Okaleczony bóg

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 10)
Wydawnictwo: Mag
8,5 (584 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
158
9
166
8
140
7
72
6
33
5
11
4
2
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crippled God
data wydania
ISBN
9788374804134
liczba stron
880
język
polski
dodał
Pralat

Ostatni tom Malazańskiej Księgi Poległych. Na wojnie przegrywają wszyscy. Tę okrutną prawdę można wyczytać w oczach każdego żołnierza na każdym ze światów… Łowcy Kości maszerują do Kolanse, na spotkanie nieznanego losu. Udręczeni i wyczerpani, są armią stojącą na skraju buntu. Ale przyboczna Tavore Paran nie daje za wygraną. Jeśli zdoła powstrzymać rozkład swych sił, jeśli kruche sojusze,...

Ostatni tom Malazańskiej Księgi Poległych.
Na wojnie przegrywają wszyscy. Tę okrutną prawdę można wyczytać w oczach każdego żołnierza na każdym ze światów…
Łowcy Kości maszerują do Kolanse, na spotkanie nieznanego losu. Udręczeni i wyczerpani, są armią stojącą na skraju buntu. Ale przyboczna Tavore Paran nie daje za wygraną. Jeśli zdoła powstrzymać rozkład swych sił, jeśli kruche sojusze, które wykuła, przetrwają, i jeśli będzie to leżało w jej mocy, zamierza uczynić jeszcze jedno. Rzucić wyzwanie bogom.
Na drodze przybocznej i jej sojuszników stoją potężni wrogowie. Władający straszliwą mocą Forkrul Assailowie zamierzają oczyścić świat – zniszczyć wszystkie cywilizacje i wytępić ludzi – by móc zacząć od nowa. Pradawni bogowie również pragną odzyskać utraconą pozycję. W tym celu skruszą łańcuchy skuwające moc szerzącą ostateczne zniszczenie i uwolnią ją z wiecznego więzienia. Na świat znowu wrócą smoki.
Tak się zaczyna ostatni, apokaliptyczny rozdział Malazańskiej Księgi Poległych Stevena Eriksona, rewelacyjnej sagi, która odmieniła oblicze fantasy.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2071)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 711
ucho_igielne | 2018-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2018

Ostatni tom MKP i czuję niewysłowioną ulgę, że to już koniec. Nie dlatego, że cała saga mi się w ogóle nie podobała, ale dlatego, że w trakcie czytania targały mną rozmaite emocje, że wręcz czuję się trochę „przeczołgany” przez nią. Ostatni tom był chyba największym wyzwaniem, ponieważ był trudny i objętościowo największy. Ocena jaką wystawiam jest oceną zarówno całej MKP jak i tego tomu. W porównaniu z tomem poprzednim był on dużo lepszy i zawierał więcej akcji. Ostatnie rozdziały były wręcz miażdżące pod tym względem. Samo zakończenie nie do końca mi się spodobało, spodziewałem się czegoś innego jednak mimo wszystko mogę je zaakceptować. Jeszcze kilka słów o fabule. Wszystkie dotychczas znane rasy i ludy jednoczą się przeciwko Forkul Assailom, pradawnej rasie, która pragnie zniszczyć świat i zbudować go od nowa. Miałem oczywiste skojarzenia z nazistami, którzy już także czegoś takiego próbowali w historii. Nie wiem czy taki był zamysł autora, ale chyba tak skoro aż do tego...

książek: 539
Marcin | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 22 lipca 2017

Ciężko, oceniac, spodziewałem sie czegoś innego. Generalnie ksiażka oceniona przez pryzmat całej sagi.

książek: 1437
Ciacho | 2016-01-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 stycznia 2016

Łowcy Kości i przyboczna Tavore liżą swoje rany po ogromnych stratach, jakie ponieśli w walce z K'Chain Nah'ruk. Gdyby nie kapral Chmura i sierżant Gesler, którzy dowodzili armią K'Chain Che'Malle i przyszli im z pomocą, pewnie zginęliby wszyscy malazańczycy. Ale oni nie zamierzają tego rozpamiętywać, opłakiwać strat i użalać się nad sobą, szybko przegrupowują siły i wraz z Letheryjczykami, Zgubańczykami, Bolkandyjczykami, Khundrylami i K'Chain Che'Malle ruszają wspólnie do Kolanse, gdzie staną naprzeciwko Forkrul Assailów, jeszcze potężniejszego wroga, i samych bogów, którzy chcą odzyskać utraconą przez siebie pozycję na tym świecie.

Gdzieś niedaleko Onos T'oolan, wódz wojenny Imassów i T'lan Imassów, gromadzi potężne szeregi wojowników, którzy również będą uczestniczyć w wielkiej wojnie zaraz obok swoich największych wrogów, pradawnych Jaghutów. Na ścieżce wojennej pojawią się także nienawidzący się Tiste Andie i Tiste Liosan, potężne plemiona Teblorów i Barghastów, Mappo Konus...

książek: 540
Nanik | 2018-02-18
Na półkach: Przeczytane, 040 Fantasy
Przeczytana: 13 lutego 2018

To już koniec? Mogłabym przeczytać jeszcze kilka takich tomów! Dobrej lektury nigdy za wiele! To była niesamowita podróż, więc i zakończenie robi wrażenie - w jednym miejscu zbiera się wiele z wątków przeplatających wcześniejsze tomy. Tyle stron pięknej opowieści, tyle postaci... Niektóre tomy były lepsze, inne gorsze, całość jednak pozostanie w pamięci. Z takiego świata trudno ot tak po prostu wyjść. Zakończenie jest brutalne, ale nie aż tak, jak się tego spodziewałam - jak na Stevena Eriksona końcówka była niemal radosna. Teraz pozostaje mi poszukać innych opowieści z tego uniwersum...

http://nanikowy.blogspot.com/2018/02/steven-erikson-okaleczony-bog.html

książek: 384
mtaaan | 2015-05-31
Na półkach: Przeczytane

"Okaleczony Bóg" jest chyba odpowiednim miejscem na opisanie moich odczuć po przeczytaniu całej serii, skończyłam ją chyba ponad rok temu, gdy ukazał się 10 tom - który od razu zakupiłam:)
Ale może od początku, jakoś w 2012 szukałam czegoś ciekawego, nudziły mnie 3 tomowe opowieści, brakowało mi tego czegoś. Więc jak napisalam wyżej zaczęłam wyszukiwać zapytań "najlepsze serie fantasy" w google, oczywiście pełno było propozycji, jak wiadomo ile osób tyle opinii, zauważyłam jednak że pewne pozycje powtarzają sie nader często, były to serie: Czarna Kompania, Cykl o Pieśni lodu i ognia a także Malazańska Ksiega Poległych. Jak to ja stwierdziłam, że musze ustalić kolejność w jakiej zabiorę się za poznawanie książek, z każdej serii przeczytałam 100 stron i na tej podstawię tę kolejność ustaliłam:
1. MPK
2. Czarna Kompania
3. Pieśń Lodu i Ognia
Przyznam, że początkowo MPK była nieco ciężką lekturą jednak równie ciężką co wciągającą, zanim się obejrzałam przeczytałam wszystko kochając i...

książek: 1929
Kyou | 2014-02-13
Przeczytana: 11 lutego 2014

'Okaleczony Bóg' to dziesiąty tom 'Malzańskiej księgi pokoju'. Jak to ja - nie czytałam poprzednich. Rzuciłam się na głęboką wodę. Stwierdziłam, że przeczytam ostatnią część. Zwykle wszystko łatwo sobie wyjaśnić, w trakcie czytania. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego formatu tej książki. Jest ogromna. I gruba. Po prostu... tomiszcze, nie tom. Lubię grube książki. Strasznie irytują mnie te cieniutkie. Zaledwie dwieście stron, na przykład. I zanim się dobrze zacznie, już się kończy. Tutaj na szczęście mamy wystarczającą ilość stron, a nawet przekraczającą moje potrzeby.

No ale może od początku. A raczej od końca. Głównym tematem 'Okaleczonego Boga' jest wojna. Mamy tutaj Łowców Kości i inne naprawdę ciekawe postacie. A dopiero ten świat! Dopracowany jak żaden ze znanych mi. Nawet Tolkien się chowa. A zawsze podziwiałam go za dokładność... Steven Erikson wytrwale stworzył dziesięć potężnych tomów po kilkaset stron i... jestem pewna, że gdyby chciał, to bez problemu mogłaby...

książek: 635
Karo | 2015-06-06
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 06 czerwca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

No i koniec... juź?! :(

To, co najbardziej mnie zirytowało, jest fakt, że wszystkie wątki zostały zawiązane, wiele, tak jak pozostali w Darudżystanie, Karsa i Samar Dev, Kruppe i reszta... mam wrażenie, że zakończenie mogłoby być jednak nieco dłuższe. Cieszę się, że Podpalacze Mostów dostali trochę więcej czasu antenowego, serce rośnie mi na piękne zakończenie wątków Skrzypka, Sójeczki, Toca, czy Toola, ale szkoda, że prawie nic nie napisano o Glikach, Bolkadyńczykach, nie pokazano lądowania Tehola (które byłoby kapitalnym materiałem na sardoniczne, absurdalne postawienie kropki nad "i"), a zamiast tego zdecydowano się na epilog Apsalar i Crocusa.

Ogólnie cykl jest świetny, pozycja obowiązkowa dla każdego fana dobrej fantastyki. Polecam!

książek: 493
Michał | 2013-10-10
Przeczytana: 08 października 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie na to liczyłem, nie tego spodziewałem się po Eriksonie. Kulminacja tej książki jest tak rozwleczona (dwie bitwy, z czego pierwsza wydaje się ważniejszą i bardziej "epicką", dość dziwna chronologia), że najzwyczajniej w świecie w pewnym momencie przestaje być interesująca. Potężni Forkrul Assailowie, którzy mieli już wkrótce przeprowadzić bezlitosną, acz w ich mniemaniu sprawiedliwą krucjatę przeciwko wszystkiemu stworzeniu, składają się jak domki z kart od ataków asasynów, Jaghutów, Tlan Imassów, Toblakai,K'Chain Che'Malle, czarów, ciosów pięści, amunicji Moranthów oraz ugryzień psa.

Gdzie to zagrożenie? Gdzie nieokiełznana moc Ahkrast Korvalain mająca zalać świat, zniszczyć cywilizacje, pokonać bogów, zdominować inne groty? Nie było nawet jednego przypadku, w którym Assail przeżył walkę. Rozumiem, że wszystkie rasy oraz imperia gnały do Kalanse, żeby doświadczyć przyjemności ubicia jednego z przedstawicieli tej pradawnej rasy. Biorąc pod uwagę ich śmiertelność, musieli gnać...

książek: 1010
Mamerkus | 2015-03-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nareszcie koniec! I jednak - niestety - rozczarowanie. Może nie ogromne, ale czuję spory niedosyt, a wręcz chwilami czuję się oszukany przez Eriksona. Tyle czytania, tyle czasu poświęconego na lekturę MKP (w końcu jedenaście tysięcy stron przez trzy miesiące to ni w kaszę dmuchał no nie?), a większość wątków było albo zwykłymi zapychaczami stron albo też autor nie miał większego pomysłu na ich rozwiązanie. Do tego Erikson nie był w stanie pozbyć się maniery drętwego filozofowania, szczególnie widocznej od tomu siódmego, i także ostatni tom cyklu, to głównie piąte przez dziesiąte smęcenie buły o losie, życiu, śmierci, zdradzie, głodzie, żołnierce i poniewierce. Jest to przy tym o tyle niezrozumiałe, że w wielu miejscach Erikson potrafił zwięźle i emocjonująco przedstawić niektóre istotne wydarzenia.

Nie mam ochoty się specjalnie rozpisywać, więc skrótowo, co na plus:
Korabas - krótki, treściwy wątek,
Łowcy Kości - w zasadzie jedyny wątek prowadzony od początku do końca...

książek: 13
ANOMANDARIS | 2016-03-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Ostatni tom najwspanialszej sagi fantasy w historii.
Dziesięć długaśnych powieści które składają się na zachwycającą opowieść o wojnie, honorze i śmierci.
Niebywała wyobraźnia Eriksona powołała do życia niezwykle bogaty świat który zaludniają dziesiątki bohaterów których możemy uwielbiać lub nienawidzić ( moi ulubieńcy to Rake, Kaptur, Seren Pedac czy choćby pani Zawiść).
Przed łowcami kości ostatnia wojna.
Niewielu wyjdzie z niej żywych.
Mimo że brakowało domknięcia niektórych wątków to i tak moim zdaniem Erikson wybrnął z karkołomnego zadania zakończenia sagi bardzo dobrze.
Przez kilka miesięcy czytania zżyłem się z bohaterami i będzie mi ich cholernie brakować.
Chciało by się czytać jeszcze i jeszcze.
Dzięki Ci Stevenie Eriksonie.

zobacz kolejne z 2061 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd