7,09 (700 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
69
8
166
7
238
6
127
5
38
4
14
3
12
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327152701
liczba stron
336
język
polski
dodała
joly_fh

Anka Serafin, młoda doktor antropologii z Krakowa, jedzie w Tatry, by szukać własnej tożsamości. Znajduje trupa. Zmasakrowane zwłoki z Doliny Suchej Wody należą do starego górala Jana Ślebody. Jego historia wiedzie ku wstydliwie skrywanej podhalańskiej przeszłości. To zabójstwo jest dopiero pierwszą ze zbrodni, które zdają się karą za stare grzechy. Czy Anka i tabloidowy dziennikarz Sebastian...

Anka Serafin, młoda doktor antropologii z Krakowa, jedzie w Tatry, by szukać własnej tożsamości. Znajduje trupa. Zmasakrowane zwłoki z Doliny Suchej Wody należą do starego górala Jana Ślebody. Jego historia wiedzie ku wstydliwie skrywanej podhalańskiej przeszłości. To zabójstwo jest dopiero pierwszą ze zbrodni, które zdają się karą za stare grzechy. Czy Anka i tabloidowy dziennikarz Sebastian Strzygoń odkryją, kto zabija w Murzasichlu? Dlaczego krwią ofiar maluje swastykę? I czy przekonają się, ile dla górali warta jest śleboda, czyli wolność?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie

źródło okładki: Wydawnictwo Dolnośląskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 658

Tatry, góralska gwara i…trupów bez liku!

Umrzyj stary, umrzyj,
pochowom jo ciebie,
a na twoim grobie,
potańcujem sobie.

Jan Śleboda nagle zniknął. Nie od razu to zauważono, ponieważ starzec nie cieszył się zbytnią sympatią wśród okolicznych mieszkańców. Dlaczego? Nie wiadomo, czy bardziej z racji swojego usposobienia, czy uciążliwie szczekającego psa w jego obejściu… I gdyby nie ten dający się we znaki czworonóg właśnie, to pewnie prędko nie odkryto by jego tygodniowej nieobecności.

Tymczasem w okoliczne tatrzańskie góry na spacer udaje się ona. Kobieta zmęczona swoim dotychczasowym życiem, niezadowolona z jego aktualnego wyglądu, pragnąca jedynie świeżego powietrza i świętego spokoju. Jednak im bliżej znajduje się przyprawiającego o mdłości odoru, tym bardziej pewna jest, że spokoju, którego szukała w Dolinie Suchej Wody, na pewno nie znajdzie… Kobieta ta to Anna Serafin, doktor antropologii, bohaterka książki pt. „Śleboda” autorstwa duetu pisarskiego – Małgorzaty i Michała Kuźmińskich. Gdyby choć cień kobiecej intuicji podpowiedział jej, że wracając w rodzinne strony, w Tatry, będzie na językach wszystkich za sprawą odnalezienia zmasakrowanych zwłok starego Ślebody, to najpewniej odpuściłaby sobie całą tę wycieczkę. Jednak co się stało, to się nie odstanie – i nim się obejrzy wpadnie w wir amatorskiego śledztwa, które poprowadzi wespół z bezczelnym dziennikarzem ogólnopolskiego tabloidu, Sebastianem Strzygoniem.

Choć pozornie opowiedziałam dużo na temat fabuły książki duetu, to wierzcie mi, że to tylko maleńka...

Umrzyj stary, umrzyj,
pochowom jo ciebie,
a na twoim grobie,
potańcujem sobie.

Jan Śleboda nagle zniknął. Nie od razu to zauważono, ponieważ starzec nie cieszył się zbytnią sympatią wśród okolicznych mieszkańców. Dlaczego? Nie wiadomo, czy bardziej z racji swojego usposobienia, czy uciążliwie szczekającego psa w jego obejściu… I gdyby nie ten dający się we znaki czworonóg właśnie, to pewnie prędko nie odkryto by jego tygodniowej nieobecności.

Tymczasem w okoliczne tatrzańskie góry na spacer udaje się ona. Kobieta zmęczona swoim dotychczasowym życiem, niezadowolona z jego aktualnego wyglądu, pragnąca jedynie świeżego powietrza i świętego spokoju. Jednak im bliżej znajduje się przyprawiającego o mdłości odoru, tym bardziej pewna jest, że spokoju, którego szukała w Dolinie Suchej Wody, na pewno nie znajdzie… Kobieta ta to Anna Serafin, doktor antropologii, bohaterka książki pt. „Śleboda” autorstwa duetu pisarskiego – Małgorzaty i Michała Kuźmińskich. Gdyby choć cień kobiecej intuicji podpowiedział jej, że wracając w rodzinne strony, w Tatry, będzie na językach wszystkich za sprawą odnalezienia zmasakrowanych zwłok starego Ślebody, to najpewniej odpuściłaby sobie całą tę wycieczkę. Jednak co się stało, to się nie odstanie – i nim się obejrzy wpadnie w wir amatorskiego śledztwa, które poprowadzi wespół z bezczelnym dziennikarzem ogólnopolskiego tabloidu, Sebastianem Strzygoniem.

Choć pozornie opowiedziałam dużo na temat fabuły książki duetu, to wierzcie mi, że to tylko maleńka kropelka w górskim strumyku zdarzeń całej historii: dzieje się tu bardzo dużo, a im bliżej zakończenia, tym więcej. Wyobraźnia twórców „Ślebody” stanęła na wysokości zadania i stworzyła bardzo porywającą historię z trupem (i to nie jednym!) w roli głównej, dla której nie pożałowali zapierającego dech w piersiach tła geograficznego (ach, Tatry!).

Mnogość mocno różniących się od siebie bohaterów również robi dobre wrażenie: inteligentna, choć nieco naiwna i zagubiona w życiu pani doktor Serafin, wyjątkowo bezczelny i irytujący dziennikarz brukowca, Bastian, staruszka Babońka, której uszy niejedno słyszały, a oczy tyleż samo widziały, choć jej usta milczą jak zaklęte, miejscowy policjant, podkomisarz Andrzej Chowaniec, dla którego morderstwo w tak spokojnej okolicy to ewidentny przełom w karierze zawodowej. Każdy z nich barwny i charakterystyczny.

Cechą charakterystyczną powieści jest bez wątpienia jej język, który jest swoistą przeplatanką języka codziennego z góralską gwarą. Akcja dzieje się właśnie w górach (konkretnie w Murzasichlu) i wiedziałam, że na pewno będzie mocno związana ze wszystkim, co góralskie, jednak nie spodziewałam się natknąć podczas lektury na gwarę. Według mnie to bardzo dobry i oryginalny pomysł ze strony autorów, którego na szczęście nie nadużyli. Kto obawia się, że gwara może utrudnić lekturę, ten bez wątpienia może porzucić te lęki. Jest jej tu po prostu w sam raz.

Pisarze bardzo umiejętnie zbudowali też klimat akcji toczącej się w niewielkiej miejscowości, w której każdy zna każdego i gdzie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zapada zmowa milczenia wśród mieszkańców, jeśli tylko tego zechcą. Prowadzący śledztwo (czy to amatorskie, czy profesjonalne) z nie lada trudem muszą przebijać się przez ten niewidzialny mur.

Jestem bardzo mile zaskoczona tą powieścią, spodziewałam się bowiem przeciętnego kryminału, o którym szybko zapomnę, a tymczasem otrzymałam zgrabnie poprowadzoną fabułę z gwarą i naszymi pięknymi górami w tle. Szkoda tylko, że piękny krajobraz kalają trupy, ale… o to tu przecież chodzi.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1738)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 546
Kiwi | 2015-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2015

"Hej, mój ostomiły cłeku, bier tyk jancykrystów zatraconyk nazod, bo mi piekło ozdupcom"

Rewelacyjny kryminał z czarującym tłem geograficznym, napisany powszechnym językiem, ale z wplecioną (bez nadużycia) piękną góralską gwarą.
Frapująca fabuła, oraz ciekawie zbudowana akcja i klimat.

Trochę zirytowała mnie końcówka, bo zbyt przekombinowana, ale i tak jestem mile zaskoczona tą powieścią.

Polecam!

książek: 1521
deana | 2015-05-24
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 24 maja 2015

Książka, którą można bardzo łatwo podsumować: Kruca fuks, rewelacja! Jestem pełna podziwu i uznania dla autorów. Powieść państwa Kuźmińskich zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie.

Ale po kolej: Anka Serafin, trzydziestokilkuletnia zmęczona i zniechęcona doktor antropologii z Krakowa, po latach wyrusza w góry. Jej wyprawa do Murzasichla ma być odpoczynkiem i odnowieniem stosunków z daleką rodziną ale już na początku pobytu znajduje zwłoki przy górskim szlaku. Okazuje się, że to przerażające znalezisko napędzi całą machinę zdarzeń. Obudzą się uśpione demony, wyjdzie na jaw niechlubna historia i nikt nie będzie mógł czuć się bezpieczny.

Chyba muszą się do czegoś przyznać: pochodzą z gór, wprawdzie nie z Podhala ale z Gorców, ale i tak pewne rzeczy są niezmienne. Może to wpływa na to fakt, że jestem zachwycona. Autorom udało się uchwycić całkiem zgrabnie całe bogate tło społeczno-kulturowe, pokazać specyfikę górala, przekazać piękno języka i kultury bez wpakowania się w kicz. Doskonale...

książek: 970
Stokrotka | 2017-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2017

Anka Serafin przyjeżdża do dawno niewidzianej rodziny w Murzasichlu. Podczas samotnej wyprawy przypadkowo odkrywa zmasakrowane zwłoki. Złapaniem zabójcy zainteresowana jest nie tylko miejscowa policja, ale także szukający sensacji dziennikarz z Krakowa – Sebastian Strzygoń.
„Śleboda” Małgorzaty i Michała Kuźmińskich to całkiem zgrabnie napisany kryminał. Zwłaszcza końcówka została mocno podkręcona i nieźle trzymała w napięciu. Duży plus za mało znany temat Goralenvolku. Przynajmniej mnie nigdy nie obiło się o uszy nic na temat zdrady górali i ich współpracy z SS podczas II wojny światowej. Kolejnym walorem są barwnie opisane klimaty podhalańskie – gwara, folklor, miejscowe układy.
Szast-prast i książka przeczytana. Wielbicielom kryminałów „Śleboda” z pewnością przypadnie do gustu. Jak najbardziej polecam.

książek: 5633
kajsa | 2015-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2015

Śleboda,czyli wolność.Jakże paradoksalnie brzmi to nazwisko w zestawieniu z człowiekiem, który je nosi, od wielu lat uwikłanym w różne historyczno-polityczne zależności.
Niespodziewanie Jan Śleboda zostaje zamordowany i rusza machina podejrzeń, przypuszczeń i kolejnych zbrodni.Goralenvolk czy inna przyczyna złożyły się na te makabryczne wakacje w Murzasichlu? Odpowiedź znajdziecie w rewelacyjnym kryminale autorstwa Małgorzaty Fugiel-Kuźmińskiej i Michała Kuźmińskiego.W rozwikłaniu mrocznej i krwawej tajemnicy pomoże wam troje bohaterów: Anka Serafin-antropolog kultury z Krakowa, Sebastian Strzygoń-redaktor jednego z tabloidów o jakże sugestywnym tytule "Flesz" oraz miejscowy policjant Jędrzej Chowaniec.
Świetnie skonstruowana fabuła w połączeniu z rewelacyjnymi opisami tatrzańskiej przyrody daje znakomity relaks podczas lektury tej powieści.

książek: 1031
Sargento_Garcia | 2015-03-27
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 27 marca 2015

Przyznam się, że do przeczytania tej książki zachęciła mnie znajoma i nie żałuję, gdyż jest to znakomity i bardzo dobrze napisany kryminał. Historia zaczyna się niewinnie: główna bohaterka Anka Serafin wraca po latach w Tatry do Murzasichle gdzie jej rodzina prowadzi hotelik. Wyrusza na samotny spacer i… znajduje rozkawałkowane ludzkie zwłoki. Gdy wraz z policją stara się rozwiązać zagadkę trafia na mur niechęci mieszkańców wioski. Sprawa zaczyna się komplikować, pojawiają się nowi bohaterowie i trupy, tropy się plączą, a sprawa tak się komplikuje, że czytelnik zaczyna wątpić czy kiedykolwiek morderca zostanie odnaleziony.

W moim odczuciu (naprawdę mogą to ocenić tylko osoby wychowane na Podhalu) Małgorzata i Michał Kuźmińscy stanęli na wysokości zadania oddając góralską mentalność, język, kulturę i sposób myślenia. Bohaterowie nie są przerysowani i na siłę kreowani na osoby nieskazitelnego charakteru. Historia opowiedziana jest w bardzo interesujący i ciekawy sposób. Czytelnik...

książek: 83
adawid | 2018-02-17
Na półkach: Przeczytane

Zakopiański klimat na każdej stronie. Gwara, kultura, opisy miejsc,przyśpiewki, widoków oraz miejscowa intryga w tle.
Zaczyna się sielsko - Anna Serafin doktor antropologii z Krakowa udaje się na zasłużone wakacje do Murzasichla, gdzie mieszka jej rodzina. Pierwszy spacer w górach i od razu zwłoki zbezczeszczone przez niedźwiedzia. Okazuje się jednak, że denat został zabity i zakopany. Tożsamość - Jan Śleboda. Niedaleki sąsiad rodziny Anny. Odludek. Z nikim nie rozmawiał, a też nikt nie chciał z nim rozmawiać ze względu na przeszłość. Najpierw SS a potem Bezpieka. Czy zabójstwo było zemstą za jego czyny? Wiele na to wskazuje. Szczególnie kiedy Romuś (miejscowy chory psychicznie człowiek) struga swastykę na drzwiach zmarłego, a w następnych dniach bestialsko zostają zamordowani wszyscy członkowie rodziny Ślebody.
Nastaje piekło w miejscowości, pojawia się podejrzany (na skutek artykułu prasowego Sebastiana Strzygonia - drugiego głównego bohatera). Na jaw wychodzą tajemnice z...

książek: 2986
wiejskifilozof | 2015-06-03
Na półkach: Przeczytane

Książkę kupiłem w Biedronce za 24 złote.Czytając opinię i recenzję zacząłem sobie wyrabiać zdanie na jej temat.I wiedziałem,że muszę ją przeczytać.
Fabuła jest dość prosta.Znaleziono zwłoki górala.Sprawę oprócz lokalnej policji,chcą rozwiązać też : Anna antropolożka i Sebastian dziennikarz.
I mimo tej wydawało się prostej narracji wyszła świetna książką.
Autorzy pięknie przedstawili Tatry.Gwarę góralską.Legendy,kuchnię.
Ale najbardziej przejmujące jest przeszłość Podhala.
Goralenvolk wielu Polaków o tym nie słyszało.A szkoda, bo tu można się o tym ciekawych rzeczy dowiedzieć.
Śleboda to przykład jak może wyglądać naprawdę dobry kryminał.W Polskim wydaniu.

książek: 412
Paweł | 2015-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015, Wygrane
Przeczytana: 15 maja 2015

Książka ta jest kolejnym dowodem na to, że nie tylko Skandynawia powinna chwalić się swoimi kryminałami i wszelkimi innymi powieściami, które nawiązują do tej tematyki. Autorzy ,,Ślebody" dobitnie udowadniają, że polski pomysł też może zostać doceniony i mam nadzieję, że tak się stanie. Fabuła bardzo mi się podobała. Aranżacja rozgrywanej akcji sprawia, że książka wciąga czytelników w losy poszczególnych bohaterów. Niebanalne miejsca nasiąknięte historią, wydarzeniami i w dodatku oparte tajemnicą gór, sprawiają, że ma się do czynienia nie tylko z niesamowitą akcją i intrygą, ale też z ciekawym przeżyciem. Przeżyciem powrotu, wspomnień i tradycji zapamiętanych z dzieciństwa. Powracamy by to sobie przypomnieć, rozegrać od nowa i jeszcze raz zakosztować tamtych ,,magicznych" chwil. Bardzo podobały mi się wtrącane wypowiedzi prawdziwą gwarą góralską. Książka to też przykład szybkiej akcji, brutalnej w stosunku do normalnych bohaterów, ale i rzeczowej dla czytelnika. Ciekawe połączenie...

książek: 682
SeVIIen | 2016-07-17
Przeczytana: 17 lipca 2016

„Korzenie to nie jest taka prosta sprawa (...). Z jednej strony dają ci oparcie, a z drugiej trzymają cię w miejscu. Nie pójdziesz do przodu, choćbyś chciała.”

Murzasichle – wieś wypoczynkowo-letniskowa na Podhalu… Cisza, spokój, pobyt u rodziny - wszystko, czego potrzeba miastowej doktor antropologii, Ance Serafin. Ale jak na kryminał przystało, to byłoby zbyt proste i sielankowe. Podczas jednej z wypraw Anka znajduje ciało człowieka… A raczej jego szczątki. To jednak dopiero początek. Trupów będzie więcej. Jaki związek z tymi morderstwami ma swastyka, którą zabójcy zostawiają namalowaną krwią? Czy chodzi o wyrównanie rachunków z przeszłości? A może o coś więcej?

Kryminał państwa Kuźmińskich ma wszystko to, co powieść tego typu powinna zawierać. Bardzo ciekawie skonstruowana jest tu intryga kryminalna, w której autorom nie raz udaje się zwieść czytelnika, mistrzowsko myląc tropy. Bohaterowie zarówno pierwszo- jak i drugoplanowi są świetnie zarysowani. Autorzy zadbali o...

książek: 786
Nina | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 09 lutego 2017

Śleboda znaczy wolność. Ile ona znaczy dla Górali? Co potrafią zrobić dla wolności? Czego dla niej nie zrobią?
Śleboda to kryminał inny niż te, które do tej pory czytałam. To po części historia Podhala, historia trochę wstydliwa, o której jego mieszkańcy chyba woleliby zapomnieć. Historia, o której my niewiele wiemy, ja przynajmniej nie wiedziałam - Goralenvolk. Podczas II wojny światowej Niemcy próbowali przeciągnąć górali na swoją stronę wmawiając im, że są wyjątkowi i powinni stworzyć własne państwo. Część z nich uwierzyła i zaczęła z Niemcami współpracować. Niektórzy chcieli, niektórzy robili to, by ratować rodziny.To nadal temat bardzo bolesny dla mieszkańców Podhala.
Wokół tego kręci się kryminalna historia Ślebody. Historia nieprzeciętna, wciągająca, przepleciona góralską gwarą.
Kruca fuks, ludziska, ależ to się czyta! POLECAM!

zobacz kolejne z 1728 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Kamień
    Kamień
    Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński
  • Sekret Kroke
    Sekret Kroke
    Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński
  • Klątwa Konstantyna
    Klątwa Konstantyna
    Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kryminał może być literaturą. Wywiad z Małgorzatą i Michałem Kuźmińskimi

Małgorzata i Michał Kuźmińscy opowiadają o swoim najnowszym etnokryminale, „Kamieniu”, o pisaniu we dwójkę i o komplikowaniu czytelnikom wizji świata.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd