Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa Tygrysa

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,44 (3519 ocen i 672 opinie) Zobacz oceny
10
817
9
468
8
580
7
623
6
411
5
243
4
140
3
121
2
72
1
44
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger's Curse
data wydania
ISBN
9788375152050
liczba stron
360
słowa kluczowe
klątwa
język
polski
dodała
Noelle

Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Tygrysy lepsze od wampirów?

„Klątwa tygrysa” to książka, o której mówi i pisze się sporo, reklamując ją jako alternatywę dla sagi „Zmierzch”. Trudno nie zgodzić się z taką opinią, jeśli uwzględni się pewne podobieństwa fabuły. Jednak powieść Colleen Houck zdecydowanie przewyższa książki Stephenie Meyer, zwłaszcza pod względem stylu. O ile autorka w kolejnych częściach sagi utrzyma ten poziom, to ja zdecydowanie opowiadam się nie za wampirami, ale za tygrysami.

Bohaterką książki jest osiemnastoletnia Kelsey Hayes. Jak wiele amerykańskich nastolatek w czasie wakacji, również ona szuka dorywczej pracy i trafia… do cyrku. Ma się tam zajmować „drobnymi pracami”, takimi jaki sprzedaż biletów, zamiatanie, przygotowania do spektaklu czy karmienie tygrysa. Tak, prawdziwego, białego tygrysa o imieniu Dhiren, który jest gwiazdą cyrku. Pokonując początkowy strach, Kelsey zaczyna się zaprzyjaźniać z ogromnym zwierzakiem i marzyć o wolności dla niego. To marzenie ma szansę się spełnić podejrzanie szybko, ponieważ w cyrku pojawia się bogaty obcokrajowiec, który chce kupić tygrysa i zawieźć do rezerwatu w Indiach. Proponuje dziewczynie spore wynagrodzenie i możliwość zwiedzenia egzotycznego kraju w zamian za opiekę nad Dhirenem podczas podróży. Kelsey oraz jej opiekunowie, z którymi mieszka od śmierci rodziców, zgadzają się na tą niezwykłą propozycję. I tak zaczyna się wielka przygoda…

Nie brakuje w niej niebezpieczeństw i tajemnic, ogromnych zaskoczeń, ale także wątku romantycznego. Akcja jest tak dynamiczna,...

„Klątwa tygrysa” to książka, o której mówi i pisze się sporo, reklamując ją jako alternatywę dla sagi „Zmierzch”. Trudno nie zgodzić się z taką opinią, jeśli uwzględni się pewne podobieństwa fabuły. Jednak powieść Colleen Houck zdecydowanie przewyższa książki Stephenie Meyer, zwłaszcza pod względem stylu. O ile autorka w kolejnych częściach sagi utrzyma ten poziom, to ja zdecydowanie opowiadam się nie za wampirami, ale za tygrysami.

Bohaterką książki jest osiemnastoletnia Kelsey Hayes. Jak wiele amerykańskich nastolatek w czasie wakacji, również ona szuka dorywczej pracy i trafia… do cyrku. Ma się tam zajmować „drobnymi pracami”, takimi jaki sprzedaż biletów, zamiatanie, przygotowania do spektaklu czy karmienie tygrysa. Tak, prawdziwego, białego tygrysa o imieniu Dhiren, który jest gwiazdą cyrku. Pokonując początkowy strach, Kelsey zaczyna się zaprzyjaźniać z ogromnym zwierzakiem i marzyć o wolności dla niego. To marzenie ma szansę się spełnić podejrzanie szybko, ponieważ w cyrku pojawia się bogaty obcokrajowiec, który chce kupić tygrysa i zawieźć do rezerwatu w Indiach. Proponuje dziewczynie spore wynagrodzenie i możliwość zwiedzenia egzotycznego kraju w zamian za opiekę nad Dhirenem podczas podróży. Kelsey oraz jej opiekunowie, z którymi mieszka od śmierci rodziców, zgadzają się na tą niezwykłą propozycję. I tak zaczyna się wielka przygoda…

Nie brakuje w niej niebezpieczeństw i tajemnic, ogromnych zaskoczeń, ale także wątku romantycznego. Akcja jest tak dynamiczna, że czytelnikowi trudno oderwać się od książki. Odnosi on wrażenie, że przegapi coś ważnego, jeśli tylko odwróci się na kilka minut. To zupełnie jak oglądanie doskonałego filmu przygodowego, którego akcja toczy się w pięknym i egzotycznym kraju, a bohaterowie odkrywają mroczne tajemnice z przeszłości. Autorka sięgnęła tutaj po niezwykle bogatą hinduską mitologię, tworząc nową legendę i doskonale osadzając ją w realiach współczesnych Indii. Sporo jest opisów starożytnych wierzeń, świątyń i zwyczajów, znajdziemy nawet cytaty z oryginalnych poematów sprzed wieków. Do tego tajemniczy język, którym czasami posługują się bohaterowie. Widać, że Colleen Houck poświęciła sporo czasu, aby merytorycznie przygotować się do napisania „Klątwy tygrysa”.

Przyznaję, powieść oparta jest na klasycznym schemacie, na jakim bazują dziesiątki podobnych książek i wykorzystuje te same słabości psychiki czytelników, a zwłaszcza czytelniczek. Oto mamy bohaterkę – przeciętną dziewczynę, nastolatkę, której życie nie jest łatwe, ani przyjemne. Jest samotna i nieszczęśliwa, zakochana i niezadowolona ze swojego wyglądu, nie akceptują jej rówieśnicy, nie ma rodziców lub przynajmniej jednego z nich, a jeśli ma - nie dogaduje się z nimi. Marzy o wielkiej miłości i innym życiu, rozczarowana zwyczajnością obecnego i tak dalej… Która z nas nie utożsami się z kilkoma przynajmniej cechami takiej bohaterki a przez to z nią samą? Kelsey wpisuje się w ten schemat doskonale. Mamy też bohatera – przystojnego, silnego i odważnego, absolutnie wyjątkowego, najczęściej z powodu niezwykłej natury, nieśmiertelności i tragicznej historii. I właśnie on, ten wymarzony młodzieniec, zwraca uwagę na całkowicie przeciętną niewiastę… Czy to nie jest dokładnie to, o czym każda z nas czyta z rozkoszą, bo, nawet jeśli podświadomie, marzy o takiej historii? O ile takie historie w książkach do tej pory bardzo mnie raziły, „Klątwę tygrysa” przeczytałam z przyjemnością. Polecam ją każdemu, kto lubi książki przygodowe z wartką akcją, osnutą wokół wielkich tajemnic, niezwykłe wydarzenia i romantyczne historie lub po prostu chce spędzić kilka godzin z porywającą lekturą, która oderwie go od rzeczywistości.

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7913)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 798
Catalina | 2012-05-31
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 19 maja 2012

Niesamowite, jak wielką popularność zyskują niektóre książki odrzucone przez wydawców. Seria o Harrym Potterze J.K Rowling jest tego najlepszym przykładem. Colleen Houck również spotkała się z negatywnym nastawieniem wydawnictw. Swoją debiutancką powieść zatytułowaną „Klątwa tygrysa” wydała własnym nakładem. Szybkość, z jaką książka zyskiwała uznanie wśród czytelników, zaskoczyła nie tylko ją samą, ale również wydawców. Po lekturze tej powieści muszę przyznać, że jej sukces zaskoczył także i mnie, bo nigdy bym nie pomyślała, iż książka tych lotów stanie się bestsellerem. To będzie okrutne z mojej strony, ale ja też okazałabym się tym „złym i wrednym” wydawcą, który nie zechciałby wydać książki pani Houck.

Główną bohaterką „Klątwy tygrysa” jest Kelsey Hayes, która po ukończeniu liceum wkracza w dorosłe życie. Szuka swojej pierwszej pracy, by móc zarobić na wymarzone studia. Szybko znajduje posadę w cyrku, gdzie jednym z przeznaczonych jej zadań okazuje się być opieka nad...

książek: 3642

LITERACKI FENOMEN! POWIEŚĆ ODRZUCONA PRZEZ WYDAWCÓW, UKOCHANA PRZEZ CZYTELNIKÓW


Magnetyczne oczy tygrysa.

Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.

Namiętność silniejsza niż strach.

Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.

Czy poświęcą wszystko w imię miłości?


Colleen Houck postanowiła napisać „Klątwę tygrysa” po przeczytaniu sagi „Zmierzch”. Ponieważ nie znalazła dla niej wydawcy, opublikowała ją za własne pieniądze. I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego. Powieść szturmem zdobyła listy bestsellerów, setki tysięcy fanów, a wydawcy z całego świata i producenci filmowi zaczęli walczyć o prawa do książki.

Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony.

książek: 1763
Magda | 2012-03-07
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 06 marca 2012

Magia reklamy znów zadziałała. Dotarłam do połowy książki i uznałam, że nie ma sensu dalej się męczyć. Choć pomysł całkiem dobry, wykonanie nieco zawiodło. Język zbyt młodzieżowy, jak dla mnie. Tam, gdzie powinno być realnie, było wręcz przeciwnie. Kto puszcza osiemnastolatkę z obcym facetem do Indii i to w dodatku z białym tygrysem, a potem jeszcze przeprawa przez dżunglę. No sorry bardzo, ale jak na nieprzygotowaną dziewczynę, radzi sobie idealnie w każdej sytuacji. Bez przesady. Może kiedyś jeszcze do niej wrócę, ale póki co pozycja nie dla mnie.

książek: 1502
Kasia | 2012-03-15
Przeczytana: 15 marca 2012

Naczytałam się tak dobrych opinii, że jest to świetna książka.
No może i jest dla zakochanych nieszczęśliwie trzynastolatek. Jak dla mnie momentami brak spójności w fabule, czegoś mi brakuje. Bohaterzy też są jacyś tacy dziwni, no niby wzbudzili moją sympatię, ale są jacyś tacy (przepraszam za epitet) przygłupawi i mało skonkretyzowani.
Książka jak najbardziej przeciętna i wcale się nie dziwię, że nie chciano jej wydać. Jak dla mnie rynek jest przesycony takiego typu książkami. Choć jest to dobra książka na III zmianę w pracy, bo szybko się ją czyta. No i ma super okładkę.

książek: 527
Virginia | 2016-06-09
Na półkach: Przeczytane, Wypożyczone, 2016
Przeczytana: 09 czerwca 2016

"Klątwę Tygrysa" autorka postanowiła napisać po przeczytaniu sagi "Zmierzch". Już samo to powinno być dla mnie przestrogą, mimo to postanowiłam, że nie odprawie książki na starcie. Po przeczytaniu określenia "literacki fenomen" stwierdziłam, że coś musi być na rzeczy. Z góry założyłam, że skoro powieść ma na całym świecie rzesze fanów to musi być w niej coś wyjątkowego. Niestety, rozczarowałam się...

"Magnetyczne oczy tygrysa." - Trudno nie zauważyć, główna bohaterka ani na chwilę nie przestawała o tym obsesyjnie myśleć!

"Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona." - Żeby chociaż ta "ona" nie była taka płaska, irytująca, niedomyślna, głupia i przewidywalna.

"Namiętność silniejsza niż strach." - Doprawdy? Końcówka sprawiła, że wyciągnęłam inne wnioski.

"Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom." - Oczywiście, że razem. Tylko czy te wszystkie mroczne siły nie mogłyby być bardziej mroczne?

"Czy poświęcą wszystko w imię miłości?" - Główna bohaterka poświęci wszystko, oprócz...

książek: 685
Konwalia | 2013-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2013

Sięgnęłam po „Klątwę tygrysa” urzeczona prześliczną i tajemniczą okładką oraz wieloma pochlebnymi opiniami. To było moje drugie podejście. Za pierwszym razem odstawiłam książkę, zasypiałam nad nią, nudziła mnie, a miejscami irytowała. Zabrałam się za nią po raz drugi, gdyż nie lubię zostawiać niedokończonych powieści. Początek niezły, niestety z każdą kolejną stroną traciłam zainteresowanie i ledwo udało mi się doczytać do końca.

Myślę, że sam pomysł na książkę był niezły (Indie, klątwa, zagadka), wykonanie natomiast woła o pomstę do nieba. Do przyzwoitego poziomu brakuje wiele. Autorce niestety nie udało się uniknąć nielogiczności. Najsłabszym ogniwem w powieści jest jednak Kelsey - infantylna, ciągle narzekająca i nijaka nastolatka. A przecież poprzez fascynację głównym bohaterem zazwyczaj wciągamy się w opowiedzianą nam historię. Choć Kelsey ma lat 18, myśli i zachowuje się, jakby miała 12. Nadwyrężyła moją cierpliwość nagminnym narzekaniem na wszystko wkoło, obrażaniem się,...

książek: 1686

Zbliżają się wakacje i czas poszukać tymczasowej pracy. Ostatnią ofertą jaką wymarzyłaby sobie Kelsey Hayes jest staż w cyrku, który lada dzień zawita do zimowego stanu Oregon. Szczególną więź dziewczynie udaje się nawiązać tam z przepięknym, biały tygrysem o imieniu Ren. Połączyła ich samotność i jakiś niespotykany rodzaj porozumienia. Kelsey pragnie dla swojego nowego towarzysza wszystkiego co najlepsze, a jest tym tylko i wyłącznie wolność. Marzenie nieoczekiwanie prędko zaczyna się realizować, gdy zjawia się tajemniczy kupiec z ... samych Indii. Możliwość w towarzyszeniu Renowi do granic rezerwatu przeważa o słuszności decyzji wyjazdu na drugi kraniec świata. Na miejscu jedank wszystko zaczyna się komplikować, a na dodatek związane jest z dawno już zapomnianą indyjską legendą. Czy pomimo oszustwa Kelsey zdecyduje się spróbować pomóc w zdjęciu klątwy ? Jaka jest natura zaklętego przed laty indyjskiego księcia i czy warto zaryzykować dla niego aż tak wiele ?

ZAPOMNIANE LEGENDY...

książek: 3726

Bajka zdecydowanie dla fanów "Zmierzchu" ale zamiast zimnych lasów mamy bieganie po tropikalnej dżungli w towarzystwie arystokratycznego futrzaka.
Bohaterka zachowuje się jak dwunastolatka co zauważyli też inni czytelnicy i mam wrażenie,że z każdym rozdziałem posiada coraz mniej szarych komórek.
Niestety należę do tych osobników,którzy powiedziawszy A muszą dobrnąć do końca alfabetu ,zatem trzymajcie kciuki - sięgam po kolejny tom.

książek: 260
lucy | 2012-07-22
Przeczytana: 21 lipca 2012

"Klątwa tygrysa" Colleen Houck zawładnęła moim sercem, a rzadko która książka tak wciągneła mnie w swój świat.
Kelsy szuka pracy podczas trwających wakacji. Jak się okazuję próbuje swoich sił w cyrku. Tam zaprzyjaznia się z tygrysem, który polubił ją i chętnie spędza z nią czas. Kiedy właściciel cyrku sprzedaje zwierze człowiekowi pochodzącemu z Indii, Kelsy otrzymuje propozycję podróży do tego miejsca, z którego pochodzi tygrys. Ma się nim opiekować przez kilka dni.Dziewczyna zgadza się, lecz na miejscu zostaje oszukana. Tak naprawdę jest osobą, która może pomóc zdjąć klątwę z tygrysa.Ren, bo tak nazywała Kelsy zwierze okazał się księciem. Zamienia się podczas 24h kilka razy w człowieka. Między Kelsy, a Renem pojawia się uczucie, które podczas wyprawy przerasta się w miłość.
To naprawdę niesamowita opowieść.Kiedy czytałam opinię o tej książce część była zachwycona "Klątwą tygrysa" ,a część uważała ja za zwykłą opowieść. Miałam mięszane uczucia co do tego czy przeczytać tą...

książek: 119
maruda | 2012-05-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2012

Mówiąc najkrócej - nie chciałam, żeby to była kolejna książka, której nie przemęczyłam (nie było ich znowu tak wiele, ale...), więc... przemęczyłam. Potwornie infantylna, oderwana od rzeczywistości postać głównej bohaterki męczyła dziwnym miejscami zachowaniem. W połowie książki było jasne, że autorka przeczytała Sagę Zmierzch i jeden raz za dużo.
Miałam nadzieję na coś więcej (po takiej okładce!), ale się zawiodłam.
Czytanka zdecydowanie dla 13-latek.

zobacz kolejne z 7903 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
John Green przeciwnikiem self-publishingu

Self-publishing, czyli publikowanie utworów bez udziału wydawnictwa, jest zjawiskiem wciąż mało popularnym na polskim rynku. W krajach zachodnich to droga często wybierana przez początkujących autorów.


więcej
Tylko lenie same wydają swoje książki?

Sue Grafton, amerykańska autorka poczytnych kryminałów, powiedziała w wywiadzie dla lokalnego pisma z Lousville, że osoby, które same wydają swoje książki są zbyt leniwe, by naprawdę pracować.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd