Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sonata Kreutzerowska

Tłumaczenie: Maria Leśniewska
Seria: 50 na 50
Wydawnictwo: Znak
7,49 (781 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
57
9
138
8
162
7
270
6
100
5
42
4
7
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Крейцерова соната
data wydania
ISBN
9788324014293
liczba stron
104
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Kiedy podróżuje się pociągiem, można usłyszeć niejedną historię. Ta wydarzyła się naprawdę. Zakochanie. Ślub. Oszustwo. Gra uczuć. Miłość. Nienawiść. Zazdrość. Obłęd. Morderstwo. To kolejne etapy, które przechodzi bohater Tołstoja, Pozdnyszew. Na samym końcu pozostaje mu rozdrapywanie ran z przeszłości i spowiedź przed nieznajomym w rozpędzonym pociągu. Sonata Kreutzerowska w wykonaniu...

Kiedy podróżuje się pociągiem, można usłyszeć niejedną historię.
Ta wydarzyła się naprawdę.
Zakochanie. Ślub. Oszustwo. Gra uczuć. Miłość. Nienawiść. Zazdrość. Obłęd. Morderstwo.
To kolejne etapy, które przechodzi bohater Tołstoja, Pozdnyszew. Na samym końcu pozostaje mu rozdrapywanie ran z przeszłości i spowiedź przed nieznajomym
w rozpędzonym pociągu.
Sonata Kreutzerowska w wykonaniu bohaterów Tołstoja staje się mroczną opowieścią
o rodzącym się szaleństwie, małżeństwie i cynicznej grze między kobietą a mężczyzną.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1802)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-12-17
Na półkach: Pоссия..., Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Miłość to kłamstwo. Dzieci to męka. Pożądanie jest zbędne. Biedny ten facet, który takie wnioski wyciągnął ze swoich doświadczeń życiowych. Kobieta i małżeństwo to pułapka. Życie z kobietą jest torturą; same sidła, wnyki i zasieki.
Miłość, zazdrość i nienawiść idą ramię w ramię. Toczą ze sobą grę, której stawką jest albo szczęście, albo suma wszelkich nieszczęść. A przecież prościej byłoby tylko jeść, pić, oddychać i rozmnażać się.
Obłęd wart przeczytania i rozważenia.
Ponadczasowa.

książek: 540
Degamisz | 2016-10-14
Przeczytana: 14 października 2016

Po raz kolejny sięgnąłem po Tołstoja i po raz kolejny jestem zachwycony. I chociaż historia do przyjemnych nie należy to jednak to jak ją opowiada Mistrz, jakim językiem i stylem, to dla mnie majstersztyk. I nie wiem właściwie co takiego jest w tym jego sposobie pisania, ale odkąd przeczytałem pierwszą jego powieść tak stał się dla mnie wzorem absolutnym i dla wielu niedoścignionym.

Zauważyłem już, że o czym by Tołstoj nie pisał to pisze tak, że czytam to z wypiekami na twarzy. Sądzę, że gdyby próbował przybliżyć mi roślinność tajgi albo opowiedzieć o rybołówstwie w Kazachstanie czytałbym to równie zachłannie. Na szczęście pisze zupełnie inne historie. Tym razem dostałem krótkie, ale bardzo wnikliwe studium chorobliwej wręcz zazdrości. Już prawie na wstępie wiemy jak całość się skończy, wyjawia to bohater, który snuje opowieść, ale pomimo, że na początku poznajemy koniec, to dalej zaczyna się absolutnie wciągająca i niesamowita historia pewnego małżeństwa, od początkowego...

książek: 973
almos | 2016-03-11
Przeczytana: 11 marca 2016

To duże opowiadanie rosyjskiego giganta jest wnikliwym studium obłędu i zazdrości małżeńskiej. Słabością książki są ogólne, filozoficzne wywody na temat seksu i małżeństwa, te się mocno zestarzały. Audiobook jest świetnie czytany przez Ksawerego Jasieńskiego.

W ramach swojego prywatnego programu poznawania klasyki poprzez słuchanie audiobooków, sięgnąłem po znane opowiadanie Tołstoja. Ma ono tak popularną w literaturze rosyjskiej formę opowieści w pociągu: oto ludzie jadą ze sobą w jednym przedziale dnie i noce i zwierzają się sobie z całego życia. Tutaj narratorowi swoje dramatyczna losy przedstawia niejaki Pozdnyszew, człowiek który zabił żonę.

Na początku sporo tam ogólnych dywagacji o seksie przedmałżeńskim, o małżeństwie jako takim, o rywalizacji między płciami. Wszystko to trąci myszką i prawdę mówiąc nudne i dziwaczne jest, gdy na przykład Pozdnyszew twierdzi że: „Żądza płciowa, choćby najbardziej zawoalowana, jest złem, strasznym złem, z którym należy walczyć”. A...

książek: 1991

Pierwsze pytanie, jakie mi przyszło do głowy po skończeniu lektury, było czysto redaktorskie - po co wydawca umieścił w tej książeczce 'Alberta'? Kompletnie nie pasował do całości.
'Sonata Kreutzerowska' to najoryginalniejsze opowiadanie o miłości, jakie w ogóle miałam okazję przeczytać. Lew Tołstoj zyskał w moich oczach jako pisarz - takie studium o miłości zmieniającej się w jednej chwili w nienawiść to perełka gatunku. Nawet nie przeszkadzały mi typowo mizoginiczne uwagi, ponieważ potraktowałam je jako konieczny element całej historii.

książek: 394
m_ght97 | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 01 marca 2014

Coś niesamowitego. Język, który może jednać czytelnicze gusta, ludzkie serca. Coś, czego nie da się opisać w sposób łatwy. Obrazowanie nierównające się zapewne nikomu innemu. Tołstoj.

Autor pisze arcyinteresująco - nadaje swojej psychologicznej prozie niesamowity wymiar. Jest pozycja obok jakiej nie da się przejść obojętnie. Przekonuję się, iż to talent pisarzy rosyjskich stanowi jeden z niepowtarzalnych. Polecam, gdyż te opowiadania to lektura, której nie zapomnę.

książek: 1299
vandenesse | 2012-02-21
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 21 lutego 2012

Mamy tu dwa opowiadania - "Albert" i "Sonata Kreutzerowska" - to pierwsze z powodzeniem można pominąć - moim zdaniem nie wnosi nic; jedynym łącznikiem pomiędzy nimi jest wątek muzyczny.
Albert - z pozoru zapijaczony, stracony człowiek - ale gdy zaczyna grać, ze słuchaczami dzieją się niepojęte rzeczy - przenoszą się w magiczny świat wspomnień. Przebrnęłam z wielkim trudem - nie przemówiło do mnie. Nie ma co się męczyć i radzę zacząć od razu od "Sonaty...", która zawiera to, za co można kochać Tołstoja - pokrętna filozofia życiowa - czasami trafiająca w samo sedno, kontrowersyjne poglądy podane wprost, bez owijania w bawełnę.

książek: 2651
Ag2S | 2011-01-24
Przeczytana: 22 stycznia 2011

Sonata Kreutzerowska jest mroczną opowieścią mordercy.
Intrygujący tytuł, zdaje się niepowiązany z tematem, jest ważnym elementem fabuły książki i punktem kulminacyjnym wydarzeń w niej opisanych.
Jest to rzetelny, pełen emocji traktat o miłości, zazdrości, o rodzącym się w sercu bohatera szaleństwie, które kończy się zabójstwem żony.
Zdecydowanie polecam, książka jest niesamowita!!!

książek: 808
carac | 2012-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2001 rok

Muzyka i namiętność... Małżeństwo i zdrada... Jedno bez drugiego nie istnieje.

książek: 445
kenaz | 2011-03-16
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2011

Wchodzę do pociągu, siadam, wyjmuję książke, nakładam słuchawki, żeby tylko odciąć się od świata przez te prawie dwie godziny w pociągu relacji Białystok-Ełk. Inni też tak robią. No prawie tak samo, bo zwykle zamiast książki trzymają swoją komórkę i piszą smsa za smsem. Też sposób. A ponoć kiedyś, dawno temu, w pokoleniu moich rodziców i jeszcze dawniej, ludzie w pociągach rozmawiali. Przysiadali się do osób, które prowadziły ciekawą rozmowę, sami podejmowali przeróżne tematy. Teraz nie, teraz stroni się od współpasażerów, ma się nadzieję, że ten paskudny facet nie usiądzie obok, on napewno śmierdzi piwskiem! Albo tamta dziewczyna, przecież umrę od tych oparów tanich perfum! Niech sobie idzie dalej!

W pociągu Tołstoja ludzie mówią, zwierzają się, dzielą poglądami. A dokładniej - książka skupia się na pewnym człowieku, który opowiada swojemu współpasażerowi, jak doszło do tego, że zamordował swoją żone. Książka krótka i wciągająca, na jeden wieczór lub właśnie na podróż pociągiem....

książek: 43
sylabo | 2016-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2016

W przedziale kolejowym zjawia się pasażer; uwolniony od zarzutu zabójstwa żony, zaczyna opowieść o przyczynach, które doprowadziły go do tego zbrodniczego czynu. Pozdnyszew z człowieka przekonanego o swoich pozytywnych właściwościach podbudowanych społeczną akceptacją, na skutek rozczarowań, poddaje w wątpliwość wszystko, co wielu z nas ceni sobie najbardziej jak małżeństwo i posiadanie dzieci. Winy za taki stan rzeczy upatruje w pożądaniu cielesnym, które broni człowiekowi drogi do prawdziwej harmonii i spokoju. By się od niej wyzwolić człowiek powinien praktykować czystość, prostotę i wstrzemięźliwość. Jeżeli tego nie czyni, pogrąża się coraz bardziej, powstaje w nim oschłość i rozgoryczenie, które niechybnie prowadzi go do dramatycznego końca. I o ten koniec chyba tu chodzi. Czym on jest ? To ostatni przystanek, na którym ostatecznie uświadamiamy sobie nasz ludzki dramat, że swoich ideałów nie zrealizujemy, gdyż rozbiją się one o świat materii. Choćbyśmy usilnie starali się...

zobacz kolejne z 1792 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd