Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jaszczur

Wydawnictwo: Ha!art
5,68 (25 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
5
6
7
5
4
4
4
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62574-44-3
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski

Jaszczur to radykalna relacja ze świata wydawniczych korporacji, kupujących i bezkompromisowo promujących autorów, dająca wyobrażenie o bezmyślności PR-owców i chciwości działów finansowych. Jest to literatura niebezpieczna, przeładowana. Książką tą Shuty przyznaje się do wielkiego „przekrętu” literackiego; przedstawia zespolenie świata literatury z pieniądzem oraz obnaża reguły rządzące...

Jaszczur to radykalna relacja ze świata wydawniczych korporacji, kupujących i bezkompromisowo promujących autorów, dająca wyobrażenie o bezmyślności PR-owców i chciwości działów finansowych. Jest to literatura niebezpieczna, przeładowana. Książką tą Shuty przyznaje się do wielkiego „przekrętu” literackiego; przedstawia zespolenie świata literatury z pieniądzem oraz obnaża reguły rządzące mediami. Wydaje się, że autor – jak wirus – umyślnie wszedł w obieg wielkich warszawskich domów wydawniczych, aby wynieść wiedzę o ich funkcjonowaniu, a następnie ją ujawnić. Jaszczur to literackie seppuku Shutego.
• • •

Shuty z pasją demoluje współczesną polszczyznę, zadaje kłam popularnym wyobrażeniom o karierze literackiej, wymierza siarczysty policzek dobremu smakowi. Konsumpcyjna i medialna nowomowa, trawa, SMS-y, knajpiane pogawędki, pretensjonalne wypowiedzi półinteligentów, pijackie tyrady oraz wszelkie inne współczesne protezy językowe składają się na rzeczywistość, w której bohater walczy o zachowanie odrębności, własnej mowy i prostego, zdrowego rozsądku.
Jaszczur to najbardziej osobista książka Shutego. Dawne sowizdrzalstwo pobrzmiewa zaskakująco gorzkimi nutami. Ironia staje się ostatnim bastionem osobistej niezależności. Wypadałoby napisać „polecamy czytelnikom o mocnych nerwach”, ale podsumowując kilkanaście lat literackiej kariery Sławomir Shuty wytrąca nam z rak wszystkie zużyte wytrychy, które tak dobrze prezentują się w wydawniczych blurbach.
Jan Bińczycki

• • •

Życie współczesnego pisarza w niczym nie przypomina serialu Californication; z perspektywy bohatera książki to bezpardonowa walka o przetrwanie, kanibalizm kulturowy, życie pod presją polityki wydawniczej i oczekiwań odbiorców. Bohaterem powieści jest niezrealizowany pisarz, który miast pracować, dryfuje w świecie snów, majaków i halucynacji związanych z samym sobą. Jego ukryte marzenie to wyjść poza literaturę i stać się artystą totalnym.

Jak dotąd moje książki były realistyczną, miejscami nadrealną, a nawet surrealną, krytyką społeczną. (…) Teraz zwracam się ku sobie, obalam fasady wykreowanego na potrzeby mediów wizerunku, by stanąć przed okiem czytelnika nagi jak zwierzę.

Sławomir Shuty

 

źródło opisu: Korporacja Ha!art, 2012

źródło okładki: http://ha.art.pl/sklep/index.php?p365,jaszczur

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anna książek: 186

Shuty robi nas w balona

Sławomir Shuty jest mistrzem zabawy słowem i znaczeniem. W każdym akapicie „Jaszczura” czytelnik, odkrywając nawiązania do literatury, filmu, kultury czy życia codziennego, czerpie satysfakcję podobną do tej po rozwiązaniu zagadki. Jego niezwykle zmysłowy i bogaty język prowadzi nas niczym w szalonym tańcu poprzez alkoholowo-narkotyczne ciągi, pozwala poczuć chemię grasującą w organizmie pisarza. Bohater „Jaszczura” to artysta zbuntowany wobec otaczającej go rzeczywistości, wyalienowany i samotny w morzu otaczającego go drobnomieszczaństwa. Wiecznie pijany, zawalający terminy, kompromitujący się na spotkaniach autorskich. Rozpina rozporek, cierpi za miliony, ma w dupie małe miasteczka. Przez jego łóżko przewalają się kobiety niczym w „Kobietach” Bukowskiego, a on nie potrafi zaakceptować ciąży jednej z nich, wcześniej bowiem przeżył własną - urodził wielkie dzieło. „Jaszczur” jest ciężarny od podtekstów i nawiązań, pełny długich zdań, budowanych za pomocą wyliczania kolejnych fraz i oddzielania ich przecinkami. W wielu miejscach zamiast kropki lub trzykropka zdanie zamykają dwie kropki. Nie mam pojęcia, co to ma oznaczać. Mam wrażenie, że autor próbuje mnie nabrać i celowo zdezorientować, żebym nie napisała przypadkiem jakiejś przemądrzałej recenzji.

Szukam więc tropów. Skąd tytuł „Jaszczur” Czy to współczesny „Jaszczur” Balzakowski? Symbol pogoni za przyjemnością i żądzami, kruchości ludzkiego życia? A może symbol frenetycznego romantyzmu, namiętności, szaleństwa? Na...

Sławomir Shuty jest mistrzem zabawy słowem i znaczeniem. W każdym akapicie „Jaszczura” czytelnik, odkrywając nawiązania do literatury, filmu, kultury czy życia codziennego, czerpie satysfakcję podobną do tej po rozwiązaniu zagadki. Jego niezwykle zmysłowy i bogaty język prowadzi nas niczym w szalonym tańcu poprzez alkoholowo-narkotyczne ciągi, pozwala poczuć chemię grasującą w organizmie pisarza. Bohater „Jaszczura” to artysta zbuntowany wobec otaczającej go rzeczywistości, wyalienowany i samotny w morzu otaczającego go drobnomieszczaństwa. Wiecznie pijany, zawalający terminy, kompromitujący się na spotkaniach autorskich. Rozpina rozporek, cierpi za miliony, ma w dupie małe miasteczka. Przez jego łóżko przewalają się kobiety niczym w „Kobietach” Bukowskiego, a on nie potrafi zaakceptować ciąży jednej z nich, wcześniej bowiem przeżył własną - urodził wielkie dzieło. „Jaszczur” jest ciężarny od podtekstów i nawiązań, pełny długich zdań, budowanych za pomocą wyliczania kolejnych fraz i oddzielania ich przecinkami. W wielu miejscach zamiast kropki lub trzykropka zdanie zamykają dwie kropki. Nie mam pojęcia, co to ma oznaczać. Mam wrażenie, że autor próbuje mnie nabrać i celowo zdezorientować, żebym nie napisała przypadkiem jakiejś przemądrzałej recenzji.

Szukam więc tropów. Skąd tytuł „Jaszczur” Czy to współczesny „Jaszczur” Balzakowski? Symbol pogoni za przyjemnością i żądzami, kruchości ludzkiego życia? A może symbol frenetycznego romantyzmu, namiętności, szaleństwa? Na czwartej okładce czytam, że to pierwsza polska powieść gonzo, czyli łącząca fikcję z wydarzeniami autentycznymi. Czy pierwsza? To dość popularny styl, mający swoje źródła w ironii romantycznej, a przykładów jego wcześniejszego zastosowania można znaleźć mnóstwo. Szukam dalej. „Jaszczur” to radykalna relacja ze świata wydawniczych korporacji, kupujących i bezkompromisowo promujących autorów. Książką tą Shuty przyznaje się do wielkiego 'przekrętu' literackiego; przedstawia zespolenie świata literatury z pieniądzem - pisze Jan Bińczycki. Nie wiem, na czym miałaby polegać jej radykalność i co to jest bezkompromisowa promocja - czy to coś złego? Świat literatury to książki, które się sprzedają na wolnym rynku, mającym wiele wspólnego z pieniądzem - nie wydaje mi się, by do tak oczywistej prawdy trzeba było się „przyznawać”. Umowy o dzieło i koperty pełne ciepłej gotówki chyba bardziej cieszą autora niż tyrady w stylu Pana sztuka jest krytycznym spojrzeniem na współczesną rzeczywistość... I to bardzo dobrze. Pieniądz jest jedyną obiektywną miarą wartości dzieła. Byleby tylko płacili na czas. Wierzę, że Sławomir Shuty o tym wie. Krytyków, którzy piszą o rzekomej demaskacji materializmu wydawców, po prostu udało mu się nabrać. Artysta naiwny - pisze o Shutym wydawca. Czytelniku, nie bądź naiwny.

Czy ta książka mi się podobała? Odpowiem cytatem z „Jaszczura”: Panie Sławku, powiem tak: znakomita.., naprawdę świetna.., przeokropnie zabawna, mówi, nabieram w żagle i już jestem na morzu, ale dodaje, że kiedy skończyła lekturę, była niestety nie zaczarowana, ale rozczarowana, bo o co, panie sławku, właściwie chodzi? Panie Sławku, ja mam podobnie. Ale to nic nie szkodzi. I tak nieźle się bawiłam przy lekturze.

Anna Rycaj

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (76)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 143
Metumtam | 2013-03-05
Przeczytana: 28 lutego 2013

Artystę czyni talent i natchnienie. Mówią, że wiele znaczy również ciężka praca, ale, umówmy się, sztuka to nie czyste rzemiosło. Do tworzenia potrzebna jest poza tym inteligencja emocjonalna i inspiracja. Tej ostatniej poszukuje wciąż krakowski pisarz, autor pierwszej polskiej powieści hipertekstowej, Sławomir Shuty w swojej nowej książce Jaszczur.

Twórcza niemoc

Shuty obsadził sam siebie w roli pisarza, którego dopadła twórcza niemoc. Jest on (autor i bohater w jednym) jednocześnie tym typem pisarza, za którym nie przepadają krytycy, wydawcy i inni współpracownicy, bo pije, pali i bezceremonialnie wyraża się o kobietach. Osiągnąwszy pewien sukces, napotyka na blokadę mocy twórczej, którą próbuje obalić siłą, szukając weny w wędrówce po miejskich barach i upijając do utraty świadomości. Nic dziwnego, że wyjścia z sytuacji szuka w ten sposób. Historia literatury daje mnóstwo przykładów na pozytywne skutki stosowania „środków dopingujących”. Nawiasem mówiąc, czy skoro w sporcie...

książek: 554
deerman22 | 2017-03-11
Na półkach: Przeczytane

Wyobraźmy sobie sytuację, że na spotkaniu towarzyskim ktoś zaczyna opowiadać nam naprawdę dziwne i mocne dowcipy. Na początku jest zabawnie jednak z czasem jest coraz ciężej i ciężej ponieważ on nie rozumie, że powinien zastopować i nie słyszy naszych protestów. Taka jest ta książka. Nie potrafi powiedzieć stop. Jest zabawnie jednak w pewnym momencie robi się męcząco. Warto przeczytać żeby przeżyć literacki hardcore.

książek: 116
Damian Haftkiewicz | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2016

O ile "Zwał" zachwycił, o tyle "Jaszczur" to dla mnie bełkot przećpanego maryśką autora, który próbuje stworzyć ponadprzeciętną książkę, ale... kuźwa, no nie wyszło mu to w ogóle. Nie polecam... Dobrnąłem do połowy i dalej nie da rady.

książek: 2208
KissWillKillYou | 2012-11-29
Na półkach: Przeczytane, Mózgotrzepy, 2012
Przeczytana: 28 listopada 2012

Może faktycznie to gonzo, ale jakie nędzne! +2 punkty za solidną porcję autoironii

książek: 1809
kajdan | 2013-02-21
Na półkach: Przeczytane, Polskie rzeczy

Podobał mi się "Zwał", ale w "Jaszczurze" Shuty papla solipsystycznie i niemiłosiernie. Czyta się tak, jakby wyobraźnia przeszkadzała mu skończyć zdanie.

książek: 872
ŻuŻu | 2016-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2016
książek: 111
kromka90 | 2016-09-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 274
julek | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2015
książek: 139
wrednysmok | 2015-11-26
Na półkach: Przeczytane
książek: 362
Przemysław Jurek | 2015-02-09
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 66 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co przeczytać tej jesieni?

My też uważamy, że te wakacje skończyły się zbyt szybko, nie popadamy jednak w depresję. Dla książkowych moli nadejście jesieni oznacza przecież zapowiedź literackiej uczty – wydawnictwa szykują na najbliższe miesiące wiele interesujących nowości.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd