd jest świadkiem dziwnego zgromadzenia. Dwunastu mężczyzn spotyka się w tajemnicy w palarni jednego z hoteli, by...

Najdłuższa w historii książka nagrodzona Bookerem i najmłodsza laureatka tej nagrody!

Lata 60. XIX wieku, Nowa Zelandia. Na wyspie wybucha gorączka złota. Szkot Walter Moody to jeden z tych śmiałków, którzy przybywają do miasta Hokitika skuszeni wizją bogactwa. Tuż po zejściu na ląd jest świadkiem dziwnego zgromadzenia. Dwunastu mężczyzn spotyka się w tajemnicy w palarni jednego z hoteli, by przedyskutować sprawę serii niewyjaśnionych zdarzeń. Kilka dni wcześniej bez śladu zaginął pewien młody bogacz, który zamieniał w złoto wszystko, czego się tknął. Na drodze prowadzącej do Hokitika znaleziono nieprzytomną prostytutkę, która próbowała odebrać sobie życie. A w chacie poszukiwacza złota, który zapił się na śmierć, niespodziewanie znaleziono wielką fortunę...

Wkrótce okaże się, że losy wszystkich mężczyzn, biorących udział w sekretnej naradzie, są ze sobą w dziwny sposób powiązane. Każdy z nich ma swoją opowieść, swoje grzechy i sekrety. Każdy z nich przybył do Nowej Zelandii z innego zakątka globu, aby zdobyć fortunę. Złoto jednak ma to do siebie, że zawsze jest go za mało.

Wszystko, co lśni to epicka opowieść z czasów gorączki złota w Nowej Zelandii – o poszukiwaniu szczęścia, marzeniach i przeznaczeniu zapisanym w gwiazdach. Jest to także popis ogromnego talentu Eleanor Catton. Młoda pisarka niczym zegarmistrz stworzyła ze swej książki doskonale działający mechanizm, w którym każda z kilkudziesięciu postaci ma swoje miejsce i zadanie do wykonania. Mistrzowsko połączyła wątki historyczne i sensacyjne, przygodę rodem z Dzikiego Zachodu i kryminalną zagadkę. Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko! Wszelkie laury i pochwały, jakie spływają na pisarkę, są w pełni zasłużone, a porównania choćby do Imienia róży wcale nie przesadzone.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3471

A pewnie, że lśni!

Jakimiż superlatywami promowano opasłą powieść Eleanor Catton „Wszystko, co lśni” (Nagroda Bookera 2013)! A to, że młoda, a tak pisarsko zdolna autorka, a że misterna konstrukcja utworu, a że stylistycznie ciekawie napisana, a że fabuła wciąga niesamowicie, a że wiedza astrologiczna, a że gra konwencjami... Mnożyć można długo. I aż zaskakujące, że gdy od tego odjąć promocyjne uniesienie, to naprawdę zostanie dobra powieść.

Walter Moody, 28-letni kawaler, po tajemniczej rodzinnej awanturze przybywa pod przybranym nazwiskiem do miasteczka Hokitika na Wyspie Południowej w Nowej Zelandii, by zakosztować samodzielnego życia poszukiwacza złota. Jest oczywiście przekonany, że cel osiągnie, ale na wszelki wypadek nie planuje złotodajnych zbiorów od zaraz. Wygląda na to, że ten zew złotej żyły dopiero musi poczuć. Zbyt jest elegancki, ułożony, lekko naiwny. To taki kurtuazyjny młody dżentelmen, trochę zdystansowany, choć właśnie przeżył coś wstrząsającego. Nie ma zielonego pojęcia, że, wchodząc do palarni hotelu dla uspokojenia skołatanych nerwów maleńkim alkoholowym koktajlem, wkroczy w sam środek niezwykle frapującej historii zagadkowego zaginięcia, zagadkowej próby samobójstwa i zagadkowego zgonu.

Nie tylko on, czytelnik również, a także zgromadzeni w hotelowej palarni mężczyźni, będą się wspólnie zastanawiać, co się - u licha - wydarzyło? Dlaczego hołubiona przez wszystkich, uzależniona od opium miejscowa prostytutka, panna Anna Wetherell, wypaliła tyle, że znalezioną ją...

Jakimiż superlatywami promowano opasłą powieść Eleanor Catton „Wszystko, co lśni” (Nagroda Bookera 2013)! A to, że młoda, a tak pisarsko zdolna autorka, a że misterna konstrukcja utworu, a że stylistycznie ciekawie napisana, a że fabuła wciąga niesamowicie, a że wiedza astrologiczna, a że gra konwencjami... Mnożyć można długo. I aż zaskakujące, że gdy od tego odjąć promocyjne uniesienie, to naprawdę zostanie dobra powieść.

Walter Moody, 28-letni kawaler, po tajemniczej rodzinnej awanturze przybywa pod przybranym nazwiskiem do miasteczka Hokitika na Wyspie Południowej w Nowej Zelandii, by zakosztować samodzielnego życia poszukiwacza złota. Jest oczywiście przekonany, że cel osiągnie, ale na wszelki wypadek nie planuje złotodajnych zbiorów od zaraz. Wygląda na to, że ten zew złotej żyły dopiero musi poczuć. Zbyt jest elegancki, ułożony, lekko naiwny. To taki kurtuazyjny młody dżentelmen, trochę zdystansowany, choć właśnie przeżył coś wstrząsającego. Nie ma zielonego pojęcia, że, wchodząc do palarni hotelu dla uspokojenia skołatanych nerwów maleńkim alkoholowym koktajlem, wkroczy w sam środek niezwykle frapującej historii zagadkowego zaginięcia, zagadkowej próby samobójstwa i zagadkowego zgonu.

Nie tylko on, czytelnik również, a także zgromadzeni w hotelowej palarni mężczyźni, będą się wspólnie zastanawiać, co się - u licha - wydarzyło? Dlaczego hołubiona przez wszystkich, uzależniona od opium miejscowa prostytutka, panna Anna Wetherell, wypaliła tyle, że znalezioną ją półmartwą w miejscu, w którym w ogóle nie powinno jej być? A Crosbie Wells, samotnie zamieszkujący opuszczoną działkę, zapił się na śmierć tak po prostu? A co ze znalezionym po jego śmierci ukrytym w domu skarbem? Gdzie podział się „złoty chłopak” Emery Staines? Czy w ogóle żyje?

Zagadki i tajemnice rozsadzają małe Hokitika. Na horyzoncie pojawią się więc jeszcze kolejni znaczący bohaterowie: polityk Alistair Lauderback, żeglarz handlowiec Francis Carver, burdelmama spirytystka Lydia (Wells) Carver. Wielu bohaterów jest w świecie Eleanor Catton, niemal można się pogubić. Autorka jest skrupulatna, każdego niemal chce zaprezentować i drobiazgowo opisać na wzór XIX-wiecznych powieści. Taka narracja powoduje czasem lekkie zniecierpliwienie, bo zdarzenia wciągają, a są na tyle nieoczywiste (czasem takie już pozostaną), że chciałoby się w końcu dowiedzieć, co dalej i co dalej. To narracyjne zawieszanie akcji ma jednocześnie swoisty urok, bo powieść jest stylistycznie bardzo dobra. Język ma lekki, nieco wystylizowany. Można sobie czasem westchnąć: ach! jak ona pięknie opisuje!

Powieść jest niezwykle obszerna: ma ponad 900 stron. Gdy Walter Moody na pierwszej stronie wejdzie do palarni w hotelu Korona, to wyjdzie z niej dopiero w połowie książki, gdy skończy się pierwsza z dwunastu jej części. W tym czasie upłynie tak naprawdę może tylko kilka godzin, ale mężczyźni zgromadzeni w sali zdążą przedstawić swoje opowieści, mające rzucić światło na tajemnicze zdarzenia. Nad nimi czuwa narrator, by przypominać czytelnikowi, że to tylko opowieści bohaterów, a oni nie muszą być absolutnie szczerzy czy w pełni świadomi zdarzeń wokół siebie. Ba! jeden nawet nie w pełni rozumie język, którym wszyscy inni się posługują. To zrozumiałe, że autorce nie zależy na pełnym rozjaśnieniu opisywanej historii. Wprowadza bowiem w układ fabularny (jak i kompozycyjny) porządek astrologiczny, który w jakimś sensie decyduje o tym, co człowiekowi się przydarza i raczej nie wpływa na pełną kontrolę zdarzeń.

Ciekawa ta opowieść, naprawdę wciągająca. Niesamowita jest sieć powiązań między postaciami, tworząca bardzo bogate tło. Oprócz kryminalnego śledztwa rozpisanego na kilka głosów mamy i historię miłosną, oprócz świata stworzonego wokół złota (np. mechanizmów jego pozyskiwania, skupowania), zarysowany problem kwestii kolonialnych (kolonializm brytyjski). Wśród bohaterów są Nowozelandczycy, Brytyjczycy i Chińczycy. Niektórzy marzą o władzy, inni o zemście. Wszyscy popełniają błędy. Niektórzy próbują je naprawić.

Polecam!

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4948)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 894
Alicja | 2015-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2015

Przerażenie na widok objętości książki (ponad 900 stron), oraz jej odczuwalny ciężar w rękach podczas czytania w pełni został zrekompensowany jej zawartością.Kapitalna lektura!!. Z ogromnym żalem skonstatowałam, że niestety dobiegłam do jej końca, a chciałoby się więcej. Pełny szacun dla tak młodej autorki za kreatywność, pomysłowość i stworzenie dzieła, przy którym naprawdę nie można się nudzić,a wręcz przeciwnie trzyma w napięciu do samego końca. Sama konstrukcja książki jest niespotykana, bowiem składa się z 12 części z malejącą ilością stron w miarę posuwania się do przodu (1 część liczy 423 strony, a ostatnia tylko 2) wzbogacone pozycjami gwiazd i planet.
Początek dosyć mroczny i tajemniczy, w którym Eleanor Catton bardzo dokładnie kreśli sylwetki występujących postaci,ze szczegółowym opisem wyglądu zewnętrznego, bogatym portretem psychologicznym, z uwzględnieniem sposobów zachowania i nastrojów w różnych sytuacjach. Każda z występujących osób próbuje uciec od swojej...

książek: 6496
allison | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 17 listopada 2014

Rozłożyłam sobie czytanie tej książki na dwa tygodnie, gdyż chciałam jak najdłużej sycić się lekturą. A jest czym, gdyż interesująca jest i treść, i forma!

Przede wszystkim uwagę zwraca wciągająca fabuła, pełna tajemnic, niedomówień, domysłów. Prawdę o poszczególnych bohaterach i ich wzajemnych związkach poznajemy stopniowo - autorka w wyrafinowany sposób dawkuje czytelnikowi te informacje, wystawiając jego cierpliwość na próbę.
Im dalej, tym bardziej gorąco i ekscytująco, a pod koniec okazuje się, że nasze początkowe zdanie o różnych postaciach musimy przewartościować.

Na uwagę na pewno zasługują portrety bohaterów. Śledzimy ich bieżące losy i kluczowe zdarzenia z przeszłości. Kreacje są bardzo dopracowane - autorka stworzyła mistrzowskie kreacje, pełne szczegółów, na które warto zwracać uwagę, gdyż przydają się w rozszyfrowywaniu zawiłej fabuły.

Plusem jest też interesująca budowa - wzorem faz księżyca zmieniają się proporcje między rozmiarami treści rozdziałów i ich...

książek: 0
| 2015-01-01

Eleanor Catton zabiera nas na złotodajne epickie pola. To nic, że ten objętościowo olbrzym odznacza się odciskami na kolanach, a ręce tracą czucie. To przede wszystkim ponad 900 stron rozpasania, misternie tkanej nieprzewidywalnej historii i zaskakujących wątków.
Spiętrzenie akcji i nagromadzenie postaci powoduje, że z utęsknieniem wypatrywać można choćby maleńkiego opisu przyrody, dla krótkiej przerwy, złapania oddechu i ukojenia emocji. Lecz nie, Catton gna nas bezlitośnie przez tę układankę dokładając co rusz nowe klocki by za chwilę ukryć inne zostawiając czytelnika z otwartymi pytaniami. Pędzi jak rwący strumień wchłaniający po drodze cieńsze strużki intryg, porywa, tłamsi, wypluwa z toni i mknie dalej, zostawiając nas osłupiałych na piaszczystej łasze.
A wszystko wokół prawdy, którą posiada każdy z nas, kształtując ją według własnej woli, dozując innym po trochu i w wersji jaką sami wybierzemy. Bo prawda nigdy nie jest jedna.

"Próbuję się zdecydować, czy mówić całą...

książek: 1284
joaśka | 2015-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2015

Jak śmiesz Joaśka podnosić swoją rękę na książkę nagrodzoną Bookerem?! Ano śmiem. Książki, jak widać, nie dokończyłam. Jestem po trochę usprawiedliwiona, bo to opasłe tomiszcze i ręce bolą ;) Nie wiem co napisać. O, już wiem: doceniam tytaniczną pracę autorki, wkład w zbudowanie historii i charakterystykę bohaterów, staranność o szczegóły historyczne. Mnie ta historia po prostu znudziła. Mimo starań nie byłam w stanie zanurzyć się w opowieść i popłynąc. Sama żałuję, gdyż widzę, że inni Czytelnicy są z książki bardzo zadowoleni. MOże po prostu nie mogę wypożyczać/kupować książek dłuższych niż 200 stron?

książek: 2571
VenusInFur | 2015-02-23
Przeczytana: 22 lutego 2015

„Gry z popkulturą”


Imponujące dzieło młodej Eleanor Catton wzbudziło we mnie równie imponujący wachlarz odczuć. Z jednej strony, jestem urzeczona precyzją, z jaką została skomplikowana fabuła, z drugiej jednak odnoszę wrażenie, że „Wszystko, co lśni” to TYLKO dobra historia w duchu wiktoriańskim.

Catton wydaje się być naprawdę obiecującym talentem. Młoda, niepozorna kobieta, która na dodatek posiada wszelkie predyspozycje po temu, by tworzyć typowo „męską” literaturę zasługuje na słowa uznania. „Wszystko, co lśni” zamyka się wokół burzliwych wydarzeń związanych z legendarną gorączką złota. Mamy tu więc plejadę najróżniejszych charakterów, tygiel kulturowy to dobre wyrażenie na określenie społeczności mieściny Hokitika zagubionej gdzieś na odludnej, nowozelandzkiej ziemi. Całą powieść przenika osobliwa aura tajemnicy, generowana nie tylko przez dziką przestrzeń, gdzie złoto miesza się z piaskiem, ale przez wydawać by się mogło przypadkowe koneksje pomiędzy osobami tego...

książek: 861
Kasia | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 listopada 2014

Wszystko, co lśni to bardzo obszerna książka:):):). Wydarzenia w niej opisane przypadają na lata 60-te XIX wieku, w czasie gorączki złota w Nowej Zelandii. Wątków jest w niej bardzo dużo, tak samo jak postaci. Każdy rozdział autorka rozpoczyna krótkim opisem, co sprawia, że czytelnik nie gubi się w mnogości wydarzeń i zawsze może wrócić do zapomnianej sceny. 2/3 książki to powolna opowieść o ludziach, ich historii i wydarzeniach z przeszłości. Akcja przyspiesza gdzieś na 200 stron przed końcem. Jednak książkę tę czyta się z taką ciekawością, że żadne opisy nie są zbyt nudne. Mamy tu trochę sensacji, trochę historii i oczywiście przygodę. Zabawa zapewniona. Polecam.

książek: 403
Dia | 2016-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2016

Wszystko, co lśni –najdłuższa książka, która została nagrodzona Bookerem i jednoczesne Eleanor Catton jest najmłodszą laureatką tej nagrody. Nowa Zelandia czasy poszukiwania złota, młody Walter Moody przyjeżdza wzbogacić się na jako jeden z poszukiwaczy złota. Na samym początku swojej historii trafia do palarni w hotelu gdzie 12 mężczyzn spotkali się aby wyjaśnić pewna sprawę. Sprawę, która będzie „się” rozwiązywała przez ponad 900 stron.
Po tym jak w top 100 w "Lubimy czytać" pojawiają się głównie książki młodzieżowe miłą odmianą jest przeczytać coś, co ma tak ładnie rozrysowaną fabułę, świetny język i nietuzinkowy styl a przy tym jest bardzo wciągającą lekturą. Bardzo, ale to bardzo polecam

książek: 166
Tomek | 2014-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2014

Wraz z ostatnią stroną „Wszystko co lśni” powróciłem z długiej podróży do Nowej Zelandii XIX wieku. Przyznam się, że troszkę mi szkoda. Podróż ta trwała dość długo ponieważ trafiła na czas, kiedy codzienny napięty harmonogram obowiązków uniemożliwiał mi zbyt częste wyskoki do Hokitika. Niemniej, zupełnie nie zamierzając, spowodowało to możliwość delektowania się przez długi czas atmosferą tamtego miejsca i historią tej niesamowitej i niezmiernie ciekawej intrygi. Szkoda mi dlatego, że rozciągając w czasie lekturę bardzo zżyłem się z bohaterami długiej opowieści i chętnie pozostałbym z nimi dłużej.
To jedna z tych książek, które absolutnie pozwalają się zapomnieć. Napisana językiem podkreślającym rzeczywistość tamtych czasów przenosiła moją świadomość w gorączkę złota na Antypodach w sposób stuprocentowy. Jeśli czytelniku poszukujesz opowieści nietuzinkowych, historii oderwanych od schematów i opowieści pozwalających Ci się zapomnieć to polecam poszukiwanie złota, palenie opium i...

książek: 0
| 2014-10-30
Przeczytana: 30 października 2014

Zaskakująca,wciągająca i przyciągająca jak magnes.
Przyznaję, zaintrygowała mnie bardzo-te sugestywne opisy przyrody,klimatu,wyraziste postacie,stylizowany język,misternie uknuta intryga;tak,czasami miałam wrażenie,że sama palę opium.Początek nieco zagmatwany,mnogość bohaterów i wydarzeń,skłania do dużego skupienia oraz cierpliwości,ale warto,mimo rozmiarów,zanurzyć się w ten egzotyczno-astrologiczny świat skonstruowany przez autorkę.

książek: 436
Pati_Ka | 2017-10-27
Na półkach: Przeczytane

Eleanor Catton lubi pisać, to widać nie tylko po objętości książki (931 stron):) Styl pisarki jest lekki, prosty, bez zbędnych ozdobników, ale z odpowiednią ilością ironii.
Początkowo, co prawda powieść czyta się trudno, ze względu na wielowątkowość i prawdziwy tłum postaci, które autorka wprowadza na scenę. Służy to jednak w pewnym sensie budowaniu napięcia i wzbudzeniu ciekawości czytelnika.
Z czasem fabuła staje się bardziej przejrzysta, a akcja płynna. Mimo dużej liczby postaci, każda z nich jest solidnie skonstruowana i wyczerpująco przedstawiona.
"Wszystko, co lśni" określana jest często jako powieść przygodowa, ja bym jej tak nie nazwała. Przygód tu niewiele, choć tajemnic sporo.
Książka stanowi natomiast dobry przykład na to, że zdecydowanie bardziej interesujące jest rozwiązywanie zagadek niż samo ich rozwiązanie.
Powieść intrygująca, ale wymagająca skupienia i cierpliwości.

zobacz kolejne z 4938 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Córka bibliotekarki - wywiad z Eleanor Catton

Na światową scenę literacką wdarła się przebojem dzięki opasłej i znakomitej powieści „Wszystko, co lśni” (Nagroda Bookera), w której przygodowo-zagadkowa fabuła łączy się z wysmakowaną formą i która przenosi nas do XIX-wiecznej Nowej Zelandii. Poznaliśmy także jej debiutancką „Próbę” (obie nakładem Wydawnictwa Literackiego), rzecz o obyczajowym skandalu pokazanym przez teatr – a w październiku autorka gościła na krakowskim Festiwalu Conrada.


więcej
Dobrze wyjść z pisarzem: Nagroda Bookera

Fala prasowych informacji i komentarzy odnośnie laureata tegorocznej edycji The Man Booker Prize for Fiction skłoniła mnie do refleksji nad tym, czy prestiż Bookera ma dla mnie znaczenie i dlaczego ma. Przyjrzałam się swoim półkom pod kątem książek uhonorowanych tą Nagrodą. Było naprawdę sporo takich, które wywarły na mnie wielkie wrażenie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd