Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa Tygrysa

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (3639 ocen i 681 opinii) Zobacz oceny
10
840
9
484
8
607
7
640
6
422
5
253
4
144
3
126
2
78
1
45
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger's Curse
data wydania
ISBN
9788375152050
liczba stron
360
słowa kluczowe
klątwa
język
polski
dodała
Noelle

Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

książek: 12
Ritney | 2012-07-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 08 marca 2012

Czy ktoś z was kiedykolwiek widział białego tygrysa o błękitnych oczach i sprawił, ze wasze serduszko zabiło troszeczkę mocniej i szybciej niż zwykle? Nie? Więc zachęcam was do przeczytania ,,Klątwy tygrysa" pani Colleen Houck. I nie, nie próbujcie patrzeć teraz w grafikę Google by zobaczyć jak wygląda biały tygrys, bo i tak tygrys z tej książki jest o wiele ładniejszy. Ale czy ciekawszy? To już jest zagadka godna samego sekretu naszego futrzanego przyjaciela.
Na początku mamy normalną dziewczynę, normalne życie, normalną pracę ... chociaż nie. Dla mnie praca, której podjęła się bohaterka nie jest normalna i na samą myśl wywołuje u mnie ciarki na plecach, ale nie bójcie się, to żadna praca rodem zabijania i obdzierania zwierząt ze skóry, ale nie zdradzę wam co to za praca. Jednak zdradzę wam jedną rzecz: dzięki tej pracy życie naszej bohaterki zmieniło się o 360 stopni i już nigdy nie powróci do normalnego bytu. Fabuła, mimo początku, który jest wręcz obrzydliwie typowy, tak naprawdę jest bardzo ciekawa. Także tym razem fabuła nie rozgrywa się w Ameryce czy gdzieś w Europie gdzie to zwykle wszystkie akcje się dzieją. Tym razem dostajemy Indie i za to autorka ma mega plusa ode mnie. Dzięki niej poznajemy trochę te ładniejsze Indie oraz legendy i zwyczaje oraz wiele więcej o tym kraju co uważam, naprawdę, za kawał świetnej roboty. Także dowiadujemy się odrobinkę o starych historiach wziętych z Chin czy Japonii. Widać, ze autorka przestudiowała wierzenia Wschodu oraz ich legendy co jest dla mnie miłym odskokiem od wierzeń, które stworzyło jakieś stowarzyszenie czy rodem wzięte z innego świata.
Także podoba mi się misja naszej bohaterki i jej białego przyjaciela. Ma za zadanie pomóc pięknemu zwierzęciu powrócić do jego prawdziwej formy, czyli sprawić by tygrys stał się ponownie indyjskim księciem liczącym sobie ponad 300 lat i jej misja nie polega na pocałowaniu go czy sprawić by dzięki jakiemuś zaklęciu znów stał się człowiekiem. Musi dostać się do niezwykłych miejsc wziętych prosto z indyjskich opowieści by pomóc pięknemu księciu, którego, nie ukrywajmy, darzy szczególnym uczuciem.
Także postacie drugoplanowe są bardzo interesujące. Dostajemy na początek bardzo sympatycznego, 300-letniego pomocnika naszego księcia, który pragnie pomóc naszym bohaterom zdjąć klątwę z tygrysa. Jest to szalenie przemiła postać i żałuje, że nie mam takiego dziadka, mówię to z ręką na sercu. Jest niczym lekarstwo na każdy problem, nie tylko jeśli chodzi o sprawy złamania zaklęcia. Dostajemy też brata naszego tygrysa, który może wydawać się wam nieprzyjemny, ale jak dla mnie jest on całkiem słodki, mimo że jest flirciarzem. Na nim także ciąży klątwa i także bohaterowie starają się mu pomóc, ale to co on myśli na ten temat wam nie powiem, bo powinniście poznać go sami.
I na tym poprzestanę jeśli chodzi o plusy tej książki. Teraz zaczynają się minusy, które niechętnie daje, ale jestem zmuszona dać.
A więc zacznijmy od głównych bohaterów, bo to jednak oni są bardzo ważni w tej książce. Mamy zwykłą dziewczynę i księcia zaklętego w tygrysa. Na początku są tylko przyjaciółmi, a później coś się między nimi dzieje. Wszystko byłoby fajnie gdyby te postacie trochę nie były takie denne. Dziewczyna - niby sobie jakoś daje radę sama, ale czasami mam ochotę jej przywalić gdy potrzebuje pomocy. A o sprawach sercowych to już nie wspomnę, bo aż mi ręce same opadają. Natomiast co z księciem? Przystojny, wysoki, o czarnych włosach, błękitnych oczach ... marzenie, co? Wiem, bo na początku miałam to samo uczucie ... do czasu. Nie żebym miała coś do księcia, ale w połowie książki po prostu zaczął mnie irytować. Ja rozumiem, że ma poważny problem i długo nie był człowiekiem, ale ludzie, bez przesady. W niektórych momentach aż nie mogłam wytrzymać i po prostu musiałam odłożyć książkę by się uspokoić, bo się bałam, że podrę książkę. Jednak nie zdradzę wam swych irytacji. Lepiej sami je zobaczcie.
Kolejnym minusem według mnie jest fakt, że książęta są bogaci jak niejeden miliarder na Ziemi. Ok, to książęta, z błękitną krwią w żyłach i to pewnie normalne, że są bogaci, ale gdy tak czytałam o tym ich domu, o tym co mają, o tym co kupują to aż mi się krew zagotowała. Ludzie, tak tracić kasę ... Rozumiem dom, ale, np. same markowe ubrania albo suknie z prawdziwymi kamieniami szlachetnymi? Niby miły gest, ale mnie odtrącił. I nie, nie jestem zazdrosna. Po prostu jestem typową osobą, która oszczędza pieniądze i jak czytam, że wydano na takie rzeczy pieniądze to aż krew mnie zalewa i niekoniecznie jest to czerwona krew.
Czy jeszcze mam coś do skrytykowania? Bym skrytykowała końcówkę książki, ale już moja psychika, przypominając sobie ten moment, ma ochotę sprawić bym stała się szalona. Lepiej zostawię wam to w tajemnicy.
Czy zachęcam do przeczytania? Oj tak, zwłaszcza ludzi, którzy uwielbiają legendy, mitologię i kulturę innych krajów. A do reszty? Cóż, jeśli nie przeszkadza wam jeśli bohaterowie czasami zachowują się tak, że macie ochotę im przywalić najbliższą rzeczą w zasięgu ręki, to bardzo proszę, sięgajcie po ten tytuł.
Dałam tej oto książce wysoką ocenę, ponieważ jest ciekawa i gdyby nie parę minusów to byłabym zachwycona i chętnie zaczęłabym pracować tam gdzie bohaterka by poznać białego, tajemniczego tygrysa, który zapewniłby mi dosyć ciekawe przygody w Indiach.

~Pozdrawiam

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Harvest Hunting

I znów wracamy do Delilah. Początkowo książka niezmiernie mnie zasmuciła, sytuacja z Chasem nie napawała optymizmem. Ale z każdą stroną było coraz lep...

zgłoś błąd zgłoś błąd