Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyznania łgarza

Tłumaczenie: Tomasz Jabłoński
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
6,76 (212 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
11
8
43
7
75
6
51
5
14
4
8
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Confessions of a crap artist
data wydania
ISBN
9788375108590
liczba stron
320
język
polski
dodała
Oceansoul

Najlepsza z niefantastycznych powieści Philipa K. Dicka "Jack Isidore (...) wierzy w latające spodki, w zagadkę Morza Sargassowego, w Atlantydę, podziemne cywilizacje i w japońskich szpiegów z sąsiedztwa. Ma zapisaną dokładną datę zagłady świata, będącą jednocześnie terminem powtórnego przyjścia - właściwie przylotu - na ziemię Jezusa, przybysza z gwiazd. Jak nazywać Jacka: dziecinnym...

Najlepsza z niefantastycznych powieści Philipa K. Dicka

"Jack Isidore (...) wierzy w latające spodki, w zagadkę Morza Sargassowego, w Atlantydę, podziemne cywilizacje i w japońskich szpiegów z sąsiedztwa. Ma zapisaną dokładną datę zagłady świata, będącą jednocześnie terminem powtórnego przyjścia - właściwie przylotu - na ziemię Jezusa, przybysza z gwiazd. Jak nazywać Jacka: dziecinnym naiwniakiem czy wręcz oszołomem, świrem? I kto może go tak nazywać, skoro otaczają go ludzie tylko na pozór lepiej poskładani?"

z przedmowy Rafała Nawrockiego

"Twórczość zbyt zwariowana, by ją zaakceptować, lecz zbyt niepokojąca, aby zapomnieć"

"Washngton Post"

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2012

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2339

Dick z głównego nurtu

Philip K. Dick znany jest czytelnikom przede wszystkim jako autor rewelacyjnych powieści i opowiadań z gatunku science fiction. W bogatym dorobku pisarza znajdują się jednakże również utwory zaliczane do głównego nurtu, a wedle krytyków najlepszym z nich są „Wyznania łgarza”, wydane przez Dom Wydawniczy REBIS jako ósma z kolei pozycja Dzieł Wybranych. Czy odejście od fantastyki oznacza, że dotychczasowi miłośnicy prozy Amerykanina mogą pominąć ją w swojej kolekcji? I tak, i nie.

„Wyznania łgarza” określić można mianem dramatu psychologicznego z pogranicza stylistyki surrealistycznej. To opowieść o piątce zagubionych osób: dwóch małżeństwach, Fay i Charleyu oraz Nacie i Gwen. Żadna z postaci nie radzi sobie z problemami własnej osobowości, wzajemnie rujnują sobie życie, utrzymując zarazem pozory normalnej egzystencji. Ich zewnętrznej postawie przeczą jednak wewnętrzne monologi. W tle pisarz zarysowuje sylwetkę brata Fay, Jacka Isidore’a, tytułowego łgarza, który wierzy w koniec świata, obce cywilizacje i kosmiczne pochodzenie Chrystusa. Choć rodzina uważa go za niespełna rozumu, podczas lektury sprawia wrażenie najnormalniejszego ze wszystkich bohaterów.

Tym, co łączy „Wyznania łgarza” z innymi dziełami Dicka, jak choćby z „Valisem”, „Transmigracją Timothy’ego Archera” czy „Doktorem Bluthgeldem” są elementy autobiograficzne. W przypadku tej książki jest ich więcej niż zwykle — opisywany w powieści romans Fay i Nata to w dużym stopniu odbicie relacji łączącej żonatego...

Philip K. Dick znany jest czytelnikom przede wszystkim jako autor rewelacyjnych powieści i opowiadań z gatunku science fiction. W bogatym dorobku pisarza znajdują się jednakże również utwory zaliczane do głównego nurtu, a wedle krytyków najlepszym z nich są „Wyznania łgarza”, wydane przez Dom Wydawniczy REBIS jako ósma z kolei pozycja Dzieł Wybranych. Czy odejście od fantastyki oznacza, że dotychczasowi miłośnicy prozy Amerykanina mogą pominąć ją w swojej kolekcji? I tak, i nie.

„Wyznania łgarza” określić można mianem dramatu psychologicznego z pogranicza stylistyki surrealistycznej. To opowieść o piątce zagubionych osób: dwóch małżeństwach, Fay i Charleyu oraz Nacie i Gwen. Żadna z postaci nie radzi sobie z problemami własnej osobowości, wzajemnie rujnują sobie życie, utrzymując zarazem pozory normalnej egzystencji. Ich zewnętrznej postawie przeczą jednak wewnętrzne monologi. W tle pisarz zarysowuje sylwetkę brata Fay, Jacka Isidore’a, tytułowego łgarza, który wierzy w koniec świata, obce cywilizacje i kosmiczne pochodzenie Chrystusa. Choć rodzina uważa go za niespełna rozumu, podczas lektury sprawia wrażenie najnormalniejszego ze wszystkich bohaterów.

Tym, co łączy „Wyznania łgarza” z innymi dziełami Dicka, jak choćby z „Valisem”, „Transmigracją Timothy’ego Archera” czy „Doktorem Bluthgeldem” są elementy autobiograficzne. W przypadku tej książki jest ich więcej niż zwykle — opisywany w powieści romans Fay i Nata to w dużym stopniu odbicie relacji łączącej żonatego wówczas pisarza z zamężną Anne Rubenstein. Z kolei postać schizoidalnego Jacka Isidore’a oparta została na wspomnieniach Dicka z młodości, kiedy podzielał fascynacje bohatera. „Wyznania łgarza” to więc w pewnym sensie wyznania samego pisarza.

Prócz warstwy fabularnej i wątków autobiograficznych na uwagę zasługują także zabiegi narracyjne — zmienny punkt widzenia oraz naprzemienne stosowanie formy pierwszo- i trzecioosobowej. Dzięki temu Dick ma możliwość zaprezentowania tej samej sytuacji odbieranej przez różnych bohaterów oraz pełnego odmalowania ich rozterek i rozważań. Całość napisana została stylem typowym dla autora — prostym i rzeczowym, a przy tym niezwykle wciągającym. Od perypetii przeciętnych Amerykanów ukazanych na kartach „Wyznań łgarza” jest się równie trudno oderwać, co od przygód Ricka Deckarda z kultowej powieści „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?”.

Trzeba zaznaczyć po raz kolejny — w „Wyznaniach łgarza” nie ma elementów science fiction i lepiej być tego świadomym przed rozpoczęciem lektury, by nie doznać niepotrzebnego rozczarowania. Jeśli więc ktoś z założenia nie czytuje powieści pozbawionych fantastycznego pierwiastka, może już w tym momencie zrezygnować z zakupu książki. Ci spośród czytelników, którzy nie mają nic przeciwko dramatom obyczajowym, a nade wszystko po prostu lubią styl pisarski i specyficzną dziwność prozy Philipa K. Dicka, koniecznie powinni dać jej szansę.

Marta "Oceansoul" Najman

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (528)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1275
Ciacho | 2015-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 maja 2015

Czwarta książka Dicka, z jaką przyszło mi się zmierzyć, tym razem nie jest science fiction, z czego Dick zasłynął, i w czym był najlepszy. Tym razem to powieść psychologiczna, a więc studium psychologiczne, gdzie główny bohater zostanie poddany analizie, dzięki czemu poznamy jego przeżycia, doznania, myśli i skutki podjętych decyzji. Nie oznacza to jednak całkowitego porzucenia wątku sf, bo jego echo będzie gdzieś rozbrzmiewać w tle, ale będzie to bardzo ciche i nic nie znaczące w tym przypadku.

Seville w Kalifornii, to tutaj żyje nasz główny bohater, trzydziestoczteroletni Jack Isidore, który pracuje w warsztacie "Opony w jeden dzień", gdzie jest nacinaczem opon (znaczy się robi ze zużytych opon "względnie" dobre, które się ponownie sprzedaje). Jest odludkiem, który nie ma wcale przyjaciół, kolekcjonuje niepotrzebne do niczego rzeczy i interesuje się nauką, ślepo wierząc w uwięzione statki dawnych cywilizacji na Morzu Sargassowym, w Atlantydę, latające talerze, ludzi mieszkający...

książek: 523
Majkel | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2016

Wyznania Łgarza to powieść, w której wszystko co fantastyczne dzieje się w głowie opisującego wszystko Jacka Isidore. Sama książka tyczy się, co u Dicka raczej niespotykane, przeszłości, która już nastała i obraca się wokół perypetii pewnej niezwykłej rodzinki.
Jaką rolę wybrał sobie Jack w tym wszystkim? Jako osoba, u której, jak to sam stwierdził, brak piątej klepki, wydaje się najnormalniejszy z całego towarzystwa, mimo iż wierzy w zjawiska paranormalne i przyłącza się do grupy ufającej, iż koniec świata nastąpi 23 kwietnia 1959 roku, czemu podporządkowuje wszystkie swoje poczynania również będąc o tym przekonanym. Jest człowiekiem, którym łatwo manipulować, jednak jako jedyny wyciąga wnioski ze swoich błędów, w przeciwieństwie do swojej siostry i jej męża. Dick wyraźnie rysuje postaci, które są szkieletem tej powieści, i które rzuca w wir wydarzeń, na rozdroża swoich życiowych dróg. To co zrobią diametralnie zmienia ich losy, czego pomimo zdania sobie z tego sprawy nie mogą...

książek: 189
vattghern76 | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 21 kwietnia 2013

Fantastyczna Książka Stulecia! Kanon SF! Klasyk Absolutny! Relikwia Fantastyki Naukowej! Kult Totalny! ... Jednak nie tym razem. :-)

"Wyznania Łgarza" to pozbawiona wątków SF psychologiczno-obyczajowa powieść, napisana żywym, pełnym detali, wciągającym i wreszcie: PIĘKNYM stylem, która to wprawić może w zakłopotanie wielu zagorzałych czytelników PKD. Gdyż: o co tutaj do cholery chodzi?? Co autor miał na myśli pisząc taką właśnie książkę? I jaki kwach artystycznie był on znów testował na sobie samym??

Bo książka ta to nieco pokręcona, acz w niezmiernie REALISTYCZNY sposób odmalowana historia trzech grup bohaterów, których krytyczne przecięcie fabularnych losów obserwować możemy z narracyjnych perspektyw ich wszystkich. Ciekawy i uatrakcyjniający fabułę zabieg. A sama fabuła - ot życie, po prostu. Jakiś zapisany jego kadr, prawdziwy lub zełgany! Acz na pewno mocno dramatyczny.

Opowieść Jacka Isidore'a jest do tego stopnia realistyczna w czytelniczej percepcji, iż sensowną wielce...

książek: 572
baskua | 2016-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2016

Zacznę od tego, że to była moja pierwsza książka P. K. Dicka, więc nie nastawiałam się na nic konkretnego ani sci-fi. I szkoda, że była pierwszą, bo teraz nie wiem czy sięgnę po następne. "Wyznania łgarza" przeczytałam w jeden dzień, ale wcale nie było to pochłanianie książki idące w parze z zatraceniem się w fabule. Po świetnych przedmowie Nawrockiego i ilustracjach Siudmaka brnęłam dalej w historię trójkąta miłosnego czekając na więcej wątków bezpośrednio dotyczących Jacka, aż nagle nieusatysfakcjonowana dotarłam do ostatniej strony. Przekaz książki był dobry, ale w banalny sposób wciśnięty w usta bohatera i nie jestem pewna czy warty ponad 300 stron fabuły.
_______________________
edit: sięgnęłam po następne. I nie sądziłam, że tak szybko stanę się czyjąś fanką - szczególnie po tak średnio udanym 'pierwszym razie'. Jeśli "WŁ" Wam się nie podobały, to zapomnijcie o nich i spróbujcie prozy P. K. Dicka jeszcze raz - warto! I to bardzo!

książek: 678
WhiteRabbit | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane

Jestem zachwycona. Wszyscy się przyzwyczailiśmy, że P.K. Dick to opowiadania science fiction, a tutaj mamy do czynienia z czymś całkiem innym. Można by pomyśleć, że będzie to nieudana próba wyjścia z jakiegoś schematu, niekoniecznie dobry wybór, by pisarz sci-fi porzucał znany sobie ląd i starał się stworzyć coś innego. Rzecz w tym, że autor nie musiał się starać - on po prostu umiał to zrobić. Postacie z powieści są niezwykłe, nieszablonowe i opisane niezwykle realistycznie - to jest dopiero sztuka! Stworzyć człowieka od podstaw, wykorzystać jego psychikę i sposób myślenia by napędzać akcję. Do tego sam pomysł na narrację - by różni bohaterowie byli naprzemiennie narratorem, świadczy o tym, że autor potrafił spojrzeć na postacie "od środka" i opisywać świat widziany ich oczami. Philip K. Dick udowodnił, że nie musi chować się za statkami kosmicznymi, robotami i androidami, by pokazać jak wartościowym jest pisarzem.

książek: 610
tivrusky | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 28 czerwca 2014

Wyznania Łgarza, to moje pierwsze zetknięcie z Dickiem poza jego sztandarowym terytorium - science-fiction. Akcja nie toczy się w przyszłości, nie ma androidów i robotów, ludzkość nie kolonizuje Marsa i nie wyrusza na podbój kosmosu, a bohaterowie nie przeżywają głębokich, mistycznych przemian na skutek zetknięcia z nieznanym.
To dziwne, muszę przyznać, kilka chwil zajęło mi przyzwyczajenie się do tych realiów, ale gdy miałem już za sobą tę aklimatyzację, okazało się, że to całkiem ciekawa, zgrabnie ujęta opowieść.

Atmosfera małego miasteczka, gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Wszyscy znają tu wszystkich, każdy odgrywa swoją rolę. Kobiety to dobre żony, dbające o dom i dzieci, w międzyczasie angażujące się w działalność lokalną. Mężczyźni to dobrzy mężowie, budujący domy po to, by utrzymywać je wraz z rodzinami, których dorabiają się w międzyczasie. Gdzieś w tle majaczy grupka oszołomów, uparcie twierdzących, że właśnie nawiązali kontakt z obcą cywilizacją i drogą tą poznali...

książek: 603
superheroina | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

Perypetie dość specyficznej amerykańskiej rodziny - Jacka, który maniakalnie kolekcjonuje kapsle od butelek po mleku, kamienie i inne tego typu śmieci, a poza tym wierzy, że wewnątrz Ziemi istnieje jakaś cywilizacja; jego siostry Fay ze skłonnościami psychopatycznymi oraz lubiącego sobie raz na jakiś czas wypić i odreagować agresją wobec żony (Fay) Charleya. Ponieważ Jack nie jest zbyt zaradny życiowo, Charley i Fay sprowadzają go do swojego domu na wieś. Jednocześnie poznają pewne młode, nowe w okolicy, małżeństwo, na punkcie których Fay zaczyna mieć bzika.

Narracja jest prowadzona przez kilkoro głównych bohaterów, zmienia się to z rozdziału na rozdział, więc czytelnik może poznać sytuację z różnych stron i samemu sobie ją ułożyć w głowie. Mimo, że książkę czytało się szybko, miło i łatwo, to raczej jej nie polecę, bo tak naprawdę wydaje mi się być o niczym...

książek: 551
Betoniarka | 2014-08-03
Przeczytana: sierpień 2014

Dawno już nie przeczytałam książki po której skończeniu miałam ochotę przeczytać streszczenie, żeby dowiedzieć się, o czym właściwie była. Streszczenia nie przeczytałam, bo doszłam do wniosku, że kompletnie nie interesuje mnie o czym była.

Myślę, że oprócz tego problemem z tą książką był fakt, że nie polubiłam ani jednego bohatera. Ani trochę. Wręcz przeciwnie: miałam momenty, gdy chciałam, żeby coś im się wszystkim stało, bo mam ich już serdecznie dosyć.

Ogółem: nie bardzo rozumiem czemu ta książka w ogóle powstała i mam nadzieję, że pan Dick okaże się o niebo lepszy w swoim ulubionym gatunku sci-fi. Dramaty jakoś mu nie idą.

książek: 3272
Delikatne | 2015-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2015

Wyznania Łgarza to pierwsza książka Dicka, która mi wpadła w ręce i stało się to naprawdę przypadkiem. Z tego, co wiem, jest to książka mocno odmienna od pozostałej twórczości tego autora i chyba jak na start słabo trafiłem, ale książka mi się bardzo podobała. Jest to coś całkowicie odmiennego, niż czytałem do tej pory. Brak elementów fantastycznych, realistyczne (w miarę) postacie i miejsce akcji, ot zwykłe życie przypadkowych ludzi. Co prawda, charaktery bohaterów są mocno nierealne, ale każdy z nich ma tak niesamowicie złożoną osobowość i ich rozwiązywanie problemów są przedstawione w taki sposób, że naprawdę ciężko oderwać się od tej książki. Czyta się ją dosyć szybko, mnogość opisów i przemyśleń wcale mi w tym przypadku nie przeszkadzała. Akcja nie jest w żadnym momencie rozwleczona, ani przyspieszona, żebyśmy nie mogli połapać się o co chodzi. Wszystko jest we właściwym miejscu. Wrócę jednak znowu do bohaterów, bo właściwie o niczym innym nie można mówić, jeśli chodzi o tą...

książek: 75
spootnik | 2015-05-29
Przeczytana: 28 maja 2015

Szaleństwo ma wiele twarzy i wydaje się, że stwierdzenie to można uznać za motyw przewodni "Wyznań łgarza". Pomimo, iż jest to dopiero czwarta książka Philipa Dicka, z którą miałem styczność wydaje mi się, że już dostrzegam pewną powtarzalność w jego dziełach. Dotyczy ona motywu szaleństwa właśnie, lecz za każdym razem atakowanego przez autora z innej strony, w inny sposób. "Wyznania łgarza" przedstawiają losy czwórki bohaterów, wśród których na wstępie wyróżnia się ekscentryczny Jack Isidore - fan wszelkich teorii spiskowych, faktoidów i dziwactw wszelakich. Pozostałe postaci pomimo, iż niepozbawione wad wyraźnie kontrastują z Jack'iem z powodu swej normalności - są zwyczajnymi ludźmi różniącymi się od siebie odmiennością środowisk, z których się wywodzą. Ot błaha historyjka o zmaganiach "wariata" z resztą świata. Nic bardziej mylnego. Kontrast pomiędzy postaciami, które swoją drogą są świetnie napisane, pomaga autorowi ukazać, iż prawdziwe szaleństwa rodzą się w umysłach ludzi...

zobacz kolejne z 518 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Gdyby naziści wygrali wojnę...

Fani książek science fiction w końcu doczekali się ekranizacji powieści Philipa K. Dicka ”Człowiek z Wysokiego Zamku”. Na jej podstawie Amazon Studios stworzy 10-odcinkowy serial. Na razie dostępny jest jedynie pierwszy odcinek, który można obejrzeć bezpłatnie na stronie Amazon.com.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd