Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 4)
Wydawnictwo: Powergraph
7,99 (885 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
97
9
210
8
305
7
186
6
61
5
19
4
1
3
0
2
2
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384257
liczba stron
702
język
polski
dodał
Jimu

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Opowieści z meekhańskiego pogranicza - historie z Północy, Południa, Wschodu i Zachodu składają się na egzotyczną opowieść o światach różnych nacji, języków, wierzeń i magii. Napisana z rozmachem "Pamięć wszystkich słów" zabiera bohaterów na niegościnną pustynię, w niebezpieczne uliczki pełnych...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza - historie z Północy, Południa, Wschodu i Zachodu składają się na egzotyczną opowieść o światach różnych nacji, języków, wierzeń i magii. Napisana z rozmachem "Pamięć wszystkich słów" zabiera bohaterów na niegościnną pustynię, w niebezpieczne uliczki pełnych przepychu wschodnich miast czy w samo serce wyspy opanowanej przez zwaśnione rody, siedziby miejscowego boga. Pomiędzy zemstą rodową a buntem niewolników, wrzuceni między potęgi rozgrywające swoją partię z Losem, bohaterowie Wegnera muszą wybierać, gdy wydaje się, że nie pozostał już żaden wybór. I nawet nieśmiertelni się ugną, gdy w grę wchodzi honor, lojalność i przysięgi złożone cieniom tych, którzy odeszli.

 

źródło opisu: powergraph.pl

źródło okładki: powergraph.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Zachód, południe i kawałek wschodu

Robert M. Wegner to jeden z najczęściej nagradzanych polskich pisarzy fantasy, chociaż dopiero co wydał swoją czwartą samodzielną książkę. Książkę, która potwierdza, że zebrane dotąd nagrody i nominacje nie były bynajmniej przypadkiem, a ona sama powiększy pewnie listę wyróżnień o kilka dodatkowych pozycji.

Mowa - rzecz jasna - o czwartym tomie „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, zatytułowanym „Pamięć wszystkich słów”. Jest to druga powieść w cyklu, która - jak można się było spodziewać - opisuje losy bohaterów, których zabrakło w „Niebie ze stali”. Altsin, były złodziej z Ponkee-la rusza na poszukiwanie seekhijskiej wiedźmy, którą niegdyś spotkał w podziemiach świątyni Reagwyra. Chcąc pozbyć się z wnętrza swej głowy pasożytniczego, półboskiego bytu, będzie musiał stawić czoło pewnemu plemiennemu bożkowi. Tymczasem po drugiej stronie kontynentu Deana, siostra Yatecha, wyrusza na pielgrzymkę, która ma jej pomóc odpokutować winy. Wpada jednak w sam środek wiru intryg, nie wiedząc nawet, kto w tej skomplikowanej grze naprawdę rozdaje karty. A raczej: rzuca kośćmi. I jest też oczywiście tajemnicza Kanayonnes, wraz z towarzyszącym jej Yatechem, pozbawionym duszy zabójcą z pustyni.

„Pamięć wszystkich słów”, choć wciąż dzieje się w tym samym świecie co poprzednia część cyklu, różni się od „Nieba ze stali” w każdym niemal szczególe. Podczas gdy pierwsza powieść skupiała się głównie na walce, pełna była scen bitewnych, opisów taktyk, uzbrojenia, wojskowych regulaminów i...

Robert M. Wegner to jeden z najczęściej nagradzanych polskich pisarzy fantasy, chociaż dopiero co wydał swoją czwartą samodzielną książkę. Książkę, która potwierdza, że zebrane dotąd nagrody i nominacje nie były bynajmniej przypadkiem, a ona sama powiększy pewnie listę wyróżnień o kilka dodatkowych pozycji.

Mowa - rzecz jasna - o czwartym tomie „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, zatytułowanym „Pamięć wszystkich słów”. Jest to druga powieść w cyklu, która - jak można się było spodziewać - opisuje losy bohaterów, których zabrakło w „Niebie ze stali”. Altsin, były złodziej z Ponkee-la rusza na poszukiwanie seekhijskiej wiedźmy, którą niegdyś spotkał w podziemiach świątyni Reagwyra. Chcąc pozbyć się z wnętrza swej głowy pasożytniczego, półboskiego bytu, będzie musiał stawić czoło pewnemu plemiennemu bożkowi. Tymczasem po drugiej stronie kontynentu Deana, siostra Yatecha, wyrusza na pielgrzymkę, która ma jej pomóc odpokutować winy. Wpada jednak w sam środek wiru intryg, nie wiedząc nawet, kto w tej skomplikowanej grze naprawdę rozdaje karty. A raczej: rzuca kośćmi. I jest też oczywiście tajemnicza Kanayonnes, wraz z towarzyszącym jej Yatechem, pozbawionym duszy zabójcą z pustyni.

„Pamięć wszystkich słów”, choć wciąż dzieje się w tym samym świecie co poprzednia część cyklu, różni się od „Nieba ze stali” w każdym niemal szczególe. Podczas gdy pierwsza powieść skupiała się głównie na walce, pełna była scen bitewnych, opisów taktyk, uzbrojenia, wojskowych regulaminów i stosunków panujących w mniej lub bardziej zorganizowanych oddziałach bojowych, „Pamięć wszystkich słów” już od pierwszych stron daje do zrozumienia, że motywem przewodnim będą tu mistycyzm, magia, religia i boskie tajemnice. Dodatkowo mamy masę polityki, pałacowe intrygi i grę wywiadów. Akcja, mimo iż zgoła inna niż w poprzednim tomie, pędzi na złamanie karku, a poszczególne wątki przeplatają się gęsto. Tom jest podobnie obszerny jak poprzednie, a mimo to kończy się jak zwykle zbyt szybko i pozostawia niedosyt, apetyt na jeszcze więcej. Być może trzy wątki w jednym tomie to jednak zbyt wiele, by jednakowo nacieszyć się każdym z nich?

Pomimo wszelkich różnic, które daje się zaobserwować pomiędzy obiema powieściami, wciąż całość jest niezwykle spójna, a czytelnik nie ma żadnych wątpliwości, że kolejne tworzone przez autora elementy idealnie pasują do całokształtu wykreowanego przez niego uniwersum. To właśnie jeden z najważniejszych aspektów, które sprawiają, że „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, pomimo wytykanego przez niektórych czytelników braku oryginalności, są naprawdę nietuzinkowe i zapadają głęboko w pamięć. Rzadko zdarza się, by autor potrafił tak dobrze utrzymać w ryzach swój fikcyjny świat, by nadal wszystko było spójne, wiarygodne i wzbudzało zainteresowanie czytelnika. Wegnerowi udaje się to doskonale. A pomaga w tym także naprawdę dobry pisarski warsztat, pełni barw bohaterowie i wciąż nowe wciągające tajemnice, których w „Opowieściach” nie brakuje. Część z nich znajduje swe rozwiązane w „Pamięci wszystkich słów”, na kilka innych odpowiedzi przyjdzie nam poczekać dłużej.

Po „Pamięć wszystkich słów”, z wiadomych przyczyn sięgną głównie ci, którzy czytali już pierwsze trzy tomy serii i raczej się nie zawiodą - wiedząc już, czego po „Opowieściach z meekhańskiego pogranicza” można się spodziewać, znajdą tutaj to wszystko, co urzekło ich w trzech poprzednich tomach. Jeśli natomiast nie urzekło ich nic (naprawdę? nic?), a czwarty tom przeczytają tylko po to, by dowiedzieć się jak to się wszystko skończyło, to mam dla nich złą wiadomość - cykl na tej części jeszcze się nie kończy. I świetnie, oby Meekhan trwał wiecznie, a proza Wegnera niech bawi nas jeszcze długie lata.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1969)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1036
Villiana | 2017-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2017

"Tak naprawdę ciebie nie ma, nigdy nie było, zostałeś ukształtowany przez innych na ich obraz i podobieństwo, włącznie z ich człowiekowatością. Prawdziwym człowiekiem będziesz dopiero gdy sam wybierzesz swoją drogę."

Szczerze, po skończonej lekturze, chciałabym napisać, że to był najlepszy z tomów jak do tej pory, ale niestety nie był. Znalazły się momenty, zwłaszcza gdzieś w środkowej części powieści, że byłam zachwycona, ale przez początek (jakieś dwieście stron) oraz samo zakończenie przebrnęłam z trudem, chociaż przyznam, że wreszcie się klaruje jakiś większy sens tej sagi jako całości. I tutaj nadmienię, że właściwie przy tej części odkryłam, co takiego mi w całej opowieści najmniej się podoba.

W „Pamięci wszystkich słów” dostajemy kolejną porcję świata stworzonego przez autora. Mapa rozszerza się o dalekie południe. Dużo, dużo kultury, historii, zwyczajów, oraz dalszy ciąg opowieści o Altsinie, Deanie oraz Yatechu. W tym miejscu napiszę, że właśnie to jest dla mnie jednym...

książek: 2043
ZaaQazany | 2017-04-28
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 28 kwietnia 2017

To jest to, czego potrzebuję, gdy Abercrombi pracuje z półksięciem w półświecie na pół etatu, a Martin wciąż zwleka z wydaniem zamknięcia cyklu "Pieśni lodu i ognia". Kolejny czwarty tom w postaci powieści jest zbiorem heroicznych przygód, związanych specyficznym światem dark fantasy, który co najmniej utrzymuje się na poziomie bardziej znanych w "szerokim świecie" sąsiadów w gatunkowej niszy. No właśnie, kolejny tom przeczytany... W odróżnieniu od tych innych.
Uniwersum jest przedstawione w najdrobniejszych szczegółach, ustami bohaterów powieści opowiedziana jest historia trzech tysięcy lat jego powstawania i istnienia. Budowa świata u Wegnera jest rzeczywiście skomplikowana i trudna do ogarnięcia przez nieobeznanego obcego. Autor rozpala międzyplemienne i religijne wojny, konfrontuje ze sobą bohaterów i poddaje briefingowi ich działania - spróbuj ustal, kto z nich ma racje i komu należy bardziej współczuć. Oczywistym jest tylko fakt, że świat czeka na wielkie BOOM!, napięcie...

książek: 540
Karol | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Narzekałem przy okazji poprzedniego tomu że interesująca historia Kailean zostaje zepchnięta na boczny tor, podczas gry drugoplanowi Wozacy zajmują lwią część książki. Ponarzekam więc i teraz gdy najbardziej interesująca moim zdaniem postać całego cyklu jaką jest Yatech również schodzi na dalszy plan. Bo to właśnie na dalsze losy issarskiego wojownika czekałem z największą tęsknotą. Niestety autor z jakiegoś powodu postanowił ograniczyć trochę jego wątek i pomimo umieszczenia go w dosyć ważnym położeniu zdecydowanie traci status postaci pierwszoplanowej.

Poza tym jednak ciężko się do czegoś przyczepić - dwójka bohaterów wokół których toczy się akcja potrafi przyciągnąć uwagę. Altsin jest charyzmatyczny, jego historia wyróżnia się na tle innych, sam wydaje się dużo bardziej "wielowymiarowy" niż reszta dosyć prosto stworzonych postaci. Deana która w pierwszym tomie była raczej postacią drugoplanową tutaj dostaje sporo czasu i potrafi się obronić jako bohaterka pierwszoplanowa. Jej...

książek: 0
| 2015-06-16

I cóż tu jeszcze dodać do tych wszystkich peanów pod adresem kolejnych przygód z meekhańskiego świata? Że alleluja, jakie to dobre? Większość, która wstąpiła w te granice, już o tym wie, a następny tom rozczarowania nie przyniesie. Zazdrościć można emocji tym, co jeszcze mają IV tom przed sobą, a najbardziej tym, co stoją dopiero przed I i nie wiedzą, co na nich czeka.
Tym razem Wegner powrócił do "starych" bohaterów, z "Zachodu" i "Południa", pchnął ich w nowe i bardziej egzotyczne krainy. Kontynuując opowieści o ich losach, nie tylko dał nam emocjonujące i brutalne historie, ale też kapitalnie powiązał ich wzajemnie i rozsupłał w końcu nie jedną tajemnicę. Nareszcie przybliżył nam świat bogów, ich wojen, podchodów i rozgrywek, w których pionkami stają się bezwolni wyznawcy.

Ten tom wydaje się być bardziej dynamiczny, choć brak tak wielkich rozbuchanych scen batalistycznych jak w "Niebie ze stali", ale potyczki, knowania i siłowania się z bożkami poradziły sobie bez tego i...

książek: 1204
Leeloo_Dallas | 2016-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

Bardzo mi się podobało. Żałuję, że nie mogłam porządnie przysiąść do lektury, tylko łapałam krótkie chwile, aby móc poczytać sobie w spokoju ( no cóż, rodzina w wakacje też ma swoje prawa ,-)).
Ten tom dorównuje pozostałym; jest klimat i ciekawa fabuła, a co najważniejsze kontynuacja losów bohaterów poprzednich tomów, które na długi czas zostały zawieszone.
Wątek issarskiej wojowniczki Deany doskonały. Natomiast wątek złodziejaszka Altsina trochę nazbyt zawiły pod koniec. Ale wszystko się wyjaśniło i muszę przyznać, że nawiązanie do historii małej wozaczki Kay’li mnie uwiodło, jak zresztą sama postać tej dziewczynki.
Smakowicie wprowadzony został do akcji mój dzielny porucznik Górskiej Straży, który otrzymał nowe i intrygujące zadanie. Ale to już rozegra się w kolejnym tomie.
Tylko proszę, niech oczekiwanie na ciąg dalszy nie trwa zbyt długo.

książek: 4164
Wkp | 2015-06-09

POZA IMPERIUM I JESZCZE DALEJ

Wegnerowi strony świata skończyły się już po tomie drugim, jednak dopiero teraz akcja jego powieści wykracza poza granice Imperium przenosząc czytelników na Dalekie Południe czy wyspę Amonerię. Oczywiście nie ogranicza się tylko do tych dwóch lokacji, czytelnicy zaś dostaną to, na co tak długo czekali – kolejną, znakomitą powieść hard fantasy, realistyczną, brutalną, a przy tym magiczną i pełną nieaktualnych zdawałoby się wartości.

Deana nie ma lekko. Utraciła brata, po tym jak ten zabił córkę swego pracodawcy, musiała pokonać owładniętą nienawiścią sąsiadkę… Teraz wszystko to powraca do niej, kiedy decyzją starszyzny staje przed wyborem bez wyjścia. Ratunkiem staje się dla niej pielgrzymka, co zmusza ją do opuszczenia rodzinnych stron i wyruszenia w głąb pustynnych krain.

Tymczasem były złodziej, który obecnie nosi w sobie ducha Boga Wojny, Altsin, wędrując w poszukiwaniu sposobu na niechcianego rezydenta własnego ciała, dociera na wyspę...

książek: 586
dasio72 | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 sierpnia 2015

"Pamięcią wszystkich słów" Wegner udowadnia, że oprócz Sapkowskiego, jest w naszym kraju autor, który w gatunku fantasy ociera się o doskonałość.

Książki streszczał nie będę, powiem tylko , że tym razem wraz z Deaną z Issaram odbędziemy podróż na dalekie południe, by wraz z nią odnaleźć jej niezwykłe przeznaczenie. Na drugim biegunie opowieści pojawi się Altsin, złodziej z Poonke-la, który w pościgu za seekhijską wiedźmą ,odwiedzi niegościnną wyspę Amonerię, a przy okazji stanie się pionkiem w morderczej grze bogów. Gdzieś z boku temu wszystkiemu będzie przyglądał się Yatech, brat Deany, a kobieta która mu towarzyszy będzie starała się zagmatwać losy naszych bohaterów.

Dla kogoś kto nigdy nie zapuścił się na meekhańskie pogranicze, powyższy tekst musi brzmieć jak bełkot. No cóż, przygodę z Meekhanem, trzeba zacząć od pierwszego tomu. Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że każdy kto to zrobi będzie chciał towarzyszyć naszym bohaterom do końca ich wędrówki.
Oczywiście...

książek: 469
Krzysztof | 2015-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 czerwca 2015

Nigdy nie byłem fanem Opowieści z meekhańskiego pogranicza, mimo że doceniam fakt, że proza Wegnera to obecnie najlepsza seria fantasy w kraju nad Wisłą. Autor tym razem kazał nam długo czekać na czwarty tom i wielu uzna, że było warto, ja nie jestem przekonany. Wegner ma niezły styl i nie boi się epickiego podejścia do fantasy, ale robi to w wyjątkowo sztampowym stylu, a Pamięć wszystkich słów to przykład powielania schematów fabularnych i konstrukcji książki. Zaczyna się nawet interesująco. Altsin próbuje pozbyć się z siebie cząstki boga, która go opętała. Yateh kontynuuje swoją służbę, a jego siostra wyrusza na pielgrzymkę, ale pakuje się w poważny polityczny konflikt. Brzmi ciekawie, ale tak nie było w okolicach 1/3 książki lektura prawie całkowicie przestała mnie interesować. Trudne nazwy rodem z prozy Eriksona i Malazańskiej Księgi Poległych, stałe powtarzanie przy każdej okazji nazw własnych tylko mnie irytowało. Wegner próbował stworzyć coś wielkiego, lecz Pamięć wszystkich...

książek: 1161
Ciacho | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2017

Robert M. Wegner to bez wątpienia największe objawienie polskiego fantasy od czasów Andrzeja Sapkowskiego. Niewiele trzeba było czasu, żeby zdobył uznanie i rozgłos. Już pierwszym tomem swojego życiowego dzieła, czyli opowiadaniami z tomu "Opowieści z meekhańskiego pogranicza: Północ - Południe", zdobył prestiżową nagrodę im. Janusza A. Zajdla. A to był dopiero początek, bo od tamtej pory nagrodę tą przyznawano mu jeszcze cztery razy - zarówno za opowiadania, jak i powieści. Do tego pojawiły się dwukrotnie Nagrody Sfinks i zostały przyznane Srebrne Wyróżnienia. Osoby stroniące od autorów tak szumnie chwalonych i nagradzanych czy też podchodzące z dystansem do takich informacji, podobnie jak ja, mogą kiwać głową przy każdej okazji. Ale w przypadku prozy Wegnera, kiedy się po nią sięgnie, widać od razu, że nie są to czcze przechwałki i nagrody przyznane niesłusznie, bo facet ma naprawdę łeb i talent do pisania, a jego książki czyta się rewelacyjnie. W oczekiwaniu na kolejny, piąty...

książek: 12
Hipis | 2015-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 kwietnia 2015

Jestem wielkim fanem Meekhanu i twórczości p. Wegnera. Na kolejny tom "Opowieści" czekałem w stanie głębokiego "głodu" - i na szczęście, nie zawiodłem się ani trochę. ALE - ci fani Wegnera, którzy do tej pory najchętniej skupiali się na wątku militarnym, w "Pamięci..." dostaną coś innego. Tym razem autor koncentruje się na ontologii przedstawionego świata, mamy od groma mistyki, duży nacisk położono na wewnętrzne przemiany bohaterów. Jest, oczywiście, Wielka Polityka, czasem świsną miecze, dostajemy, jak zwykle, olbrzymią dawkę fantastycznej, spójnej, rewelacyjnej i zabójczo wymownej wizji świata i jego historii. Klimatem, "Pamięci..." bliżej do "Południa" z opowiadań niż np. do "Nieba ze stali". I, w sumie, bardzo dobrze - ta odmienność wprowadza coś nowego, a rozwiązania fabuły i firmowe już "zaskoczenia" i "nieoczywistości" (czyli rzucanie czytelnika bez wprowadzenia na głęboką wodę - ach, te rozkosze rozkminiania, o co chodzi:P) po raz kolejny powodują, że podczas czytania...

zobacz kolejne z 1959 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
"Opowieści z meekhańskiego pogranicza" Książką Roku w Rosji!

Nasz plebiscyt na Książki Roku 2016 trwa w najlepsze, a tymczasem dochodzą do nas słuchy o tym, że w Rosji Książką Roku w kategorii Fantasy została powieść Roberta M. Wegnera "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe". Gratulacje!


więcej
Książki nagrodzone w 2016 roku

Koniec roku to czas podsumowań. Na fali uniesień i wzruszeń typu „było, minęło” przypominamy również, jakie książki zostały wyróżnione w tym roku najważniejszymi polskimi nagrodami literackimi. Co już przeczytaliście, a jakich tytułów na pewno nie dopiszecie do swojej niekończącej się listy „do przeczytania”? Jacy twórcy zostali wyróżnieni w tym roku?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd