-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać349 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Znamy laureatów Nagrody Zajdla
Marta Kisiel i Robert M. Wegner zostali laureatami corocznej nagrody literackiej przyznawanej podczas Polconu.
Ogłoszenie zwycięzców literackiej Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla nastąpiło w sobotę, 10 sierpnia, podczas białostockiego zlotu fanów fantastyki. Po przeliczeniu głosów decyzją uczestników Ogólnopolskiego Konwentu Miłośników Fantastyki Polcon w kategorii powieść zwyciężył Robert M. Wegner za „Każde martwe marzenie”, czyli najnowszą pozycję z cyklu „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”. Za najlepsze opowiadanie uczestnicy białostockiego zlotu uznali tekst „Pierwsze słowo” Marty Kisiel ze zbioru o tym samym tytule. To drugi rok z rzędu, gdy Kisiel zdobywa zaprojektowaną przez prof. Wiesława Bielaka statuetkę za najlepsze opowiadanie – w zeszłym nagrodę otrzymała za „Szaławiłę”. Dla autora meekhańskiego cyklu również nie jest to pierwszy „Zajdel”. Robert M. Wegner został już uhonorowany nagrodami za najlepszą powieść (2012 „Niebo ze stali” i 2015 „Pamięć wszystkich słów”) oraz za najlepsze opowiadanie (2009, 2012 i 2015).
Pozostali nominowani w tym roku:
W kategorii powieść nominowani zostali:
-
Anna Brzezińska, „Woda na sicie. Apokryf czarownicy” (Wydawnictwo Literackie),
-
Krystyna Chodorowska, „Triskel. Gwardia” (Uroboros),
-
Michał Cholewa, „Sente” (War Book),
-
Marta Kisiel, „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” (Wilga) oraz „Toń” (Uroboros),
-
Martyna Raduchowska, „Spektrum” (Uroboros) – książka nagrodzona w Plebiscycie Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl,
W kategorii opowiadanie nominowani zostali:
-
Krystyna Chodorowska, „Dzikie stworzenia” (Esensja 2 (CLXXIV)/2018) oraz „Jeden spalony rzut” („Skafander i melonik”),
-
Anna Hrycyszyn, „Detektyw Fiks i sprawa mechanicznego skafandra” („Skafander i melonik”),
-
Maciej Kaźmierczak, „Moloch” („Sny umarłych”)

Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla to nagroda literacka przyznawana przez fanów fantastyki podczas corocznego konwentu Polcon najlepszym polskim autorom utworów fantastycznych wydanych w poprzednim roku kalendarzowym. Wśród dotychczasowych laureatów Zajdla znajdziemy między innymi Edmunda Wnuka-Lipińskiego, Andrzeja Sapkowskiego, Ewę Białołęcką, Rafała A. Ziemkiewicza, Marka S. Huberatha, Annę Kańtoch i Jacka Dukaja. Pełny spis laureatów dostępny jest na oficjalnej stronie internetowej nagrody.
komentarze [14]
Interesujące jest to, że LC pochwaliło się tylko jedną Książką Roku LC ("Spektrum") wśród nominowanych do zajdla, a drugą ("Małe Licho i tajemnica Niebożątka") wymieniło bez wzmianki o nagrodzie LC. Wstydzą się? Ciekawe czego? Może tego, że książka nominowana do zajdla wg klasyfikacji LC znajdowała się w kategorii "literatura dziecięca", a nie w którejś z aż 4 (słownie: CZTERECH) kategorii stricte fantastycznych w tutejszym plebiscycie? Ależ nie ma czego się wstydzić! Literatura dziecięca od zawsze przeplata się z fantastyką i nic w tym dziwnego, że to samo dzieło jedni nazwą dziecięcym, a inni fantastycznym.
Szkoda, że LC nie pochwaliło się przy okazji tym, które miejsce w głosowaniu zajdlowskim zajęła Książka Roku LC w kategorii "literatura fantastyczna". Nie zajęła żadnego miejsca? W ogóle nie była nominowana? No jak to się mogło stać? Ciekawe, ile w ogóle dostała głosów podczas procesu nominowania? Ktoś wie? Były na nią jakiekolwiek głosy?
Jak to jest, że fandom nie potrafił docenić tego, co LC uznało za najlepsze i najbardziej fantastyczne z całego zeszłorocznego dorobku polskich literatów? Głupi fandom! Zupełnie się nie zna na fantastyce!
;D
Interesujące jest to, że LC pochwaliło się tylko jedną Książką Roku LC ("Spektrum") wśród nominowanych do zajdla, a drugą ("Małe Licho i tajemnica Niebożątka") wymieniło bez wzmianki o nagrodzie LC. Wstydzą się? Ciekawe czego? Może tego, że książka nominowana do zajdla wg klasyfikacji LC znajdowała się w kategorii "literatura dziecięca", a nie w którejś z aż 4 (słownie:...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Dawno mnie tu nie było, właśnie czytam wypowiedzi i z ciekawości spojrzałam na zwycięzcę w fantastycznej kategorii. I z całym szacunkiem, rozumiem, są gusta i guściki, ale... CO TO ZA GUANO??? Czy może ja mam już za duże wymagania, ponieważ nie kręcą mnie jakieś romanso-pornosy pod płaszczykiem słowiańskiego folkloru?
Uwielbiam fantasy i widzę, że jeśli o nie chodzi to pora na ewakuację z LC. Poleci ktoś jakieś fora fantastyczne z wyższym poziomem w tych klimatach?
Dawno mnie tu nie było, właśnie czytam wypowiedzi i z ciekawości spojrzałam na zwycięzcę w fantastycznej kategorii. I z całym szacunkiem, rozumiem, są gusta i guściki, ale... CO TO ZA GUANO??? Czy może ja mam już za duże wymagania, ponieważ nie kręcą mnie jakieś romanso-pornosy pod płaszczykiem słowiańskiego folkloru?
Uwielbiam fantasy i widzę, że jeśli o nie chodzi to...
Nie jest aż tak źle, jak na to na pierwszy rzut oka wygląda. Użytkownicy są zróżnicowani i na oceny i opinie tych lepiej zorientowanych w gatunku, którymkolwiek, naprawdę można liczyć. Problem z plebiscytem (od lat, chyba od pierwszej edycji - nie wiem jak dawno Cię nie było, ale jeśli ten czas mierzy się w miesiącach, nie w latach, to nie rozumiem, jak mogłaś nie zauważyć tego samego guana w latach ubiegłych!) jest taki, że przez niekompetencję (wersja optymistyczna) lub celowe działanie organizatora całe głosowanie jest z góry ustawione i głosy rzeczywistych czytelników gatunku, a dotyczy to nie tylko fantastyki, mają znikomy wpływ na wynik końcowy w porównaniu do głosów osób, które danego gatunku nie czytują, ale zdarzyło im się przeczytać jedną, jedyną, całej dużej grupie tę samą, książkę znajdującą się na samym marginesie danego gatunku, a w rzeczywistości należącą do całkiem innego. Bo głosy fantastów rozłożą się pomiędzy kilka dobrych i przyzwoitych pozycji, a czytelniczki romansów zagłosują wszystkie na jedyny romans zabłąkany pomiędzy nominacje. Jakby wśród romansów czy literatury obyczajowej nominowano coś zbliżonego do np. "Solaris" albo "Gry o tron", to to coś też by wygrało i byłoby Książką Roku LC w kategorii "romans" - bo głosy czytelniczek romansów rozłożyłyby się pomiędzy romanse, a fantaści wszyscy zagłosowaliby na ten sam kawałek niezłej fantastyki zabłąkany niepotrzebnie pomiędzy romanse. Takie reguły tego plebiscytu, takie debilne nominacje, że głosy czytelników danej kategorii nie mają znaczenia, decydują głosy zabłąkanych przyciągniętych jednym tytułem. Cała zabawa jest bez sensu (lub jest z góry ustawiona i ma dać wynik zgodny z planem marketingowym LC) i nikt rozsądny nie bierze tych "Książek Roku" na poważnie, ale porażka plebiscytu nie oznacza konieczności ucieczki z LC, bo mimo wszystko są tu sensowni użytkownicy.
PS. Znam kilka innych powodów, dla których miło by było przenieść się gdzieś indziej :)
Nie jest aż tak źle, jak na to na pierwszy rzut oka wygląda. Użytkownicy są zróżnicowani i na oceny i opinie tych lepiej zorientowanych w gatunku, którymkolwiek, naprawdę można liczyć. Problem z plebiscytem (od lat, chyba od pierwszej edycji - nie wiem jak dawno Cię nie było, ale jeśli ten czas mierzy się w miesiącach, nie w latach, to nie rozumiem, jak mogłaś nie zauważyć...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKatedra, Zaginiona biblioteka.
Katedra, Zaginiona biblioteka.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Monika, z racji powikłań po wypadku straciłam dużo lat wspomnień, więc tak, mogłam takich tendencji nie zauważyć, albo inaczej - zwyczajnie tego nie wiem/nie pamiętam, nazwij to jak chcesz. Mam nadzieję, że można mnie chociaż trochę usprawiedliwić, nie musisz krzyczeć.
Teraz przejrzałam większość nominacji i dużo z nich zdaje się być wybitnie naciągana. Mam tu na myśli chociażby panią Miszczuk, która bardziej pasuje w klimatach młodzieżowych/romansowych. Cała zabawa zdaje się być bardziej chwytem marketingowym niż miarodajną opinią, w każdym razie ja odniosłam takie wrażenie na podstawie szybkiego przejrzenia kandydatów (powtarzam, nawet jeśli kiedyś brałam w tym udział, to tego za Chiny Ludowe nie pamiętam, proszę to mieć na uwadze i zrozumieć).
@Fidel-F2, Bibliotekę znam, często tam wchodzę, zwłaszcza do czytelni ;) co do Katedry, coś mi to mówi, ale nie mam pojęcia co. Ehhh, ta pamięć.
@Monika, z racji powikłań po wypadku straciłam dużo lat wspomnień, więc tak, mogłam takich tendencji nie zauważyć, albo inaczej - zwyczajnie tego nie wiem/nie pamiętam, nazwij to jak chcesz. Mam nadzieję, że można mnie chociaż trochę usprawiedliwić, nie musisz krzyczeć.
Teraz przejrzałam większość nominacji i dużo z nich zdaje się być wybitnie naciągana. Mam tu na myśli...
@nati02andi
Nie miałam nic złego na myśli, po prostu zdziwiło mnie Twoje zaskoczenie i oburzenie tegorocznym zwycięzcą, jeśli jest to któreś tam kolejne "zwycięstwo" z rzędu. Ale oczywiście nie robiłam Ci z tego powodu wyrzutów! Wyraziłam tylko zdziwienie, może nawet niedowierzające zdziwienie, ale wynikało po części z tego, że potraktowałaś wynik "plebiscytu" jak coś istotnego, chciałaś na jego podstawie podjąć decyzję o ewakuacji z LC, a to mi zasugerowało, że przywiązujesz wagę do takich nagród czy zestawień, co z kolei stało mi nieco w sprzeczności z niewiedzą o wynikach poprzednich edycji tej farsy. Stąd moje przypuszczenie o naprawdę dłuuugiej nieobecności.
Uszczerbek pamięci jest równie dobrym wyjaśnieniem sytuacji jak wieloletnia nieobecność, tak samo tłumaczy nieświadomość tego, co tu się przez ostatnie lata niesamowitego wyprawiało. Wyjaśnieniem, nie "usprawiedliwieniem", bo nie ma tu czego usprawiedliwiać, jest zjawisko nietypowe (w postaci wieloletniej, aktywnej i zainteresowanej użytkowniczki, która nie jest świadoma wielokrotnie komentowanych patologii), ale nie ma tu żadnej winy wymagającej usprawiedliwiania, masz, jak każdy użytkownik, pełne prawo także do nieświadomości.
Naprawdę nie musiałaś się tłumaczyć, bo ani nie jesteś tego nikomu winna, ani nikt Cię nie atakował.
PS. Wykrzyknik, mimo nazwy, wcale nie musi oznaczać krzyku. Wielokrotny wykrzyknik owszem, ale pojedynczy często wyraża np. zaskoczenie lub emocjonalny stosunek piszącego do sytuacji bądź wypowiedzi.
Katedra mówiła mi co nieco jeszcze na długo przedtem, zanim po raz pierwszy tam zajrzałam. Kojarzyła się pozytywnie, chyba jeszcze nie miałam w domu internetu, kiedy wiedziałam, że logo Katedry na książce, obok paru innych, jest wskazówką na plus, w przeciwieństwie do znaczków kilku wiodących tytułów prasowych, rozgłośni radiowych, a teraz także LC. Niektóre patronaty oznaczają, że instytucja patronująca świadomie wspiera dane dzieło, inne nie mają nic wspólnego z treścią, a wynikają tylko i wyłącznie z kasy wyłożonej przez wydawcę na promocję. Katedra zawsze kojarzyła mi się z tym pierwszym modelem.
@nati02andi
Nie miałam nic złego na myśli, po prostu zdziwiło mnie Twoje zaskoczenie i oburzenie tegorocznym zwycięzcą, jeśli jest to któreś tam kolejne "zwycięstwo" z rzędu. Ale oczywiście nie robiłam Ci z tego powodu wyrzutów! Wyraziłam tylko zdziwienie, może nawet niedowierzające zdziwienie, ale wynikało po części z tego, że potraktowałaś wynik "plebiscytu" jak coś...
@Monika cóż, Twoja wypowiedź mimo wszystko nie wydała mi się zbyt uprzejma. Może jestem zbyt przewrażliwiona, może męczy mnie traktowanie z góry, a tak trochę prezentowała się Twoja odpowiedź. Jeżeli coś źle zrozumiałam, to przepraszam.
Pozwolę sobie przerwać tę dyskusję, ostatnio jestem, nie ukrywam, trochę wypalona psychicznie i obecna wymiana zdań raczej nie poprawia sytuacji.
Dziękuję i pozdrawiam.
@Monika cóż, Twoja wypowiedź mimo wszystko nie wydała mi się zbyt uprzejma. Może jestem zbyt przewrażliwiona, może męczy mnie traktowanie z góry, a tak trochę prezentowała się Twoja odpowiedź. Jeżeli coś źle zrozumiałam, to przepraszam.
Pozwolę sobie przerwać tę dyskusję, ostatnio jestem, nie ukrywam, trochę wypalona psychicznie i obecna wymiana zdań raczej nie poprawia...
@nati02andi
Cała moja wypowiedź ukierunkowana była przede wszystkim na powstrzymanie Cię przed ucieczką z LC. Sama nie wiem, czemu to robię, pewnie przez sentyment do starego LC i z nierealnego pragnienia przywrócenia mu, nawet wbrew Administracji, dawnej świetności, ale jakoś tak mam, że zawsze mi żal odchodzących aktywnych użytkowników i tych wartościowych staram się zatrzymać. Dlatego chodziło mi o wyjaśnienie Ci patologii tzw. plebiscytu i wykazanie, że jego wyniki nie odzwierciedlają poziomu intelektualnego użytkowników, a zatem nie powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o ewentualnej ucieczce. Tylko tyle. A niedowierzająca wzmianka o niewiarygodności Twojej wieloletniej nieświadomości była tylko drobnym i nieistotnym wtrętem w główną treść, wyrazem mojego całkowitego zaskoczenia tym, że do kogoś ten temat jeszcze nie dotarł.
Nie była zbyt uprzejma? Na pewno nie miała taka być. Nie staram się na siłę wypowiadać się jak najuprzejmiej. Ale nie wydaje mi się też, żeby była jakoś szczególnie nieuprzejma. Moim zdaniem była neutralna, ale jeśli poczułaś się urażona, to za niezamierzoną urazę przepraszam.
Trzymaj się, nie dawaj się byle internetowym trollom wyprowadzać z równowagi, pozdrawiam i dobranoc.
@nati02andi
Cała moja wypowiedź ukierunkowana była przede wszystkim na powstrzymanie Cię przed ucieczką z LC. Sama nie wiem, czemu to robię, pewnie przez sentyment do starego LC i z nierealnego pragnienia przywrócenia mu, nawet wbrew Administracji, dawnej świetności, ale jakoś tak mam, że zawsze mi żal odchodzących aktywnych użytkowników i tych wartościowych staram się...
Jestem trochę zażenowany zwycięstwem opowiadania "Pierwsze słowo". Czytałem wszystkie opowiadania nominowane w tym roku do Zajdla (zostały udostępnione za darmo w formie ebooka - za to szanuję) i wszystkie były kiepskie, ale to - Pierwsze słowo - było wyjątkowo słabe.
Jestem trochę zażenowany zwycięstwem opowiadania "Pierwsze słowo". Czytałem wszystkie opowiadania nominowane w tym roku do Zajdla (zostały udostępnione za darmo w formie ebooka - za to szanuję) i wszystkie były kiepskie, ale to - Pierwsze słowo - było wyjątkowo słabe.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZajdel od dawna nie jest festiwalem jakości, a popularności. Wygrywają ci, którzy mają najwięcej fanów - w końcu głosują uczestniczy Polconu.
Zajdel od dawna nie jest festiwalem jakości, a popularności. Wygrywają ci, którzy mają najwięcej fanów - w końcu głosują uczestniczy Polconu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Batalia
No, Polcon, wielka impreza, większa pewnie niż Pyrkon, który już sam jest tylko festiwalem komercji. Jak zagłosują uczestnicy, to wiadomo, dziesiątki tysięcy ich będą, w większości bezmyślni połykacze fabuł, pewnie głosowanie będzie równie sensowne, jak było to w plebiscycie LC :)
Wiesz co, może jednak nie przesadzaj? W tym roku oddano 356 głosów, w poprzednich bywało chyba dość podobnie. Czy tak ogromna grupa głosujących wskazuje na jakiś festiwal popularności?
Rozumiałabym zarzut, że to jakieś małe grono wzajemnej adoracji samo sobie przyznaje nagrody i tylko spośród przyjaciół wybiera laureatów wg klucza towarzyskiego, a nie literackiego. Ale czepiać się tego, że jak uczestnicy głosują, nie fachowcy, to zwyciężają popularne gusta tłumu? Tego nie rozumiem. Taki zarzut można by wysuwać przy samym systemie nominacji, bo nominować każdy może, więc faktycznie nominuje szary zjadacz chleba. Ale głosowanie to już co innego, głosuje garstka naprawdę zaangażowanych fantastów, nie jakieś tam tłumy, więc pisanie w tym kontekście o liczbie fanów wydaje mi się jakoś nie na miejscu.
@Batalia
No, Polcon, wielka impreza, większa pewnie niż Pyrkon, który już sam jest tylko festiwalem komercji. Jak zagłosują uczestnicy, to wiadomo, dziesiątki tysięcy ich będą, w większości bezmyślni połykacze fabuł, pewnie głosowanie będzie równie sensowne, jak było to w plebiscycie LC :)
Wiesz co, może jednak nie przesadzaj? W tym roku oddano 356 głosów, w poprzednich...
@Monika
Masz jakieś pojęcie o fandomie? Popatrz sobie na liczbę uczestników Pyrkonu a Polconu chociażby z tego roku, to są powszechnie dostępne dane. Polcon umiera, to prawdopodobnie była jego ostatnia edycja i to, gdzie będzie przyznawana nagroda Zajdla, stoi pod znakiem zapytania.
Co do festiwalu popularności: poczytaj sobie o aferze związanej ze Stefanem Dardą. Swojego czasu pojawił się "znikąd" ze swoimi świetnymi horrorami i został nominowany do Zajdla. Podniósł się szum w fandomie, że on jest obcy, więc trzeba się zorganizować przeciwko. Czy Darda dostał Zajdla (nominowany za kilka utworów w jednym roku)? Nie? Ciekawe dlaczego.
Jest dokładnie tak jak napisałaś, małe grono wzajemnej adoracji samo sobie przyznaje nagrody. Liczby uczestników konwentów idą w tysiące, a ile z nich przeczytało coś do Zajdla? Ba! Ilu przeczytało wszystkie nominowane pozycje, żeby faktycznie wybrać najlepsze spośród zgłoszonych? "Nie czytałem, ale zagłosuję na Kisiel, bo jest fajna/śmieszna itd.". I to nie jest żadna tajemnica, w fandomie wszyscy mówią o nagrodzie popularności. Znajomi dla znajomych, od lat to się tak kręci. Powiedz im wszystkim, że są nie na miejscu, lol.
@Monika
Masz jakieś pojęcie o fandomie? Popatrz sobie na liczbę uczestników Pyrkonu a Polconu chociażby z tego roku, to są powszechnie dostępne dane. Polcon umiera, to prawdopodobnie była jego ostatnia edycja i to, gdzie będzie przyznawana nagroda Zajdla, stoi pod znakiem zapytania.
Co do festiwalu popularności: poczytaj sobie o aferze związanej ze Stefanem Dardą. Swojego...
@Batalia
Chyba nie załapałaś ironii. O fandomie może wiele nie wiem, ale zdaję sobie sprawę z kondycji Polconu, jego wielkości i zasięgu. To właśnie chciałam Ci wskazać, że Polcon trochę się różni od tych wielkich, intensywnie reklamowanych konwentów odwiedzanych stadami przez rozmaitych ludzików, którzy zagrali w jedną grę, obejrzeli parę filmów i jakiś serial i mają się za wielkich znawców fantastyki. Twój komentarz o popularności i liczbie fanów do takiego właśnie konwentu w rodzaju Pyrkonu pasował. A Polcon to jednak zupełnie co innego i jeśli dochodzi tam do patologii (nie będę się spierać, aż tak się nie znam), to z samej jego rangi (rzeczywistej, nie historycznie zakładanej) i wielkości w oczywisty sposób wynika, że nie mogą to być patologie tego rodzaju, o jakich wspomniałaś, więc jeśli jakieś są, to z całą pewnością inne, na przykład właśnie grono wzajemnej adoracji. To zupełnie co innego niż popularność i liczni fani. Popularność i psychofanów (głównie psychofanki) to miał taki np. "Zmierzch", a teraz i z Polski to nawet nie wiem co, może twórczość Miszczuk? Jakoś takie gówna jeszcze nie wygrywają.
@Batalia
Chyba nie załapałaś ironii. O fandomie może wiele nie wiem, ale zdaję sobie sprawę z kondycji Polconu, jego wielkości i zasięgu. To właśnie chciałam Ci wskazać, że Polcon trochę się różni od tych wielkich, intensywnie reklamowanych konwentów odwiedzanych stadami przez rozmaitych ludzików, którzy zagrali w jedną grę, obejrzeli parę filmów i jakiś serial i mają się...
Zapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam