Adam 
mężczyzna, Wiązownica, status: Czytelnik, dodał: 31 cytatów, ostatnio widziany 45 minut temu
Teraz czytam
  • Gorszy
    Gorszy
    Autor:
    Komisarz Kruk powinien odczuwać satysfakcję, że prokurator Marta Krynicka została oskarżona o morderstwo i czeka w areszcie na proces. A jednak nie wierzy w jej winę, chociaż świadkowie widzieli, jak...
    czytelników: 448 | opinie: 39 | ocena: 7,96 (215 głosów)
  • Zemsta i przebaczenie. Dolina spokoju
    Zemsta i przebaczenie. Dolina spokoju
    Autor:
    Ostatni tom sagi "Zemsta i przebaczenie". Bohaterowie próbują odpowiedzieć sobie na pytania, co jest w życiu najważniejsze i czym dla nich jest prawdziwe szczęście. Niektórym z nich przyjdz...
    czytelników: 703 | opinie: 60 | ocena: 8,41 (331 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-21 20:32:35
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-20 15:29:14
Dodał cytat z książki: Zemsta i przebaczenie. Dolina spokoju
Są granice ludzkiej podłości, których się nie przekracza. Bo jeśli się to uczyni, przestajesz być człowiekiem".
 
2019-01-19 18:09:27
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Zemsta i przebaczenie (tom 6)
 
2019-01-19 18:06:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Sławomir Kruk (tom 1)

Tytułowy Kruk to około czterdziestoletni komisarz policji Sławek Kruk. Gość, który nie potrafił odnaleźć się w związku małżeńskim. Piwa nie lubi, a telewizję ogląda z wyciszonym dźwiękiem. Facet znany opinii publicznej jako brutalny śledczy oddelegowany na przymusowy urlop. Wraca do pracy na prośbę młodej pani prokurator Marty Krynickiej. Sprawa dotyczy znalezionych na plaży zwłok mężczyzny.... Tytułowy Kruk to około czterdziestoletni komisarz policji Sławek Kruk. Gość, który nie potrafił odnaleźć się w związku małżeńskim. Piwa nie lubi, a telewizję ogląda z wyciszonym dźwiękiem. Facet znany opinii publicznej jako brutalny śledczy oddelegowany na przymusowy urlop. Wraca do pracy na prośbę młodej pani prokurator Marty Krynickiej. Sprawa dotyczy znalezionych na plaży zwłok mężczyzny. „Ktoś upchnął faceta do worka i wrzucił mu do towarzystwa żywe węże”.
Kryminał, który potrafił mnie zaskoczyć, który umiał wciągnąć i trzymać napięcie. A co najciekawsze akcja jest tak prowadzona, że akcentu z humorem nie brakuje. Autor kilkakrotnie umiejętnie rozładował napięcie poprzez mój uśmiech na twarzy. Szczególną uwagę zwróciłem na wątek morderstwa rytualnego, trzeba przyznać ciekawie wpleciony w fabułę powieści. Kara worka to starożytny rzymski zwyczaj karania najgorszych zbrodniarzy, ale czy na pewno tym tropem trzeba kroczyć? Dlaczego świeżo upieczona pani prokurator chce współpracować właśnie z Krukiem? Dlaczego robi wszystko, by komisarz nie zagłębiał się zbytnio w sprawę? Czy w tej zbrodni chodzi o nienawiść?
Pojawia się też postać pięknej i tajemniczej Sylwii, czy samotny Komisarz nie straci dla niej głowy? Tylko bez obawy nie ma tu scen erotycznych, to opowieść o ludziach pokrzywdzonych przez los. To świat, w którym niektórzy uwikłani są w narkotykowy handel. Jak mówi autor: „Gdzie są narkotyki, są pieniądze, konflikty, a i śmierć zajrzy w takie miejsca chętniej niż gdzie indziej”.
Fajnie się czytało, taki lekki styl odpowiada mi, właśnie na coś takiego miałem ochotę. Myślałem sobie, że wystawię autorowi ocenę 7/10 ale zakończenie sprawia, że historia ta ma ciąg dalszy i kończy się w takim momencie, że mus jest sięgnąć po kontynuację serii „Sławomir Kruk”. Tak więc ostatecznie moje pierwsze spotkanie z panem Piotrem Górskim podsumowuję oceną 8/10.

pokaż więcej

 
2019-01-16 11:16:19
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-13 16:05:54
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Sławomir Kruk (tom 2)
 
2019-01-13 15:57:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Zemsta i przebaczenie (tom 5)

Piąty, a zarazem przedostatni już tom sagi „Zemsta i przebaczenie”. To czas, tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Czas niezwykle trudny dla czwórki bohaterów, którzy zagościli w mym sercu, z którymi tak bardzo zżyłem się już. Wydawać by się mogło, że koniec wojny to kamień z serca. Niestety miejsce jednego okupanta zastępuje drugi.
„Bracia Rosjanie – jak to niektórzy mówili – nie...
Piąty, a zarazem przedostatni już tom sagi „Zemsta i przebaczenie”. To czas, tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Czas niezwykle trudny dla czwórki bohaterów, którzy zagościli w mym sercu, z którymi tak bardzo zżyłem się już. Wydawać by się mogło, że koniec wojny to kamień z serca. Niestety miejsce jednego okupanta zastępuje drugi.
„Bracia Rosjanie – jak to niektórzy mówili – nie różnili się niczym od gestapowców”.
Alicja, która całą sobą walczyła o wolność teraz wpada w ręce NKWD. Jej los śledziłem z wielkim smutkiem i przejęciem. Codzienność obfitująca w gwałty, niedostatek, ziąb i głód to obraz Syberii, na którą zostaje skazana.
Emil Lewin wstępuje w szeregi nowej władzy, władzy centralnej. Jego chęć zemsty do przedwojennego hrabiego ma już swój finał. Teraz przychodzi czas na rozliczenie się z własnym sumieniem, które coraz bardziej zaczyna dawać o sobie znać. Targany nienawiścią do samego siebie popada w otrącenie i samotność. I jak mówi autorka ta „przejmująca samotność nie jest wcale ciszą, ale głośnym krzykiem rozpaczy”.
Hanka Lewin siostra Emila i najlepsza przyjaciółka Alicji próbuje na nowo odbudować swoją karierę artystyczną poza granicami kraju. Z daleka od ukochanego Igora, który wierny sowieckim ideałom równości i braterstwa coraz bardziej przeciera oczy ze zdziwienia.
Również Julian Chełmicki – wielki patriota przebywa poza granicami kraju.
Znakomicie ukazane losy zniewolonej Polski sprawiają, że ta książka żyje własnym życiem. Trzeba posiadać niebywały talent, by z taką lekkością manewrować w historii naszego kraju. Trzeba umieć przyciągnąć czytelnika i trzymać go w niepewności do ostatniej strony, a nawet i tu będąc czuje się niedosyt. Ma się ochotę na więcej i więcej. Mam teraz wrażenie, że opowieść tę napisało samo życie, że mogła ona wydarzyć się naprawdę. Niezwykle realistycznie przedstawiona, pełna wzruszeń, krzyku niezgody na otaczające absurdy i zło.
Okropna rzeczywistość przesiąka w moje jestestwo tak bardzo, że myślami nadal jestem z bohaterami tej powieści. Bezkres nadziei sprawia, że istnieje szansa na lepsze chwile, dni, a może i lata. Daje nadzieję, że najgorsze mamy za sobą i chyba dlatego ta część podobała mi się najbardziej.

pokaż więcej

 
2019-01-12 20:31:48
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-10 11:48:15
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Damian Werner (tom 2)
 
2019-01-08 14:25:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Na okładce książki przeczytałem, że jest to opowieść fikcyjna inspirowana wydarzeniami, które mogły mieć miejsce w rzeczywistości.
Książka jest podzielona na dwie części. Część pierwsza to rok 2005 i historia zakonnicy Miriam. Młoda zakonnica pełna boskiej aury i chęci widzenia w siostrach aniołów zostaje obdarzona tajemnicą umierającej matki przełożonej Judyty. Przełożona powierza Miriam...
Na okładce książki przeczytałem, że jest to opowieść fikcyjna inspirowana wydarzeniami, które mogły mieć miejsce w rzeczywistości.
Książka jest podzielona na dwie części. Część pierwsza to rok 2005 i historia zakonnicy Miriam. Młoda zakonnica pełna boskiej aury i chęci widzenia w siostrach aniołów zostaje obdarzona tajemnicą umierającej matki przełożonej Judyty. Przełożona powierza Miriam spisane przez siebie myśli i uczucia, których nie mogła ujawnić przed nikim.
W tym samym czasie zbliżający się do siedemdziesiątki Jerzy dowiaduje się od rodzeństwa, że nie jest prawdziwym synem swoich rodziców, tylko owocem zakazanej miłości pomiędzy niemieckim oficerem, a siostrą zakonną. Powiem jeszcze, że Miriam zdążyła przeczytać pamiętniki matki Judyty zanim zostały skradzione.
Druga część książki swój początek ma w roku 1932. Tutaj dowiaduję się z pamiętników Amelii jak wyglądało jej życie. Młoda dziewczyna i żonaty Niemiec w dodatku kuzyn. Uczucie, które od początku skazane było na niepowodzenie. Bardzo smutna historia, tragiczna, mówiąca o miłości, o posłudze i okrucieństwie wojennym w tle.
„Syn zakonnicy” nie został napisany po to, by szkalować dobre imię kościoła, choć sam tytuł może trochę szokować. Może być kontrowersyjny, zresztą poruszane tu są tematy, od których nie da się uciec. Dla mnie ta opowieść jest przejmująco prawdziwa, bo wiem, że nie wszystko jest w Kościele idealne. I nikogo dziwić to nie powinno, bo jak mówi autorka „gdzie jest człowiek, jest i grzech”. Gorzej gdy udaje się, ze wszystko jest w porządku, że tam grzechu nie ma. Uwielbiam powieści Joanny Jax i choć ta książka jest dopiero piątą, którą czytam to muszę przyznać, że poprzeczkę autorka postawiła sobie bardzo wysoko. Nie jest łatwo pisać o rzeczach trudnych, a bez wątpienia temat tej powieści jest trudny, ale napisany w sposób, który może zmusić do spojrzenia na niektóre tematy zupełnie z innej perspektywy. Warto przeczytać, warto zastanowić się nad życiem Jerzego (Seweryna), który by wybaczyć musi zrozumieć. Warto poznać historię siostry Judyty (Amelii), jej długie życie pełne bólu i tęsknoty. To bez wątpienia mogłoby być świadectwo o słabościach ludzkich, grzechu, i namiętnościach. Czyż taki nie jest właśnie człowiek? Niezwykła powieść w której dobro miesza się ze złem. Po dotarciu do ostatniej strony poczułem się jak Amelia. „Cisza w sercu i krzyk w głowie. Szczęście i rozpacz”.
„Szkoda, Boże, że nie dajesz nam drugiej szansy na przeżycie naszego losu. Bo kiedy nasze serca są młode, uczciwe i otwarte, jesteśmy głupi, niedojrzali i nie idziemy za głosem naszych serc, ale za głosem innych ludzi. Wierzymy w ich mądrość, nieomylność i dobroć, porzucając własne uczucia. A przecież jest jak wół napisane: „Tak więc trwają te trzy: wiara, nadzieja i miłość, z nich zaś największa jest miłość”.

pokaż więcej

 
2019-01-07 23:29:39
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Poza serią
 
2019-01-06 18:52:09
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Kim Stone (tom 1)
 
2019-01-05 13:51:32
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Komisarz Wallander (tom 1) | Seria: Mroczna Seria
 
2019-01-05 13:01:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Opowiem ci wszystko. Opowiem ci wszystko tak, jak pamiętam. Tak jak wiem, tak jak czuję. Będę opowiadał już zawsze i gdy tylko skończę, zacznę od początku. Może mnie usłyszysz. Uważam, że musisz to wiedzieć. Uważam? Nie uważam już nic. Tylko pragnę. Może robię źle, może powinienem tu zostać i zamilknąć. Ale z jakiegoś powodu sądzę, że to istotne. Konieczne. Więc będę mówił. Będę mówił. Może... „Opowiem ci wszystko. Opowiem ci wszystko tak, jak pamiętam. Tak jak wiem, tak jak czuję. Będę opowiadał już zawsze i gdy tylko skończę, zacznę od początku. Może mnie usłyszysz. Uważam, że musisz to wiedzieć. Uważam? Nie uważam już nic. Tylko pragnę. Może robię źle, może powinienem tu zostać i zamilknąć. Ale z jakiegoś powodu sądzę, że to istotne. Konieczne. Więc będę mówił. Będę mówił. Może wiatr, może lasy i rzeki staną się moimi ustami. Może mnie kiedyś usłyszysz”.

Książka liczy sobie zaledwie 185 s. podzielona jest na dwa opowiadania „Miasto i rzeka” oraz „Droga zjednoczenia”. Dwie różne historia, które łączy ciemność, mrok, a przede wszystkim przeszłość. Przeszłość, która po utracie ukochanej osoby pustoszy nasze życie. To rodzaj cierpienia, w którym ból ciągle drzemie. Z czasem można go uśpić, złagodzić, ale nie da się o nim zapomnieć. Chciałoby się zrobić wszystko, by móc choć na chwilę dotknąć osoby, której już nie ma, która odeszła na zawsze. „Tęsknota jest silniejsza od żalu” – mówi autor. A co jeśli spotkalibyśmy Doktora, która potrafi przywrócić to, co utracone? Czy byłbym gotowy iść korytarzem pod ziemią, by móc z powrotem sprowadzić nieżyjącą istotkę na ten świat?
Jaką cenę będzie musiał zapłacić główny bohater za spotkanie ze swoim zmarłym synkiem? Wiem, że to człowiek, który potrafi zabić, to płatny morderca wykonujący swoją robotę bez mrugnięcia okiem. Czy zaryzykuje własne życie i zaprzeda się Doktorowi?
Strona po stronie zagłębiałem się w mroczną tajemnicę, czułem chłód, a „Czas i ludzka krew płynęły przez moje palce.” Miasto i rzeka jest pełna cierpienia, żalu, tęsknoty, rozpaczy. Dynamiczna trzymająca w napięciu akcja sprawiła, że książkę czytałem pijąc poranną kawę. Zrobiłem przerwę przed drugą częścią „Droga zjednoczenia” tylko dlatego, że musiałem skorzystać z wc. Bardzo podoba mi się styl Wojtka Guni, po „Nie ma wędrowca” jest to moje drugie spotkanie z autorem. Gratuluję autorowi umiejętności prowadzenia akcji, skutecznej gry na emocjach, która sprawiła, że trudno było oderwać się od lektury. Polecam serdecznie.

pokaż więcej

 
2018-12-30 16:10:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Lane Rosen to nieprzeciętnie zdolny siedemnastolatek z jasno obranym celem na przyszłość. Jego dotychczasowe życie koncentruje się na nauce rozszerzonej, poświęca jej każdą wolną chwilę, by wyróżnić się oryginalnością. To chłopak idealny nie sprawiający kłopotów wychowawczych, to ideał rodziców z zaplanowaną przyszłością. W tej świetlistej przyszłości jest również miejsce dla ukochanej... Lane Rosen to nieprzeciętnie zdolny siedemnastolatek z jasno obranym celem na przyszłość. Jego dotychczasowe życie koncentruje się na nauce rozszerzonej, poświęca jej każdą wolną chwilę, by wyróżnić się oryginalnością. To chłopak idealny nie sprawiający kłopotów wychowawczych, to ideał rodziców z zaplanowaną przyszłością. W tej świetlistej przyszłości jest również miejsce dla ukochanej „drugiej połówki” z którą Lane spotyka się, uczy, i marzy o studiach na prestiżowym uniwersytecie.
„W każdej chwili przed człowiekiem może stanąć niewidzialna ściana, odgradzająca go od wszystkiego, czego pragnął”.
Oderwany od życia zaplanowanego niemalże w każdym calu, od ukochanej ambitnej dziewczyny wyjeżdża do sanatorium. Nowa odmiana gruźlicy, na którą nie działają żadne dotychczasowe znane leki sprawiła, że jedyną formą na uciążliwy kaszel to pobyt w górach.
Lane zostaje odizolowany od dotychczasowego życia. „Za każdym razem kiedy kaszlałem stanowiłem zagrożenie dla innych”.
Sanatorium w Latham House to forteca otoczona żeliwnym ogrodzeniem i hektarami lasów, to również całkowita izolacja ogniska choroby. Jedynym pozytywnym aspektem był fakt, że statystycznie to właśnie takie ośrodki jak ten dawały szansę na powrót do zdrowia.
Muszę przyznać, że z ciekawością przyglądałem się postaci Lane. Udała się autorce kreacja tego bohatera – kujona, który nawet w obliczu zagrożenia życia ciągle ślęczał nad podręcznikami. Jednak to, co najbardziej wzrusza w tej powieści to dziewczyna o imieniu Sadie. Dzięki jej wspomnieniom byłem świadkiem przykrego zdarzenia, którego udziałem ponoć miał być właśnie Lane. Ta nastolatka przebywa w zamkniętym ośrodku pozbawionym telefonów komórkowych z ograniczonym dostępem do internetu już ponad rok. Wraz ze swoją małą paczką przyjaciół ( Marina, Nicka i Charlie) dziewczyna potrafi cieszyć się każdym dniem. To „więzienie” stało się jej drugim domem, w którym tak naprawdę wszystko było tylko na chwilę. Sadie to rozumiała, nie miała planów na przyszłość, na złość chorobie chwytała każdy dzień i cieszyła się nim tak, jakby jutro nie istniało.
Dzień ostatnich szans to powieść skierowana do młodzieży. Napisana niezwykle plastycznie, barwnie. Podzielona na rozdziały „Lane” i „Sadie” tak, abyśmy mogli dokładnie poznać dwójkę nastoletnich bohaterów. Ich dwa jakże różne spojrzenia na chorobę, na humor i sarkazmem jakimi obdarzają nas bohaterowie. O dziwo książka nie przytłacza swoim trudnym tematem, sprawia natomiast, że los bohaterów nie jest nam obcy. Miałem wrażenie, że Lane i Sadie to moi znajomi, którym kibicuję i życzę powrotu do zdrowia.
Po powieści młodzieżowe sięgam niezmiernie rzadko może dlatego, że ich struktura jest niezwykle prosta. Jednak ta opowieść pozostawia po sobie ślad, zapada w pamięci i sprawia, że młodzi czytelnicy mogą uronić łzę.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
325 214 6106
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (65)

Ulubione cytaty (29)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd