Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zgoda na szczęście

Autor:
Cykl: Alibi na szczęście (tom 3)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324020348
liczba stron
566
słowa kluczowe
romans, życie, miłość
język
polski
typ
papier
dodała
Duszyczka
7,54 (1488 ocen i 261 opinii)

Opis książki

Ta historia czekała na Ciebie. Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie. Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak...

Ta historia czekała na Ciebie.
Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie.

Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka Anna – pełna energii, a przy tym jakże troskliwa i wyrozumiała. Z pomocą spieszy także nadzwyczajna w swej dobroci pani Irenka, która tym razem odegra wyjątkową rolę.

Czy Dominika odnajdzie się w roli żony i matki? Czy Hania odważy się wyjawić jej długo skrywaną prawdę, która całkowicie odmieni ich życie? Czy Mikołaj wreszcie usłyszy „i że cię nie opuszczę…”?

Choć los wciąż nas zaskakuje, to tylko od nas zależy, czy pozwolimy szczęściu zagościć pod naszym dachem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1360

Trylogia na szczęście bardzo dobra

„Zgoda na szczęście” to już ostatnia część trylogii, będącej doskonałym debiutem Anny Ficner-Ogonowskiej. Poprzednie: „Alibi na szczęście” oraz „Krok do szczęścia” spotkały się z bardzo życzliwym przyjęciem czytelników a zwłaszcza czytelniczek. Nic dziwnego, że ich kontynuacja była przez wszystkich wyczekiwana z niecierpliwością. Autorka kolejny raz stanęła na wysokości zadania i nie zawiodła swoich fanów. Powieść czyta się jednym tchem.

Hanka i Mikołaj już w poprzedniej części tej historii zrozumieli, że chcą być razem. Mogłoby się wydawać, że to koniec książki… Ale, podobnie jak to bywa w prawdziwym życiu, komplikacje się mnożą. Pierwszą z nich jest strach bohaterki przed związaniem się z mężczyzną i obawa, że dramat, który spotkał jej byłego narzeczonego i rodziców może się powtórzyć. Po drugie komplikuje się sytuacja rodzinna, Hanka odnajduje brata a przy okazji prawdziwą matkę i ciotkę Dominki. Ta ostatnia oswaja się z rolą żony i matki, co nie przychodzi jej łatwo. Jak rozwiązać te wszystkie trudności i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia?

Powieść Anny Ficner-Ogonowskiej jest tak prawdziwa, że chwilami może się czytelnikowi wydawać, że z sąsiedniego pokoju wyjdzie z uśmiechem Hanka, w oddali zapłacze mały Tomaszek a panią Irenkę spotka w osiedlowym sklepie. To wielka zasługa autorki, bo udało się jej stworzyć bohaterów tak wyrazistych i realnych jakby byli naszymi sąsiadami albo rodziną. I wcale mnie nie dziwi, że część czytelników zaczyna ich traktować,...
„Zgoda na szczęście” to już ostatnia część trylogii, będącej doskonałym debiutem Anny Ficner-Ogonowskiej. Poprzednie: „Alibi na szczęście” oraz „Krok do szczęścia” spotkały się z bardzo życzliwym przyjęciem czytelników a zwłaszcza czytelniczek. Nic dziwnego, że ich kontynuacja była przez wszystkich wyczekiwana z niecierpliwością. Autorka kolejny raz stanęła na wysokości zadania i nie zawiodła swoich fanów. Powieść czyta się jednym tchem.

Hanka i Mikołaj już w poprzedniej części tej historii zrozumieli, że chcą być razem. Mogłoby się wydawać, że to koniec książki… Ale, podobnie jak to bywa w prawdziwym życiu, komplikacje się mnożą. Pierwszą z nich jest strach bohaterki przed związaniem się z mężczyzną i obawa, że dramat, który spotkał jej byłego narzeczonego i rodziców może się powtórzyć. Po drugie komplikuje się sytuacja rodzinna, Hanka odnajduje brata a przy okazji prawdziwą matkę i ciotkę Dominki. Ta ostatnia oswaja się z rolą żony i matki, co nie przychodzi jej łatwo. Jak rozwiązać te wszystkie trudności i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia?

Powieść Anny Ficner-Ogonowskiej jest tak prawdziwa, że chwilami może się czytelnikowi wydawać, że z sąsiedniego pokoju wyjdzie z uśmiechem Hanka, w oddali zapłacze mały Tomaszek a panią Irenkę spotka w osiedlowym sklepie. To wielka zasługa autorki, bo udało się jej stworzyć bohaterów tak wyrazistych i realnych jakby byli naszymi sąsiadami albo rodziną. I wcale mnie nie dziwi, że część czytelników zaczyna ich traktować, jakby byli rodziną. Wszyscy zadomowiliśmy się w świecie powieści pani Anny, odnajdując w nim problemy podobne do naszych, bohaterów bliskich sercu i wytchnienie po trudach codzienności. Każde otwarcie książki jest jak wizyta u dobrych znajomych, z ciepłą herbatą , ulubionym ciastem i rozmową od serca. Nic więc dziwnego, że tych ponad 500 stron ucieka tak szybko, pozostawiając tęsknotę za bohaterami. I nie jest to niedosyt związany z brakami w fabule czy tempem rozwojem akcji, ale zwyczajny żal, kiedy kończy się coś dobrego.

Ogromną zaletą twórczości autorki jest niezwykły talent do opisywania stanów emocjonalnych i uczuć bohaterów towarzyszących różnym wydarzeniom. Pogłębia to rysy charakterologiczne postaci, czyni je głębokim i prawdziwymi, pozwalając czytelnikowi utożsamiać się z nimi. Anna Ficner-Ogonowska jest zaprzeczeniem tezy, że polska powieść obyczajowa nie może zaskoczyć. Powinni po jej książki sięgnąć wszyscy, którzy zachwalają wyłącznie zagranicznych autorów. Sama będę z ciekawością oczekiwać kolejnych powieści Autorki. 

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1286
Monika | 2013-07-04
Przeczytana: 05 lipca 2013

Często słyszę " nie czytam książek polskich autorów " - smutne prawda !!! - moja jedyna odpowiedź na takie stwierdzenie brzmi "cudze chwalicie swego nie znacie "

Ja natomiast coraz częściej sięgam po naszą polską literaturę i za każdym razem jestem mile zaskoczona. Mam już grono swoich ulubionych autorów - i właśnie do tego grona należy pisarka Anna Ficner - Ogonowska, której debiutancką powieść "Alibi na szczęście" przeczytałam rok temu.

Miałam wtedy mnóstwo osobistych problemów a powieść Pani Anny sprawiła, że uśmiech gościł na mej twarzy. Bardzo polubiłam bohaterów, którzy walcząc z przeciwnościami losu szukali szczęścia i miłości w życiu.
Potem ukazała się kontynuacja pod tytułem "Krok do szczęści " a dzisiaj właśnie skończyłam czytać trzecią część trylogii " Zgoda na szczęście "

Nie będę skupiać się na opisywaniu fabuły, nie chcę zdradzać treści - powiem tylko, że ta część zachwyca tak samo jak dwie poprzednie, pięknie napisana zawiera mnóstwo życiowych prawd.
Wiele...

książek: 3688
kajsa | 2013-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2013

Często w życiu dzieje się tak,że pierwsze wrażenie,gdy kogoś poznajemy,nie zawsze bywa korzystne.Podobnie było w moim przypadku,gdy w pierwszej części śledziłam losy Hanki. Jakoś wtedy jej nie polubiłam.Wydawała mi się taka nienaturalna,przesadnie wyidealizowana.
Trzecia część cyklu sprawiła,że spojrzałam na bohaterkę inaczej.
Dostrzegłam w niej wiele takich zwyczajnych,ludzkich cech,jak choćby zazdrość o ukochanego,w ogóle jakoś tak mi "znormalniała",do tego stopnia,że nawet ją polubiłam.
A moje wrażenia po lekturze...Urocza historia,trochę oderwana od rzeczywistości,z wieloma zawirowaniami,które jednak prowadzą do bajkowego finału.Ale czy wszystko,z czym się w życiu stykamy, musi być takie realne i prawdziwe?
Książka znakomita na letni czas,gdy jedynym pragnieniem jest odpoczynek,również intelektualny.

książek: 859
boziaczek | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane

"Zgoda na szczęście" to już niestety ostatnia część historii autorstwa Anny Ficner-Ogonowskiej, a wielka szkoda, bo zżyłam się już z bohaterami i będzie mi ich brakować. Nie pozostaje mi nic, tylko zacząć od początku:)
Tę książkę czyta się z takim samym zainteresowaniem jak dwie poprzednie. Zdecydowanie trzyma dobry poziom, a i sama fabuła jest niezmiernie ciekawa. Autorka potrafiła mnie tą historią zaskoczyć, zrelaksować i doprowadzić nawet do płaczu... Może i główna bohaterka jest dla mnie osobą trochę męczącą, ale to nie przeszkadza w ogóle w odbiorze tej książki.
Polecam wszystkim na spędzenie miłych chwil z tą lekturą, a sama czekam na inne dzieło p. Anny:)

książek: 1444
Ulka | 2015-03-08
Przeczytana: 08 marca 2015

Naprawdę szkoda, że to już ostatnia część tej trylogii. Chętnie poznałabym dalsze losy bohaterów. Ta powieść ma w sobie coś niesamowitego , wprowadza czytelnika w niezwykły nastrój. Zatracamy się w świecie Hani , Mikołaja, Dominiki, Przemka, pani Irenki. Wydawałoby się,że w ostatniej części nic się nie wydarzy, a tu całkowite zaskoczenie. Wiele wydarzeń,które nadal pobudzają czytelnika do wyobraźni, zainteresowania, chęci czytania dalej.
A tu koniec... szkoda ...

książek: 1518
korcia | 2014-03-02
Przeczytana: 01 marca 2014

Tak niedawno zaczynałam swoją przygodę z Hanką i Mikołajem, a obecnie za mną jest już trzeci tom ich przygód, na szczęście nie ostatni. Takie kilkutomowe powieści potrafią bardzo przywiązać czytelnika do jej bohaterów i potem ciężko jest się z nimi rozstać. Jesteście ciekawi, co tym razem pani Anna Ficner-Ogonowska przygotowała dla nas?

U Hanki i Mikołaja w końcu nastał długo wyczekiwany spokój, w końcu mamy trochę sielanki, dużo szczęścia i jeszcze więcej miłości. Para nie może się sobą nasycić, czemu przyglądałam się z dużą przyjemnością. Niestety nad Hanką wisi jedna chmura – obawia się ona rozmowy z Dominiką, w której to będzie musiała opowiedzieć jej o matce oraz o własnym bracie, który jest owocem romansu taty z ciocią Dominiki. Dziewczyna bardzo obawia się reakcji siostry, która wiadomo, że jest nieprzewidywalna. Trudno znaleźć dobry moment na to, by jej o wszystkim powiedzieć. Szczególnie teraz wydaje się, że nie jest to zbyt dobry czas na takie rewelacje – Dominika po...

książek: 1067
Madi | 2014-10-31
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2014

Trzecia część przygód Hanki, Dominiki i Mikołaja napisana jest w tej samej tonacji co dwie pozostałe,ale ja już chyba miałam przesyt ,bo trochę mnie drażniła ,ale choć zakończenie było przewidywalne,to pod koniec trochę się wzruszyłam.
Uważam ,że wszystkie trzy części czyta się szybko i lekko ,i choć jest to historia jakich wiele, trochę przesłodzona, a wszyscy bohaterowie pozytywnie nastawieni do świata, uśmiechnięci,to czyta się ją z przyjemnością i dużym zainteresowaniem .
Jest to historia pełna emocji- znajdziemy w niej nie tylko ból i smutek, ale radość i wzruszenia ,a przede wszystkim mnóstwo,mnóstwo miłości.
Historia , która dzięki pozytywnym bohaterom posiada swoisty klimat,a taką wisienką na torcie jest Pani Irenka i jej dobre rady.
Historia ,która relaksuje,uspokaja i daje pozytywne nastawienie.
Jak najbardziej polecam.

książek: 641
KatiaBlue | 2014-06-25
Przeczytana: 23 czerwca 2014

Pamiętam jak wspaniale było czytać "Alibi na szczęście" i "Krok do szczęścia", książki Anny Ficner-Ogonowskiej, w święta Bożego Narodzenia, pod choinką oświetloną kolorowymi lampkami i z ciepłą herbatką w dłoni. Panowała wtedy idealna atmosfera do poznawania historii Hanki Lerskiej i Mikołaja Starskiego, która zafascynowała mnie od pierwszych stron i podtrzymywała głębokie uczucia aż do strony kończącej "Zgodę na szczęście".

W trzeciej części dużo się dzieje. Dominika została matką i cieszy się macierzyństwem, nie opuszczając swojego małego Tomaszka ani na krok. Przyjaciele zaczynają martwić się o kobietę, która prawdopodobnie zbyt bardzo przywiązała się do postanowienia, że będzie lepszą matką od swojej własnej. Ale w sytuacji pomaga niezawodna ciocia Anna z Ameryki. Można pomyśleć, że już nic nie stoi na przeszkodzie pełni szczęścia Hani i Mikołaja, ale co chwila pojawiają się kolejne problemy i zmartwienia. Ale najważniejsze jest to, że pani profesor nie jest już w stanie...

książek: 5845
JaneS | 2014-07-10
Przeczytana: 09 lipca 2014

TA HISTORIA CZEKAŁA NA CIEBIE.
ROZKOSZUJ SIĘ NIĄ I ZAPOMNIJ O CAŁYM ŚWIECIE.

Już małymi krokami zbliżam się do końca trylogii autorstwa Anny Ficner-
Ogonowskiej. Z jednej strony tak długo oczekiwanej, gdyż moja ciekawość nigdy nie wyrywała się tak naprzód. Ale z drugiej strony w każdym możliwym momencie odsuwane na drugi plan, gdyż jestem świadoma tego, ze w chwili zakończenia losów Hani i Mikołaja, stracę niesamowitych przyjaciół, którzy uszczęśliwiali mnie na różne sposoby.

Książka na pogodę i niepogodę. Dla kobiet młodszych i nie młodszych, do czytania sobie i innym gdziekolwiek i w wybranym miejscu. Po lekturze czuję się szczęśliwa i radością dzielę się z innymi.- Małgorzata Szmania, Poznań

Nie możecie desperacko trzymać się przeszłości, bo nieważne, jak mocno ją trzymacie… jej już dawno nie ma. Życie to teraźniejszość, życie to „ty i ja”, życie to ta książka.- Łukasz Baczewski, Łomża

Hania jest pewna swoich uczuć, już wie, że jej skarb jest tam, gdzie serce jej, czyli...

książek: 1339
Monka | 2013-09-07
Przeczytana: 07 września 2013

Mam mieszane uczucia... Z jeden strony miło znowu zagościć w świecie Hani i Mikołaja, w którym pełno jest ciepłych uczuć. Z drugiej strony mam wrażenie, że autorka kręci się trochę w miejscu... Mimo wszystko wystawiam ocenę pozytywną, gdyż książkę czyta się łatwo, lekko i przyjemnie, a po jej lekturze czytelnik zostaje tylko z dobrymi emocjami i pozytywnymi myślami... Fajne SPA dla duszy...

książek: 394
Pela | 2013-11-05
Na półkach: Przeczytane, Obyczajowe
Przeczytana: 13 października 2013

Dalsze losy Hanki i Dominiki i ich bliskich. Ciepła, rodzinna powieść ale dla mnie zbyt ciepła i słodka. Aż mdła. Szczególnie zakończenie, jak z telenoweli.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   pojawiła się CEBULA
  •   byłeś na DWORCU
  •   widziałeś WANNĘ
  •   obcięłaś WARKOCZE
  •   widziałeś dzikie ZWIERZĘTA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Arthur Conan Doyle
    156. rocznica
    urodzin
    Być może nie świecisz jak słońce, ale potrafisz wyprowadzić z mroku. Niektórzy ludzie, sami pozbawieni geniuszu, posiadają niezwykłą moc budzenia go w innych. Chcę powiedzieć, drogi przyjacielu, że jestem ci bardzo zobowiązany.
  • John Flanagan
    71. rocznica
    urodzin
    Muszę to sobie zapamiętać, na wypadek, gdyby kiedyś zaczęło mnie to obchodzić.
  • Andy Andrews
    56. rocznica
    urodzin
    Możesz robić co chcesz, możesz dokonać wszystkiego, czego pragniesz. Nigdy nie brakuje Ci pieniędzy, a czas nie jest Twoim wrogiem. Jeśli naprawdę chcesz dokonać w życiu czegoś wielkiego, może ci brakować jedynie pomysłu. Czas i pieniądze to tylko kwestia odpowiedniej perspektywy.
  • Mikołaj Chylak
    40. rocznica
    urodzin
  • Gérard de Nerval
    207. rocznica
    urodzin
    Przede mną wisiał na ścianie zegar wiejski, a na zegarze – ptak, który zaczął mówić jak osoba żywa. Pomyślałem, ,że dusza mojego przodka mieszka w tym ptaku; lecz nie więcej zdziwiła mnie jego mowa i sposób wypowiadania się, jak to, żem się widział przeniesiony o jeden wiek wstecz. Ptak mówił mi o o... pokaż więcej
  • Michał Markowski
    59. rocznica
    urodzin
  • Victor Hugo
    130. rocznica
    śmierci
    - Nicponiu! Skradłeś mojej żonie całusa! - Ja? Niech mnie pan zrewiduje!
  • Krzysztof Boruń
    15. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd