Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Istoty Światła i Ciemności

Tłumaczenie: Mateusz Repeczko
Cykl: Nightside (tom 2) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,63 (136 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
22
7
39
6
45
5
12
4
5
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Agent's of light and darkness
data wydania
ISBN
9788375744187
liczba stron
224
słowa kluczowe
nightside
język
polski
dodał
Casthaluth

Watykan ma plan – zachować status quo. Boski plan nie zezwala jednak, by olbrzymia moc pozostawała w rękach śmiertelników. Ci z Dołu jak zwykle próbują udaremnić plany Góry. Jest jeszcze Kolekcjoner pragnący zdobyć unikatowy eksponat oraz rzesze innych, którzy mają własne plany. Każdy z nich pożąda Graala... Nieświętego Graala – kielicha Judasza z Ostatniej Wieczerzy, źródła ostatecznej...

Watykan ma plan – zachować status quo. Boski plan nie zezwala jednak, by olbrzymia moc pozostawała w rękach śmiertelników. Ci z Dołu jak zwykle próbują udaremnić plany Góry. Jest jeszcze Kolekcjoner pragnący zdobyć unikatowy eksponat oraz rzesze innych, którzy mają własne plany.

Każdy z nich pożąda Graala... Nieświętego Graala – kielicha Judasza z Ostatniej Wieczerzy, źródła ostatecznej potęgi i nieskończonego zepsucia.

Tylko John Taylor nie ma planu. Nie ma też wyboru – musi odnaleźć Kielich, by powstrzymać Armagedon.

Nightside, gdzie można się sztachnąć Elvisem i spędzić noc z Marylin Monroe, gdzie martwa zakonnica pokaże stygmaty - wszystko za odpowiednią opłatą. Wynaturzone magiczne serce Londynu, gdzie grzech jest cnotą, a cnota występkiem, będzie areną walki o kielich, walki w której stawką są losy świata.

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
de_merteuil książek: 501

Gdzie ze strachu nawet szczury chodzą parami...

Z tomami drugimi bywa różnie, zwłaszcza w fantastyce. Zdarzają się bowiem kontynuacje pisane na siłę, bez większego pomysłu na ich rozwój. „Istoty Światła i Ciemności” do nich nie należą. To doskonały sequel, który zachwyci każdego miłośnika fantastyki i dobrego humoru.

Znowu trafiłam do Nightside. Całe szczęście! Niewiele czasu potrzeba, aby zatęsknić za tym miejscem. Teraz, zaznajomiona już z tajnikami krainy, kroczyłam ulicami Nightside jak stały bywalec. Wstąpiłam do Obcych Znajomków i spotkałam starych znajomych – Wystrzałową Suzie i Ostrego Eddie’go. Nie było jednak miło. Czy w Nightside może w ogóle być miło? Niebo pociemniało i zasnuło się ruchomymi kształtami. To anioły – bezwzględne i okrutne istoty, które poświęcą miasto i jego mieszkańców, aby zdobyć upragniony cel, a jest nim Nieświęty Graal – kielich, z którego w czasie ostatniej wieczerzy pił sam Judasz. John Taylor znów ma ręce pełne roboty; Watykan zlecił mu znalezienie Graala. Podobne plany ma jednak wielu.

Autor miał przed sobą trudne zadanie. W poprzedniej powieści to sytuacja rządziła akcją – dużo bardziej interesował mnie sposób kreowania przestrzeni niż to, co się za chwilę wydarzy. Teraz było jednak inaczej. Nie wszystko było dla mnie nowością, nie wszystko przykuwało moją uwagę; potrzebowałam akcji, zawiłej intrygi, która mnie zaskoczy, pochłonie i sprawi, że ze zdenerwowania zacznę obgryzać paznokcie. Autor mnie nie zawiódł. Dostarczył wielkich emocji nie zaniedbując przy tym swojego genialnego...

Z tomami drugimi bywa różnie, zwłaszcza w fantastyce. Zdarzają się bowiem kontynuacje pisane na siłę, bez większego pomysłu na ich rozwój. „Istoty Światła i Ciemności” do nich nie należą. To doskonały sequel, który zachwyci każdego miłośnika fantastyki i dobrego humoru.

Znowu trafiłam do Nightside. Całe szczęście! Niewiele czasu potrzeba, aby zatęsknić za tym miejscem. Teraz, zaznajomiona już z tajnikami krainy, kroczyłam ulicami Nightside jak stały bywalec. Wstąpiłam do Obcych Znajomków i spotkałam starych znajomych – Wystrzałową Suzie i Ostrego Eddie’go. Nie było jednak miło. Czy w Nightside może w ogóle być miło? Niebo pociemniało i zasnuło się ruchomymi kształtami. To anioły – bezwzględne i okrutne istoty, które poświęcą miasto i jego mieszkańców, aby zdobyć upragniony cel, a jest nim Nieświęty Graal – kielich, z którego w czasie ostatniej wieczerzy pił sam Judasz. John Taylor znów ma ręce pełne roboty; Watykan zlecił mu znalezienie Graala. Podobne plany ma jednak wielu.

Autor miał przed sobą trudne zadanie. W poprzedniej powieści to sytuacja rządziła akcją – dużo bardziej interesował mnie sposób kreowania przestrzeni niż to, co się za chwilę wydarzy. Teraz było jednak inaczej. Nie wszystko było dla mnie nowością, nie wszystko przykuwało moją uwagę; potrzebowałam akcji, zawiłej intrygi, która mnie zaskoczy, pochłonie i sprawi, że ze zdenerwowania zacznę obgryzać paznokcie. Autor mnie nie zawiódł. Dostarczył wielkich emocji nie zaniedbując przy tym swojego genialnego świata. Poznajemy jeszcze mroczniejsze zakamarki Nightside.

„Istoty Światła i Ciemności” mimo, że osadzone w tej samej rzeczywistości i nawiązujące do części poprzedniej, stanowią zupełnie nową opowieść, wprowadzają nowe wątki i galerię niezwykłych postaci (poznajemy między innymi legendarnego Merlina). Świeżość opowiedzianej historii zaskakuje i sprawia, że mamy ochotę na więcej. Pojawiają się niewykorzystane dotąd wątki religijne i klerykalne. Green pozwala sobie na drobną kpinę z religijnych wierzeń. Zarówno wysłannicy nieba, jak i piekła to niedbające o losy ludzi monstra, których trzeba się pozbyć najszybciej jak to możliwe. „Nie było na czym oka zawiesić ani nic do roboty, a nie zamierzałem marnować czasu na modły” - Opisuje swoje wrażenia z pobytu w kościele Taylor. Autor daje nam też ciekawe spojrzenie na Judasza ukazując go w nowym, typowym dla siebie, groteskowym świetle. Wszystko to okraszone humorem.

Warto jednak pamiętać, że powieść Green’a to nie tylko zbiór zabawnych i absurdalnych sytuacji. To także do bólu trafne spostrzeżenia dotyczące świata i człowieka. Tak banalne, że się przy nich nie zatrzymujemy, a uderzają w nas dopiero po chwili, kiedy zdajemy sobie sprawę, że błyskotliwa uwaga odnosić się może nie tylko do dziwnej kreatury, o której czytamy, ale także do nas samych.

Simon R. Green pokazał, że ma niewyczerpane pokłady szalonej wyobraźni. W tomie drugim nadal potrafi zaskoczyć. Co więcej! Nie mam najmniejszych wątpliwości, że także kolejne części tej serii będą równie udane. Green udowodnił, że pomysłów mu nie brakuje, a Nightside ma w sobie jeszcze wiele tajemnic.

Zuzanna Szulist

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (363)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 647
Stasia | 2013-11-04
Na półkach: Przeczytane, 2013, Z iskrą
Przeczytana: 02 listopada 2013

Po przeczytaniu wszystkich (jak dotąd) przetłumaczonych części z tej serii, stwierdzam, że jest najlepsza, jednak różnica ta jest znikoma.
Tak jak w poprzedniej części poznajemy masę ciekawych i pomysłowo zarysowanych postaci. Żywiołowa akcja, wiele przygód i lawina kreatywności to główne składniki książek z serii pana Green.

Jestem zadowolona z historii, którą poznałam. Nie będę rozpisywać się nad minusami, które burzą mój zachwyt, ponieważ wymieniłam je w opinii o części pierwszej.

książek: 108
Cross | 2014-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2014

Połączenie kryminału i dobrego humoru. Wyraziste i makabryczne sceny działają na wyobraźnię nie gorzej niż fascynujące, zahaczające o granicę obłędu i absurdu pomysły autora, które są najmocniejszym elementem nie pozwalającym przydzielić tej książki do zwykłych przeciętniaków.

Sama historia jest nieskomplikowana, bez udziwniających wątków pobocznych a dynamika dialogów i fabuły sprawia, że ta książka zalicza się do pozycji z gatunku "wciągnij za jednym zamachem, nie ma sensu odkładać na później".

Mnie Nightside wciągnęło piekielnie, zapewne też dlatego, że wszystkie trzy części do tej pory wydane w Polsce, kupiłem i przeczytałem za jednym razem, zagłębiając się na całego w najdziwniejszym miejscu Londynu o jakim miałem kiedykolwiek okazję czytać.

Warto wspomnieć o wysokiej jakości wydaniu i pięknej szacie graficznej(zdecydowanie lepszej niż angielskiego oryginału), która stała się niemałym udziałem jednego (moim zdaniem) z najlepszych obecnie polskich grafików fantasy -...

książek: 114
Glaca | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 04 lutego 2014

Nie rozumiem czemu ta książka ma tak wysoką ocenę.
Simon R. Green udowodnił serią o Nightside, że pisać potrafi. Dodatkowo pokazał, że w trakcie tworzenia opowieści miał problem z ciekawymi pomysłami. Efekt jest taki, że dostajemy kiepskie pomysły ubrane w dość ładne słowa.

Książkę czyta się szybko - niestety czasami zadziwiają trywialne pomysły autora. Co zrobić, żeby wyjść z morderczych opresji? A pomyślę sobie o teleportowaniu się do ulubionego baru - przecież mam kartę stałego klienta. I co? I już! Jestem w barze i piję whiskey. Dobra, ale niebezpieczeństwo przyszło za mną - co teraz zrobić? A wskrzeszę sobie ducha Merlina, który przypadkiem jest zakopany pod barem w którym się znajduję. I tak dalej i tak dalej.
Niestety spora część książki opiera się właśnie na takich średnio ciekawych patentach. Podobnie jak w pierwszej części (Coś z Nightside) uważam, że również tutaj mamy do czynienia z kiepską oprawą fajnego pomysłu.

U mnie słabe 5/10

książek: 308
Mateusz | 2016-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Książka do ambitnych nie należy, dość schematyczna jeśli chodzi o ten gatunek, który dla własnych potrzeb nazywam "detektywistycznym urban fantasy". Jest tu typowy bohater (no może prawie bo Jack Taylor nie pali), sprawa, której poza głównym bohaterem nikt inny by się nie podjął, jakiś wątek miłosny (celowo mówię "jakiś" - kto przeczyta ten zrozumie), dużo akcji i szybkie zakończenie. "Istoty..." nie odbiegają stylem od pierwszego tomu, ale jest nieco słabszy. Dla mnie wpływ na to miała pewna drażniąca cecha głównego bohatera, która ujawniła się w tej części. Z każdej, nawet najgorszej opresji, wychodzi bez szwanku. Gdyby tylko to, pal licho, główni bohaterowie tak mają. Ale Taylor w ostatniej chwili przypomina sobie, że ma "dar" i ten "dar" zaczyna wykorzystywać. Czy m jest ten "dar"? Nie wiadomo do końca. Po prostu jest fajny i ratuje przysłowiowe 4 litery. Ogólnie książka na 2 wieczory lub w przerwie w pracy. Szału nie ma, ale przeczytać...

książek: 517
Paulina Pingot | 2014-07-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 13 lipca 2014

Kolejny tom cyklu Nightside. Sam twór dzielnicy Nightside jest szalony i nieprzewidywalny, stąd też zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. W miejscu tym mieszają się starożytne mity i legendy oraz twory, których nie powstydziliby się autorzy powieści si-fi. W poprzednim tomie, detektyw Taylor wydawał się bardziej bezbronny i bezsilny. W "Istotach Światła i Ciemności" staje się żywą legendą, o której słyszał i obawia się każdy, kto zagląda i żyje w Nightside. Skąd taka obawa przed detektywem skoro dar, którym obdarzony jest John Taylor, nie jest chodź trochę groźny? Pozycja mile zaskakująca.

książek: 177
Mędrek | 2014-04-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lutego 2014

Druga część serii o prywatnym detektywie z Nightside tak jak poprzedniczka: krótka, szybka, z bezpośrednimi dialogami i porównaniami, w jeszcze przyjemniejszym dla oka wydaniu.
W tej części Taylor trafia w środek konfliktu pomiędzy aniołami a upadłymi, w jakże uroczym miejscu jakim jest Nightside.
Istoty(...) trzymają poziom pierwszej części. Miła i przyjemna (za krótka) książka, jeżeli pierwsza część przypadłą do gustu to warto sięgnąć i po tą.

książek: 27
Świr | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lutego 2014

Zarówno autor jak i nasz niestrudzony detektyw wciąż w dobrej formie. Bardzo dobra kontynuacja, ciekawa fabuła, Nightside mroczniejsze niż poprzednio. Więcej magii i typowego S-F, mniej "detektywistyki".

Cykl zapowiada się pasjonująco, a Green sprawia, że do alternatywnego Londynu ciągle chcemy wracać ;)

Udana kontynuacja, jednak odrobinę mniej wciągająca od tomu pierwszego, bo przecież "to już gdzieś było...". Potrzebne są nowe zagrania ze strony autora, aby w całym cyklu pewne elementy nie spowszedniały, musi przyciągać akcją, fabułą i zaskakiwać - jak na razie wychodzi mu to całkiem dobrze. 7/10 (gdyby były połówki w systemie ocen, to 7+)

książek: 417
karus133 | 2014-02-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 lutego 2014

ksiązka która ma służyć rozrywce i spełnia swoja role w 100%. Nightside znów pochłoneło mnie do reszty dzięki nieliniowym bohaterom, bogowie i istoty których trudno szukać gdzie indziej. Wystarczy wspomnieć o ostrym eddym bogu brzytwy który jest moim ulubieńcem lub o Kolekcjonerze. Kto czytał pierwszą cześć może spokojnie siegnąc po nastepną bo jest równie dobra a może nawet i lepsza niż jej poprzedniczka.

książek: 229
FelipMarc | 2011-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 czerwca 2011

Trochę słabsza niż "Coś z Nightside", ale jakos nie spodziewałem się czegoś wielkiego, pomysł ciekawy no i nawet przyjemnie sie czytalo. Czekam na kolejną część :)

książek: 47
loker | 2016-03-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Ciekawa fabuła, fajna tematyka. Książka pochłonięta praktycznie w dwa wieczory.

zobacz kolejne z 353 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd