Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Zgoda na szczęście

Zgoda na szczęście

Autor:
Cykl: Alibi na szczęście (tom 3)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324020348
liczba stron
566
słowa kluczowe
romans, życie, miłość
język
polski
typ
papier
dodała
Duszyczka
7.5 (1100 ocen i 216 opinii)

Opis książki

Ta historia czekała na Ciebie. Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie. Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka An...

Ta historia czekała na Ciebie.
Rozkoszuj się nią i zapomnij o całym świecie.

Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka Anna – pełna energii, a przy tym jakże troskliwa i wyrozumiała. Z pomocą spieszy także nadzwyczajna w swej dobroci pani Irenka, która tym razem odegra wyjątkową rolę.

Czy Dominika odnajdzie się w roli żony i matki? Czy Hania odważy się wyjawić jej długo skrywaną prawdę, która całkowicie odmieni ich życie? Czy Mikołaj wreszcie usłyszy „i że cię nie opuszczę…”?

Choć los wciąż nas zaskakuje, to tylko od nas zależy, czy pozwolimy szczęściu zagościć pod naszym dachem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1326

Trylogia na szczęście bardzo dobra

„Zgoda na szczęście” to już ostatnia część trylogii, będącej doskonałym debiutem Anny Ficner-Ogonowskiej. Poprzednie: „Alibi na szczęście” oraz „Krok do szczęścia” spotkały się z bardzo życzliwym przyjęciem czytelników a zwłaszcza czytelniczek. Nic dziwnego, że ich kontynuacja była przez wszystkich wyczekiwana z niecierpliwością. Autorka kolejny raz stanęła na wysokości zadania i nie zawiodła swoich fanów. Powieść czyta się jednym tchem.

Hanka i Mikołaj już w poprzedniej części tej historii zrozumieli, że chcą być razem. Mogłoby się wydawać, że to koniec książki… Ale, podobnie jak to bywa w prawdziwym życiu, komplikacje się mnożą. Pierwszą z nich jest strach bohaterki przed związaniem się z mężczyzną i obawa, że dramat, który spotkał jej byłego narzeczonego i rodziców może się powtórzyć. Po drugie komplikuje się sytuacja rodzinna, Hanka odnajduje brata a przy okazji prawdziwą matkę i ciotkę Dominki. Ta ostatnia oswaja się z rolą żony i matki, co nie przychodzi jej łatwo. Jak rozwiązać te wszystkie trudności i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia?

Powieść Anny Ficner-Ogonowskiej jest tak prawdziwa, że chwilami może się czytelnikowi wydawać, że z sąsiedniego pokoju wyjdzie z uśmiechem Hanka, w oddali zapłacze mały Tomaszek a panią Irenkę spotka w osiedlowym sklepie. To wielka zasługa autorki, bo udało się jej stworzyć bohaterów tak wyrazistych i realnych jakby byli naszymi sąsiadami albo rodziną. I wcale mnie nie dziwi, że część czytelników zaczyna ich traktować, jakby byli rodziną. Wszyscy zadomowiliśmy się w świecie powieści pani Anny, odnajdując w nim problemy podobne do naszych, bohaterów bliskich sercu i wytchnienie po trudach codzienności. Każde otwarcie książki jest jak wizyta u dobrych znajomych, z ciepłą herbatą , ulubionym ciastem i rozmową od serca. Nic więc dziwnego, że tych ponad 500 stron ucieka tak szybko, pozostawiając tęsknotę za bohaterami. I nie jest to niedosyt związany z brakami w fabule czy tempem rozwojem akcji, ale zwyczajny żal, kiedy kończy się coś dobrego.

Ogromną zaletą twórczości autorki jest niezwykły talent do opisywania stanów emocjonalnych i uczuć bohaterów towarzyszących różnym wydarzeniom. Pogłębia to rysy charakterologiczne postaci, czyni je głębokim i prawdziwymi, pozwalając czytelnikowi utożsamiać się z nimi. Anna Ficner-Ogonowska jest zaprzeczeniem tezy, że polska powieść obyczajowa nie może zaskoczyć. Powinni po jej książki sięgnąć wszyscy, którzy zachwalają wyłącznie zagranicznych autorów. Sama będę z ciekawością oczekiwać kolejnych powieści Autorki. 

Katarzyna Marondel

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1137
Monika | 2013-07-04
Przeczytana: 05 lipca 2013

Często słyszę " nie czytam książek polskich autorów " - smutne prawda !!! - moja jedyna odpowiedź na takie stwierdzenie brzmi "cudze chwalicie swego nie znacie "

Ja natomiast coraz częściej sięgam po naszą polską literaturę i za każdym razem jestem mile zaskoczona. Mam już grono swoich ulubionych autorów - i właśnie do tego grona należy pisarka Anna Ficner - Ogonowska, której debiutancką powieść "Alibi na szczęście" przeczytałam rok temu.

Miałam wtedy mnóstwo osobistych problemów a powieść Pani Anny sprawiła, że uśmiech gościł na mej twarzy. Bardzo polubiłam bohaterów, którzy walcząc z przeciwnościami losu szukali szczęścia i miłości w życiu.
Potem ukazała się kontynuacja pod tytułem "Krok do szczęści " a dzisiaj właśnie skończyłam czytać trzecią część trylogii " Zgoda na szczęście "

Nie będę skupiać się na opisywaniu fabuły, nie chcę zdradzać treści - powiem tylko, że ta część zachwyca tak samo jak dwie poprzednie, pięknie napisana zawiera mnóstwo życiowych prawd.
Wiele kwesti...

książek: 3553
kajsa | 2013-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2013

Często w życiu dzieje się tak,że pierwsze wrażenie,gdy kogoś poznajemy,nie zawsze bywa korzystne.Podobnie było w moim przypadku,gdy w pierwszej części śledziłam losy Hanki. Jakoś wtedy jej nie polubiłam.Wydawała mi się taka nienaturalna,przesadnie wyidealizowana.
Trzecia część cyklu sprawiła,że spojrzałam na bohaterkę inaczej.
Dostrzegłam w niej wiele takich zwyczajnych,ludzkich cech,jak choćby zazdrość o ukochanego,w ogóle jakoś tak mi "znormalniała",do tego stopnia,że nawet ją polubiłam.
A moje wrażenia po lekturze...Urocza historia,trochę oderwana od rzeczywistości,z wieloma zawirowaniami,które jednak prowadzą do bajkowego finału.Ale czy wszystko,z czym się w życiu stykamy, musi być takie realne i prawdziwe?
Książka znakomita na letni czas,gdy jedynym pragnieniem jest odpoczynek,również intelektualny.

książek: 853
boziaczek | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane

"Zgoda na szczęście" to już niestety ostatnia część historii autorstwa Anny Ficner-Ogonowskiej, a wielka szkoda, bo zżyłam się już z bohaterami i będzie mi ich brakować. Nie pozostaje mi nic, tylko zacząć od początku:)
Tę książkę czyta się z takim samym zainteresowaniem jak dwie poprzednie. Zdecydowanie trzyma dobry poziom, a i sama fabuła jest niezmiernie ciekawa. Autorka potrafiła mnie tą historią zaskoczyć, zrelaksować i doprowadzić nawet do płaczu... Może i główna bohaterka jest dla mnie osobą trochę męczącą, ale to nie przeszkadza w ogóle w odbiorze tej książki.
Polecam wszystkim na spędzenie miłych chwil z tą lekturą, a sama czekam na inne dzieło p. Anny:)

książek: 1343
korcia | 2014-03-02
Przeczytana: 01 marca 2014

Tak niedawno zaczynałam swoją przygodę z Hanką i Mikołajem, a obecnie za mną jest już trzeci tom ich przygód, na szczęście nie ostatni. Takie kilkutomowe powieści potrafią bardzo przywiązać czytelnika do jej bohaterów i potem ciężko jest się z nimi rozstać. Jesteście ciekawi, co tym razem pani Anna Ficner-Ogonowska przygotowała dla nas?

U Hanki i Mikołaja w końcu nastał długo wyczekiwany spokój, w końcu mamy trochę sielanki, dużo szczęścia i jeszcze więcej miłości. Para nie może się sobą nasycić, czemu przyglądałam się z dużą przyjemnością. Niestety nad Hanką wisi jedna chmura – obawia się ona rozmowy z Dominiką, w której to będzie musiała opowiedzieć jej o matce oraz o własnym bracie, który jest owocem romansu taty z ciocią Dominiki. Dziewczyna bardzo obawia się reakcji siostry, która wiadomo, że jest nieprzewidywalna. Trudno znaleźć dobry moment na to, by jej o wszystkim powiedzieć. Szczególnie teraz wydaje się, że nie jest to zbyt dobry czas na takie rewelacje – Dominika po urodzen...

książek: 606
KatiaBlue | 2014-06-25
Przeczytana: 23 czerwca 2014

Pamiętam jak wspaniale było czytać "Alibi na szczęście" i "Krok do szczęścia", książki Anny Ficner-Ogonowskiej, w święta Bożego Narodzenia, pod choinką oświetloną kolorowymi lampkami i z ciepłą herbatką w dłoni. Panowała wtedy idealna atmosfera do poznawania historii Hanki Lerskiej i Mikołaja Starskiego, która zafascynowała mnie od pierwszych stron i podtrzymywała głębokie uczucia aż do strony kończącej "Zgodę na szczęście".

W trzeciej części dużo się dzieje. Dominika została matką i cieszy się macierzyństwem, nie opuszczając swojego małego Tomaszka ani na krok. Przyjaciele zaczynają martwić się o kobietę, która prawdopodobnie zbyt bardzo przywiązała się do postanowienia, że będzie lepszą matką od swojej własnej. Ale w sytuacji pomaga niezawodna ciocia Anna z Ameryki. Można pomyśleć, że już nic nie stoi na przeszkodzie pełni szczęścia Hani i Mikołaja, ale co chwila pojawiają się kolejne problemy i zmartwienia. Ale najważniejsze jest to, że pani profesor...

książek: 1497
kryptonite | 2013-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2013

Książki Anny Ficner-Ogonowskiej są pełne wyjątkowego klimatu, a ich lektura należy do lekkich i w sam raz na wieczorny relaks po pracy albo odpoczynek od ambitnych pozycji.
'Zgodę na szczęście' określiłabym jako trochę słabszą od pozostałych części. Mimo zakończenia, które przewidziałam, ale wzruszyło mnie, całość wydawała mi się trochę zbyt przesłodzona (mam tu na myśli zbyt łatwe wywiązanie się z niektórych wątków, np. nadopiekuńczość Dominiki). Miłość Hanki i Mikołaja wolałam chyba poznawać w etapie 'gonienia króliczka' niż po jego złapaniu. Wszystko rekompensowała mi postać pani Irenki, która od razu zdobyła moje serce od pierwszych stron tej trylogii.
Ogólnie mogę stwierdzić, że 'Alibi...', 'Krok...' oraz 'Zgoda...' to pozycje idealne dla wielbicieli historii obyczajowych. Rośnie nam konkurencja w polskiej branży wydawniczej dla pań Grocholi czy Kalicińskiej:-) Oby pani Ficner-Ogonowska czymś nowym nas zaskoczyła.

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-07-16
Przeczytana: lipiec 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/07/ufff-nareszcie-w-swoim-zywiolep.html

książek: 359
Pela | 2013-11-05
Na półkach: Obyczajowe, Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2013

Dalsze losy Hanki i Dominiki i ich bliskich. Ciepła, rodzinna powieść ale dla mnie zbyt ciepła i słodka. Aż mdła. Szczególnie zakończenie, jak z telenoweli.

książek: 287
Chmurka | 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

Tak naprawdę to długo nie czekałam na kontynuację Kroku do szczęścia. Czytanie poszczególnych tomów rozplanowałam sobie tak, że gdy skończyłam drugą część, od razu wyszła następna. Ahh sprytna ja. Jednak czy to aby na pewno był dobry powód do radości? Przed przeczytaniem Zgody na szczęście, owszem, po przeczytaniu już nie. Dlaczego? O tym dowiecie się już za chwilę.

Hanka i Mikołaj w końcu stoją na dobrej drodze do prawdziwego szczęścia. Poczucie winy w niewyjaśnieniu Dominice historii swej matki, doskwiera Hance coraz bardziej. Długo zwleka z wyjawieniem jej prawdy, aż wychodzi to im obu na niekorzyść. Z czasem mnogość problemów i tragedii, które spadają na nią jak grom z jasnego nieba, blokują sekret w sercu Hanki jeszcze bardziej. Czy uda jej się powiedzieć Dominice to co od dłuższego czasu trawi jej myśli?

Dawno już mnie tak książka psychicznie nie wymęczyła. Naprawdę. Nie ma sensu ukrywać przed wami rozczarowania jakie czułam podczas skończenia Zgody na szczęście. Gdy tylko zob...

książek: 1300
Monka | 2013-09-07
Przeczytana: 07 września 2013

Mam mieszane uczucia... Z jeden strony miło znowu zagościć w świecie Hani i Mikołaja, w którym pełno jest ciepłych uczuć. Z drugiej strony mam wrażenie, że autorka kręci się trochę w miejscu... Mimo wszystko wystawiam ocenę pozytywną, gdyż książkę czyta się łatwo, lekko i przyjemnie, a po jej lekturze czytelnik zostaje tylko z dobrymi emocjami i pozytywnymi myślami... Fajne SPA dla duszy...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • C.J. Cherryh
    72. rocznica
    urodzin
  • Scott Ciencin
    52. rocznica
    urodzin
  • Antonina Domańska
    161. rocznica
    urodzin
  • Marina Mayoral
    72. rocznica
    urodzin
    A tata wyjął z plecaka książkę i rzekł:
    - Poznacie tam na pewno wielu przyjaciół, ale i tak chciałbym wam to dać, bo przecież wiecie, że książka jest...
    - Przyjacielem na całe życie! - wyrecytowały chórem dziewczynki.
  • Scott Spencer
    69. rocznica
    urodzin
    Listy były jedynym namacalnym dowodem, dowodem tego, że kiedyś skrzydła wyrastały mi z serca. Znałem inny świat, świat, który nie ma nazwy. Bo takie słowa jak oczarowanie czy rozkosz są zbyt proste, zbyt banalne, nie potrafią go określić. Nic o tym wiecie nie mogę powiedzieć oprócz tego, że go znałe... pokaż więcej
  • Victoria Holt
    108. rocznica
    urodzin
    ...życie bywa najeżone pułapkami, ale gdy ktoś ich bez przerwy wypatruje, może przeoczyć błogosławieństwa, jakich los także nam nie skąpi.
  • Edgar Rice Burroughs
    139. rocznica
    urodzin
  • Timothy Zahn
    63. rocznica
    urodzin
    Wzruszyła ramionami, a jej ognistorude włosy zamigotały w blasku światła.
  • Andriej Płatonow
    115. rocznica
    urodzin
    Woszczew (...) położył się na brzuchu by usnąć i rozstać się ze sobą samym. Ale sen wymaga umysłu spokojnego, ufnego w życie, zdolnego wybaczyć przeżyty ból.
  • A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada
    118. rocznica
    urodzin
    Ode Mnie, który przebywam w każdym sercu, pochodzi pamięć, wiedza i zapomnienie.
  • François Mauriac
    44. rocznica
    śmierci
    (...) jest taki rodzaj głupoty wobec którego czuję się zupełnie bezsilny. Można bez trudu dotrzeć do ludzkiej duszy przez zbrodnię, poprzez najsmutniejsze występki, ale nie można się przedrzeć przez pospolitość.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd