Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,51 (321 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
64
8
73
7
88
6
38
5
12
4
7
3
9
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374536667
liczba stron
364
język
polski

Inne wydania

Debiutancka powieść mistrza fantastyki naukowej, osnuta wokół Teorii Nadistot. W świecie rządzonym przez Mechanizm ludzie są zaprogramowanymi niewolnikami, którzy dostarczają swym panom pokarmu w postaci wiedzy i umysłu. Nie wiedzą nic jednak o istnieniu siły, której polecenia bezwolnie wykonują. Robot BER-64, opierając się wyłącznie na prawach fizyki, próbuje dociec, czy jest człowiekiem czy...

Debiutancka powieść mistrza fantastyki naukowej, osnuta wokół Teorii Nadistot. W świecie rządzonym przez Mechanizm ludzie są zaprogramowanymi niewolnikami, którzy dostarczają swym panom pokarmu w postaci wiedzy i umysłu. Nie wiedzą nic jednak o istnieniu siły, której polecenia bezwolnie wykonują. Robot BER-64, opierając się wyłącznie na prawach fizyki, próbuje dociec, czy jest człowiekiem czy maszyną, a ze strzępów informacji ustalić, w jakim świecie żyje. Powieść zwyciężyła w plebiscycie czytelników Fantastyki na polską książkę science fiction powojennego trzydziestolecia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Słowo/Obraz Terytoria, 2005

źródło okładki: http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,333.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (783)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 222
veinylover | 2016-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

Wstawiam dzisiejszą datę, choć przeczytałem tę książkę jakiś czas temu.
Jest to napisane nieco przyciężkim językiem arcydzieło sci-fi.
Koncepcja cywilizacji kolejnych poziomów nie tylko weszła do pojęć sci-fi, ale została potraktowana całkiem poważnie w rozważaniach naukowo-filozoficznych. (Teoria nadistot została wymyślona właśnie przez TEGO AUTORA, o czym wspominał zresztą Stanisław Lem, zatem stwierdzenie w jednej z opinii-recenzji, że to „nic nowego”, to niewiedza o tym, że to właśnie wymyślił POLSKI PISARZ SNERG-WIŚNIEWSKI, a właśnie wszystko inne jest PÓŹNIEJSZE i WTÓRNE!!!) Przemyślenia autora, ich treść są owym arcydziełem, dla którego książka ta powinna być bardzo starannie przeczytana i przeanalizowana przez miłośników nie tylko fantastyki jako gatunku powieści, ale także przez osoby zafascynowane tym, co może kryć się w Kosmosie i zagadkami Wszechświata.
Fakt, iż ta książka się nie zestarzała jest dowodem na jej niezwykłość.
Są książki, które wyznaczają nurty i kierunki...

książek: 568
ishara | 2017-04-12
Przeczytana: 05 kwietnia 2017

O 'Robocie' jak i o Snergu-Wiśniewskim dowiedziałam się od czytelników LC, wielkie dzięki! Książka zainspirowała ponoć braci (siostry?) Wachowskich do stworzenia Matrixa i po przeczytaniu 'Robota' paralele w filmie są faktycznie łatwo zauważalne. Co do samej książki to jestem zachwycona! Choć wydana w 1973 r. nie straciła nic ze swego uroku i dalej wyróżnia się na tle wtórnych pomysłów dzisiejszych topowych pisarzy. Widziałam, że niektórzy narzekali na nie najłatwiejszy język powieści, jednak ja czytałam 'Robota' równocześnie z 'Ulissesem' i dla mnie okazał się chwilą relaksu i wytchnienia od przyciężkiej powieści J.Joyce'a. Akcja toczy się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Narrator nie wie dokładnie kim lub czym jest i gdzie się znajduje. Przez całą powieść próbuje rozwikłać zagadkę swojego istnienia jak również miejsca w którym się znalazł. Ta podróż z bohaterem jest niezwykle wciągająca i fascynująca, że aż nie mogę się doczekać przeczytania następnych tomów. Książka jest...

książek: 346
Mieczysław | 2016-09-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2016

No, ciężko było, ale dotarłem do końca. Warto było, bo właśnie ostatnie rozdziały są najlepsze - filozoficzne przemyślenia bohatera trafiają w sedno. Książka jest dość trudna w odbiorze, nie jest to lekkie czytadełko do poduszki, ale czasami warto pogimnastykować szare komórki. Podziwiam autora za znajomość fizyki i wielu innych dziedzin nauki. Ciekawe jest także to, że napisana w roku 1973 nie straciła nic na aktualności. Warto przeczytać, nawet kilka razy.

książek: 755
keskese | 2016-08-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

Niech mnie ktoś uszczypnie, proszę. Mocno. I jeszcze raz.

To jest debiut?! Przewracając kolejne kartki, nie mogłam w to uwierzyć. Oczywiście nasłuchałam się wcześniej od literackich kolegów i koleżanek, że Snerg to, Snerg tamto, jednak generalnie przeważała jedna rada - przeczytaj najpierw coś późniejszego, a potem przeskocz do debiutu. Dość nietypowo, prawda? Zazwyczaj staram się robić na odwrót; lubię obserwować, jak pisarz się rozwija. Jak ślamazarne lub zbyt lakoniczne opisy zmieniają się w te, mogące zainteresować czytelnika; jak efektywnie buduje złożonych moralnie bohaterów, który nie wymagają od czytelnika robienia notatek kto-jest-kto na kolorowej karteczce przylepionej.

"Robot" jest książką bezkompromisową. Snerg nie idzie na skróty. Daje Ci naprawdę wybitną książkę, w zamian pragnąc tego, co cechuje dobrego czytelnika: zdolności słuchania i skupienia na tekście pisanym, maksymalnego wyciągania z niego wszystkich niuansów i przeprowadzania wnioskowania. Sporo tu te...

książek: 587
tivrusky | 2017-06-08
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 07 czerwca 2017

Jest 1973 rok, Adam Wiśniewski, zwany także Snergiem, mając 36 lat wydaje swój powieściowy debiut – Robota – książkę, która po kilkudziesięciu latach będzie się za mną, piszącym te słowa, niby cień ciągnęła przez pół dekady, aż w końcu trafi w moje rączki.

Było z Robotem tak, że około 2011, może 2012 roku zakupiłem w promocji kilka książek Snerga. Wspólną cechą wydań, były okładki zdobione obrazami Beksińskiego. Dzięki wrodzonemu sprytowi (i zlustrowaniu zawartości tylnej części okładki), szybko dowiedziałem się, że to części cyklu, którego pierwszą i (powszechnie uważaną za) najlepszą częścią był ten pierwszy, nieszczęsny tom: Robot. Nieszczęsny, bo za nic nie mogłem go w tym zielono-beksińskim wydaniu dostać, choć szukałem i starałem się i w kilku aukcjach do upadłego się tłukłem, bez powodzenia jednak. W końcu, po latach skapitulowałem, przeczytałem na ebooku (ostateczna klęska mojej chomiczo-zbieraczej natury). O tym, jak wielkie oczekiwania mi towarzyszyły, wspominać chyba...

książek: 527
Majkel | 2017-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2017

Ta książka to jakiś fenomen i nie do wiary, że powstała tak dawno, a o Adamie Wiśniewskim-Snergu dowiedziałem się kilka miesięcy temu, czytając przedmowę do jednej z książek Philipa Dicka, w której stylo pisarstwo ich obu było stawiane bardzo niedaleko od siebie.
Książka jest bardzo trudna w odbiorze, nawet trudna aby ją streścić. Pisana jest językiem niesamowicie gęstym, czasem wręcz przytłaczająco trudnym, jednak sam autor pokazuje, że jego proza to nie tylko fizyka najcięższego kalibru, czyli bezduszne SF z krwi i kości, ale także filozoficzne dysputy, czy wspaniała narracja prowadzona oczami głównego bohatera, i jego proces poznawczy, i przemiana. Bohatera zagubionego, co do którego od początku mamy wiele wątpliwości. Jaki cel przyświeca pojawieniu się jego osoby pośród innych mieszkańców "schronu"? Czy jest człowiekiem, a może replikantem-robotem? Jaka jest jego przeszłość - kim był zanim doszło do katastrofy?
Wszystkiego dopełnia gra z czasem, przestrzenią i wieloma punktami...

książek: 417
Matias Szostak | 2014-09-17
Przeczytana: 11 marca 2013

11/10

Przeleżała w poczekalni 10 lat, ale cieszę się że przeczytałem ją póżniej niż wcześniej. Przez połowę książki nie masz pojęcia o co chodzi, ale czuć w tym jakąś koncepcję, więc to nie przeszkadza.
A finał przekazujący główne przemyślenia i teorię - miażdży.
Dużo fizyki, choć Wiśniewski był samoukiem. I filozofia jest.
Czytajac Snerga P.K. Dick wydawał mi się lekko infantylny, a Lem zbyt baśniowy.

Nie wiem tylko czemu ta książka jest wydawana z tak koszmarnymi okładkami, totalnie nie pasującymi do treści i odstraszającymi.
Jakiś "geniusz" wpadł na pomysł wydania całej serii z okładkami Beksińskiego. Nie wiem co to ma wspólnego, jedynie tylko to że młodszy Beksiński popełnił samobójstwo jak Wiśniewski.
Polecam.

książek: 555
Meteorytka | 2012-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2012

Trudna książka, trzeba było uważać, żeby się nie rozproszyć nawet przez chwile, skoncentrować na każdym słowie i równocześnie na treści ogólnej. Do utworu często wkradały się bardzo naukowe opisy i rozważania, ale było to z pewnością zamierzone. Skomplikowane dzieło jeszcze bardziej skomplikowanego autora. Doceniam "Robota", ale czyta się go topornie. Gdybym była inteligentniejsza pewnie oceniłabym wyżej.

książek: 902
atimere | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Absolutnie genialna debiutancka powieść Wiśniewskiego - Snerga. Książka jest nie tylko fantastyką naukową, ale skłania do głębszych przemyśleń.

książek: 286
KBKBKB | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 07 lutego 2015

Wdepnąłem jak śliwka w kompot -- zachciało mi się po Zajdlu coś polskiego, lekkiego na 2-3 dni to mam za swoje :)

Zdecydowanie mam problem z tą powieścią. Żona zobaczyła wystawioną notę 9/10, podpuściła mnie i po zdaniu Jej relacji z książki zaczęła się śmiać, bo wymieniłem same wady :)

Tak, ciężko się ją czyta.
Tak, styl jest raczej siermiężny.
Tak, naukowe wstawki są trudne do zrozumienia.
Tak, łatwo się pogubić w fabule.
Tak, ciągle miałem wyraz skupienia na czole :)
Tak, filozoficzna rozprawka w końcowej części książki jest męcząca.
Tak, nie powaliła mnie ta rozprawka swą jakością.
Tak, powinienem ją przeczytać w wieku co najwyżej 20 lat.

No i co z tego?
C'mon! To książka z 1973 roku i jest po prostu WYBITNA. Słowa szacunku dla Snerga. Nie ogarniam jak można coś takiego wymyślić :) Odejmuję jeden punkcik, bo "teoria Nadistot" nie powaliła mnie kolana, ale nie ujmuję jej nic ze swej aktualności. Po prostu nie była dla mnie niczym nowym.

Zdecydowanie warto, ale uwaga! Polecam...

zobacz kolejne z 773 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd