Zamień chemię na jedzenie

Okładka książki Zamień chemię na jedzenie
Julita Bator Wydawnictwo: Znak poradniki
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
poradniki
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2013-08-26
Data 1. wyd. pol.:
2013-08-26
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324020454
Tagi:
odżywianie zdrowie potrawy ekologia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
1184 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
58
8

Na półkach: ,

W książce znajduje się dużo ciekawych informacji na temat chemii w jedzeniu pomocnych dla osób niewtajemniczonych w chemiczno-spożywczą wiedzę. Autorka wymienia konkretne substancje zawarte w produktach i ocenia ich szkodliwość oraz proponuje alternatywy. Lektura zawiera też spis prostych przepisów na zdrowe zamienniki sklepowych produktów. Natomiast z negatywnych stron nie spodobały mi się ciągłe powtarzanie stereotypów nt. mężczyzn i ich "zamiłowania do mięsa" oraz kontrowersyjne propagowanie przedstawiania małym dzieciom słodyczy w sklepie wprost jako trucizny/trutki. Podsumowując książka dobra na start, ale na pewno na rynku znajdzie się bardziej merytoryczne i naukowe pozycje.

W książce znajduje się dużo ciekawych informacji na temat chemii w jedzeniu pomocnych dla osób niewtajemniczonych w chemiczno-spożywczą wiedzę. Autorka wymienia konkretne substancje zawarte w produktach i ocenia ich szkodliwość oraz proponuje alternatywy. Lektura zawiera też spis prostych przepisów na zdrowe zamienniki sklepowych produktów. Natomiast z negatywnych stron nie...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
160
11

Na półkach:

"Zamień chemię na jedzenie" jest nieustannie polecane jako jedna bardziej kultowych polskich pozycji poświęcona zdrowemu odżywianiu. W końcu więc i ja postanowiłam z ciekawości sięgnąć po książkę. Niestety to spotkanie okazało się przykrym rozczarowaniem.
Całą książkę mogłabym streścić dwoma zdaniami. Po pierwsze: "kiedyś to były czasy" (a teraz oczywiście już ich nie ma), po drugie: "wiem wszystko, bo moje dzieci tak miały". Niestety oba te zdania, jak również brak jakiegokolwiek wykształcenia kierunkowego, nie wzbudzają zaufania do autorki i podawanych przez nią treści. Oczywiste jest, że w obecnych czasach do jedzenia dodaje się dużo dodatków i część z nich może być dla nas szkodliwa, jednak po przeczytaniu tej książki co podatniejszy czytelnik może nabawić się poważnej paranoi, która często nie jest w ogóle ugruntowana w faktach czy dowodach naukowych. Przykładem jest fragment o mleku w proszku. Autorka opisuje swoją frustrację związaną z niemożliwością potwierdzenia swojej tezy o szkodliwości tej substancji. Tak długo szukała, że, jak to często bywa, w końcu udało jej się potwierdzić swoje "intuicyjne wierzenia". Słowem, jak nie podobają ci się fakty, szukaj tak długo aż znajdziesz jakąkolwiek informację potwierdzającą twoją rację. Następnie napisz o tym książkę jako o niezaprzeczalnym fakcie.
Innym stwierdzeniem, które zapaliło mi w głowie czerwoną lampkę, było stwierdzenie autorki, że "woli mieć ortoreksję" niż chorobę dietozależną, co pokazuje tylko ogromną ignorancję problemu zaburzeń psychicznych i najzwyczajniejszy brak wiedzy. Na koniec, zastanawiało mnie także podejście autorki do swoich dzieci, do których wielokrotnie się w książce odwołuje. Oddawanie słodyczy, które dostało się w szkole czy poza domem, straszenie i mówienie dzieciom, że ich kolega ma "ADHD" przez batonika ze sklepiku szkolnego, odbieranie dzieciom niezdrowych w mniemaniu autorki przekąsek, które podarował im ktoś na prezent... wszystko to wydawało mi się składać na dość smutne dzieciństwo, w które zaszczepiana jest paranoja samego rodzica.
Podsumowując, książka ta nie jest merytorycznym poradnikiem z dziedziny dietetyki czy zdrowia, ale nostalgią za dawnymi czasami i opisem przekonań autorki. Przekonania te próbują być nam sprzedane jako zdroworozsądkowe, ale opierają się jedynie na własnych doświadczeniach, uprzedzeniach i braku wiedzy.

"Zamień chemię na jedzenie" jest nieustannie polecane jako jedna bardziej kultowych polskich pozycji poświęcona zdrowemu odżywianiu. W końcu więc i ja postanowiłam z ciekawości sięgnąć po książkę. Niestety to spotkanie okazało się przykrym rozczarowaniem.
Całą książkę mogłabym streścić dwoma zdaniami. Po pierwsze: "kiedyś to były czasy" (a teraz oczywiście już ich nie ma),...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
124
1

Na półkach:

Niestety książka zraziła mnie do siebie zbyt dużą ilością stereotypów, dowodów anegdotycznych, a także powielaniem krzywdzących ocen - np. rzekomych powiązań między zaburzeniami psychicznymi a jedzeniem słodyczy (sic!).

Dla przykładu kilka cytatów:

"[Dzieci] są już na tyle duże, że przyjmują moją argumentację i widzą związek przyczynowo-skutkowy między tym, że kolega, który każdą przerwę spędza przy automacie ze słodyczami, równocześnie ma opinię dziecka z ADHD, bo być może szkodzą mu zawarte w słodyczach barwniki i cukier."

"Mam wrażenie, że każdy osobnik płci męskiej zakłada, że zupa jest za mało słona, i uprzedzając powstanie niemiłych wrażeń smakowych, na wszelki wypadek ją dosoli."

"Córka mojej znajomej leczona objawowo na alergię w ciągu pół roku przyjęła kilkanaście antybiotyków i sterydów, co wywołało u niej refuks żołądka. Po wyeliminowaniu konserwantów, aromatów, barwników etc. z pożywienie niemal nie choruje."

Rozumiem, że być może w niektórych przypadkach miał być to jedynie skrót myślowy czy humorystyczny dodatek, lecz zbyt dużo było takich momentów. Jest wiele książek o zdrowym żywieniu napisanych rzetelnie, na podstawie własnych doświadczeń, które jednocześnie nie utrwalają szkodliwych schematów.

Niestety książka zraziła mnie do siebie zbyt dużą ilością stereotypów, dowodów anegdotycznych, a także powielaniem krzywdzących ocen - np. rzekomych powiązań między zaburzeniami psychicznymi a jedzeniem słodyczy (sic!).

Dla przykładu kilka cytatów:

"[Dzieci] są już na tyle duże, że przyjmują moją argumentację i widzą związek przyczynowo-skutkowy między tym, że kolega,...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
246
155

Na półkach: , ,

Fajna książka dla tych co dopiero zaczynają przygodę ze zdrową żywnością.
Do celowo polecam klasyki w tym gatunku, czyli książki renomowanych naukowców i doktorów, którzy swoje wywody potwierdzają licznymi badaniami a nie tym, co babcia kiedyś robiła. Książka w stylu poradnika i będzie dobrą pozycją dla tych co zaczynają. Jak ktoś już ma wiedzę w tym temacie, lepiej, aby skupił się na innych pozycjach.

Fajna książka dla tych co dopiero zaczynają przygodę ze zdrową żywnością.
Do celowo polecam klasyki w tym gatunku, czyli książki renomowanych naukowców i doktorów, którzy swoje wywody potwierdzają licznymi badaniami a nie tym, co babcia kiedyś robiła. Książka w stylu poradnika i będzie dobrą pozycją dla tych co zaczynają. Jak ktoś już ma wiedzę w tym temacie, lepiej, aby...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
440
186

Na półkach:

Już od pewnego czasu interesuję się zdrowym żywieniem i czytam etykiety. I albo od czasu napisania tej książki oferta rynkowa znacznie się poprawiła, albo już podświadomie sięgam po wypróbowane i przeanalizowane pod względem składu produkty.
Część porad wydaje się banalna i mało odkrywcza. Z każdą kolejną stroną bałam się kupić czegokolwiek w sklepie, nie mówiąc o zbliżeniu nawet do ust, bo czeka mnie niechybna śmierć.
Podsumowując mam trochę mieszane uczucia.

Już od pewnego czasu interesuję się zdrowym żywieniem i czytam etykiety. I albo od czasu napisania tej książki oferta rynkowa znacznie się poprawiła, albo już podświadomie sięgam po wypróbowane i przeanalizowane pod względem składu produkty.
Część porad wydaje się banalna i mało odkrywcza. Z każdą kolejną stroną bałam się kupić czegokolwiek w sklepie, nie mówiąc o...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
71
17

Na półkach:

Lekka i przyjemna!!!

Lekka i przyjemna!!!

Pokaż mimo to

0
avatar
453
191

Na półkach: ,

Genialne, otrzeźwiające. Nic tylko teraz wprowadzic zmiany w zycie. Powolitku.

Genialne, otrzeźwiające. Nic tylko teraz wprowadzic zmiany w zycie. Powolitku.

Pokaż mimo to

2
avatar
899
538

Na półkach:

Rzecz o zdrowym odżywianiu, czyli zanim sięgniesz po margarynę, chipsy, kostkę rosołową czy zupkę w proszku.

''Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku".

Julia Bator na kartach poradnika przedstawia zdrowe i wartościowe zamienniki niezdrowych produktów i przekąsek. Wszystko odbywa się na zasadzie: ''Polaku, czy wiesz co jesz?''. Zagłębia skład takich produktów jak: mięso, wędliny, pieczywo, nabiał, warzywa, owoce, słodycze...
To co się w nich znajduje przyprawia o ból głowy. Dosłownie. Cała tablica Mendelejewa z ''aneksem''. Zatem, im dłuższa lista składników, tym gorzej.

Dowiedziono, że glutaminian sodu, barwniki, czy wzmacniacze smaku spożywane w nadmiarze przynoszą negatywne konsekwencje dla naszego zdrowia ( alergie, ból głowy, a nawet.... zespół ADHD)Więc po co się truć? Ja już dawno zrezygnowałam z wędlin i mięsa.

Można, nawet trzeba się zdrowo odżywiać, nie rujnując przy tym domowego budżetu. Autorka podaje 81 przepisów na smaczne i zdrowe dania.

Lektura obowiązkowa.

Rzecz o zdrowym odżywianiu, czyli zanim sięgniesz po margarynę, chipsy, kostkę rosołową czy zupkę w proszku.

''Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku".

Julia Bator na kartach poradnika przedstawia zdrowe i wartościowe zamienniki niezdrowych produktów i przekąsek. Wszystko odbywa się na zasadzie: ''Polaku, czy wiesz co jesz?''. Zagłębia skład takich...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
177
55

Na półkach: ,

Bardzo ciekawa pozycja dla ludzi chcących zmienić podejście do jedzenia.

Bardzo ciekawa pozycja dla ludzi chcących zmienić podejście do jedzenia.

Pokaż mimo to

0
avatar
55
50

Na półkach: ,

Zamień chemię na jedzenie to poradnik napisany przez Julitę Bator, która jak mówi na wstępie nie jest ani dietetykiem, ani naukowcem, jest po prostu matką trójki dzieci. Autorka zaczęła stopniowo drążyć temat składów produktów spożywczych, a głównym powodem były bardzo częste infekcje dzieci i podawane im antybiotyki. Pani Julita bierze pod lupę składniki które pojawiają się na etykietach produktów, a także produkty które są powszechne w codziennej diecie takie jak cukier, mleko pszenica, mięso, leki a nawet pokarm dla zwierząt. Jej głównym wyznacznikiem produktów idealnych są te które jadły nasze babcie, które tak naprawde nie znały za swoich czasów aż tylu konserwantów czy innych związków chemicznych dodawanych aktualnie do żywności. Autorka bardzo rekomenduje żywność ekologiczną i regionalną. Dla mnie treść tej książki nie była jakąś nowością bo już od dawna ograniczam w swojej diecie wiele wymienionych składników. Bardzo zwracam uwagę na cukier w składzie, substancje słodzące, olej palmowy a także na konserwanty, barwniki i inne rzeczy których nie powinny być w składzie. Aktualnie też ograniczam spożycie mięsa, ale to w sumie trochę inny temat. Czasem pozwalam sobie na coś mniej zdrowego i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Na pewno mam jeszcze nad czym pracować mimo tego co już osiągnęłam. Kolejny już raz uświadomiłam sobie, że ogromna większość tego co reklamują w telewizji zaczynając od leków, przez kosmetyki, po jedzenie dla dzieci to największy syf jaki można zaoferować klientowi. Żeby znaleźć produkty, które są zdrowe dla nas musimy trochę poszperać, poczytać, nabrać wiedzy i świadomości która po jakimś czasie bardzo otworzy nam oczy na rzeczywistość. Osobiście uważam, że jestem ogromną szczęściarą bo wiem jak smakują prawdziwe domowe wędliny i warzywa z własnych upraw dlatego nikt mi kitu nie wciśnie bo wiem jak powinna wyglądać prawdziwa szynka czy jak pachną jabłka z sadu. Książkę polecam wszystkim tym, którzy chcieliby zacząć zdrowiej i świadomiej się odżywiać oraz dla osób które chciałyby po prostu lepiej się poczuć. W tej pozycji znajdziecie też wiele fajnych przepisów na domowe odpowiedniki wielu produktów jak np. keczup czy kostka rosołowa. Na początek jest naprawdę świetna, a później to już Wy zdecydujecie co z tą wiedzą zrobić, czy pociągnie was w dobrym kierunku, czy wrócicie do starych nawyków. Miłej lektury

Zamień chemię na jedzenie to poradnik napisany przez Julitę Bator, która jak mówi na wstępie nie jest ani dietetykiem, ani naukowcem, jest po prostu matką trójki dzieci. Autorka zaczęła stopniowo drążyć temat składów produktów spożywczych, a głównym powodem były bardzo częste infekcje dzieci i podawane im antybiotyki. Pani Julita bierze pod lupę składniki które pojawiają...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zamień chemię na jedzenie


Reklama
zgłoś błąd