Księga dziwnych nowych rzeczy

Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,72 (263 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
19
8
59
7
66
6
63
5
31
4
7
3
4
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book of Strange New Things
data wydania
ISBN
9788328014695
liczba stron
608
słowa kluczowe
Tomasz Kłoszewski
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa, frapująca powieść znakomitego pisarza, autora głośnych powieści „Pod skórą” i „Szkarłatny płatek i biały”, w krajach anglosaskich zgodnie uznana za jedną z najlepszych powieści 2014 roku. Peter – niegdyś narkoman i alkoholik – jest pastorem, którego największą radością i życiowym celem jest głoszenie Dobrej Nowiny. Kiedy więc otrzymuje od tajemniczej korporacji USIC propozycję...

Nowa, frapująca powieść znakomitego pisarza, autora głośnych powieści „Pod skórą” i „Szkarłatny płatek i biały”, w krajach anglosaskich zgodnie uznana za jedną z najlepszych powieści 2014 roku.
Peter – niegdyś narkoman i alkoholik – jest pastorem, którego największą radością i życiowym celem jest głoszenie Dobrej Nowiny. Kiedy więc otrzymuje od tajemniczej korporacji USIC propozycję ewangelizacji rdzennych mieszkańców nowo skolonizowanej planety Oaza, nie waha się, choć misja ta oznacza dla niego długą rozłąkę z ukochaną żoną, Beą. Oaza okazuje się tropikalnym pustkowiem, gdzie doba trwa siedemdziesiąt dwie godziny, deszcz spływa z nieba w roztańczonych spiralach, a woda jest zielona i smakuje melonem. Pionierzy z bazy USIC odwiedzają „Miasto Dziwolągów” po to jedynie, by wymienić leki na wytwarzaną przez Oazjan żywność. Rdzenni mieszkańcy planety – pracowite, łagodne i niezwykle kruche istoty – po zniknięciu poprzedniego pastora sami zażądali nowego duchownego, od jego przybycia uzależniając dalsze dostawy żywności dla osadników. Nade wszystko bowiem pragną czytać Biblię – którą nazywają „Księgą Dziwnych Nowych Rzeczy” – i opanować to, co nazywają „techniką Jezusa”. Podczas gdy Peter uczy się żyć pośród nowych parafian, pracując wraz z nimi, poznając ich język i obyczaje, z Ziemi, od jego żony Bei, napływają coraz bardziej niepokojące wieści…

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.grupawydawniczafoksal.pl/ksiazki/ksiega...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1356

Słowo dane. Słowo głoszone

Przepiękna, mądra i pełna, nomen omen, dziwnych i zaskakujących wątków i postaci to książka. Michel Faber kazał długo czekać swoim czytelnikom na ten tytuł. I dobrze. Bowiem „Księga…” jest bezmiar przez autora dopieszczona: i językowo, i konceptualnie, i fabularnie (choć już w świetnym „Szkarłatnym płatku i białym” mistrzowsko snuł intrygę). I tylko z pozoru, opowieść tego holendersko-australijsko-szkockiego pisarza, wydaje się być ździebko szalona i… „kosmiczna”, bo to przecież wspaniała i klasyczna opowieść o całkiem ziemskich i uniwersalnych wartościach, takich jak: miłość, wiara, zaufanie i oddanie. Opowieść rozdzierająca serce, smutna i przejmująca. Wielowątkowa i otwarta na interpretacje, której zakończenie wbija fotel i dość radykalnie wskazuje, nam ludziom, miejsce w szeregu bytów.

Peter jest trzydziestokilkuletnim pastorem (niegdyś bumelant, złodziej i narkoman), którego celem jest głoszenie Dobrej Nowiny i praca misjonarska. Peter, mimo tego, że jest beznadziejnie zakochany w swojej żonie Bei, decyduje się być apostołem wiary chrześcijańskiej na odległej, skolonizowanej planecie, którą kontroluje tajemnicza korporacja USIC. Jednak autochtoni zasadniczo różnią się od ludzi i zdecydowanie nie są antropomorficzni. Za to są bardzo delikatni, potrafią z tajemniczych białych kwiatów zrobić na naprawdę wszystko (nawet mięso kurczaka!) oraz bardzo pragną opanować to, co nazywają „techniką Jezusa”. Peterowi wydaje się więc, że trafił na wyjątkowo podatny grunt i w końcu...

Przepiękna, mądra i pełna, nomen omen, dziwnych i zaskakujących wątków i postaci to książka. Michel Faber kazał długo czekać swoim czytelnikom na ten tytuł. I dobrze. Bowiem „Księga…” jest bezmiar przez autora dopieszczona: i językowo, i konceptualnie, i fabularnie (choć już w świetnym „Szkarłatnym płatku i białym” mistrzowsko snuł intrygę). I tylko z pozoru, opowieść tego holendersko-australijsko-szkockiego pisarza, wydaje się być ździebko szalona i… „kosmiczna”, bo to przecież wspaniała i klasyczna opowieść o całkiem ziemskich i uniwersalnych wartościach, takich jak: miłość, wiara, zaufanie i oddanie. Opowieść rozdzierająca serce, smutna i przejmująca. Wielowątkowa i otwarta na interpretacje, której zakończenie wbija fotel i dość radykalnie wskazuje, nam ludziom, miejsce w szeregu bytów.

Peter jest trzydziestokilkuletnim pastorem (niegdyś bumelant, złodziej i narkoman), którego celem jest głoszenie Dobrej Nowiny i praca misjonarska. Peter, mimo tego, że jest beznadziejnie zakochany w swojej żonie Bei, decyduje się być apostołem wiary chrześcijańskiej na odległej, skolonizowanej planecie, którą kontroluje tajemnicza korporacja USIC. Jednak autochtoni zasadniczo różnią się od ludzi i zdecydowanie nie są antropomorficzni. Za to są bardzo delikatni, potrafią z tajemniczych białych kwiatów zrobić na naprawdę wszystko (nawet mięso kurczaka!) oraz bardzo pragną opanować to, co nazywają „techniką Jezusa”. Peterowi wydaje się więc, że trafił na wyjątkowo podatny grunt i w końcu może odwdzięczyć się Bogu za dobroć, którą ten okazał mu w najmniej spodziewanym momencie. I mimo, że Oaza jest planetą trudną do życia i eksploracji – pastor czuje, że oto trafiła mu się wyjątkowa szansa.

Jednak jest i druga strona medalu. Na ziemi bowiem, Peter pozostawił ukochaną żonę Beę – za którą bardzo tęskni. I mimo, że komunikuje się z nią dość regularnie za pomocą prymitywnego urządzenia udostępnionego przez korporację, to dystans emocjonalny między, niegdyś tak bliskimi sobie osobami, z dnia na dzień coraz bardziej rośnie. Sprawy nie ułatwia fakt, że pozostająca na Ziemi Bea śle wyjątkowo niepokojące informacje o katastrofach i kataklizmach, które niszczą i ścierają w proch naszą planetę.

„Księga dziwnych nowych rzeczy” to przykład wielkiej literatury, która nie boi się sięgać po najbardziej kluczowe i elementarne egzystencjalne kwestie. I choć autor kilkakrotnie podkreślał w wywiadach, że ta książka stanowi pożegnanie z czytelnikami, trzymam mocno kciuki, żeby tak się jednak nie stało. Powieść ta, co warto zaakcentować, jest hołdem dla przedwcześnie zmarłej żony Fabera. I wybaczcie egzaltacje – ale trudno o lepszy, doskonalszy pomnik pamięci.

Wyjątkowa, wybitna, warta uwagi. Dużo emocji i przymiotników, ale zasłużenie.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (927)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2331

"Świat zmienia się za szybko. Wystarczy spuścić coś z oka, a za moment już tego nie ma."

Czasem mam dylemat, czy czytać książki dobre, a nawet wybitne, które jednak straszliwie mnie przygnębiają? Więcej wtedy zyskam, czy więcej stracę?

Najnowsza powieść Fabera jest znakomita, nie tylko ze względu na wspaniały styl, jego lekkość i płynność, ale także wyjątkową i mądrą tematykę. Poprzez historię pastora, który wyrusza na misję na obcą planetę, Faber ukazuje nam wagę tolerancji wobec "obcych", szacunku wobec wszelkiej inności, a także potęgę wiary. Pokazuje również znaczenie poświęcenia, bo przecież Peter nie wie, czy przeżyje, nie wie, czy wróci do ukochanej żony, nie wie, jak skończy się ich rozłąka...

Można się też zastanawiać, czy Peter dla dobra "obcych" nie poświęcił swojej żony i jej dobra. Czy to wszystko, co się wydarzyło, nie jest jego winą? Winą - czy może wolą Boga? A może nieszczęśliwym przypadkiem? Bo przecież coś tak strasznego i okrutnego nie mogłoby być wolą...

książek: 328
Finkla | 2018-10-31
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 28 października 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pastor zostaje wysłany na obcą planetę, aby tam nawracać obcy, słabo rozwinięty technologicznie naród. Jak się okazuje, praca duszpasterska idzie jak z płatka — obca rasa wręcz błaga o czytanie Biblii. Błyskawicznie budują kościół. To rozłąka z żoną stanowi dla bohatera najpoważniejszy problem.

Często miałam problem z zawieszeniem niewiary — świat wydaje się niemożliwy biologicznie. Woda łamie prawa fizyki (już pal licho, że smakuje melonem), deszcz pada regularnie, co kilka godzin (ale błyskawicznie wsiąka w ziemię, nie ma żadnych naturalnych akwenów. Skąd więc bierze się w atmosferze?), ekosystem składa się z trzech gatunków na krzyż... Aborygeni z grubsza humanoidalni, ale dzieci wyskakują im z głowy. Czyli mózgi mają gdzieś w brzuchach? Do tego tubylcy są niesamowicie szlachetni, dobrzy, uprzejmi... Miejscowa flora (jeden gatunek) nieszkodliwa dla ludzi i można z niej robić prawie wszystko: od namiastek mięsa do słodyczy. No, to całość wygląda zbyt pięknie, żeby mogła być...

książek: 0
| 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016

Jeśli ktoś poszukuje oczarowań jak w "Szkarłatnym płatku i białym", tu się zawiedzie. Obydwie te powieści Fabera należy oddzielić grubą kreską, bo "Księga Dziwnych Nowych Rzeczy" - opowieść o galaktycznej ewangelizacji, pozbawiona jest szalonej akcji i wyrazistości, sama w sobie dziwna, nostalgiczna i na przekór szufladkom, do których chce się ją usilnie wtłoczyć, całkiem nie pasuje do każdej z nich. Chociaż, czy to ma jakieś znaczenie? Nawet wątek fantastyczny? To, że rzecz dzieje się na planecie miliony lat świetlnych od Ziemi, eksplorowanej przez tajemniczą organizację z nadzieją na przyjęcie ludzi, pełni rolę raczej tła dla istoty fabuły. Gdzie indziej odnajdzie się taką wyalienowaną społeczność, i samych pracowników i plemię tubylców Oazjan, bo nie na Ziemi pogrążającej się w koszmarnych katastrofach. Tu cywilizacja, rozwój społeczny czy techniczny nie istnieją, również w ziemskim znaczeniu, a chrześcijańska ewangelizacja, słowa i nadzieja płynące z Biblii, mają inne,...

książek: 911
Elżbieta | 2016-08-12
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

Absolutnie niezwykła,pięknie napisana ksiażka.Rozpoczynając jej czytanie miałam mgliste pojęcie o czym ona będzie, i to dobrze, bo przez zaskoczenie efekt oszołomienia nią został zwielokrotniony.Jestem przekonana,że każdy kto ją przeczyta odnajdzie w tej cudownej książce coś innego,tak jak zawsze jest ze wszystkimi mądrymi powieściami skłaniającymi do przemyśleń i refleksji nad kondycją naszego świata.Dla mnie jest to przede wszystkim książka o miłości: o miłości człowieka do Boga,do kobiety,do ludzi,do kota ( czytaj zwierząt) i do wszelkich istot żyjących we wszechświecie.Odczytałam też tę książkę jako przestrogę dla ludzi,żeby się nie łudzili,że jak doszczętnie złupią i zniszczą naszą Ziemię to sobie znajdą nową.Nie znajdą! ( chociaż w tej książce niby znaleźli,ale w żadnej mierze nie dorównywała ona pięknu naszej planety) Stwórca wszechświata w swej absolutnej mądrości i przezorności zadbał o to,żeby planety z jakimikolwiek formami życia znajdowały się od siebie w tak...

książek: 2620
VenusInFur | 2016-02-10
Przeczytana: 09 lutego 2016

„Przypowieść z gwiazd”

„Księga dziwnych nowych rzeczy” doskonałego pisarza Michela Fabera to genialna i niepokojąca zarazem powieść sci-fi oparta na idei wiary i odkupienia, powieść, w której eschatologiczny wymiar religii i apokalipsa dokonały naturalnego dopasowania. Swoją najnowszą fabułę Faber oparł na intrygującym założeniu: oto ludzkość osiągnęła swój pierwszy pozaziemski świat, Oazę, a gigantyczna, tajemnicza korporacja USIC ciężko pracuje, aby zbudować tam kolonię, gdyż warunki gospodarcze i klimatyczne na Ziemi pogarszają się w zastraszającym tempie. Jest jeden szkopuł w ich planach: mieszkańcy Oazy chcą kaznodziei po tym, jak ich pierwszy proboszcz zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Właściwa opowieść zaczyna się ostatniej nocy na Ziemi Petera Leigha, który przebył trudną drogę od narkomana i alkoholika do człowieka Boga. Ów pastor małego kościoła w Anglii zostaje wybrany spośród tysięcy kandydatów do realizacji najważniejszego powołania misyjnego od czasów, kiedy...

książek: 194
Happy Reader | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2017

„Księga Dziwnych Nowych Rzeczy” Michela Fabera to powieść w przenikliwy sposób opisująca relacje międzyludzkie. Jestem wzruszony/ zachwycony!
Peter jest misjonarzem, który zostaje wysłany na daleką planetę Oazę, by głosić Słowo Boże wśród tubylców. Został wybrany spośród wielu kandydatów. Niestety w podróż musi się udać sam – jego ukochana żona Bea pozostaje na Ziemi. Po przybyciu na planetę, Peter podejmuje udaną próbę nawiązania kontaktu z Oazjanami. Jednocześnie cały czas koresponduje z Beą – właśnie wymiana listów elektronicznych między małżonkami stanowi najważniejszą część powieści. Okazuje się, że z biegiem czasu ta komunikacja staje się coraz trudniejsza. Peter angażuje się w życie Oazy, ewangelizując jej mieszkańców, z kolei Bea jest bardzo zaniepokojona tym, co dzieje się na Ziemi…
Oazjanie są przedstawieni w sposób oryginalny i zaskakujący. To Istoty humanoidalne o innej kulturze, zwyczajach, lękach i celach. Także ich codzienność jest zupełnie odmienna od ludzkiej....

książek: 1341
boziaczek | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Było to moje pierwsze spotkanie z prozą Michela Fabera. „Księga dziwnych nowych rzeczy” jest jedną z pozycji, którą na pewno zapamiętam ze względu na odmienność, formę i ciekawy sposób kreowania rzeczywistości jakimi posłużył się pisarz.
„Księga dziwnych nowych rzeczy” to opowieść o poszukiwaniu celu w życiu, odkrywaniu tego o co naprawdę należy walczyć; o szczęściu, które często mamy przed oczyma, ale jesteśmy zbyt pochłonięci sobą, aby je dojrzeć.
Michel Faber pisze bardo ciekawie, intrygująco i z niemałym zaskoczeniem dla czytelnika. Pomimo, że „Księga dziwnych nowych rzeczy”, która jest dziełem całkiem obszernym i niektóre fragmenty były momentami nużące, to całość historii współgra ze sobą i czyta się z nieukrywaną przyjemnością. Może akcja nie pędzi „na złamanie karku”, ale wydarzenia są tak opisane, że budzą niezmierną ciekawość u czytelnika.
Polecam.

książek: 861
Rabarbar | 2017-12-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 14 grudnia 2017

Ciekawe jak tę historię odbierają ludzie niewierzący? Zastanawiam się nad tym, bo dla mnie, to książka przede wszystkim o wierze. Czy można tę powieść ocenić w sposób obiektywny, widząc świat z zupełnie innej - w tym przypadku ateistycznej, perspektywy? Pewnie tak, a ja chciałabym usłyszeć opinię kogoś takiego, bo sama obiektywna na pewno nie jestem. Urzekła mnie opowieść o człowieku, który pokładał tak wielką ufność w Bogu, mimo niepokojów, tęsknoty za ukochaną żoną i oderwania od wszystkiego, co znajome i bezpieczne. To historia o miłości, ale całkowicie pozbawiona ckliwego lukru. Tak autentyczna, że uwierzyłam w nią bez zastrzeżeń. Miłości do Boga, ludzi i wszystkich żyjących istot. Małżeństwo Petera i Bei nie jest cukierkowe i idealne, zresztą poznali się w mało romantycznych okolicznościach. Chylę czoła przed autorem, że w tak przekonujący sposób pokazał przemianę narkomana i złodzieja, w człowieka, który żyje w głębokiej przyjaźni z Panem Bogiem. To wielka sztuka,...

książek: 415
Mike | 2015-11-10
Przeczytana: 02 listopada 2015

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Głos Kultury:
http://www.gloskultury.pl/recenzja-dziwnej-nowej-ksiazki-michel-faber-ksiega-dziwnych-nowych-rzeczy-recenzja/

Michel Faber, pisarz holenderskiego pochodzenia obecnie mieszkający w Szkocji, autor głośnych powieści "Pod skórą" i "Szkarłatny płatek i biały" – mniej więcej tyle można dowiedzieć się z opisów na okładce jego nowej książki zatytułowanej "Księga dziwnych nowych rzeczy". Dla mnie było to pierwsze zetknięcie z twórczością tego autora i zaliczam je do bardzo udanych. Pozycję tę można zaliczyć do gatunku science-fiction, ale jest to zdecydowanie coś więcej. To opowieść o odkrywaniu nowych światów, próbie wiary, miłości i tęsknoty w obliczu zbliżającego się końca naszej planety.

Peter Leigh, były bezdomny ćpun, alkoholik i złodziej, obecnie żarliwy pastor, który odzyskał wiarę w Boga po spotkaniu Beatrice – pielęgniarki opiekującej się nim w szpitalu i jednocześnie miłości swojego życia, która ostatecznie została jego...

książek: 252
asiasl | 2015-08-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 sierpnia 2015

Po ksiazke siegnelam, nie czekajac nawet na tlumaczenie na jezyk polski, z powodu autora. Jego "Szkarlatny platek i bialy" jest jedna z najpiekniejszych ksiazek w moim zyciu, a czytam duzo i selekcjonuje starannie.
Okazuje sie, ze do czytania w oryginale wystarczy bardzo slaba znajomosc angielskiego. Po slownik siegnelam zaledwie kilkanascie razy. Tak wiec polecam goraco te ksiazke rowniez jako probe dla osob, ktore do tej pory nie skusily sie do czytania w obcym jezyku.
Ksiazka jest dajacym do myslenia obrazem, co dzieje sie w glowach kochajacej sie pary w obliczu konca swiata. Drugi watek, nie mniej sugestywny, dotyczy alternatywnego zycia w nieznanym dotad ludzkosci swiecie. Ciekawe do przemyslen typu "a co gdyby".

zobacz kolejne z 917 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Życie po fantastyce

Co łączy Szczepana Twardocha, Jakuba Małeckiego i Aleksandrę Zielińską? Każde z nich zaczynało z łatką pisarza/pisarki-fantasty, teraz zaś odchodzą od SF, fantasy i horroru i zdobywają uznanie krytyków oraz czytelników głównonurtowych. Nie oni jedyni zresztą.


więcej
Nowy numer magazynu „Książki” już jutro!

Czas szybko leci i jutro znów to się wydarzy: w kioskach znajdziecie kolejny numer „Książek. Magazynu do czytania”. Dziś zdradzamy, co ciekawego w nim przeczytacie. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd