deltakom 
Długo w rubryce "O sobie" niczego nie napisałem, bo sądzę , że tak jak wszyscy "czytający" jestem człowiekiem , którego cechuje ciekawość i wyobraźnia pobudzana przez słowo pisane . Książki pozwalają mi oderwać się od nudy dnia codziennego i uniknąć zalania papką prymitywnych czy wręcz durnych historyjek dla niezbyt lotnych i wrażliwych.
mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-07 11:32:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Dobre książki
Autor:

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i detektywem Bosch'em. Książka jest nieźle napisana , bez niepotrzebnych dłużyzn . Główny bohater budzi sympatię , autor wprawdzie opisuje jego życie rodzinne , ale niema tu walki z uzależnieniami , traumą z przed lat czy depresją . Ot zwykły glina , no może niezupełnie . Pozostałe postaci również całkowicie akceptowalne . Co powoduje , że... To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i detektywem Bosch'em. Książka jest nieźle napisana , bez niepotrzebnych dłużyzn . Główny bohater budzi sympatię , autor wprawdzie opisuje jego życie rodzinne , ale niema tu walki z uzależnieniami , traumą z przed lat czy depresją . Ot zwykły glina , no może niezupełnie . Pozostałe postaci również całkowicie akceptowalne . Co powoduje , że zaliczyłem tę pozycję do dobrych i wystawiłem ocenę 7 gwiazdek ? Atutem jest właśnie ta "normalność" bliska rzeczywistości , dobry warsztat pisarski i ciekawa historia detektywistyczna , do poznania której zachęcam nie ujawniając jej .
Z całym spokojem mogę polecić "Czarną skrzynkę" czytelnikom .

pokaż więcej

 
2018-07-25 09:55:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Dobre książki

Ta książka jest kompilacją przynajmniej dwóch znanych z literatury wątków : Zamiany mieszkań w różnych krajach i tandemu morderców . Jest oczywiście pani detektyw , a nawet FBI . Głównych postaci jest cztery , a z panią policjantką to właściwie pięć i z tego co napisałem można by wywnioskować , że mamy niezły bałagan . I tu miłe zaskoczenie - powieść jest przejrzysta i spójna , niema dłużyzn i... Ta książka jest kompilacją przynajmniej dwóch znanych z literatury wątków : Zamiany mieszkań w różnych krajach i tandemu morderców . Jest oczywiście pani detektyw , a nawet FBI . Głównych postaci jest cztery , a z panią policjantką to właściwie pięć i z tego co napisałem można by wywnioskować , że mamy niezły bałagan . I tu miłe zaskoczenie - powieść jest przejrzysta i spójna , niema dłużyzn i czyta się dobrze . Zatem dlaczego tylko siedem gwiazdek ? Już co najmniej od połowy wiemy "kto zabił" , oczywiście czytamy dalej , bo ciekawi nas rozwój sytuacji . Zakończenie też nie powala , jest przewidywalne i trochę zbyt szczęśliwe dla bohaterki . Niemniej bez większych oporów polecam Wam tę książkę .

pokaż więcej

 
2018-07-16 05:53:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Nie polecam
Autor:
Cykl: Detektyw D.D. Warren (tom 7) | Seria: Kryminał

Po ostatnio przeczytanej książce pani Gardner zarzekałem się , że prozę tej autorki będę omijał szerokim łukiem . No i nie udało się ; dostałem "Nie bój się" w prezencie . Sam pomysł na kryminał oceniłbym jako ciekawy i posiadający dość duży potencjał , ale pani Lisa zrobiła wszystko , żeby go sknocić . Napisała kolejną książkę o niezbyt rozgarniętej policjantce , w której nie szczędzi nam... Po ostatnio przeczytanej książce pani Gardner zarzekałem się , że prozę tej autorki będę omijał szerokim łukiem . No i nie udało się ; dostałem "Nie bój się" w prezencie . Sam pomysł na kryminał oceniłbym jako ciekawy i posiadający dość duży potencjał , ale pani Lisa zrobiła wszystko , żeby go sknocić . Napisała kolejną książkę o niezbyt rozgarniętej policjantce , w której nie szczędzi nam psychologii rodem z pisemek dla nastolatek , gdzie główna postać jest tak nieprawdopodobna jak skrzyżowanie krowy z żółwiem . A jednak u pani Gardner narodziny cielęcia w kasku są możliwe ! Bzdet za bzdetem popychany kalumnią .
Gen zła to absolutna bzdura , ale nie koniecznie dla pani Gardner . Choroba polegająca na nieodczuwaniu bólu i psychopatyczny ojciec-morderca - normalka . Amnezja pourazowa to normalka . Rozumiem , że wyobraźnia autora nie zna ograniczeń , ale kiedy autor jest ograniczony ...?
To pytanie pozostawię bez odpowiedzi .
Mógłbym jeszcze napisać jakieś 1000 linijek wytykając błędy , indolencję , infantylność , głupotę , pseudo psychiatrię , ale to nie ma sensu . To jest tak jak z gównem w lesie - natykamy się na nie , budzi się w nas odrazę , odchodzimy , zapominamy , a natura i czas je utylizuje .
Odradzam , to knot i strata czasu .

pokaż więcej

 
2018-07-10 08:18:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Niezłe
Cykl: Martin Servaz (tom 4)

To już czwarta część o zmaganiach francuskiego policjanta z szwajcarskim psychopatą i nie gorsza od poprzednich! Intryga , jak to u Miniera , jest dosyć zagmatwana i obfitująca w nagłe zwroty akcji . Cała książka to dobrze napisana powieść (i dobrze przetłumaczona) myślę tu o warstwie narracyjnej i opisowej , jednak tempo jest powolne , momenty które wzmagają napięcie czytelnika autor rozwleka... To już czwarta część o zmaganiach francuskiego policjanta z szwajcarskim psychopatą i nie gorsza od poprzednich! Intryga , jak to u Miniera , jest dosyć zagmatwana i obfitująca w nagłe zwroty akcji . Cała książka to dobrze napisana powieść (i dobrze przetłumaczona) myślę tu o warstwie narracyjnej i opisowej , jednak tempo jest powolne , momenty które wzmagają napięcie czytelnika autor rozwleka do przesady i raczej wkurza niż epatuje .
Fabuła dosyć rozbudowana i mało prawdopodobna , ale autor zakłada , że w świecie genialnych świrów wszystko jest możliwe . Czyż można mierzyć normalną miarą geniuszy i porąbańców ?
Fun club'y seryjnych morderców ,to bardziej pasuje do USA , gdzie bohaterami narodowymi są Bonie and Clyde , Al Capone i tym podobne szumowiny . W Europie to raczej ideologia kreuje morderców : komunizm , i nazizm . Przykładem jest A.Breivik , który ma swój fun club , ale bezideowi psychopaci potępiani są i nikt nie jest ich wielbicielem , więc rozbudowana siatka fun'ów "Swajcara" to dość mało prawdopodobna bzdura .
Jednak jeżeli potraktujemy fabułę mniej krytycznie i poddamy się wyobraźni autora , to książka dostarczy nam wiele wspaniałych przeżyć czytelniczych i emocji , których oczekujemy od kryminału i sensacji .

Polecam .

pokaż więcej

 
2018-07-10 05:41:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Niezłe
Autor:
Cykl: Jack Reacher (tom 22) | Seria: Jack Reacher - Ponad prawem

Przeczytałem wszystkie dostępne na naszym rynku książki z Jack'iem Reacher'em w roli głównej i ta na pewno nie jest najlepsza , ale trzyma poziom i bawi tak jak poprzednie . Fenomenem tej serii jest to , że w przeciwieństwie do innych cyklów główny bohater nie zmienia się z każdym odcinkiem , nie zakłada rodziny , nie rodzą mu się dzieci , nie kupuje domu i psa . Za każdym razem autor zaczyna... Przeczytałem wszystkie dostępne na naszym rynku książki z Jack'iem Reacher'em w roli głównej i ta na pewno nie jest najlepsza , ale trzyma poziom i bawi tak jak poprzednie . Fenomenem tej serii jest to , że w przeciwieństwie do innych cyklów główny bohater nie zmienia się z każdym odcinkiem , nie zakłada rodziny , nie rodzą mu się dzieci , nie kupuje domu i psa . Za każdym razem autor zaczyna z tego samego punktu : samotnie podróżujący emerytowany żandarm natyka się na złych ludzi i rozwiązuje kryminalne zagadki . Wszystkie części kończą się jak w westernach - czyli dobro zwycięża , a "źli" ponoszą karę . Sam Jack Reacher przypomina trochę postaci grane przez Jon'a Wayn'a , bezkompromisowe , uczciwe i nieobojętne na wszystkie przejawy zła .
Akcja toczy się gładko , bez dłużyzn i rozbudowanych opisów przyrody , to zaleta pisarstwa Lee Child'a .
Mam nadzieję , że tych co nie czytali , zachęciłem do przeczytania , a tych co czytali nie zanudziłem .
Polecam tę książkę i inne z cyklu .

pokaż więcej

 
2018-07-09 06:54:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Niezłe
Cykl: Kwartet olandzki (tom 3) | Seria: Ze Strachem

Klasyczny , nieźle napisany kryminał , gdzie współczesna akcja napędzana jest mroczną przeszłością . Sama fabuła jest przemyślana i niepozbawiona niespodzianek . Niema dłużyzn , przesadnie długich opisów , a jednak nie wciąga czytelnika bez reszty . Akcja toczy się trochę za leniwie . Jeden z wątków zaczyna się lecz później nie jest kontynuowany , tak jakby autor o nim zapomniał . Niemniej... Klasyczny , nieźle napisany kryminał , gdzie współczesna akcja napędzana jest mroczną przeszłością . Sama fabuła jest przemyślana i niepozbawiona niespodzianek . Niema dłużyzn , przesadnie długich opisów , a jednak nie wciąga czytelnika bez reszty . Akcja toczy się trochę za leniwie . Jeden z wątków zaczyna się lecz później nie jest kontynuowany , tak jakby autor o nim zapomniał . Niemniej całość jest spójna i czyta się przyjemnie .
Na pewno nie jest to arcydzieło gatunku , ale książka jest warta przeczytania i polecam ją bez większych zastrzeżeń .

pokaż więcej

 
2018-06-27 20:34:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Niezłe

Jeżeli oczekujecie , że poznacie następnego komisarza - geniusza , ćpuna , pijaka po przejściach to się rozczarujecie . Komisarz Anders Knutas jest przeciętniakiem , ma prawie normalną rodzinę , zupełnie normalnych współpracowników i sprawę która go przerasta . Wielu z Was w recenzjach wiesza na nim psy , że nieudolny i jakiś taki miałki , ale tak właśnie wygląda praca policji . Zbrodniarze... Jeżeli oczekujecie , że poznacie następnego komisarza - geniusza , ćpuna , pijaka po przejściach to się rozczarujecie . Komisarz Anders Knutas jest przeciętniakiem , ma prawie normalną rodzinę , zupełnie normalnych współpracowników i sprawę która go przerasta . Wielu z Was w recenzjach wiesza na nim psy , że nieudolny i jakiś taki miałki , ale tak właśnie wygląda praca policji . Zbrodniarze wpadają bo popełniają błędy , a gliniarze często dowiadują się "kto zabił" od osób postronnych .
Po tym trochę przydługim wstępie , chciałbym powiedzieć , że mimo iż taka konstrukcja kryminału posiada wiele wad , to pozwala autorce zwrócić uwagę czytelników na genezę zbrodni i pani Jungstedt robi to po mistrzowsku . Tu nie chodzi o relację detektyw - przestępca , tylko o to co popycha ludzi do działań takich jak morderstwo i czy ofiary to na pewno ofiary . Postać genialnego komisarza byłaby pewnie atrakcyjna , ale sądzę , że analiza anatomii czynu zbrodniczego zostałaby zepchnięta na drugi plan . Autorka opowiada ciekawą historię , która po latach kończy się morderstwami i ma ją rozwiązać zwykły policjant .
Rozumiem , że nie wszystkim podoba kryminał o historii zbrodni , ale jednych moja recenzja zachęci , a innych przestrzeże przed lekturą bez "efektów specjalnych" czyli bez geniuszy sztuki profilowania , informatyki lub patologii itp bzdetów .
Ten kryminał odbiega od schematów i w tym jego siła , ale i słabość . Osobiście polecam pod warunkiem , że będziemy czytać książkę o przyczynach zła i ich następstwach .

pokaż więcej

 
2018-06-26 09:27:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Całkiem do bani
Autor:

Ktoś umieścił tę książkę w dziale "Thriller/sensacja/kryminał", zatem moja ocena na tle tych gatunków to minus dziesięć gwiazdek. Przypomina to trochę umieszczenie "Śmierci w Wenecji" L.Visconti'ego w dziale z filmami akcji - to zupełne nieporozumienie.
Mimo wszystko dobrnąłem do końca i czuję się zobowiązany napisać parę słów na temat tego co przeczytałem : Przede wszystkim...
Ktoś umieścił tę książkę w dziale "Thriller/sensacja/kryminał", zatem moja ocena na tle tych gatunków to minus dziesięć gwiazdek. Przypomina to trochę umieszczenie "Śmierci w Wenecji" L.Visconti'ego w dziale z filmami akcji - to zupełne nieporozumienie.
Mimo wszystko dobrnąłem do końca i czuję się zobowiązany napisać parę słów na temat tego co przeczytałem : Przede wszystkim zaklasyfikowałbym to do działu "literatura współczesna" lub "dramat psychologiczny" . Czytelnik zasypywany jest mnóstwem nieistotnych szczegółów opisywanych w stylu kwiecistym , takich jak układanie sztućców czy wynoszenie śmieci , które nie mają żadnego wpływu na fabułę . Przypomina to trochę telefon małolaty : różowe etui wyklejone cekinami, serduszkami i szklanymi imitacjami diamentów , a sam telefon to przestarzały rupieć z którego trudno się gdziekolwiek dodzwonić. Nie będę podawał przykładów , bo wystarczy otworzyć książkę na dowolnej stronie i przeczytać parę linijek. Arcydziełem to na pewno nie jest.
Odradzam tę lekturę , bo jest nudna i irytująca.

pokaż więcej

 
2018-06-03 06:47:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Dobre książki
Cykl: Komisarz Forst (tom 5)

Jeszcze raz potwierdziło się moje głębokie przekonanie , że pan Remigiusz powinien pisać tylko "Chyłki" i "Frosty". Po serii straszliwych knotów autora z przyjemnością zagłębiłem się w lekturę dalszych przygód komisarza i Dominiki . Nie mam w zwyczaju zdradzać treści książki , więc tylko powiem , że dość istotne jest posłowie i szczerze mówiąc mocno zmartwiły mnie deklaracje pana Mroza o... Jeszcze raz potwierdziło się moje głębokie przekonanie , że pan Remigiusz powinien pisać tylko "Chyłki" i "Frosty". Po serii straszliwych knotów autora z przyjemnością zagłębiłem się w lekturę dalszych przygód komisarza i Dominiki . Nie mam w zwyczaju zdradzać treści książki , więc tylko powiem , że dość istotne jest posłowie i szczerze mówiąc mocno zmartwiły mnie deklaracje pana Mroza o zakończeniu cyklu .
Sama fabuła posiada kilka potknięć np: ciężko się doliczyć wszystkich Finów na wakacjach w Tatrach , zakończenie też udało mi się przewidzieć , jednak całość choć mało realna jest w konwencji poprzednich książek tego cyklu . Na koniec dodam na zachętę , że wątek Olgi Szrebskiej wreszcie się wyjaśnia .
Książka jest godna polecenia i czyta się ją z przyjemnością , chociaż na pewno nie jest najlepszą z "Frostów" .

pokaż więcej

 
2018-05-27 06:53:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Takie sobie
Autor:

Czy czytaliście "Pigmaliona"? , zapewne - nie , ale na pewno znacie "My fair lady". Aria na strunie "G" Bacha , też współczesnym byłaby mało znana gdyby nie genialna transpozycja zespołu Procol Harum - "Bielszy odcień bieli".
Zatem można skorzystać z dorobku naszych przodków i zrobić coś genialnego . Problem tkwi jednak w tym , jak wiele damy od siebie .
Według mnie czytanie "Magbeth'a" w...
Czy czytaliście "Pigmaliona"? , zapewne - nie , ale na pewno znacie "My fair lady". Aria na strunie "G" Bacha , też współczesnym byłaby mało znana gdyby nie genialna transpozycja zespołu Procol Harum - "Bielszy odcień bieli".
Zatem można skorzystać z dorobku naszych przodków i zrobić coś genialnego . Problem tkwi jednak w tym , jak wiele damy od siebie .
Według mnie czytanie "Magbeth'a" w liceum było męczarnią , za to oglądanie inscenizacji - to była przyjemność . Szekspir na pewno był geniuszem XVI-wiecznego dramatu scenicznego . I tu dochodzimy do pierwszej konkluzji : to co jest widowiskowe , nie zawsze nadaje się na powieść . Przykład : opis pokazu iluzjonistycznego .
Wcześniej powiedziałem , że nadanie istniejącemu dziełu nowej formy wymaga wielkiego wkładu własnego od twórcy , tu autor dał od siebie niewiele , nawet nie zmienił archaicznych imion . Zmiana epok , policjanci zamiast rycerzy , bikersi zamiast rzezimieszków i zapożyczona fabuła zamiast własnego pomysłu . Przez całą lekturę odnosiłem wrażenie , że autor kurczowo trzyma się oryginału , nie zauważając , że traci na tym wiarygodność intrygi . Całość ratuje dobre pisarstwo i wyczucie tempa . Jednak mnie czytanie Magbeth'a napisanego przez Norwega zmęczyło tak samo jak lektura pierwowzoru. Oczywiście zdaję sobie sprawę , że wielbiciele talentu pana Nesbo wydrapią mi oczy , ale według mnie to najsłabsza jego książka i oznaka blokady twórczej . Sam projekt Szekspir to to jakieś nieporozumienie . Szkoda talentu , chętniej przeczytałbym coś nowego z Harrym Hole w roli głównej .
Nie wiem czy polecać czytelnikom "Magbeth'a" Jo Nesbo .

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
106 102 657
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (2)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd