Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Królowie Wyldu

Tłumaczenie: Robert J. Szmidt
Cykl: Saga [The Band] (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,29 (28 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
8
7
7
6
5
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kings of the Wyld
data wydania
ISBN
9788380623095
liczba stron
528
język
polski

Lubisz Abercrombiego i Pratchetta – pokochasz Eamesa! – „Fantasy Review Barn” Saga wraca na scenę! Chwała nigdy się nie starzeje. Clay Cooper i członkowie jego grupy niegdyś zasłynęli jako najokrutniejsi najemnicy, najlepsi z najlepszych w tej części Wyldu. Dni ich chwały dawno przeminęły, a oni sami oddalili się od siebie, rozpili się, przytyli i zestarzeli. Pewnego dnia na progu Claya...

Lubisz Abercrombiego i Pratchetta – pokochasz Eamesa!
– „Fantasy Review Barn”

Saga wraca na scenę!

Chwała nigdy się nie starzeje.

Clay Cooper i członkowie jego grupy niegdyś zasłynęli jako najokrutniejsi najemnicy, najlepsi z najlepszych w tej części Wyldu. Dni ich chwały dawno przeminęły, a oni sami oddalili się od siebie, rozpili się, przytyli i zestarzeli. Pewnego dnia na progu Claya pojawia się jego dawny kompan, Gabriel. Prośba, z którą przybywa, dotyczy misji, jakiej może się podjąć tylko ktoś bardzo odważny bądź bardzo głupi.
Córka Gabriela, Rose, została uwięziona na drugim końcu świata w mieście, które oblega chmara potworów nazywanych hordą z Wyldu. Aby dotrzeć pod mury miasta i pokonać hordę, reaktywowana Saga musi rozprawić się z kanibalami, żądnymi zemsty bogami oraz niedającą im chwili wytchnienia łowczynią głów.
Nadchodzi pora, by przywrócić Sagę do życia.

Genialny debiut… Rewelacyjna epicka fantasy…
– „PublishersWeekly”

Szalona, porywająca, trzymająca w napięciu książka! Wspaniałe postaci – dający się lubić dranie, z którymi się zżyłem i którym kibicowałem podczas ich wędrówki – oraz przeróżne fantastyczne stwory. A wszystko to podlane specyficznym humorem, dzięki czemu podczas lektury ani na chwilę nie przestałem się uśmiechać. Cudo!
– John Gwynne, autor „Zawiści”

Doprowadzi was do śmiechu i płaczu… Wprost zabraknie wam tchu! Ta książka ma dosłownie wszystko!
– K.J. Parker, autor „Składanego noża” oraz „Młota”

Nicholas Eames wprowadził do gatunku fantasy wrażliwość rock’n’rollowca i dowcip kpiarza.
– Sebastien de Castell, autor cyklu „Wielkie płaszcze”

Wartka akcja i poczucie humoru. Świetna książka!
– Ian Irvine, autor „Cienia na szkle”

Genialna. Pełna humoru i ciepła.
– John Hollins, autor trylogii „The Dragon Lords”

Clay Cooper niegdyś był członkiem Sagi, najsłynniejszej grupy najemników na świecie, od tamtej pory jednak przeszedł na emeryturę i teraz wiedzie spokojne życie z żoną i dziewięcioletnią córeczką – to znaczy do czasu, gdy w jego progu staje Gabriel, dawny kompan, także członek Sagi. Potrzebuje pomocy. Jego córka, Rose, została uwięziona na drugim końcu świata w pewnym mieście, które oblega chmara potworów nazywanych hordą z Wyldu.

Clay niechętnie godzi się pomóc kompanowi i obaj wyruszają odnaleźć i zwerbować pozostałych członków Sagi. Będą to: Korg, rozkojarzony czarownik, Matrick, król-rogacz trzymany w uwięzieniu przez własną żonę, i Ganelon, śmiertelnie niebezpieczny wojownik, który dekady od rozwiązania Sagi spędził zamieniony w kamień.

Połączywszy siły, wyprawiają się do rozległego, pełnego potworów lasu o nazwie Wyld. Po drodze rozprawiają się z kanibalami, żądnymi zemsty bogami oraz niedającą im chwili wytchnienia łowczynią głów imieniem Ostróżka. Jednak największym zagrożeniem jest czekająca na nich w mieście Castia horda. Aby się z nią uporać, członkowie Sagi muszą przekonać zarówno swoich rówieśników, jak i niecierpliwych młodzików, ażeby postawili na szali wszystko w celu zdobycia tego, co jest najcenniejsze dla każdego najemnika: wiecznej chwały.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Aleksandra książek: 761

Jak ratować córkę, to tylko z wiernymi kumplami

Jeśli ktoś po opisie tej książki spodziewa się klasycznego heroic fantasy, to zapewne srodze się rozczaruje. „Królowie Wyldu” to powieść z jednej strony schematyczna, z drugiej łamiąca klasyczne schematy gatunku, bawiąca się konwencją i dająca ogromną przyjemność z lektury.

Mamy tu historię Claya Coopera zwanego Wolnorękim, dawnego najemnika i członka grupy znanej jako Saga, najlepszej w całym Grandualu. Ich zadaniem była walka za pieniądze z potworami, uwalnianie od nich wiosek i, ogólnie rzecz biorąc, robienie tego, co groziło każdemu zwykłemu śmiertelnikowi nagłym zejściem z tego świata. Nie raz i nie dwa przemierzali w tym celu połacie lasu zwanego Wyldem, w którym roiło się od najgorszych kreatur z koszmarów, a że robili to często i zawsze wychodzili cało z takich wypraw, zostali nazwani Królami Wyldu. Teraz jednak, po kilkunastu latach od rozwiązania Sagi, jej członkowie zestarzeli się, rozpili, roztyli i pozakładali mniej lub bardziej szczęśliwe rodziny. Clay wiedzie poukładane życie u boku ukochanej żony, ma kilkuletnią córeczkę i odkłada pieniądze na założenie gospody, gdy w drzwiach jego domu staje dawny przyjaciel, Gabriel. Chce reaktywować Sagę i to nie z byle powodu – jego jedyna córka, Rose, jest oblężona w mieście Castia, które otoczyła horda potworów z Wyldu, a Gabriel musi ją ratować. W tym celu potrzebuje pomocy dawnych przyjaciół.

Cała historia opiera się na starym jak świat motywie drogi – bohaterowie idą od punktu do punktu, by dotrzeć do celu i...

Jeśli ktoś po opisie tej książki spodziewa się klasycznego heroic fantasy, to zapewne srodze się rozczaruje. „Królowie Wyldu” to powieść z jednej strony schematyczna, z drugiej łamiąca klasyczne schematy gatunku, bawiąca się konwencją i dająca ogromną przyjemność z lektury.

Mamy tu historię Claya Coopera zwanego Wolnorękim, dawnego najemnika i członka grupy znanej jako Saga, najlepszej w całym Grandualu. Ich zadaniem była walka za pieniądze z potworami, uwalnianie od nich wiosek i, ogólnie rzecz biorąc, robienie tego, co groziło każdemu zwykłemu śmiertelnikowi nagłym zejściem z tego świata. Nie raz i nie dwa przemierzali w tym celu połacie lasu zwanego Wyldem, w którym roiło się od najgorszych kreatur z koszmarów, a że robili to często i zawsze wychodzili cało z takich wypraw, zostali nazwani Królami Wyldu. Teraz jednak, po kilkunastu latach od rozwiązania Sagi, jej członkowie zestarzeli się, rozpili, roztyli i pozakładali mniej lub bardziej szczęśliwe rodziny. Clay wiedzie poukładane życie u boku ukochanej żony, ma kilkuletnią córeczkę i odkłada pieniądze na założenie gospody, gdy w drzwiach jego domu staje dawny przyjaciel, Gabriel. Chce reaktywować Sagę i to nie z byle powodu – jego jedyna córka, Rose, jest oblężona w mieście Castia, które otoczyła horda potworów z Wyldu, a Gabriel musi ją ratować. W tym celu potrzebuje pomocy dawnych przyjaciół.

Cała historia opiera się na starym jak świat motywie drogi – bohaterowie idą od punktu do punktu, by dotrzeć do celu i wypełnić swą misję. Taka konstrukcja sprawia, że czytelnik jest w stanie przewidzieć fabułę i domyśleć się, jak cała historia przebiegnie. Decydując się na taką kompozycję, autor świadomie przeniósł ciężar gatunkowy na coś innego – akcję i humor. A jednego i drugiego w „Królach Wyldu” nie brakuje. Nie można tu narzekać na jakiekolwiek dłużyzny czy chwile przestoju, cały czas coś się dzieje i bohaterowie nie mają ani chwili odpoczynku. Owszem, zawsze wiemy, że Saga wyjdzie cało z opresji, bo jak inaczej mogliby wypełnić swą misję, ale każda przygoda wnosi coś nowego do charakterystyki ich postaci. Dodatkową zabawą dla uważnego czytelnika są nawiązania do muzyki i innych dzieł literackich, ukryte w tekście.

Czas nikogo nie oszczędza i tak też się stało z bohaterami Sagi. Dopadają ich zwykłe dla ich wieku dolegliwości – bóle krzyża, strzykanie w kolanie, szybkie zmęczenie. W dodatku Clay jest teraz dużo wolniejszy, Matrick rozpił się i roztył, Gabriel nie ma już takiego refleksu jak kiedyś, a Korg, czarodziej, często myli zaklęcia i nie zawsze działają one tak, jak powinny. Jedyny członek drużyny, który pozostał taki jak prawie dwadzieścia lat temu, to Ganelon, ale czemu tak się stało, musicie przeczytać sami. Nie są to tradycyjni bohaterowie, którzy idą po trupach do celu – są dużo bliżsi zwykłym ludziom niż w jakiejkolwiek innej książce. Sama fabuła i grupa najemników mogą kojarzyć się trochę z klasycznym RPG, a to skojarzenie jeszcze wzmagają pojawiające się tu potwory – począwszy od takich klasyków, jak orki, smoki, gobliny czy wyverny, po takie komiczne twory, jak sowomisie (tak, chodzi o skrzyżowanie sowy z misiem) czy przerażające tygrysy ze skrzydłami jak ważka. To wszystko sprawia, że książka, mimo nieco schematycznej fabuły, zaskakuje niektórymi rozwiązaniami i czyta się ją naprawdę przyjemnie.

Jeśli jesteście fanami gatunku i lubicie się pośmiać, to śmiało sięgajcie po „Królów Wyldu”. Co prawda uważam, że porównanie poczucia humoru z tej książki do poczucia humoru Terry'ego Pratchetta jest nieco na wyrost, mimo to będziecie śmiać się głośno, a książki nie odłożycie aż do samego końca.

Aleksandra Kujawa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (219)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 352
glodnawyobraznia | 2018-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2018

Całą recenzję przeczytaj tu: http://glodnawyobraznia.blogspot.com/2018/10/emeryci-na-gigancie.html
Summa summarum "Królowie Wyldu" Nicholasa Eamesa to pędząca w szalonym tempie, przepełniona po brzegi potyczkami opowieść fantasy o grupie niechętnie powracających z emerytury awanturników, pokazująca siłę zgranego zespołu i odpowiedniej motywacji. Podlana lekkim sosem sarkazmu i niepowtarzalnym urokiem kolorowych weteranów zapewni Wam kilka sympatycznie spędzonych godzin, szczególnie jeżeli gustujecie w niezliczonych opisach bitek. A w przygotowaniu jest już kolejny tom serii o córce Gabriela, zatytułowany Bloody Rose, po który zapewne sięgnę.

książek: 5195
Wkp | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

„NIEZNISZCZALNI” W WERSJI FANTASY

Kojarzycie trylogię filmową „Niezniszczalni”, w której to gwiazdy kina akcji, w tym takie legendy, jak Sylvester Stallone, Arnold Schwarzenegger czy Bruce Willis, jednoczą siły w walce ze złem? Dokładnie to samo mamy tutaj tylko w realiach fantasy. Co prawda na stronach „Królów Wyldu” nie spotykają się postacie znane z literatury fantastycznej, ale mamy grupę podstarzałych najemników złożonych ze swoistych archetypów gatunkowych, którzy powracają by, być może po raz ostatni, stawić czoła złu. W skrócie: dzieje się dużo, mocno, z powagą, humorem i klimatem, które porwą miłośników różnych odmian tej literatury.

Nigdy byli wojownikami. A właściwie zabijakami – okrutnymi najemnikami, o których słyszał każdy, bo byli najlepsi w swoim fachu (przynajmniej w tej części Wyldu). Jak z każdym jednak, tak i z nimi, czas nie obszedł się łagodnie. Lat przybyło im na karku, podobnie jak kilogramów, wojaczkę zamienili na picie i jedzenie, a choć wciąż potrafią...

książek: 773
Hrosskar | 2018-11-12
Przeczytana: 11 listopada 2018

Królowie Wyldu, z początku skojarzyli mi się mocno z Czarną Kompanią Glena Cooka, ale w trakcie czytania okazało się, że to coś zgoła odmiennego. To powieść fantasy, która najprościej mówiąc nie jest do końca poważna i króluje w niej humor pod wieloma postaciami oraz liczne nawiązania do muzyki i innych książek.

Opowiada ona o historii Claya Coopera, który za młodu był członkiem Sagi - grupy najemników, najlepszych ze wszystkich, którzy zapuszczali się do Wyldu, lasu rojącego się od różnych stworów i zyskali sobie miano Królów Wyldu. Jednak czasy ich świetności dawno przeminęły - rozpili się, przytyli, zestarzeli i założyli rodziny. Jednak pewnego dnia do Claya przybywa jego dawny kompan, Gabriel z nietypową prośbą. Otóż jego córka, Rose, jest uwięziona na drugim końcu świata w mieście, które oblega horda potworów z Wyldu... Czas zatem reaktywować Sagę i udać się na pomoc córce Gabriela, ale nie będzie to proste zadanie...

Królowie Wyldu są powieścią drogą i przez to w dość dużym...

książek: 878
Mirya | 2018-11-11
Na półkach: Rok 2018, Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018

Któż nie lubi słuchać historii o nieustraszonych bohaterach - pięknych, młodych, pełnych wigoru i energii, do których dziewczyny nocą wzdychają, a chłopcy zazdroszczą i pragną być tacy jak oni? W fantastyce możemy znaleźć całe mnóstwo takich postaci pierwszoplanowych, jesteśmy do nich już przyzwyczajeni i rzadko zdajemy sobie sprawę z tego jak wyświechtany jest to pomysł na protagonistów. Dopiero po przeczytaniu debiutu literackiego Nicholasa Eamesa uderzyło mnie jak dobrze czasami towarzyszyć w fantastycznych przygodach trochę innym bohaterom.

Królowie Wyldu podbili zagraniczny rynek książkowy. Nicholas Eames zdobył za swoją powieść garść nagród i wygrał kilka plebiscytów, a na zagranicznych portalach literackich pozycja ta ma naprawdę dobre oceny. W Polsce jakoś o niej ciszej, ale mam nadzieję, że to się zmieni i więcej osób dołączy do fanów Sagi. Tak jak dołączyłam i ja.

Kiedy wymuskanych młodzianów zastępują emerytowani najemnicy można spodziewać się różnych scenariuszy, a...

książek: 2192
Janusz Szewczyk | 2018-08-19
Przeczytana: 19 sierpnia 2018

Opinia na podstawie lektury oryginału. Siłą rzeczy nie ma w niej na razie odniesień do jakości polskiego tłumaczenia i wydania, które ma się podobno ukazać przed końcem 2018 roku.

Początkowo powieść sprawia wrażenie nieco przygodowego i mocno humorystycznego fantasy z grupą dawnych awanturników w rolach głównych. Wiek i łupanie w krzyżu dały się im nieźle we znaki, ale wciąż potrafią oni bardzo solidnie namieszać, chociaż może nie w taki sam sposób jak przed laty. Utyli, wyłysieli i ustatkowali się, lecz gdy córka jednego z nich wplątuje się w beznadziejną wojnę w odległej krainie i zostaje uwięziona w oblężonym przez wielotysięczną hordę potworów mieście, dawna banda (w tej książce termin ten oznacza grupę twardzieli polujących na potwory oraz dokonujących innych bohaterskich czynów dla chwały i pieniędzy) łączy siły i wyrusza jej na ratunek, popadając po drodze we wszelkie możliwe tarapaty. Autor nie troszczy się zbyt mocno o logikę, sensowność podejmowanych działań czy o...

książek: 180
Okoń | 2018-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2018

FILMOWA RECENZJA: www.bit.ly/krolowiewyldu

Chamskie żarty i brutalni wojownicy. Zmuszeni zawiesić emeryturę na czas ostatniej wspólnej misji. "Królów Wyldu" wciąż pamięta wielu, a to daje im zarówno przewagę, jak i wystawienie na dodatkowe zagrożenia.
To nie jest high fantasy. To współczesny humor utkwiony w magicznych krainach.

Z rzeczy słabych:
- sarkastyczne żarty, które nie każdemu mogą przypasować
- powierzchowni i przewidywalni bohaterowie
- pomysł świeży, ale schematy wciąż te same
- kilka spowalniających tempo rozdziałów

Z rzeczy dobrych:
- ogromna radość z czytania
- nie daje się odczuć, że jest to powieść debiutanta
- rozległy świat, który daje możliwość jeszcze ciekawszych kontynuacji serii

książek: 606
Katrina | 2018-10-25
Przeczytana: 25 października 2018

Saga była niegdyś najsławniejszą grupą najemników. Rozpadła się jednak lata temu. Jeden z jej członków, Clay Cooper, wiedzie spokojne życie strażnika. Gdy odwiedza do przyjaciel z dawnej drużyny, Gabriel i prosi o pomoc w odnalezieniu jego córki, Rose, mężczyźni zaczynają zbierać dawnych kompanów, aby pomóc nastolatce.

Ostatnio rzadko zdarza mi się czytać generyczne, przygodowe fantasy. Często wprawdzie pojawiają się u mnie różnego typu wariacje na ten temat, jednak naprawdę dawno nie miałam w rękach współczesnego tekstu z wielką podróżą, toną przygód i grupą przyjaciół, kierowanego raczej do dorosłego czytelnika. Sięgnięcie po „Królów Wyldu”, czyli debiutu Nicholasa Eamesa było więc czymś, co naprawdę chciałam zrobić. Liczyłam, że przy tej kanadyjskiej powieści będę się po prostu dobrze bawić. I przyznaję – bawiłam się dobrze, choć mimo wszystko w trakcie lektury czasem ogarniało mnie poczucie zażenowania.
Na pewno należy zaznaczyć jedno: po książce Eamesa nie należy spodziewać...

książek: 93
Cute-Little-Reviews | 2018-12-09
Na półkach: Przeczytane

Całkowitym przypadkiem natrafiłam na debiut Nicholasa Eamesa. Zaintrygowana okładką i opisem wydawcy, postanowiłam zrobić sobie przerwę od książek młodzieżowych i dać szansę bohaterom ciut dojrzalszym. Cieszę się z podjętej decyzji, ponieważ autor zawarł dokładnie taki rodzaj humoru i sarkazmu, jaki mi najbardziej przypada do gustu!


Niegdyś Saga siała postrach w całym Wyldzie. Klasyczny obraz dobrze prosperujących młodych mężczyzn, mordujących potwory na zlecenia, pijących i korzystających ze swojej popularności. Grupa najemników, która lata chwały i świetności ma dawno za sobą, prowadzi obecnie walkę ze skrzypiącymi kolanami i bólem pleców. Nasi wymuskani bohaterowie się rozpili, przytyli i przede wszystkim zestarzeli. Wspomnienia mrocznego i cholernie groźnego Wyldu nawiedzają ich w snach i żaden z nich nawet nie myśli o możliwości powrotu do polowania na potwory. Tak jest, do czasu, gdy córka byłego lidera Sagi, Rose, zostaje uwięziona w obleganym przez hordę mieście. Clay...

książek: 237
lupus1981 | 2018-12-05
Na półkach: Przeczytane, Fantasy

Naprawdę świetny debiut. Epicka fantasy z dużą dozą humoru. Fabuła prosta jak drut ale nie o to tu chodzi. Smaczkiem jest inne spojrzenie na bohaterów. Nie są oni młodzi, piękni i niepokonani. No w sumie to są niepokonani ale dzięki przypadkom i szczęściu ;) A poza tym są starzy, grubi, łysi i siwi, bolą ich kolana i kręgosłupy. Jednak jako grupa są nie do zniszczenia. Czyta się świetnie , książka jest śmieszna ale tam gdzie trzeba żarty się kończą i trup ściele się gęsto. Czekam na dalsze przygody Matricka Czaszkotłuka, Claya Wolnorękiego, Złotego Gabriela, Maga Korga (twórcy specyfiku na potencję, działa nawet na zombie XD ) no i Ganelona.

książek: 920
Ricardo | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2018

Osobiście nie za bardzo podeszła mi ta książka. Dwa zarzuty - świat i bohaterowie. Bohaterowie przewidywalni i sztampowi aż do bólu. Świat - ot typowy świat fantasy z elfami (które tu nazywają druinami), trollami, skrzatami, koboldami itp. A próba połączenia humoru Pratchetta z heroicznością w stylu Wegnera zupełnie mi nie odpowiada.Nie polecam.

zobacz kolejne z 209 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd