Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni Powiernik Pierścienia Tom 1

Wydawnictwo: Red Horse
6,32 (556 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
41
8
58
7
164
6
127
5
73
4
29
3
29
2
6
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Poslednij kolcenosiec
data wydania
ISBN
9788360504260
liczba stron
288
słowa kluczowe
Środziemie, pierścien, Tolkien, Jeskow
język
polski
dodał
YarpenZirgin

Profesor Tolkien się mylił... Nie tak to było... Zupełnie nie tak... - twierdzą niektórzy miłośnicy fantasy. W takim razie jak było? Może właśnie tak, jak w opowieści o ostatnim powierniku Pierścienia? Można by też zapytać, jak wyglądałaby historia o Pierścieniach Wszechwładzy, gdyby opowiedzieli ją nie zwycięzcy, a zwyciężeni? Czy naprawdę aż tak absolutny i niewzruszalny był w największej...

Profesor Tolkien się mylił... Nie tak to było... Zupełnie nie tak... - twierdzą niektórzy miłośnicy fantasy.

W takim razie jak było? Może właśnie tak, jak w opowieści o ostatnim powierniku Pierścienia? Można by też zapytać, jak wyglądałaby historia o Pierścieniach Wszechwładzy, gdyby opowiedzieli ją nie zwycięzcy, a zwyciężeni?

Czy naprawdę aż tak absolutny i niewzruszalny był w największej z wojen Śródziemia rozkład sił Dobra i Zła?

Wysłuchaliście już kiedyś tych, co zwyciężyli. Posłuchajcie też i tych, którzy przegrali.

 

źródło opisu: Red Horse, 2007

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1200)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 637

A co jeśli wam powiem, że w tej książce Sauron to imię dynastyczne, trolle i orkowie to formacje bojowe i normalni ludzie, a Mordor jest po prostu krajem, który zapoczątkował rewolucję przemysłową? A i Mordor nie był agresorem, jedynie stoi na straży godności człowieka? Odpowiedź jest jedna: Odłóż tą flachę!
Ale jest pisarz, który podjął się napisania książki, która opowiada o perypetiach paru osób po wojnie o Pierścień. Jak nie-wszyscy wiemy Mordor jest krajem bezrolnym. Nic tam nie rośnie. A czy kraj, który jest zależny od dostaw żywności może być zagrożeniem - zastanawia się pewien czarodziej. Jednakże Mordor jest krajem nauki, alchemii, metalurgi i magii. A to nie podoba się zacofanym sąsiadom...
Ksiązzka napisana dynamicznie, choć zdarzyło się parę drętwych momentów, dobre wykłady o siłach w Śródziemiu, nieźle napisani bohaterowie, zaskakujące wzloty akcji - książka zasługiwałaby na wyższą ocenę, gdyby nie:
- podział 600 stronicowej książki na dwie części
- napis na odwrocie...

książek: 1663
Krzysztof Baliński | 2011-05-15
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 14 maja 2011

Mamy tu do czynienia z jedną interpretacji klasyki fantazy, jaką jest „Władca pierścienia” Tolkiena. Czy ta interpretacja może się podobać? Nie moja w tym rola jako recenzenta. Żeby była jasność ja przedstawiłem swoją recenzje Tolkiena gdzie indziej i to zostaje tylko tam. Tutaj zajmuję się czym innym. Tak się składa, że przy dobrej literaturze interpretacji może być multum i z tym trzeba się pogodzić. Yeskov mógł przedstawić swoją interpretację po swojemu. Jak każdy interpretator ma do tego pełne prawo, tak samo jak do stosowania własnej metaforyki. Moja rolą jako recenzenta jest ocenienie czy to ma sens i logikę oraz czy warto do tego zaglądać…

A więc tak, zacznijmy nietypowo od końca tego całego zamieszania, to jest konieczne, żeby zrozumieć co jest grane. Yeskov opisuje historię wojny o pierścień z perspektywy Mordoru, to jasne. Z tej perspektywy, ta wojna nie zakończyła się gdy pierścień trafił w otchłanie Góry Przeznaczenia i szlag go trafił podobnie jak cały Mordor ale...

książek: 704
Karolina | 2016-01-31
Przeczytana: 31 stycznia 2016

Nie ma to jak zgrabny opis na okładce zachęcający do czytania. Wydawca, niczym przekupka na targu woła: wojna o pierścień od drugiej strony, czytajcie, dowiedzcie się więcej jeśli nie boicie się skonfrontować swoich poglądów. Gloria Victis!

Przesadzam? Jasne – tak jak i autor tej pozycji. Pomysł zacny, ale wykonanie totalnie spaprane. Nie piszę tego z perspektywy zagorzałego fana Tolkiena, który to każdą wariację uważa za świętokradztwo. Raczej z punktu widzenia czytelnika, który chętnie poznałby drugą stronę medalu. Tu jednak poczułam się jak w polskim rządzie – my jesteśmy dobrzy, oni są źli i kropka. Zupełny brak głębi. Autor mógłby się odrobinę pofatygować i rozwinąć kwestie, na fundamentach których odmalował postaci po obu stronach barykady – dlaczego tak zawzięcie bronili swych racji czy to związanych ze starym porządkiem i magią czy to wizjonerskim nowym porządkiem opartym na rozumie i nauce.

Kreacja świata również przerosła Yeskova. Brak mu tego epickiego rozmachu,...

książek: 5424
AnnaSikorska | 2017-12-08
Na półkach: Przeczytane

Bardzo słaba próba polemiki z wizją świata Tolkiena.

książek: 3664
Grażyna | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki

https://www.youtube.com/playlist?list=PLkHesxrY1lUcVlNBZXjzbXMNgaT6Uzzqw

książek: 681
Siemomysła | 2014-03-28
Przeczytana: 25 marca 2014

Miało być tak pięknie. Inne spojrzenie. Gospodarka, polityka, wojna wywiadów.

Zamiast tego wszystkiego dostałam coś, co kojarzy mi się z blogowym fanfikiem. I to niestety dość słabym czy to literacko (i nie - nie uważam, że można to wszystko zwalić na tłumaczenie, choć żywe kalki z rosyjskiego nie pomagały) czy pod względem pomysłu na fabułę. Fabułę? To poszarpane, pełne bezsensownych dygresji coś, co prowadzi do zakończenia informującego mnie-czytelnika, że WSZYSTKO JEST PRZYPADKIEM?

Pomysł taki piękny i wart świeczki. Wykonanie - taki smutek...

książek: 485
Linka | 2010-08-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ta książka spaprała mi psyche :)

książek: 439
Renata | 2012-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Totalnie nie tego się spodziewałam, przy większej części książki się nudziłam i myślałam tylko 'ile do końca'. Bardzo się zawiodłam gdy czytałam o znanej mi magii z trylogii Władcy Pierścieni z tym, co autor chciał nam przekazać. Żałuję, bo mogłaby być naprawdę bardzo dobra.

książek: 552
Anunu | 2013-02-10
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 10 lutego 2013

Mam okropnie mieszane uczucia, jeśli chodzi o tę książkę. Mój tolkieno-fanowski instynkt każe mi powiedzieć głośne i zdecydowane NIEEEE, kiedy widzę, jak autor przedstawia bohaterów typu Aragorn, Eomer, Eowina, Arwena i Śródziemie w ogóle. Profanacja po prostu. Przez to cały magiczno-bajkowy klimat świata wykreowanego przez Tolkiena gdzieś się gubi. Autora ratuje tylko to, że nie nawiązywał bezpośrednio do wydarzeń z Władcy Pierścieni często; spodziewałam się, że - jak tytuł podpowiada - akcja będzie ta sama, tylko z innej perspektywy. A gdzie tam. To całkiem inna historia, więc ta profanacja nie była aż tak dotkliwa.
No i pomijając jeszcze fakt, że nie mogę wybaczyć sobie tego, iż w pewnym, zwłaszcza końcowym momencie łapałam się na kibicowaniu na przykład trollowi, tym samym życząc elfom unicestwienia, książka była całkiem dobra. Jeśli zapomnieć na chwilę o Władcy Pierścieni, to była bardzo dobra. Byłam dość miło zaskoczona, jak okazało się, że to nie będzie wykład o warunkach...

książek: 0

Książka ta wywołuje we mnie skrajnie mieszane uczucia. Szczerze mówiąc nie przeczytałam jej do końca. Nie miałam siły. To profanacja Tolkiena, w tych sprawach jestem konserwatystką. Spojrzenie na problem ciekawe, nie powiem, ale po co robić z Gandalfa Hitlera, a z Aragorna jakiegoś niedołęgę z zawiązanymi przez Arwenę i resztę okrutnych elfów rękoma? Na początku cieszyła mnie perspektywa zetknięcia się po raz kolejny z moimi ukochanymi Faramirem i Éowiną - muszę powiedzieć, że ten wątek udał się autorowi. Te spiski przeciw Dunadanowi mnie nie raziły (no dobra - cieszyły mnie, bo kocham Faramira i jestem stronniczką księcia całym sercem. Oddajcie Minas Tirith Namiestnikom!).
Tylko wątek Faramira i Éowiny ratuje (według mnie) tę książkę od całkowitej klapy. Niech sobie istnieje, ale jeśli do niej wrócę, to tylko do tych kilku rozdziałów z Ithilien. No chyba, że coś mnie podkusi, żeby dać "Ostatniemu Władcy" drugą szansę.
To całkiem prawdopodobne...

zobacz kolejne z 1190 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dzień Czytania Tolkiena

25 marca został ogłoszony Dniem Czytania Tolkiena (Tolkien Reading Day). Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawostek dotyczących dzieł Tolkiena. Mamy nadzieję, że uda nam się Was zaskoczyć!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd