Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zamień chemię na jedzenie

Wydawnictwo: Znak
7,2 (919 ocen i 169 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
82
8
217
7
300
6
161
5
49
4
18
3
16
2
4
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324020454
liczba stron
200
słowa kluczowe
odżywianie, zdrowie, potrawy, ekologia
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Ag2S

Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku! Co to znaczy zdrowo się odżywiać? Zacznij od unikania chemicznych dodatków. Nie tylko nie są potrzebne, one szkodzą! Jednego czekoladowego batona można przegryźć bez obaw, ale rozmaite barwniki, słodziki, wzmacniacze smaku i aromaty zjedzone także w płatkach śniadaniowych, w domowej(!) zupie czy lodach sumują się. I rujnują twoje...

Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku!

Co to znaczy zdrowo się odżywiać? Zacznij od unikania chemicznych dodatków. Nie tylko nie są potrzebne, one szkodzą! Jednego czekoladowego batona można przegryźć bez obaw, ale rozmaite barwniki, słodziki, wzmacniacze smaku i aromaty zjedzone także w płatkach śniadaniowych, w domowej(!) zupie czy lodach sumują się. I rujnują twoje zdrowie. Są przyczyną alergii, niestrawności, złego samopoczucia, a być może także zespołu ADHD.
Niewiele przeprowadzono rzetelnych badań dotyczących sztucznych dodatków do żywności. Julita Bator weryfikuje dane od producentów. Ponieważ dzieci autorki wykazują silną alergię na „polepszacze” i konserwanty musiała zmienić styl odżywiania się i życia całej rodziny. Od czterech lat próbuje, nie wydając dużych sum na kupowanie wyłącznie ekologicznych produktów, żyć bez „chemii”. Jej książka może być dla nas przewodnikiem po kuchni, która pachnie tak, jak jedzenie pamiętane z naszego dzieciństwa.

W dwudziestu rozdziałach udziela porad, jak unikać szkodliwej żywności, ale także jakie naczynia stosować w kuchni, jak przemycać wartościowe produkty w potrawach. Podaje 81 przepisów, które przywracają polskiej kuchni dawną, utraconą przed laty świetność.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2363)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1025
Hanna | 2015-11-14
Przeczytana: 2015 rok

Zamień chemię na jedzenie, to dla mnie książka, która na zawsze znalazła swoje miejsce w mojej kuchni. Ogromnie się cieszę, że autorka, Julita Bator, zdecydowała się własnie w tak prosty i przejrzysty sposób napisać i przedstawić błędy żywieniowe i zakupowe. Osobiście przywiązuję ogromną wagę do zdrowego odżywiania i dlatego też te wszelkie porady bardzo mnie zaciekawiły. To kompedium wiedzy przedstawione jest w nieskomplikowany sposób wyjaśnione są wszelkie żywieniowe pułapki i podane są przykłady tej zdrowszej żywności bez chemii. Idąc do sklepu staram się czytać skład danego pokarmu czy rzeczy drogeryjnych i uważać na wszelką chemię, która kryje się w artykułach a czasem nawet jest sprytnie umieszczana w produktach, które są w sprzedaży jako biologiczne...
Dzięki tej książce ja jestem bardziej poinformowana o zdrowej kuchni a mój organizm lepiej odżywiony nieprzetworzonymi produktami.
Polecam, warto przeczytać!

książek: 405
szczepmaniak | 2013-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To moja pierwsza recenzja na tym portalu, bo po raz pierwszy poczułam tak silną potrzebę polecenia książki każdemu, komu tylko się da. Wśród znajomych prawdopodobnie wychodzę już na wariatkę, bo ciągle mówię im tylko o tym. Nie chodzi o to, że pani Bator pierwsza mówi o szkodliwych konserwantach, zagęszczaczach i innych śmieciach goszczących w naszych codziennych pokarmach. Chodzi o to, że robi to tak skrupulatnie i dogłębnie, nie poprzestając na głoszeniu teorii, ale podając przykłady, przepisy, dokładnie wypisując wszystkie niemile widziane składniki, proponując zamienniki dla naszych przyzwyczajeń żywieniowych. Dzięki temu, że wszystkie te informacje znajdują się w jednej, zwięzłej i ciekawie napisanej książce, nie trzeba wszystkiego szukać w odmętach internetu. Fajnie by było, gdyby coraz więcej ludzi stawało się świadomymi konsumentami, gdybyśmy przestali wierzyć reklamom, które promują wielkie koncerny, gdybyśmy nie wrzucali rzeczy do koszyka bezmyślnie i z przyzwyczajenia....

książek: 445
Chrupek | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książkę mogę zdecydowanie polecić osobom, które nie mają co robić z pieniędzmi. Autorka bardzo zachęca do kupowania w sklepach ze zdrową żywnością (a wiadomo, że zakupy w takim sklepie do najtańszych nie należą, zwłaszcza dla osób, które nie zarabiają milion miesięcznie) lub po prostu do kupowania produktów "eko" w markecie.
Ja, jako studentka, potraktowałam tę książkę bardziej jako ciekawostkę, choć nie ukrywam, że wybierając produkty w markecie zwracam większą uwagę na skład i z wielu produktów rezygnuję. Mimo to, niestety, nie stać mnie na to, by stosować się chociaż do połowy rad autorki.
Myślę, że dobrze jest być świadomym tego, co się kupuje. Czytając tę książkę można się czasem przerazić, jakie świństwa spożywamy codziennie. Książkę jednak czyta się bardzo szybko i przyjemnie; na końcu umieszczona jest tabela ze wszystkimi szkodliwymi dodatkami, którą co jakiś czas przeglądam i przyswajam.
Póki co książkę odkładam na półkę i mam nadzieję, że doczeka czasów, kiedy będę mogła...

książek: 513
Ani | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 czerwca 2014

Dla mnie „Zamień chemię na jedzenie” nie jest książką tylko do przeczytania, ale książką do której się zagląda i wraca podczas robienia listy zakupów czy przyrządzania posiłków.
Można ją podzielić na dwie przenikające się części. Pierwsza, encyklopedyczna, - autorka zebrała tam i przejrzyście podała dane na temat wartości odżywczych poszczególnych składników. Rozszyfrowała skomplikowane etykiety i tajemnicze „E..” chyba niemal w każdym dostępnym na półce sklepowej produkcie. Druga to część z przepisami. Pani Bator na podstawie osobistych doświadczeń podzieliła się sposobami przyrządzania zdrowych zamienników. Każdy rozdział wieńczy zgrabne podsumowanie, a całość uzupełniają różnorodne tabele, indeks, adresy przydatnych stron internetowych i ogólne porady. Jednym słowem - świetna pozycja dla każdego, kto chce świadomie i zdrowo się odżywiać.

książek: 181
czytanieWwannie | 2013-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam.
Przeczytana: 20 sierpnia 2013

Niegdyś miałam chłopaka, który w pewnym momencie zwariował na punkcie zdrowego odżywiania. Godzinami przeglądał tabele żywieniowe, dociekając ile kalorii i białka ma orzech laskowy, a ile włoski, 100 gram makaronu czy 200 czekolady. Nie byłam w stanie znieść jego ciągłego skupienia na produktach, nasilonego przez ciągłą walkę z propagandą o zdrowotnym działaniu mleka czy pszenicy. Od dawna nie jesteśmy razem, a ja sięgając po tę książkę mimowolnie wróciłam do tamtych częstych rozmów o jakości tego, co jemy.
Julita Bator nie jest nachalna, niczego nie wmawia, informuje. Odwołując się do przykładów z najbliższego otoczenia nieśmiało chce przemycić dobre nawyki sprawdzania składu chemicznego produktu, bo udowadnia, że może to zmienić kondycję naszych organizmów.
On nie był w stanie przekonać mnie, bym zrezygnowała z produktów, które lubię, a które nie są zbyt zdrowe. Julicie Bator udaje się to z większym powodzeniem, bo odkąd zaczęłam czytać tę książkę, każda wizyta w supermarkecie...

książek: 2579
Ela | 2013-10-08
Przeczytana: 08 października 2013

Chciałam napisać coś dłuższego ale powiem tylko jedno- rewelacja! Coś takiego było mi potrzebne. Bardzo przydatna książka i cieszę się, że przypadkiem na nią "wpadłam".

książek: 1086
filipinka | 2014-06-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 02 czerwca 2014

Bardzo polecam książkę tym, którzy stawiają na jakość jedzenia (niekoniecznie za wyższą cenę).
Autorka, w bardzo przystępny sposób i bez nadęcia czy naukowych wywodów i sekciarstwa, omawia wszystkie grupy produktów żywnościowych. Zwraca szczególną uwagę na czytanie etykiet oraz składu produktów, który wielu producentów w dzisiejszych czasach ochoczo podrasowuje "naturalną chemią", aby podnieść ich walory smakowe lub przedłużyć im życie. Choć konsumentom już niekoniecznie.
W każdym rozdziale omawiającym dany produkt, znajdują się również nieskomplikowane przepisy z jego wykorzystaniem. Na końcu książki zaś umieszczono bardzo pożyteczną tabelę szkodliwych lub potencjalnie szkodliwych dodatków do żywności, ich zastosowanie oraz możliwe skutki uboczne po ich spożyciu.

książek: 598
kroofy | 2014-03-18
Przeczytana: 18 stycznia 2014

Książka rewelacyjna, dla kogoś kto przerabiał już w swoim życiu cukrzycę lub alergię może nie jest odkrywcza, ale z pewnością daje obraz tego co się dzieje na naszym kuchennym stole, a właściwie co powinno się dziać.
Powinna być obowiązkową lekturą dla przyszłych rodziców, jak nie wiecie co kupić przyszłej mamie to polecam tę książkę na prezent. Najlepiej na samym początku ciąży.

Autorka pochodzi z Krakowa, dlatego czytelnik powinien mieć na uwadze, że jest to jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast w naszym kraju. Jeśli nie najbardziej zanieczyszczone. W zimie powietrze jest porównywalne pod kątem czystości do powietrza np. w Pekinie. Stężenia trujących substancji czasem przekraczają 200-300% normy!! Te substancje powodują choroby przede wszystkim układu oddechowego, przewlekłe alergie oraz inne paskudne choroby, najbardziej narażone są dzieci, osoby starsze i o osłabionej odporności.
Dlatego jak na samym prawie początku autorka pisze, że do refleksji skłonił ją urlop nad...

książek: 17
Kameralna | 2013-10-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 października 2013

Matka trojga dzieci, które nagminnie chorowały, brały antybiotyki by zaraz ponownie być chorymi, postanowiła zgłębić temat żywności i leków, które podawała swoim dzieciom. Instynkt macierzyński doprowadził ją do totalnej zmiany diety swojej rodzinie. Skończyły się choroby, częste wizyty u lekarzy, absencje w szkole. A ona wreszcie mogła odetchnąć.

Postanowiłam tę książkę przeczytać, i nie zdajecie sobie sprawy jak ona małymi kroczkami, z każdym kolejnym rozdziałem zmieniła moje nastawienie do odżywiania się.

Wydawało mi się, że kupuję produkty zdrowe i dobrej jakości, staram się czytać etykiety, jednak mimo wszystko sporo błędów żywieniowych znalazłam w odżywianiu moim i mojej rodziny. Etykiety wielu produktów to istna tablica Mendelejewa, kto by się połapał w tych wszystkich konserwantach, barwnikach, aromatach, różnych cyferkach poprzedzonych literką E. Dzięki temu poradnikowi jest to dużo łatwiejsze.

Mam wrażenie, że autorka wychowywała się w tych samych czasach co ja, bo...

książek: 808
Zaczytana | 2015-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2015

"Zamień chemię na jedzenie" trochę przeraża...choć niby większość z nas to wie to jednak dobitnie uświadamia,że naokoło czai się na nas wszechobecna chemia,a większość sklepowego jedzenia nafaszerowane jest szkodliwymi substancjami.
Uważam,że książkę warto przeczytać,niezależnie od tego czy będziemy się stosować do rad w niej zawartych, czy też nie.Na pewno powinniśmy zwracać większą uwagę na etykiety i skład produktów,które lądują w naszym koszyku.
Autorka mam wrażenie trochę fanatycznie podchodzi do tematu,ale jeśli jej z tym dobrze niech i tak będzie...

zobacz kolejne z 2353 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Poluj na kody… i czytaj za darmo. Startuje akcja Czytaj KRK!

Jutro startuje Czytaj KRK! - inicjatywa Krakowskiego Biura Festiwalowego, dzięki której czytelnicy będą mogli bezpłatne wypożyczyć e-bookowe nowości i bestsellery największych wydawnictw w kraju i korzystać z nich za pośrednictwem… własnego telefonu! 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd