Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej

Wydawnictwo: Znak
7,58 (399 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
53
8
115
7
134
6
41
5
10
4
7
3
1
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-1931-1
liczba stron
576
słowa kluczowe
biografia, Nobel, poezja polska
język
polski
dodała
Atena

Pamiątkowe rupiecie są pierwszą pełną biografią Noblistki, gruntownie uzupełnioną w stosunku do wydania, które ukazało się po Nagrodzie Nobla. Autorki dopisały historię burzliwych i bujnych ostatnich piętnastu lat życia Poetki. Dotarły do wielu nieznanych dotąd szczegółów z jej życia, wzbogaciły niepublikowanymi nigdzie fotografiami. Portret niezwykłej bohaterki tej opowieści nabrał powagi i...

Pamiątkowe rupiecie są pierwszą pełną biografią Noblistki, gruntownie uzupełnioną w stosunku do wydania, które ukazało się po Nagrodzie Nobla. Autorki dopisały historię burzliwych i bujnych ostatnich piętnastu lat życia Poetki. Dotarły do wielu nieznanych dotąd szczegółów z jej życia, wzbogaciły niepublikowanymi nigdzie fotografiami. Portret niezwykłej bohaterki tej opowieści nabrał powagi i głębi, nie tracąc przy tym swej lekkości.

Śmierć Poetki zamknęła jakiś rozdział w historii polskiej literatury. Czytając tę fascynującą biografię, pełną anegdot i wierszy, opisów podróży i przyjaźni, możemy posmakować klimatu Epoki Szymborskiej.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 539
Olaf | 2012-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

Za niedługo jak usłyszę słowo "biografia polskiego pisarza, poety, narciarza, pływaka, filatelisty ", to dostanę gęsiej skórki, a uczucie w zębach porównam do dźwięku kredy ze znanym piskiem toczonej po tablicy. Cóż to jest biografia? Wybiórczy zestaw anegdotek? Chęć ukazania osoby na miarę naszych oczekiwać? Powkładanie do główek, że na polskiej ziemi istnieją tylko autorytety, a to ten były prezydent, a to ten znany reżyser, a to ta znana nam osoba? A jak ktoś wątpi, to po prostu nie ma co na tą osobę reagować, bo ona "nie rozumie i zapewne śmierdzi jej z ryja"? Co za kit tu jest nam po raz kolejny wciskany?!?! Na przykład w książce poetka ni z tego ni z owego się rozwodzi, ale w ramach zastosowanego koła hermeneutycznego w ni chuj nie wiadomo dlaczego! Bo co skromna była, koleś chlał? O co chodzi? Przecież nie po to sięgam po biografię by widzieć anioła na ziemi, a bardziej by po obcować z człowiekiem, do jasnej cholery, jak chcę o świętych coś poczytać, to sięgnę po biografię Teresy od Krzyża!!! Po stokroć powtarzany jest motyw bezstronności i dystansu do polityki zwłaszcza po wtopie poetki w czasach komuny (wierszykach na cześć największych morderców jaki nam dał wiek XX tj. Lenina i Stalina ). Dobrze, fajnie, miło. Ale dlaczego jej wiersz zastosowany został przez znanego nam to tu to tam zaciekłego publicystę, który w celach doraźnych staje się historykiem, w jego pisemku, które to tym wierszem przestrzega nas przed nienawistym, pijanym z szału osądzania i podpalania Macierewiczem, który, to na kolanie napisał jakąś tam listę byłych tajnych współpracowników SB i teraz trzeba było (mowa o nocach czerwcowych z 1992 roku) jakiś cały rząd odwoływać, bo by Polska krajem stosów się stała. DŻizus fakin krajst!!! To jest jakiś obłęd! Przecież takim ulokowaniem wiersza na chwilę znalazła się w samym oku cyklona sporu politycznego i nie pisząc tu kto ma lub nie ma racji w kwestii lustracji niech mi nikt nie pierdzieli, że osoba poetki, to taki bezstronny anioł, który jest tak skromny, że aż robi się żal. A spokojnie, to przecież zezwoleniem na takie wykorzystanie wiersza, apriori umieszczała się na konkretnym politycznym stanowisku. Tak samo jak chodzi o ukazanie prawicowych publicystów, dziennikarzy. Od razu po przeczytaniu nazwiska autorki wiedziałem na co mam się szykować, na jaką dawkę "obiektywizmu i rzetelności". Ale dla dziatwy musi być wiadome, że w czasach stalinowskich jedni suchary wcinali, po pierdlach siedzieli, czapy dostawali (w optymistycznych przypadkach, mam tu na myśli Herberta, który gdzieś w Polsce po jakiś zapyziałych spółdzielniach pracował), na mocy różnych listów, nagonek skazywani byli na śmierć. I uwaga dziatwa: Szymborska taki list, który formalnie był tylko przybiciem czegoś co i tak było zaklepane, podpisała. Czyli o ile były by to nazistowskie Niemcy i należała by do nie PZPR ino do NSDAP, to na mocy takiej lustracji, czyli dekomunizacji, coś by tam bekła. No ale ktoś powie, że to pochód nienawiści, że operowanie takim językiem jedynie barbarzyńcom i niecywilizowany kmiotom przystoi, i sprawa załatwiona.
Zupełnie inną i o wiele ważniejszą sprawą jest poezja, o której można wiele mówić i znać ją trzeba, ale osobiście należę do gatunku tych czytelników, którzy nade wszystko cenią świadectwo życia. Naturalnie autorka odcięła się od przeszłości, jednak o ile żyjemy w tym dziwnym tworze pt "PRL 1/2" o tyle ja zawszę będę wypisywał na skutek zaczytania się w takich publikacjach tego typu opinie. PS: Bardzo dobra bibliografia jest zrobiona w tej książce, naprawdę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości

Spotkanie z jakimkolwiek utworem tej pisarki (czytałam trzy) powoduje smutek, niedowierzanie, strumienie łez. Czytając "Czarnobylską mod...

zgłoś błąd zgłoś błąd