Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zgoda na szczęście

Cykl: Alibi na szczęście (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
7,52 (2330 ocen i 344 opinie) Zobacz oceny
10
412
9
245
8
525
7
548
6
349
5
136
4
56
3
43
2
7
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324020348
liczba stron
566
słowa kluczowe
romans, życie, miłość
język
polski
dodała
Różyczka

Ta historia czekała na Ciebie. Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie. Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak...

Ta historia czekała na Ciebie.
Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie.

Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka Anna – pełna energii, a przy tym jakże troskliwa i wyrozumiała. Z pomocą spieszy także nadzwyczajna w swej dobroci pani Irenka, która tym razem odegra wyjątkową rolę.

Czy Dominika odnajdzie się w roli żony i matki? Czy Hania odważy się wyjawić jej długo skrywaną prawdę, która całkowicie odmieni ich życie? Czy Mikołaj wreszcie usłyszy „i że cię nie opuszczę…”?

Choć los wciąż nas zaskakuje, to tylko od nas zależy, czy pozwolimy szczęściu zagościć pod naszym dachem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2842
a_psik | 2013-10-09
Przeczytana: 06 października 2013

Oto w końcu dotarłam do mety. Nie było aż tak prosto, gdyż każda z trzech powieści Anny Ficner-Ogonowskiej liczyła sobie wiele stron. I właśnie na mecie uroniłam łzę. Tak, doprawdy, nie kłamię. Może ktoś powie, że jestem nadto sentymentalna…
W końcu Mikołaj pokazuje, że ma jaja (przepraszam za dosadny język, ale tak długo medytowałam nad tym, jak to inaczej – „metaforycznie” – nazwać, że w końcu się poddałam). Nie jest już takim mężczyzną, jakiego poznaliśmy w pierwszej części trylogii, czyli w „Alibi na szczęście”. Nie pozwala się odtrącać, zawzięcie walczy o kobietę, którą kocha. A do Hanki dociera wreszcie, że to jest facet, z którym chciałaby spędzić resztę życia.
Jako, że główna bohaterka i jej partner już, już się witają z happy endem, autorka musiała nieźle namieszać w dziejach pozostałych postaci. I tak na scenę wkracza pani Florencka, będąca najbliższą ciocią Dominiki (a siostrą jej nieżyjącej mamy), wraz z Tomkiem. Ciekawi jesteście, jak zareaguje Dominika na dotychczas jej nieznane fakty z życia swojego i swojej rodzonej matki? Albo jak ułożą się relacje Hanki z przybranym bratem? Jeżeli tak, to musicie przeczytać „Zgodę na szczęście”. Również los Aldonki ulegnie zmianie, ugnie się pod niepomyślnymi wiatrami. Najbardziej (oprócz Aldonki) było mi żal Przemka, który jako świeżo upieczony mąż i ojciec został odstawiony na boczny tor. Na szczęście miał obok siebie przyjaciół, którzy w odpowiedniej chwili dostrzegli to i zareagowali. W Dominice dokonała się przemiana. Z wrzeszczącej kobiety stała się przykładną matką. Czasem trochę przesadzała z matkowaniem, ale – jak się okazało – miało to swoje podłoże w jej własnym dzieciństwie. Bała się zostawić synka pod opieką bliskich osób, przekonana, że może sama zachowa się tak, jak niegdyś jej własna matka.
Nie mogę nie wspomnieć o kochanej pani Irence, która jest dla mnie wspaniałym połączeniem mam, cioć i babć, emanującej ciepłem i miłością (rządzącej w kuchni niczym moja mama lub babcia :-) ). Hania również (jak wskazuje tytuł powieści) „godzi się” na szczęście, które czatuje już na progu jej życia. Przede wszystkim przestała być wiotką mimozą, za jaką ją uważałam (szczególnie w pierwszej części trylogii).
Trzeba przyznać, że Anna Ficner-Ogonowska stworzyła postaci z krwi i kości. Skrupulatnie, ale z wdziękiem opisuje stany emocjonalne każdego bohatera, co nadaje powieści realne rysy. Jedynie takiego Mikołaja w rzeczywistości ze świecą szukać…
Na pogodę i niepogodę polecam:) Babkom przede wszystkim:)

Ocena: 5/6

http://in-bed-with-books.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bad Mommy. Zła mama

Opowieść o tym, jakie jest życie, miłość i szczęście. Historia dzięki której zobaczymy wszystko z perspektywy jej bohaterów. Życie to pasmo trudności,...

zgłoś błąd zgłoś błąd