Sedno sprawy

Tłumaczenie: Jacek Woźniakowski
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,03 (380 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
37
8
76
7
129
6
58
5
27
4
16
3
9
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heart of the Matter
data wydania
ISBN
978-83-7508-323-1
liczba stron
360
słowa kluczowe
klasyka
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Snoopy

Jest 1942 rok. Freetown w Sierra Leone, małej brytyjskiej kolonii w Afryce Zachodniej. To na tej spowitej w upale i wilgoci wyspie Henry Scobie pełni obowiązki zastępcy komisarza policji. Życiem majora rządzi głównie rezygnacja. Ominął go właśnie awans na komisarza, z bólem uświadomił sobie, że nie darzy miłością żony i choć wierzy mocno w nauczanie Kościoła, jego praktyki religijne są wysoce...

Jest 1942 rok. Freetown w Sierra Leone, małej brytyjskiej kolonii w Afryce Zachodniej. To na tej spowitej w upale i wilgoci wyspie Henry Scobie pełni obowiązki zastępcy komisarza policji. Życiem majora rządzi głównie rezygnacja. Ominął go właśnie awans na komisarza, z bólem uświadomił sobie, że nie darzy miłością żony i choć wierzy mocno w nauczanie Kościoła, jego praktyki religijne są wysoce powierzchowne i nie znajduje w nich ukojenia.

Sprawy przyjmują dla niego jeszcze mniej korzystny obrót, kiedy wikła się w romans z kobietą ocalałą z katastrofy statku, pozwala się wciągnąć w aferę kryminalną i daje się szantażować syryjskiemu handlarzowi. Czy dalej może być już tylko gorzej?

Doskonale opisane skomplikowane relacje międzyludzkie na tle ważnych momentów historii zbiorowości – Graham Greene nie bez przyczyny został okrzyknięty mistrzem w rysowaniu postaci psychologicznie rozbitych i niejasnych. "Sedno sprawy" to powieść, w której pojawiają się motywy przytłoczenia jednostki oraz konfliktu między człowiekiem i Kościołem. To również obraz cen, jaką jednostka płaci za indywidualizm i niemożność zrozumienia drugiej osoby.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2011

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1698

Przechodząc do sedna

Czasem człowiek się pogubi. Nawet taki porządny człowiek jak inspektor Scobie, bohater jednej z najlepszych powieści Grahama Greene pt. „Sedno sprawy”. Jest to powieść o meandrach ludzkiej duszy, o trudnych wyborach, o odpowiedzialności. O wielu innych rzeczach – miłości, zdradzie, mechanizmach korupcji. O wojnie widzianej z perspektywy angielskiej kolonii Sierra Leone, o uwarunkowaniach ludzkich relacji, o doświadczeniu śmierci. W końcu - o Bogu, o religii, o byciu katolikiem.

Dużo ważkich pytań zostało pomieszczonych w tym dziele obok siebie. Zawsze istnieje ryzyko, że wielość tematów będzie elementem niekorzystnym, gdyż żaden z nich nie zostanie należycie potraktowany. Moim zdaniem fenomen „Sedna sprawy” polega na tym, że powieść ta nie pozwala czytelnikowi zagubić się w gąszczu stawianych pytań. Greene jako autor wielu powieści sensacyjno - szpiegowskich doskonale potrafi kreować intrygę i orientować się w proporcjach dzieła literackiego. Kunszt pisarski uwidacznia się w powieści szczególnie tam, gdzie autor umiejętnie przedstawia przenikanie wewnętrznego świata bohatera i otaczającej go rzeczywistości. Mimo, że „Sedno sprawy” jest powieścią bardzo intymną i narrator intensywnie penetruje osobisty świat głównego bohatera, to często zauważamy spojrzenie z dystansu, gdy inne postaci przyglądają się Scobiemu (niebanalną rolę odgrywa tutaj osoba młodego inspektora Wilsona, który, nienawidząc Scobiego za jego życiową mądrość, stara się za wszelką cenę skompromitować...

Czasem człowiek się pogubi. Nawet taki porządny człowiek jak inspektor Scobie, bohater jednej z najlepszych powieści Grahama Greene pt. „Sedno sprawy”. Jest to powieść o meandrach ludzkiej duszy, o trudnych wyborach, o odpowiedzialności. O wielu innych rzeczach – miłości, zdradzie, mechanizmach korupcji. O wojnie widzianej z perspektywy angielskiej kolonii Sierra Leone, o uwarunkowaniach ludzkich relacji, o doświadczeniu śmierci. W końcu - o Bogu, o religii, o byciu katolikiem.

Dużo ważkich pytań zostało pomieszczonych w tym dziele obok siebie. Zawsze istnieje ryzyko, że wielość tematów będzie elementem niekorzystnym, gdyż żaden z nich nie zostanie należycie potraktowany. Moim zdaniem fenomen „Sedna sprawy” polega na tym, że powieść ta nie pozwala czytelnikowi zagubić się w gąszczu stawianych pytań. Greene jako autor wielu powieści sensacyjno - szpiegowskich doskonale potrafi kreować intrygę i orientować się w proporcjach dzieła literackiego. Kunszt pisarski uwidacznia się w powieści szczególnie tam, gdzie autor umiejętnie przedstawia przenikanie wewnętrznego świata bohatera i otaczającej go rzeczywistości. Mimo, że „Sedno sprawy” jest powieścią bardzo intymną i narrator intensywnie penetruje osobisty świat głównego bohatera, to często zauważamy spojrzenie z dystansu, gdy inne postaci przyglądają się Scobiemu (niebanalną rolę odgrywa tutaj osoba młodego inspektora Wilsona, który, nienawidząc Scobiego za jego życiową mądrość, stara się za wszelką cenę skompromitować go w swoich oczach).

Myślę, że to powieść umożliwiająca wiele interpretacji w tym sensie, że czytelnik może odbierać ją przez pryzmat własnych doświadczeń i przemyśleń. Dla jednych będzie to utwór o „wyjściu ostatecznym” w kontekście katolicyzmu, dla innych o trudzie egzystencjalnego rozumienia wiary, mnie natomiast uderzył najbardziej aspekt etyczny – co genialnie udało się Greene'owi, to opowiedzieć o schodach prowadzących w mrok własnej duszy, tam gdzie zostajemy sami, bez nadziei na pomoc. Jest to nietzscheański wymiar buntu, gdy człowiek zabija Boga w swoim sercu. Tyle że Scobie nie krzyczy entuzjastycznie: „Bóg umarł!”, ale jest to dla niego wielka, egzystencjalna przegrana, po której już nic nie ma sensu – nawet życie. Greene potrafi opisać czarną rozpacz świadomego człowieka.

Dlaczego bohater przegrywa? Ma przecież wiarę, która graniczy z pewnością. Wydaje się, że obecność Boga winna być trwałym fundamentem sensu, który utrzymuje konstrukcję ludzkiego życia. Tymczasem świat Scobiego „psuje się” od głowy. Bohater w swoim racjonalnym podejściu do świata, ludzi (także do wiary) zapomina o emocjach i choć pragnie dobra, nie potrafi go ofiarować innym. Racjonalna wiara Scobiego przypomina wyczerpaną studnię. Bohater podejmuje zatem kolejne próby wypełnienia tej pustki czynami, które stopień po stopniu sprowadzają go na samo dno, gdzie nikt go nie dostrzeże, gdzie pozostanie sam ze swoimi problemami, odbijającymi się pustym echem od zimnych ścian. Trafia tam, gdzie nie ma miłości i nadziei. Tam, gdzie tylko miedź brzęcząca, gdzie tylko cymbał brzmiący.

Graham Greene był konwertytą – przyjął chrzest mając 22 lata, gdy pod wpływem swojej narzeczonej postanowił zostać katolikiem. Widać u konwertytów pewien rys w opisywaniu swoich religijnych dylematów. Polega to, moim zdaniem, na specyficznym rodzaju uczciwości, wynikającym ze świadomości, że w ekskluzywnym klubie posiadaczy paszportu do Nieba mogli się wcale nie znaleźć. „Sedno sprawy” to proza w duchu Dostojewskiego, łącząca sensacyjny wątek z głęboką zadumą filozoficzną, gdzie detektywistyczne śledztwo staje się stopniowo wiwisekcją wewnętrznych dylematów człowieka. Lektura tej książki sprzed ponad półwiecza jest nadal aktualna i na nowo, choć w innym kontekście, wracają pytania, z którymi zderza nas autor. Tym bardziej cieszy, że wydawnictwo Sonia Draga zdecydowało się wznowić pozycję, którą należy dziś niewątpliwie zaliczyć do klasyki prozy XX-go wieku.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (37)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 866
Antony Curkowski | 2019-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2019

Smetny klimat, pesymizm, marazm, nuda, zniewolenie przez konwenanse i przekonania systemu wartosci z ktorym raz pozostaje sie w niezgodnosci, a momentami jest sie im naiwnie do przesady wiernym, rozwleczone rozdarcie wewnetrzne bohatera, rezygnacja, spetanie relacjami i jakis determinizm, moze aura ta jest nawet dobrze oddana ale ciezko przez to przebrnac i musze przyznac ze jest to momentami masochizm by przebijac sie przez projekcje i meandry umyslu bohatera, trudno tu miec przyjemnosc w podazaniu jego sladami, postaci i sytuacje zarysowane wydaja sie tracic banalem - milosc, zazrosc, zdrada, oszustwo, tragizm

książek: 1628
eduko7 | 2018-12-03
Przeczytana: 01 grudnia 2018

Wymagająca lektura. Kiedy się po nią sięga, trzeba zarezerwować sobie czas na przemyślenia. Dylematy, trudne, czasem tragiczne wybory. Realizacja własnych pragnien, ambicji czy poczucie powinności, odpowiedzialność? Doczesność czy wieczność? Życie pozbawione sensu, celu czy śmierć? Decyzje i ich konsekwencje. Zmagania duchowe. Interesujace spojrzenie na problemy wiary. Niepoukładane relacje z Bogiem, najblizszymi i innymi ludżmi.

książek: 1508
atimere | 2018-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Prawdziwa, mądra, więc smutna, bardzo smutna książka. Graham Greene pisze o głównym bohaterze, że "litość przegryzała mu serce jak zgnilizna", a zaraz potem, że "była tylko jedna osoba do której nie czuł litości: on sam". I to chyba najlepiej opisuje Sedno sprawy. Główny bohater starał się uszczęśliwić wszystkich wokoło, a przy tym pozostać uczciwym... co okazało się niemożliwe. Smutny to morał, prowadzący do paradoksalnego zakończenia książki, nie potrafiąc dłużej żyć w grzechu główny bohater dopuszcza się kolejnego i ostatniego zarazem, rozstaje się z życiem. Co z jego punktu widzenia jest jedynym możliwym rozwiązaniem, skoro usiłuje dbać o wszystkich, tylko nie o siebie...

książek: 944
Ignac | 2018-03-15
Na półkach: Przeczytane

Jakbym mógł dałbym i 11 na 10. książka zwyczajnie fantastyczna, klimat powolnego gnicia, obezwładniającego gorąca uniemożliwiającego skupienie myśli, wszystko to jest tak plastyczne, że aż wylewa się na człowieka. Byłem i jestem pod głębokim wrażeniem tej książki i jeśli ktoś zastanawia się nad tym jak kolonializm wyglądał od strony kolonizatorów którzy żyją na miejscu - naprawdę coś ekstra. Klimatem zbliżone do Bezsenności z Alem Pacino i R. Williamsem ale klimat (ten realny) diametralnie odmienny. Genialne.

książek: 464
manfred | 2018-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2018

trochę wymęczona ta książka. Czytałam i czytałam,a stron nie ubywało. Coś mnie do niej ciągnęło i odrzucało zarazem. Może ten irytujący bohater główny? Może moje podejrzenia co do wydarzeń? Może to,że wiele niedopowiedzeń w tej książce?
I mimo wszystko spodziewałam się innego zakończenia.
Nie przypadł mi też do gustu sposób narracji. Zastanowię się nad kolejną książką tego autora.

książek: 157
kotusia | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane

„Sedno sprawy” Graham Greena zalicza się do książek z gatunku nudnawych. Przydługa fabuła osadzona w dosyć smutnych okolicznościach nie wciągnęła mnie tak jak „Moc i Chwała”.
Ale są w tej książce smaczki, dla których jednak warto przemęczyć wątki poboczne. Przede wszystkim, Green naprawdę świetnie kreśli sylwetki bohaterów i ich rozterki, szczególnie dobrze oddaje zmagania duchowe osoby wierzącej. Tego w dzisiejszej literaturze brakuje, bo albo poruszamy się świecie kompletnie zlaicyzowanym, albo napotykamy się na literaturę religijnych zelotów, którzy nie uzmysławiają sobie problemów zwyczajnych ludzi. Bohaterowie Greena są autentyczni, szarzy i bardzo zróżnicowani. Świat opisany jest prawdziwy, a zatem „Sedno” warte lektury.

książek: 350
Wyspana-Fiolka | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Podobało mi się, kiedy Scobie zauważył w kościele, że z czasem każdy monolog przeradza się w dyskusję. Mam nadzieję, że jego akt żalu uratował go na koniec.

Carlos - Comet Observatory

książek: 164
Hania Archangielska | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2017

Posępna, trudna książka, zrozumiała w pełni jedynie dla ludzi obdarzonych głęboką wiarą lub wiarą praktyczną, silnie osadzoną w życiu, które się wiedzie, i to koniecznie w edycji katolickiej. Konflikt pomiędzy poczciem odpowiedzialności, a prawem do własnych pragnień, pomiędzy dumą, a upokorzeniem, pomiędzy miłością, a przywiązaniem i wreszcie pomiędzy troską o wieczne zbawienie, a troską o doczesność, ze wszystkimi odcieniami mi tego konfliktu. Także rzecz o jego daremności.

książek: 620
Jacek | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2017

Arcydzieło literatury!!! Nie będę pisał streszczenia, a jest to jedynie moja subiektywna ocena. Jeśli miałbym porównać tę książkę do innego arcydzieła to na pewno byłby to 'Pod wulkanem' Malcolma Lowry.

książek: 1765
Roman Dłużniewski | 2016-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 listopada 2016

Greene to artysta przez duże "A". Na niewielu stronach wspaniale rysowana psychologia postaci, konflikty wewnętrzne i konflikty ze światem. Warto!!

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowe Ryby

Wodnik odsuwa się w cień, snop światła pada na Ryby. Znak, którego planetami są Jowisz i Neptun, a szczęśliwym dniem – czwartek. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
Literacki kwestionariusz: Ian McEwan

Redakcja magazynu The Times Literary Supplement przygotowała kwestionariusz składający się z dwudziestu pytań. Do uzupełnienia go zaprasza najbardziej znanych współczesnych pisarzom i myślicieli. Jakie książki podziwiają? Jaką widzą przyszłość dla literatury? I jakie mają ukryte talenty? Podglądamy odpowiedzi Iana McEwana.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd