Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Panowie Północy

Cykl: Wojny Wikingów (tom 3)
Wydawnictwo: Erica
7,91 (397 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
74
8
150
7
98
6
31
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lords of the North
data wydania
ISBN
9788362329502
liczba stron
510
słowa kluczowe
Uthred, Alfred, anglosasi, wikingowie
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Ciacho

Jest rok 878. Anglosasi króla Alfreda wyparli wikingów z Wessexu. Uhtred – bohater zwycięskiej bitwy, decydującej o losach królestwa Zachodnich Sasów – wyrusza na północ Brytanii. Chce pomścić przybranego ojca, przed laty zdradziecko zamordowanego przez zaprzysięgłego wroga, hardego duńskiego jarla Kjartana Okrutnego. Krainy Północy pogrążają się w chaosie wojny domowej. Uhtred, zebrawszy...

Jest rok 878. Anglosasi króla Alfreda wyparli wikingów z Wessexu. Uhtred – bohater zwycięskiej bitwy, decydującej o losach królestwa Zachodnich Sasów – wyrusza na północ Brytanii. Chce pomścić przybranego ojca, przed laty zdradziecko zamordowanego przez zaprzysięgłego wroga, hardego duńskiego jarla Kjartana Okrutnego.

Krainy Północy pogrążają się w chaosie wojny domowej. Uhtred, zebrawszy nieliczną drużynę, sposobi się do starcia z nieprzyjacielem kryjącym się za murami niezdobytej twierdzy Dunholm. Jednak los szykuje dla niego wiele niespodzianek – minie dużo czasu, nim zemsta zostanie dopełniona, a walka o rządy nad ziemiami Północy wygrane.

"Panowie Północy" to pasjonująca historia osadzona w realiach wczesnośredniowiecznej Anglii, kraju podzielonego na wiele państewek, rozdzieranego wojnami, gnębionego najazdami wikingów i Szkotów.

„Bernard Cornwell to znakomity powieściopisarz historyczny.”
-DAILY MAIL

„Wspaniała, ekscytująca opowieść.”
-SCOTSMAN

 

źródło opisu: Instytut Wydawniczy Erica, 2012

źródło okładki: http://www.strefaksiazki.net/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Kręta droga do domu

Powieści Bernarda Cornwella w ostatnim czasie pojawiło się w Polsce sporo. Na żadną nie czekałem jednak z takim zainteresowaniem i niecierpliwością jak na „Panów Północy”, trzeci tom cyklu Wojny Wikingów, który na Zachodzie liczy już sześć części (a będzie ich może nawet osiem).
Warto było czekać.

Uhtred Ragnarsson wraca na północ, by odbić Bebbanburg z rąk uzurpatora - jego wuja Aelfricka - oraz dokonać zemsty na Kjartanie i jego synu, a także odbić z ich rąk swoją przyrodnią siostrę. Nie będzie to łatwe, bowiem Bernard Cornwell jak zwykle rzuca swojemu bohaterowi i jego towarzyszom możliwie jak najwięcej kłód pod nogi. Uhtred musi się więc wykazać sprytem, odwagą i nieludzką siłą, by przeżyć i zrealizować swój plan.

„Panowie Północy” rozpoczynają się całkiem spokojnie. Anglia zdaje się być spokojną krainą zajętą odbudową po długich i wyniszczających wojnach, w której przyjemnie byłoby zapuścić na stałe korzenie. Wkrótce okazuje się jednak, że wszechobecny spokój jest tylko pozorny, a wojna wisi na włosku. Główny bohater przypadkowo ratuje z niewoli człowieka, który mianuje się Królem Northumbrii. Niebawem, Uhtred u boku króla Guthreda rusza na wojnę z innymi Panami Północy - Kjartanem, Aelfrickiem i Ivarem, synem Ivara bez kości, którzy stoją na przeszkodzie w realizacji planu prawowitego pana na Bebbanburgu.

Jednak nie wszystkie plany bohatera idą tak, jak by można było się tego spodziewać, co sprawia, że „Panów Północy” czyta się z zapartym tchem i żal jest...

Powieści Bernarda Cornwella w ostatnim czasie pojawiło się w Polsce sporo. Na żadną nie czekałem jednak z takim zainteresowaniem i niecierpliwością jak na „Panów Północy”, trzeci tom cyklu Wojny Wikingów, który na Zachodzie liczy już sześć części (a będzie ich może nawet osiem).
Warto było czekać.

Uhtred Ragnarsson wraca na północ, by odbić Bebbanburg z rąk uzurpatora - jego wuja Aelfricka - oraz dokonać zemsty na Kjartanie i jego synu, a także odbić z ich rąk swoją przyrodnią siostrę. Nie będzie to łatwe, bowiem Bernard Cornwell jak zwykle rzuca swojemu bohaterowi i jego towarzyszom możliwie jak najwięcej kłód pod nogi. Uhtred musi się więc wykazać sprytem, odwagą i nieludzką siłą, by przeżyć i zrealizować swój plan.

„Panowie Północy” rozpoczynają się całkiem spokojnie. Anglia zdaje się być spokojną krainą zajętą odbudową po długich i wyniszczających wojnach, w której przyjemnie byłoby zapuścić na stałe korzenie. Wkrótce okazuje się jednak, że wszechobecny spokój jest tylko pozorny, a wojna wisi na włosku. Główny bohater przypadkowo ratuje z niewoli człowieka, który mianuje się Królem Northumbrii. Niebawem, Uhtred u boku króla Guthreda rusza na wojnę z innymi Panami Północy - Kjartanem, Aelfrickiem i Ivarem, synem Ivara bez kości, którzy stoją na przeszkodzie w realizacji planu prawowitego pana na Bebbanburgu.

Jednak nie wszystkie plany bohatera idą tak, jak by można było się tego spodziewać, co sprawia, że „Panów Północy” czyta się z zapartym tchem i żal jest przerywać lekturę. Akcja, podobnie jak w poprzednich tomach serii, jest bardzo dynamiczna i pełna niespodziewanych zwrotów. Uhtred wpada z jednej beznadziejnej sytuacji w kolejną, a kiedy już wydaje się, że wszystko idzie po jego myśli, znowu dzieje się coś, co niweczy wszelkie plany. Tym razem autor nie zaserwował nam żadnej wielkiej bitwy, ale mimo to, walki tu nie brakuje. Znalazło się też miejsce dla kolejnych miłosnych rozterek głównego bohatera, dla zdrady i wewnętrznych intryg. Ciągle więc coś się dzieje.

Cornwell wprowadza do opowieści kilku nowych bohaterów, w tym najważniejszego dla losów Uhtreda - króla Guthreda. W tomie tym pierwszy raz prawie nie uświadczymy obecności króla Alfreda, lecz Guthred z nawiązką nadrabia we wszystkich kwestiach, które mogły czytelnika irytować u króla Zachodnich Sasów. Guthred jest Duńczykiem, który przyjął religię chrześcijańską i za wszelką cenę stara się pogodzić starą wiarę z nową, jednocześnie ze wszystkich sił starając się pokazać jako dobry, gorliwy chrześcijanin. Jego starania szybko okazują się nieudolne, godzące w wiarę i wolność Duńczyków i obracają się przeciw niemu. Bernard Cornwell w całej serii wielokrotnie zwraca uwagę na różnice pomiędzy wiarą w Thora i Odyna, a wiarą w chrześcijańskiego Boga. Tym razem różnice te stają się jeszcze wyraźniejsze. Uthred, wierny sługa Thora, będący narratorem powieści, nie raz dziwi się nieudolności i zawiłości nowej wiary, która zdaje się polegać wyłącznie na tworzeniu nowych praw ograniczających wolność człowieka, zamiast pomagać mu w życiu i dawać nadzieję na szczęście. Często bohater drwi z prawideł wiary chrześcijańskiej, wytykając jej brak logiki i konsekwencji i robi to na tyle przekonująco, że niekiedy trudno się nie zgodzić. Wart uwagi jest też doskonale uchwycony przez Cornwella rozwój postaci - Uhtred jest już dorosłym, doświadczonym mężem, który patrzy na świat inaczej, niż na początku cyklu. Jego dojrzewanie przebiega w wyważonym, nienachalnym tempie, daje się wyraźne zauważyć różnice w sposobie postrzegania różnych spraw, co znacznie dodaje mu wiarygodności.

Co ciekawe, trzeci tom nie został przełożony przez Amandę Bełdowską, jak to było w przypadku dwóch pierwszych części, lecz przez duet tłumaczy - Agnieszkę Zając i Mateusza Pyziaka, którzy przygotowali równie dobre i przystępne tłumaczenie, w ogóle nie dając czytelnikowi odczuć, że nastąpiła jakaś zmiana. Podmiana tłumacza w połowie serii to ryzykowny zabieg, ale w tym przypadku okazał się zupełnie bezbolesny. Od strony przygotowania technicznego wszystko jest w najlepszym porządku - brak błędów, i do tego ładne, fachowe wydanie z klimatyczną okładką (w mojej opini odrobinę mylnie sugerującą raczej Skandynawię, zamiast Northumbrii, ale to w niczym nie przeszkadza).

„Panowie Północy” to równie udana jak poprzednie części cyklu powieść, obok której nie sposób przejść obojętnie. W pewnym stopniu stanowi osobną całość i można zaryzykować przeczytanie jej bez znajomości poprzednich tomów. Jednak dla pełni przyjemności, warto zabrać się za nią jako trzecią, po „Ostatnim królestwie” i „Zwiastunie burzy”. Cornwell po raz kolejny udowadnia, że wielokrotnie występująca zależność, mówiąca, iż kolejna część serii nigdy nie dorówna pierwszym, w jego pisarstwie zupełnie nie obowiązuje.
Polecam „Panów Północy” i całą serię Wojny Wikingów.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1121)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 630
sola255 | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane, Historyczne

Chęć zemsty , za krzywdy z dawnych lat , nigdy nie opuszczała Uthera.
Jedynie okoliczności ( niezależne od niego ) albo ją przybliżały , albo oddalały.
W tym tomie częściowo dostanie możliwość pomszczenia bliskich mu osób.
Jednak nim do tego dojdzie , los znowu nie oszczędzi mu poniżenia, upokorzenia i zdrady.
Dobitnie dowie sie , że : " łaska pańska na pstrym koniu jeździ..." i w porównaniu z władcą jest po prostu nic nie znaczącym pionkiem w grze.
Świetny tom Sagi . Polecam!

książek: 2546
wiejskifilozof | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane

Bywają książki które szybko wylatują z pamięci.Ot siedzą w głowie te 2, 3 dni i koniec.Nawet się nie pamięta, o czym to było.Są jednak takie dzieła literatury, które się czyta i czyta i na długo zapamiętuję.Cornwell stworzył takie właśnie dzieło,które pozostanie w mej pamięci bardzo długo.
Napisał,nie boję się tego słowa dzieło które zmieniło moje widzenie czym jest dobra powieść historyczno-przygodowa.Autor zabiera nas do roku 878, gdy na terenie Wysp Brytyjskich dochodziło do najazdów Duńczyków, Sasów,Norwegów, Fryzów.
Ktoś może napisać, ale takich książek jest mnóstwo.I się nie pomyli, z tym że wiele z nich to powieści pisane z takiego romantycznego punktu widzenia.Owszem czytam romanse, lecz tu Cornwell zaoszczędził mi tego.Główny bohater,Uhtred nie jest rycerzem znanym z bajek.To twardy wojownik, nadal wyznający wiarę w Bogów Nordyckich.Jego amulet Młot Thora, jest symbolem wiary.Często odwołuję się do swych Bogów prosząc ich o pomoc.
Autor opisuję te czasy jako brutalne,...

książek: 919
Justitia | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2016
Przeczytana: 15 marca 2016

Nadal kocham tę serię i wciąż uwielbiam Uhtreda, ale zaczynam dostrzegać pewne wady tej historii. Na etapie tomu trzeciego są maleńkie i mogę mieć tylko nadzieję, że w tomach kolejnych znikną. Jak do tej pory czytałam z wypiekami na twarzy, chłonęłam w przyjemnością i muszę przyznać, że chcę więcej! Ale…

Po pierwsze główny bohater to jakiś niezniszczalny, nieomylny superman, który zawsze wie, co robić! Panie autor, weź pan spraw, żeby Uhtred wpadł w poważne (poważne!!!) tarapaty, żeby spojrzał śmierci w oczy, żeby cierpiał, żeby krwawił. Chcę krwi! :D

Po drugie kobiety głównego bohatera. Jakieś takie podobne do siebie, jednobarwne. Hilda wyłamuje się przed szereg i bardzo ją polubiłam, a reszta pań ani mnie ziębi, ani mnie grzeje. Ciągle się zastanawiałam podczas lektury dlaczego Uhtred je kocha. Coś mało miłości w miłości. Panie autor, dołóż do pieca! Niech zapłonie wielka miłość i wielkie pożądanie! ;)

Ponarzekałam sobie, co nie oznacza, że poziom całej serii spada. Ciągle...

książek: 969
Kasia | 2012-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 25 lipca 2012

Niewielu jest pisarzy, którzy potrafią z takim rozmachem stworzyć fascynującą powieść historyczną, jak czyni to Bernard Cornwell. Od chwili, gdy w moje ręce trafiła „Trylogia Arturiańska”, z niecierpliwością wypatruję każdej jego kolejnej książki. I choć zbeletryzowana opowieść o królu Arturze podbiła moje serce, cykl „Wojny Wikingów” okazał się jeszcze lepszy. W chwili obecnej w skład serii wchodzi sześć obszernych tomów, a sam autor zapytany raz o ich końcową ilość z rozbrajającą szczerością stwierdził: „Nie jestem pewny, ile ich będzie – może siedem? A może osiem?”. Osobiście mam cichą nadzieję, że powstanie ich jeszcze więcej. W Polsce w czerwcu bieżącego roku nakładem Instytutu Wydawniczego Erica ukazał się trzeci tom cyklu, „Panowie Północy”.

Akcja powieści toczy się w drugiej połowie IX wieku w Brytanii targanej nieustającymi wojnami – zarówno z pobudek politycznych, jak i religijnych. W ówczesnym czasie wyspa była podzielona na liczne niewielkie księstwa i królestwa,...

książek: 1648
Pablos | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane, [2014]
Przeczytana: 05 kwietnia 2014

Trzeciemu tomowi cyklu “wojny wikingów” bliżej do pierwszego, niż drugiego. Jasne, że wciąż mamy tu mnóstwo bitew, ale tym razem świetnie przerywanych znacznie bardziej interesującymi dla czytelnika wydarzeniami.

Uhtred mimo wciąż młodego wieku jest już postacią tak znaną, że nawet królowie poszczególnych krain w dzisiejszej Anglii muszą liczyć się z tym, co ma do powiedzenia. Szczególnie, że dobrze jest mieć go po swojej stronie - młodzieniec jest nie tylko doskonałym wojownikiem, ale też posiada spore umiejętności strategiczne, co ma ogromne znaczenie dla Sasów. Jest ich więcej, niż Duńczyków, jednakże nie są z natury takimi wojownikami, od wielu pokoleń skupiając się na uprawianiu ziemi. Często trzeba dobrze zaplanować taktykę walki, nim dojdzie do skrzyżowania mieczy, by okrutni wojownicy z północy zwyczajnie nie wyrżnęli liczniejszych, ale niewykształconych w wojennym rzemiośle mieszkańców wyspy.

“Panowie Północy” rozgrywają się w Northumbrii, ojczyźnie Uhtreda. Jego zamek...

książek: 1471

B.Cornwell'a już zaliczam do ulubionych pisarzy, choć seria o wikingach to moje pierwsze spotkanie z autorem. Taki styl, dbałość o szczegóły, opis zdarzeń, charakterystyka głównych bohaterów, strasznie mi pasuje. Dla mnie każdy kolejny tom na tym samym poziomie jest. Na tło historyczne składa się wczesnośredniowieczna Brytania, najazdy wikingów, walka o władzę, zdrady, sojusze, zemsta, poganie i chrześcijanie, bitwy...a nasi bohaterowie w samym środku wydarzeń. Jest co opowiadać... a Cornwell robi to wyśmienicie.

książek: 3918
eR_ | 2015-09-22
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

Jest rok 878. Anglosasi króla Alfreda wyparli wikingów z Wessexu. Uhtred – bohater zwycięskiej bitwy, decydującej o losach królestwa Zachodnich Sasów – wyrusza na północ Brytanii. Chce pomścić przybranego ojca, przed laty zdradziecko zamordowanego przez zaprzysięgłego wroga, hardego duńskiego jarla Kjartana Okrutnego.

Krainy Północy pogrążają się w chaosie wojny domowej. Uhtred, zebrawszy nieliczną drużynę, sposobi się do starcia z nieprzyjacielem kryjącym się za murami niezdobytej twierdzy Dunholm. Jednak los szykuje dla niego wiele niespodzianek – minie dużo czasu, nim zemsta zostanie dopełniona, a walka o rządy nad ziemiami Północy wygrane.


Wspaniała opowieść osadzona w realiach wczesnośredniowiecznej Anglii.
Czasy wojen, najazdów, mroczne i złe czasy.
Ale to tylko wyobrażenie nas, ludzi tak zwanych cywilizowanych i wieki później.
Ludzie się nie zmieniają, zawsze będzie ktoś kto nas nienawidzi, kocha lub poświęci swoje życie by nas uratować.
Walka między chrześcijaństwem a...

książek: 979
Suizei | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

http://zatraconywstronicach.blogspot.com/2013/11/panowie-ponocy-bernard-cornwell.html

"Panowie Północy" to trzeci tom Wojen Wikingów autorstwa Bernarda Cornwella. Twórczość brytyjskiego pisarza jest bardzo bogata. Poświęcił się jedynie powieściom historycznym. Nie dane mi było przeczytać wielu jego powieści, ponieważ ta jest dopiero trzecia, jednak nie potrzebuję ich więcej by stwierdzić, iż w swoim fachu Cornwell wspiął się na wyżyny. Czy "Panowie Północy" utrzymają mnie w tak śmiałej ocenie?


Mamy rok 878. Uhtred Ragnarson pomógł królowi Alfredowi odeprzeć Duńczyków z Wessexu. Jak dotychczas ziemie króla na wygnaniu były oblegane przez pogan, a ich siły zmiotły armię chrześcijańskiego króla zabierając jemu praktycznie wszystko. Dzięki odwadze i waleczności nieliczącego się z nikim Ragnarsona Skandynawowie opuścili te ziemie, przechodząc na wschód wyspy. Uhtred, jako prawowity władca Bebbanburga chce odzyskać swoje dziedzictwo, a ponadto rozliczyć się z kilkoma jarlami. W tym...

książek: 189
Filip | 2012-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2012

Powiedzenie, że lubię powieści historyczne, byłoby sporym nadużyciem. "Szukam powieści historycznej, która przypadłaby mi do gustu" jest stwierdzeniem bardziej odpowiednim. Zaczynałem wiele książek traktujących o różnych okresach historycznych. Jedynie garstka z nich zdołała poprzewracać się pod moimi palcami do samuśkiego końca. Większość wróciła do bibliotek, czy wylądowała na półce "Kiedyś się za to wezmę". Jakiś czas temu spróbowałem po raz kolejny odkryć świat, tym razem wczesnego średniowiecza z pomocą Bernarda Cornwella. Siadając do lektury Ostatniego królestwa nie byłem sobie w stanie wyobrazić, że na trzecią część tej sagi będę czekał z zaciśniętymi zębami.
Panowie Północy to trzecia część sagi o Wikingach wymienionego wyżej pisarza. Tym, którzy nie znają losów Uthreda z Bebbanburga odsyłam do wcześniejszych części. Mam nadzieję, że nie popełnię grzechu spojlerowania, jeśli napomknę, że bohater, którego losy śledzimy dzięki Cornwellowi jest w conamniej dziwnej sytuacji....

książek: 1215
Ciacho | 2012-07-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 lipca 2012

"Nie można oszukać przeznaczenia, które prowadzi nas dokąd chce jako swoich niewolników"
-Uthred Ragnarson*

Te zdanie idealnie oddaje charakter nie tylko tego tomu, ale całego cyklu Wojny Wikingów. "Panowie północy" to trzeci tom świetnego cyklu będący kontynuacją niesamowitych przygód hardego, opryskliwego i znakomitego wojownika jakim jest Uhtred Ragnarson. Tom drugi skończył się wielkim zwycięstwem nad Duńczykami, tylko po to, aby nasz protagonista zaraz wyruszył na daleką północ, gdzie rządy sprawują trzej jego wrogowie -dwóch Duńczyków Kjartan i Ivar oraz jego wujek ,Sas Aelfrik - z którymi będzie chciał stoczyć bitwę. Jednakże życie nie tylko w rzeczywistości płata figle, Cornwell dobrze zadbał o to, aby w swojej powieści uraczyć także Uhtreda i czytelnika wieloma niespodziankami, którymi będziemy nieraz zaszokowani i będziemy wyczekiwać z bijącym sercem następnych wydarzeń.

Od samego początku jestem oczarowany wspaniałym cyklem Wojny Wykingów, jaki stworzył Bernard...

zobacz kolejne z 1111 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd