Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Houston, mamy problem



Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,93 (1915 ocen i 355 opinii)
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-05000-2
liczba stron
608
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
Ag2S

Katarzyna Grochola zmienia front! Czytelnicy z pewnością będą zaskoczeni, gdyż bestsellerowa pisarska bohaterem swej najnowszej książki uczyniła… mężczyznę! Szykuje się pełna przygód, zaskakująca powieść – jak zwykle utrzymana w błyskotliwym, pełnym humoru stylu – która nie tylko z pewnością podbije serce dotychczasowych czytelniczek Katarzyny Grocholi, ale ma szansę zdobyć nowych fanów –...

Katarzyna Grochola zmienia front! Czytelnicy z pewnością będą zaskoczeni, gdyż bestsellerowa pisarska bohaterem swej najnowszej książki uczyniła… mężczyznę!

Szykuje się pełna przygód, zaskakująca powieść – jak zwykle utrzymana w błyskotliwym, pełnym humoru stylu – która nie tylko z pewnością podbije serce dotychczasowych czytelniczek Katarzyny Grocholi, ale ma szansę zdobyć nowych fanów – także wśród mężczyzn.

Bohaterem powieści jest Jeremiasz, sympatyczny i błyskotliwy trzydziestodwulatek, który znalazł się na tzw. życiowym zakręcie. Jest piekielnie zdolnym operatorem filmowym, ale okazał się zbyt prawy i bezkompromisowy, by zrobić karierę w filmie. Nie ma pracy, przędzie więc cienko, a kredyt za mieszkanie spłacać trzeba. Bo przecież nie może mieszkać z matką, która ciągle wtrąca się w jego życie. Jeremiasz wie dużo o kobietach, ba! wie o nich wszystko, a może nawet więcej, bo gdzie się obróci, tam jakaś pani – a to matka, a to sąsiadka z piętra, a to córka sąsiadki, a to Zmora mieszkająca piętro niżej, a to kumpela, z którą można pogadać jak z najlepszym przyjacielem. A wszystkie od niego czegoś żądają i każda sprawi mu jakaś niespodziankę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2423/H...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Ciebie również zainteresować

  • Maybe Someday
  • Zakręceni
  • Tango dla oprawcy
  • Królowie przeklęci. Tom 1
  • Złe psy. W imię zasad
  • Oddech smoka. Morderstwa na Sodermalmie
  • Srebrzyste wizje
  • Słowa pamięci
  • Wakacje
  • Lekcja miłości. Poruszające opowieści o rodzicielstwie
  • Każdego dnia
  • Mów do niej
Maybe Someday
Colleen Hoover

8,51 (1173 ocen i opinii)
Zakręceni
Emma Chase

7,71 (139 ocen i opinii)
Tango dla oprawcy
Daniel Chavarria

8 (1 ocen i opinii)
Królowie przeklęci. Tom 1
Maurice Druon

8,44 (36 ocen i opinii)
Złe psy. W imię zasad
Patryk Vega

7,4 (160 ocen i opinii)
Oddech smoka. Morderstwa na Sodermalmie
Lars Bill Lundholm

5,67 (3 ocen i opinii)
Srebrzyste wizje
Anne Bishop

8,2 (118 ocen i opinii)
Słowa pamięci
Rowan Coleman

8,5 (12 ocen i opinii)
Wakacje
Nina Majewska-Brown

8 (5 ocen i opinii)
Lekcja miłości. Poruszające opowieści o rodzicielstwie
Magdalena Łyczko

8 (2 ocen i opinii)
Każdego dnia
David Levithan

7,4 (45 ocen i opinii)
Mów do niej
Francisco Goldman

8 (1 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 4351

Z żywota Jeremiasza

Czytając książki poznałam mnóstwo interesujących męskich postaci. Byli wśród nich dzielni rycerze, krwawi mordercy, szaleńczy psychopaci i romantyczni amanci. Ostatnio, dzięki lekturze najnowszej powieści pióra Katarzyny Grocholi poznałam kogoś wyjątkowego, który przyciągnął moją uwagę i od samego początku lektury zdobył moją sympatię. Kogoś niepospolitego i nietuzinkowego. O kim mowa? O Jeremiaszu, głównym bohaterze powieści „Houston, mamy problem”. Kim jest ten facet? Kimś bardzo zwyczajnym. Skończył 32 lata, z wykształecenia jest operatorem filmowym, aczkolwiek wskutek pewnego spięcia z postawionymi wyżej w filmowym światku nie pracuje w swoim zawodzie. Postawił na ambicję i dzięki takiemu zagraniu musi inaczej zarabiać na życie. By spłacać kredyt mieszkaniowy para się montażem telewizji kablowej, sygnału internetowego, naprawia odbiorniki radiowe i telewizyjne, reanimuje piloty. Jego czteroletni związek z Martą, w której był dość mocno zakochany właśnie się zakończył, nad czym Jeremiasz wciąż ubolewa.

Ten przesympatyczny bohater ma sprawdzione grono przyjaciół, nadopiekuńczą matkę, serdeczną koleżankę Alinę. Życie Jeremiasza nie jest nudne. Ciągle spotyka go coś niespodziewanego, codzienność przynosi mniejsze i większe problemy, z którymi nasz bohater musi sobie radzić. A jak sobie radzi? O tym już w książce, która należy do grona tych grubszych lektur zwanych „cegiełkami”. Dla mnie jednak skończyła się zbyt szybko, bo tak pokochałam Jeremiaszka siostrzaną...
Czytając książki poznałam mnóstwo interesujących męskich postaci. Byli wśród nich dzielni rycerze, krwawi mordercy, szaleńczy psychopaci i romantyczni amanci. Ostatnio, dzięki lekturze najnowszej powieści pióra Katarzyny Grocholi poznałam kogoś wyjątkowego, który przyciągnął moją uwagę i od samego początku lektury zdobył moją sympatię. Kogoś niepospolitego i nietuzinkowego. O kim mowa? O Jeremiaszu, głównym bohaterze powieści „Houston, mamy problem”. Kim jest ten facet? Kimś bardzo zwyczajnym. Skończył 32 lata, z wykształecenia jest operatorem filmowym, aczkolwiek wskutek pewnego spięcia z postawionymi wyżej w filmowym światku nie pracuje w swoim zawodzie. Postawił na ambicję i dzięki takiemu zagraniu musi inaczej zarabiać na życie. By spłacać kredyt mieszkaniowy para się montażem telewizji kablowej, sygnału internetowego, naprawia odbiorniki radiowe i telewizyjne, reanimuje piloty. Jego czteroletni związek z Martą, w której był dość mocno zakochany właśnie się zakończył, nad czym Jeremiasz wciąż ubolewa.

Ten przesympatyczny bohater ma sprawdzione grono przyjaciół, nadopiekuńczą matkę, serdeczną koleżankę Alinę. Życie Jeremiasza nie jest nudne. Ciągle spotyka go coś niespodziewanego, codzienność przynosi mniejsze i większe problemy, z którymi nasz bohater musi sobie radzić. A jak sobie radzi? O tym już w książce, która należy do grona tych grubszych lektur zwanych „cegiełkami”. Dla mnie jednak skończyła się zbyt szybko, bo tak pokochałam Jeremiaszka siostrzaną miłością, że smutno mi teraz bez niego. Zaczęłam go traktować chyba zbyt osobiście, jakby był z realnego świata, żył gdzieś za ścianą i był po prostu pod ręką. A czym mnie tak zachwycił? Tym, że jest taki normalny i naturalny.

Grochola stworzyła rewelacyjną postać, która jest symbolem współczesnego faceta. Ktoś taki jak Jeremiasz powinien już być dojrzały, zaradny i zorganizowany. A on? Powiedzmy szczerze jest skrzyżowaniem małego chłopca ze zrzędliwym dziadkiem. Czy to tylko literacka fikcja? Nie do końca. Bo faceci mają w sobie bardzo wiele z Jeremiasza. Marudzą na wszystko, wiele rzeczy, które są za trudne czy nie po ich myśli odkładają na potem, szczera rozmowa to dla nich coś abstrakcyjnego, idą drogą najprostszych schematów myślowych i ani myślą przyjmować, że są w błędzie. Chwilami, jak Jeremiasz mają, ochotę uciec na koniec świata i pozamiatać co złe pod dywan. Udawać, że tego nie ma i już. Tak, tacy są właśnie bardzo często mężczyźni. Tacy jak nasz ananasek. Brawo dla Grocholi za stworzenie kapitalnej książki, która może być określona instrukcją obsługi współczesnego mężczyzny, a z pewnością pozwoli płci pięknej, zwłaszcza tej niedoświadczonej i młodej poznać jak działa facet. Bo z pewnością dzieli go od kobiet przepaść. Inne myślenie, inne zachowanie. A jednak mimo wad my panie takich gagatków jak Jeremiasz kochamy. I choć mamy dziecko i męża czy chłopaka w jednym to wybaczamy mu błędy. Jeremiasz jest taki ludzki, prostolinijny, bywa uparty, lekkomyślny, ale serducho ma dobre. Często w życiu się gubi, miota. Szczególnie wtedy, gdy pojawia się masa kłopotów i schodów pod górę. A jednak stara się sobie poradzić i za to tak go polubiłam.

Książkę mimo sporej objętości czytało mi się bardzo miło. Uśmiałam się po pachy. Mnóstwo zabawnych sytuacji, współczesny, oryginalny język, wartka akcja, doskonałe dialogi sprawiły, że powieść mnie rozbawiła, a rzadko mi się zdarza bym czytając wybuchała śmiechem i po dwa razy czytała najlepsze fragmenty. Polubiłam Jeremiasza, sympatycznego pieska Heraklesa i jak powiedziałby główny bohater kompletnie nie miałam ochoty się z tej książki „wymiksować”. Myślę, że wrócę do tej powieści jeszcze nie raz i ustawiam ją na półce tych najbardziej ulubionych lektur. Autorkę mocno chwalę za perfekcyjne wejście w osobę faceta. Nie każdej pisarce się to udało, choć kilka jak choćby Małogorzata Kalicińska w „Zwyczajnym facecie” próbowało. Spójrzcie na okładkę. Jeremiasz drzemie z paluchem w buzi. Ma prawo, bo sporo w nim dziecka. Jest taki bezbronny i słodki. Poznajcie go, a dobra zabawa gwarantowana. Gorąco polecam.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3661)
książek: 1401
Gosia | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Pani Grochola to jedna z pisarek, która sprawia, że można polubić polską współczesną lekką literaturę i ujrzeć polską rzeczywistość jak lustrze. Musze wyrazić moje uznanie za trud włożony w przedstawienie świata widzianego oczyma młodego współczesnego mężczyzny.
Z początku akcja trochę się ciągnie (już lekko zaczynałam wątpić), przeszkadzał mi też sposób mówienia i język głównego bohatera, ale potem fabuła się rozkręca i reszta książki minęła nie wiadomo kiedy.
Bohaterem książki jest Jeremiasz, młody zdolny operator filmowy, którego panujące układy zmusiły do wykonywania pracy montera sprzętu telewizyjnego. Zakończył 4-letni związek z dziewczyną i próbuje ułożyć sobie życie bez niej. Fabuła książki w skrócie to życie faceta z mnóstwem problemów i wybory, których dokonuje widziane oczyma mężczyzny. Duże brawa dla Katarzyny Grocholi,że tak fantastycznie rozgryzła tok rozumowania panów. Autorka dość wyraźnie wyznacza granice w rozumowaniu i odczuwaniu między kobietami i mężczyznami....

książek: 895
boziaczek | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane

Katarzyna Grochola ma niezwykły dar pisania książek dla wszystkich i o wszystkim. Świetne lekkie pióro dostarcza czytelnikowi mnóstwo miłych i przezabawnych wrażeń. Tak było i tym razem:)
"Houston, mamy problem" to sympatyczna opowieść o 30-latku, który szuka swojego szczęścia na ziemi. Czeka na niego oczywiście wiele pułapek, przeżywać będzie przeróżne perypetie i zapewniam - będzie śmiesznie...
Z wielką chęcią przeczytałam o przygodach Jeremiasza. Fajnie spojrzeć na pewne sprawy męskim okiem, co muszę przyznać p. Grocholi się chyba udało:) Jest to lektura, przy której można się łatwo zrelaksować, czyta się błyskawicznie i nie ma chwili na nudę.
Już nie mogę doczekać się następnej powieści tego autorstwa, ponieważ są to książki, które powodują, że świat zawsze staje się bardziej kolorowy:) Polecam!

książek: 918

Jeśli szukasz dobrej polskiej literatury kobiecej, nie mogłaś lepiej trafić. Boże, serio to napisałam. O Grocholi. A nigdy nie lubiłam jej powieści. Zauważyłam, jednak znaczną poprawę w przeciągu ostatnich lat i to się liczy! Książka bardzo zabawna, nie pozwalająca czytelnikowi ani przez chwilę na nudę. Jak się za nią zabrałam, skończyłam za jednym zamachem, mimo iż jest niebotycznie gruba. Jest to historia opowiedziana przez faceta. Pisarce udało się w niego wcielić - jak dowiadujemy się w podziękowaniach - dzięki wielu rozmowom, które przeprowadzała z mężczyznami-kolegami. Zupełnie szczerze o życiu po prostu. Nie polecam chłopakom, którzy baliby się, że ucierpi ich duma, uznając tą powieść za dobrą. Trochę więcej dystansu. :) To przede wszystkim obyczajówka o zabarwieniu czysto komediowym, niemniej jednak proszę nie zmylić się choćby przez chwilę - nie jest to cukierkowa historia, na smutne chwile także przyjdzie w niej pora. Opowieść jest bardzo zwariowana, dzięki czemu do...

książek: 822
Wojciech | 2014-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2014

Grochola pisze dla masowego odbiorcy; pisze dobrze z wieloma aluzjami zrozumiałymi dla czytelnika bardziej wyrafinowanego. Przypomina to Joannę CHMIELEWSKĄ, ktorą zawsze bardzo ceniłem, bo lektura jej książek dawała miły relaks. Twórczość obu pań można określić mianem LITERATURY DOBREJ, LECZ NIE - WIELKIEJ. Przy ocenie debiutu Grocholi z 1997 roku „Przegryżć dżdżownicę” pisałem: styl OK, zbytnia wulgarność i obsceniczność i dałem gwiazdek 3 ; przy „Upoważnieniu do szczęścia”, z 2003 roku, zauważałem inteligencję autorki, a książkę polecałem jako dobrą rozrywkową lekturę, ocena 7 ; a teraz, omawiając książkę napisaną dziewięć lat póżniej muszę wyrazić podziw nad ELOKWENCJĄ AUTORKI. 600 STRON O /pozornie/ NICZYM !!. To duża sztuka. A za sztukę trzeba płacić, więc 10 gwiazdek.
W tym miejscu zaczynała się moja recenzja omawiająca szczegółowo plusy i minusy tej ...

książek: 658
Iml | 2015-02-15
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Hm, no cóż leciutka lekturka, ponad 600 stronicowa cegiełka, zdecydowanie relaksacyjna. Szereg zabawnych zdarzeń - zaskakujące, że mogą w tak krótkim czasie przytrafić się jednej osobie. Zabawnych, śmiesznych sytuacji dla czytelnika, niekoniecznie dla bohatera Jeremiasza, któremu udaje się przeżyć pod osłoną klosza dzieści lat. Zbieg wielu życiowych sytuacji wyrywa go z cieplarnianych warunków, stworzonych i tworzonych tradycyjnie przez kobiety. Zmusza do stawienia czoła „koszmarnym” przeciwnościom losu, właściwie takiej naszej codzienności, z którą nie wszyscy są w stanie zmierzyć się bez siniaków i guzów. Zderzenie z rzeczywistością pozwala „Chuckowi” odrodzić się na nowo, podjąć wyzwanie, dostrzec świat- niekoniecznie kolorowym. Zauważyć wokół ludzi pełnych miłości, pasji, wrażliwości, ale i wyłuskać intrygantów, karierowiczów, szyderców, niestety również spośród przyjaciół.
Narrator pod wpływem życiowych perturbacji rozbija ochronny klosz, wychodzi na światło dzienne,...

książek: 1651
keys | 2013-01-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: styczeń 2013

Bardzo ale to bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Sięgnęłam po nią aby poczytać coś lekkiego i zabawnego. I tak właśnie się stało. Lektura lekka, przyjemna, momentami przezabawna a do tego wzruszająca. Na początku wydawało mi się, że bohater mnie zagada na śmierć:), pomyślałam że nie ma takich gadatliwych facetów, ale im dalej czytałam to powoli zaczął mi on przypominać wielu z mojego życia wziętych. Przecież każdy i każda z nas prowadzi taki wewnętrzny monolog. Każdy układa sobie życie, które na zewnątrz wygląda niż w środku.:)
Polecam bo uważam, że warto.

książek: 1293
Monika | 2013-01-02
Przeczytana: styczeń 2013

Miało być śmiesznie - niestety było irytująco, banał goni banał.
W połowie poddałam się i odłożyłam książkę.

książek: 533
ewula | 2014-03-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 12 marca 2014

O twórczości pani Grochali można mówić długo i dużo,dobrze i źle.mnie zachwyca,a ta powieść w 100% spełniła moje oczekiwania!Autorce dziękuje za emocje,czytelnikom polecam!

książek: 335
Carles | 2015-02-23
Na półkach: Przeczytane

Książka lekka, czytałam szybko, obawiam się jednak, że równie szybko z głowy mi umknie. Mam uczucia mieszane.
Główny bohater Jeremiasz - o nim jest najwięcej. Postać szczegółowo narysowana ale mnie osobiście irytująca prostotą i banalnością. Jeżeli to jest symbol faceta, niedojrzały emocjonalnie trzydziestolatek, to czuję się zawiedziona. No chyba, że mam go całkiem z przymrużeniem oka traktować.
Humor - owszem jest ale taki szkolny. W wypracowaniach zdolniejszych maturzystów bywają bardziej wyrafinowane żarty. Znienawidzony pies? Stukająca w sufit sąsiadka? Troszkę to puste i takie miałkie. Dialogi matka-syn oraz te między kumplami są bardzo schematyczne.
Najbardziej podoba mi się główny wątek tj. relacje Jeremiasz-Marta-Alina. Miłość do Marty to jedyne źródło mojej sympatii do głównego bohatera. Spodziewałam się jednak więcej!

książek: 1602
detektywmonk | 2013-05-24
Na półkach: Przeczytane

Jeremi to troszkę odzwierciedlenie kilku facetów współczesnej Warszawy.Lekko sfrustrowany,szowinista.Lekkoduch.Ale w sumie sympatyczny, tak jak cała powieść.

zobacz kolejne z 3651 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd