Sonata Kreutzerowska

Tłumaczenie: Maria Leśniewska
Wydawnictwo: Współpraca
7,48 (364 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
72
8
74
7
122
6
48
5
18
4
4
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Крейцерова соната
data wydania
ISBN
8370180183
liczba stron
96
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
kluga

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2213)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6892
allison | 2017-09-21
Przeczytana: 21 września 2017

Lew Tołstoj to mistrz w budowaniu postaci i relacji między nimi.
Tak też jest w przypadku opowiadania "Sonata krautzerowska", którego główny bohater, Pozdnyszew, opowiada o swym życiu przygodnie poznanemu w pociągu człowiekowi.

Opowieść ta układa się w długie, mroczne, burzliwe wyznanie, w którym miłość przeplata się z nienawiścią, ostatecznie prowadząc do obłędu i rodzinnej tragedii.

Czytelnik wie od początku, jaki będzie finał, gdyż Pozdnyszew go zdradza, jednak całość śledzi się z zainteresowaniem, bo ważne są i motywy działania, i poszczególne etapy rodzenia się zazdrości oraz wynikającego z niej szaleństwa.

Jak na mistrz rosyjskiej prozy przystało, "Sonata krautzerowska" napisana jest kusztownym, pięknym językiem, co na pewno zaliczyć trzeba do plusów.

Polecam przede wszystkim miłośnikom klasyki, ale nie tylko, gdyż obok tego utworu nie można przejść obojętnie (tym bardziej, że audiobook w wykonaniu Ksawerego Jasieńskiego wypada znakomicie).

książek: 0
| 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane, Pоссия...
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Miłość to kłamstwo. Dzieci to męka. Pożądanie jest zbędne. Biedny ten facet, który takie wnioski wyciągnął ze swoich doświadczeń życiowych. Kobieta i małżeństwo to pułapka. Życie z kobietą jest torturą; same sidła, wnyki i zasieki.
Miłość, zazdrość i nienawiść idą ramię w ramię. Toczą ze sobą grę, której stawką jest albo szczęście, albo suma wszelkich nieszczęść. A przecież prościej byłoby tylko jeść, pić, oddychać i rozmnażać się.
Obłęd wart przeczytania i rozważenia.
Ponadczasowa.

książek: 909
Queequeg | 2016-10-14
Przeczytana: 14 października 2016

Po raz kolejny sięgnąłem po Tołstoja i po raz kolejny jestem zachwycony. I chociaż historia do przyjemnych nie należy to jednak to jak ją opowiada Mistrz, jakim językiem i stylem, to dla mnie majstersztyk. I nie wiem właściwie co takiego jest w tym jego sposobie pisania, ale odkąd przeczytałem pierwszą jego powieść tak stał się dla mnie wzorem absolutnym i dla wielu niedoścignionym.

Zauważyłem już, że o czym by Tołstoj nie pisał to pisze tak, że czytam to z wypiekami na twarzy. Sądzę, że gdyby próbował przybliżyć mi roślinność tajgi albo opowiedzieć o rybołówstwie w Kazachstanie czytałbym to równie zachłannie. Na szczęście pisze zupełnie inne historie. Tym razem dostałem krótkie, ale bardzo wnikliwe studium chorobliwej wręcz zazdrości. Już prawie na wstępie wiemy jak całość się skończy, wyjawia to bohater, który snuje opowieść, ale pomimo, że na początku poznajemy koniec, to dalej zaczyna się absolutnie wciągająca i niesamowita historia pewnego małżeństwa, od początkowego...

książek: 1487
almos | 2016-03-11
Przeczytana: 11 marca 2016

To duże opowiadanie rosyjskiego giganta jest wnikliwym studium obłędu i zazdrości małżeńskiej. Słabością książki są ogólne, filozoficzne wywody na temat seksu i małżeństwa, te się mocno zestarzały. Audiobook jest świetnie czytany przez Ksawerego Jasieńskiego.

W ramach swojego prywatnego programu poznawania klasyki poprzez słuchanie audiobooków, sięgnąłem po znane opowiadanie Tołstoja. Ma ono tak popularną w literaturze rosyjskiej formę opowieści w pociągu: oto ludzie jadą ze sobą w jednym przedziale dnie i noce i zwierzają się sobie z całego życia. Tutaj narratorowi swoje dramatyczna losy przedstawia niejaki Pozdnyszew, człowiek który zabił żonę.

Na początku sporo tam ogólnych dywagacji o seksie przedmałżeńskim, o małżeństwie jako takim, o rywalizacji między płciami. Wszystko to trąci myszką i prawdę mówiąc nudne i dziwaczne jest, gdy na przykład Pozdnyszew twierdzi że: „Żądza płciowa, choćby najbardziej zawoalowana, jest złem, strasznym złem, z którym należy walczyć”. A...

książek: 535
m_ght97 | 2014-03-03
Na półkach: Ruska, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 01 marca 2014

Coś niesamowitego. Język, który może jednać czytelnicze gusta, ludzkie serca. Coś, czego nie da się opisać w sposób łatwy. Obrazowanie nierównające się zapewne nikomu innemu. Tołstoj.

Autor pisze arcyinteresująco - nadaje swojej psychologicznej prozie niesamowity wymiar. Jest pozycja obok jakiej nie da się przejść obojętnie. Przekonuję się, iż to talent pisarzy rosyjskich stanowi jeden z niepowtarzalnych. Polecam, gdyż te opowiadania to lektura, której nie zapomnę.

książek: 1851

Pierwsze pytanie, jakie mi przyszło do głowy po skończeniu lektury, było czysto redaktorskie - po co wydawca umieścił w tej książeczce 'Alberta'? Kompletnie nie pasował do całości.
'Sonata Kreutzerowska' to najoryginalniejsze opowiadanie o miłości, jakie w ogóle miałam okazję przeczytać. Lew Tołstoj zyskał w moich oczach jako pisarz - takie studium o miłości zmieniającej się w jednej chwili w nienawiść to perełka gatunku. Nawet nie przeszkadzały mi typowo mizoginiczne uwagi, ponieważ potraktowałam je jako konieczny element całej historii.

książek: 123
sensejMichał | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2017

Są książki, których czytanie odbywa się na jednym tchu, za jednym
podejściem. Dzieje się tak za sprawą talentu i umiejętności autora. W
tym przypadku nie trzeba ani przekonywać, ani udowadniać, że Lew Tołstoj to światowa czołówka, jeśli chodzi o analizę psychiki,
umiejętność rozpisania myśli na czynniki - pewnego rodzaju spowiedź
emocjonalna.
Krótko o tym, co w książce moim zdaniem jest niepotrzebne: kilkanaście
pierwszych stron przedstawiających rozmowę grupową, wymianę sztampowych
poglądów, której ledwie starcza na to, by być wstępem. Lepiej
odebrałbym opowiadanie, gdyby było ono okrojone tylko do monologu
Pozdnyszewa, gdyż to jego historia jest najbardziej znacząca.
Jako, że jest to historia związku, nieudanego i nieszczęśliwego,
obarczonego chorobliwą zazdrością i szaleństwem, ale wciąż związku,
śmiało mogą ją poznać osoby w każdej fazie relacji: czy dopiero
mających związek w planach, czy świeżo związanych przechodzących
fazę euforii i idealizacji, czy tych w fazie...

książek: 64
sylabo | 2016-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2016

W przedziale kolejowym zjawia się pasażer; uwolniony od zarzutu zabójstwa żony, zaczyna opowieść o przyczynach, które doprowadziły go do tego zbrodniczego czynu. Pozdnyszew z człowieka przekonanego o swoich pozytywnych właściwościach podbudowanych społeczną akceptacją, na skutek rozczarowań, poddaje w wątpliwość wszystko, co wielu z nas ceni sobie najbardziej jak małżeństwo i posiadanie dzieci. Winy za taki stan rzeczy upatruje w pożądaniu cielesnym, które broni człowiekowi drogi do prawdziwej harmonii i spokoju. By się od niej wyzwolić człowiek powinien praktykować czystość, prostotę i wstrzemięźliwość. Jeżeli tego nie czyni, pogrąża się coraz bardziej, powstaje w nim oschłość i rozgoryczenie, które niechybnie prowadzi go do dramatycznego końca. I o ten koniec chyba tu chodzi. Czym on jest ? To ostatni przystanek, na którym ostatecznie uświadamiamy sobie nasz ludzki dramat, że swoich ideałów nie zrealizujemy, gdyż rozbiją się one o świat materii. Choćbyśmy usilnie starali się...

książek: 1517
vandenesse | 2012-02-21
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 21 lutego 2012

Mamy tu dwa opowiadania - "Albert" i "Sonata Kreutzerowska" - to pierwsze z powodzeniem można pominąć - moim zdaniem nie wnosi nic; jedynym łącznikiem pomiędzy nimi jest wątek muzyczny.
Albert - z pozoru zapijaczony, stracony człowiek - ale gdy zaczyna grać, ze słuchaczami dzieją się niepojęte rzeczy - przenoszą się w magiczny świat wspomnień. Przebrnęłam z wielkim trudem - nie przemówiło do mnie. Nie ma co się męczyć i radzę zacząć od razu od "Sonaty...", która zawiera to, za co można kochać Tołstoja - pokrętna filozofia życiowa - czasami trafiająca w samo sedno, kontrowersyjne poglądy podane wprost, bez owijania w bawełnę.

książek: 4549
Ag2S | 2011-01-24
Przeczytana: 22 stycznia 2011

Sonata Kreutzerowska jest mroczną opowieścią mordercy.
Intrygujący tytuł, zdaje się niepowiązany z tematem, jest ważnym elementem fabuły książki i punktem kulminacyjnym wydarzeń w niej opisanych.
Jest to rzetelny, pełen emocji traktat o miłości, zazdrości, o rodzącym się w sercu bohatera szaleństwie, które kończy się zabójstwem żony.
Zdecydowanie polecam, książka jest niesamowita!!!

zobacz kolejne z 2203 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd