Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajny wywiad cara Grocha

Tłumaczenie: Rafał Dębski
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,28 (186 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
10
8
16
7
56
6
45
5
34
4
5
3
11
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ТАЙНЫЙ СЫСК ЦАРЯ ГОРОХА
data wydania
ISBN
978-83-7574-111-7
liczba stron
272
słowa kluczowe
car, Bielanin, groch, wywiad
język
polski
dodał
zbr

Król Artur miał rycerzy Okrągłego Stołu. Car Groch ma podporucznika Iwaszowa. Za górami, za lasami, żyła sobie Baba Jaga. I miała lokatora – milicjanta, który pewnego dnia wylazł spod podłogi, zbłądziwszy z dalekiej Moskwy hen, aż do bajkowej krainy. A skoro już się zabłąkał, to robi to, co prawdziwy milicjant z ambicjami, czynić powinien – strzeże porządku i bezpieczeństwa obywateli. Tyle...

Król Artur miał rycerzy Okrągłego Stołu.
Car Groch ma podporucznika Iwaszowa.

Za górami, za lasami, żyła sobie Baba Jaga. I miała lokatora – milicjanta, który pewnego dnia wylazł spod podłogi, zbłądziwszy z dalekiej Moskwy hen, aż do bajkowej krainy.

A skoro już się zabłąkał, to robi to, co prawdziwy milicjant z ambicjami, czynić powinien – strzeże porządku i bezpieczeństwa obywateli. Tyle że w miejscu, gdzie aż kipią czary, nie jest to takie proste...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (356)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 662
patrikijaa | 2011-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2011

Ojczulku gubernatorze śledczy!

Informuję, że wynikła pilna sprawa, która dłużej już czekać nie może. Konieczne jest jej rozpatrzenie w jak najkrótszym czasie. Ponieważ nasz cesarz Groch tutaj, w Łokoszinie, potrzebuje kogoś zaufanego, a przy tym gotowego na wszystko, Ty, ojczulku dzielnicowy, musisz rozpatrzyć tę sprawę w trybie natychmiastowym.

Jak poinformował już was Cesarz, bo przecież jesteście jedynym podporucznikiem milicji na całe państwo, padł on ofiarą okrutnej kradzieży. Ponieważ sami znacie jego opieszałość i zanadto wielką pewność w osądzaniu i karaniu, a dopiero potem w docieraniu prawdy, lepiej, żebyście dokładnie zapoznali się z całą sytuacją, która ogarnęła Łokoszin. Monarcha najchętniej zakułby w dyby całe miasto lub każdego z osobna łamał kołem. Sami więc rozumiecie, jakie to pilne.

Otóż carski pałac został ograbiony z niebywałego bogactwa. W skarbcu braknie dębowego kufra wzmacnianego żelazem, w którym znajdowało się ponoć trzysta czerwońców, choć Monarcha...

książek: 285
Aga | 2011-03-17
Przeczytana: 16 marca 2011

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami… tfu, stop! Przecież jesteśmy w rosyjskiej bajce. Jeszcze raz:
W dwudziestym siódmym królestwie, tam gdzie ptak nie doleci, wilk nie dobiegnie, koń nie doskoczy, co gorsze- w czasach sprzed sprowadzenia kartofli, stoi sobie miasto Łukoszkino, w którym siedzibę swoją ma pewien car. Car Groch dokładnie- odważny, przeważnie mądry, w złości porywczy nieco (najpierw podejrzanych wiesza, później dowodzi winy), ale o miasto i jego mieszkańców dba. A w mieście tym zamieszkuje pewna Baba Jaga. I jak na prawdziwą Babę, a do tego Jagę przystało: ta gotuje wybornie, czaruje niezgorzej i wygląda strasznie. Ale serce ma ze złota. Dlatego też kiedy z jej piwnicy wyszedł podporucznik milicji Nikita Iwanowicz Iwaszow, przybysz z odległego świata (czyli mniej więcej współczesnej Rosji) udzieliła mu wszelkiej gościny, a ze swojej chaty pozwoliła zrobić miejscową komendę milicji, jedyną na cały kraj, a pewnie i ówczesny świat. Dobry milicjant w każdym miejscu i...

książek: 684
mikada | 2015-09-07
Na półkach: Przeczytane, Mikada
Przeczytana: 05 września 2015

Postacie nie mają głębi, są wręcz jednowymiarowe, charakteryzują je pojedyncze cechy, przerysowane zresztą tak, by śmieszyć. Jest ich (sylwetek) zresztą tylko kilka: ojczulek dzielnicowy, Baba Jaga, Mitka, car Groch i trzech podejrzanych o przestępstwo. Reszta: bezimienne tło. Świat jest słabo nakreślony, ot, istnieje taka królicza nora (tutaj: piwnica) do której się wchodzi i wyłazi w zupełnie innym miejscu. Fabuła... rozwija się z banalnej kradzieży w zamach stanu, więc warto nie porzucać tej książki po przeczytaniu kilku stron. Zresztą i tak byłoby to trudne, bo całość wiąże, ratuje i barwi styl pisarski autora. Jest on dość charakterystyczny i dowcipny, przypomina - ale tylko odrobinę- manierę Olgi Gromyko. Lekka i przyjemna lektura, w sam raz na jeden wieczór.

książek: 8031
zielonooka | 2013-01-01
Przeczytana: 01 stycznia 2013

do tej chyba nie wrócę - przynajmniej nie w tej pięciolatce :)

książek: 768
Ruda_iron | 2011-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 marca 2011

Tajny wywiad cara Grocha to bardzo przyjemna opowieść detektywistyczna. Główny bohater milicjant Nikita stara się rozwiązać zagadkę zaginionego kuferka z pieniędzmi z carskiego skarbca. Z czasem okazuje się jednak, że owy kuferek nie jest taki ważny jak na początku się wydawało. Na pierwszy plan wychodzi natomiast o wiele „grubsza sprawa”. Wraz ze swoimi niezastąpionymi przyjaciółmi: Babą Jagą i Mitką, doskonale radzi sobie z rozwiązywaniem zagadki. Spodziewałam się, że książka będzie wywoływać niekontrolowane wybuchy śmiechu jednak nie miałam takich odczuć. Mimo to książkę czytało się bardzo przyjemnie bo napisana została zabawnym i lekkim językiem. Jedynym jej minusem było to, że zagmatwana zagadka w miarę czytania bardzo rozwarstwiała się i czasem powodowało to lekki mętlik.

książek: 108
Cross | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lutego 2013

Tym razem zakupiłem coś z fantastyki rosyjskiej. Dlaczego? Z trzech powodów. Po pierwsze, jakiś czas temu przeczytałem już jedną książkę Bielanina o jakże urokliwym tytule "Moja Żona Wiedźma" i byłem nią naprawdę pozytywnie zaskoczony (do tej pory mam ją w swoim księgozbiorze). Autor wiedzie prym jeśli chodzi o rosyjską fantastykę humorystyczną, a "Моя жена – ведьма" zawierała naprawdę wszystko czego należy oczekiwać od lekkiej słowiańskiej rozrywki.
Po drugie, moja wada w postaci zbytniej dbałości o oprawę graficzną i kolorystykę sprawiła, że widząc tę okładkę już wyobraziłem ją sobie oświetloną wieczorną lampką. Co za próżność...
Zaważył jednak czynnik ostateczny, czyli cena. Normalnie, nie wydałbym 33 złotych na zakup książki, która ma ledwie 270 stron ale jeżeli okazuje się, że wolumin jest w dziale "tania książka" i mogę ją mieć za 6,99 to już mocno zmieniło postać rzeczy.

Tak oto zakupiłem "Tajny wywiad cara Grocha", czyli historię 24-letniego milicjanta, który przez swoją...

książek: 1194
Wiedźma | 2012-02-07
Na półkach: Przeczytane, Rozczarowania

Rzecz cała dzieje się w alternatywnej Rosji z czasów mniej więcej średniowiecza. Z tą jednak różnicą, że w świecie, z którym mamy tu do czynienia stada leszych panoszące się w leśnej głuszy nikogo specjalnie nie dziwią, Baba Jaga całkiem nieźle urządziła się w swej chatce w stolicy tejże krainy, a obecności magii jest czymś zupełnie naturalnym. I do takiej właśnie baśniowej krainy trafia bohater powieści, milicjant Nikita Iwanowicz Iwaszow. A konkretnie zostaje do niej w niewyjaśnionych okolicznościach i wbrew własnej woli przeniesiony ze świata i czasów nam znanych, wprost do piwnicy wspomnianej Baby Jagi.

http://kapryfolium.pl/literatura/andriej-bielanin-tajny-wywiad-cara-grocha/

książek: 0
| 2011-08-08
Na półkach: Przeczytane

PASZOŁ WON! Nie będzie żadnej opinii. Nie masz szacunku do cara? Więc powiedziałam won!

książek: 250
Łukasz | 2012-07-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lipca 2012

Czytając doszedłem do wniosku, że książka nadaje się głównie dla czytelników w przedziale 12-15 lat. To tyle jeśli chodzi o dygresje.

Co do samej powieści; wątki rozwiązują się bez zaskoczenia, co jest dużą wadą jak na kryminał-fantastyczny. Styl nie jest tragiczny, ale też nie porywa. Postacie są pełne niewykorzystanego potencjału. Humor owszem - obecny - ale roześmiać się, nie roześmiałem. I nie mogłem pozbyć się ciągle towarzyszącego wrażenia, że ze wszystkim się już gdzieś wcześniej spotkałem. Bielanin nie postarał się o wytworzenie oryginalnych błyskotek. Koniec końców, żeby przewrócić wszystkie strony aż do ostatniej - musiałem się zmuszać. Zatem: co najwyżej przeciętna książka.

książek: 441
Hendoslaw | 2016-02-28
Przeczytana: 28 lutego 2016

Dobra opowieść i nic poza tym. Fabuła dobrze się rozpoczyna, ale im dalej w las to robi się trochę zagmatwana. Lepszym wyborem było by to z tego zrobić zbiór opowiadań. W skrócie można ją zawrzeć w jednym zdaniu. Do magicznej krainy przybywa milicjant i robi to na co mu natura pozwala. Postacie drugoplanowe wybijają się nad milicjantem będąc w sumie na równi z nim. Są charakterystyczne i interesujące. Jest to porostu dobra opowieść do przeczytania. Bez fajerwerków.


Przez magiczne drzwi, do baśniowej krainy Cara Gocha dostaje się podporucznik Iwaszow. Rosyjski milicjant. A co może robić milicjant po przejściu do innego świata bez możliwości powrotu? To co umie najlepiej. Prowadzi służbę.

zobacz kolejne z 346 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd