pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Córka Laguny
Jedynie ktoś, kto otarł się o śmierć, może spojrzeć za zasłonę światów…
Koniec XIX wieku – czas rozumu i triumfu logiki nad porywami serca, era postępu. Jednak przyszłość Wenecji, maluje się w ciemnyc...
Jedynie ktoś, kto otarł się o śmierć, może spojrzeć za zasłonę światów…
Koniec XIX wieku – czas rozumu i triumfu logiki nad porywami serca, era postępu. Jednak przyszłość Wenecji, maluje się w ciemnych barwach. Wezbrane wody kanałów grożą zatopieniem najpiękniejszego z miast.
Wśród najtęższych umysłów, które debatują jak zapobiec katastrofie, są również rodzice dwunastoletniej Teodory. Nikt z przybyłych do miasta uczonych nie wątpi, że zacne grono szybko znajdzie naukowe rozwiązanie problemu. I nikt z nich nie wie, że takiego rozwiązania nie ma…
Wenecja żyje podwójnym życiem, łączy dwa odmienne światy. Ten drugi – w którym gromady duchów patrolują uliczki, syreny plotkują, a bibliotekarze zamieniają się w koty, widzialny jest tylko dla nielicznych. Wśród wybrańców jest Teodora, dziecko z przepowiedni, dziewczynka, która otarła się o śmierć… Tylko Teo, swobodnie przekraczająca granicę światów, może rzucić wyzwanie szukającej pomsty złej istocie i ocalić Wenecję przed zagładą.
pokaż więcej.
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
-
895
-
290
-
476sprzedam/wymienię książki (archiwalny6) (zamknięty)
Opinie czytelników
Kiedy zauważyłam, że „Córka Laguny” jest baśnią nie nastawiłam się do niej zbyt pozytywnie. Byłam pewna, że nie znajdę w niej nic dla siebie. Baśń moim zdaniem powinna być przeznaczona dla młodszych czytelników, a jednak się pomyliłam. Wcześniej nie słyszałam o pani Lovric ani o tym utworze co muszę uznać za kolejny błąd.
„Córka Laguny” opowiada losy Teodory, która od zawsze marzyła o wyjeździe do Wenecji. Kiedy już tam się znalazła zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Zaczęły umierać dzieci, w miejscach publicznych pojawiają się Brustolony. Nikt nawet się nie domyśla, że do sił powraca największy zdrajca Wenecji, Bajamonte Tiepolo. Miasto może uratować jedynie dziewczynka z przepowiedni, Córka Laguny, oraz Uczony Syn. Czy uda się uratować metropolie ?
„Córka Laguny” jest niezwykłą i nietypową baśnią. Przed przeczytaniem jej w życiu nie powiedziałabym, że może mi się tak podobać ten gatunek literacki. Utwór wciąga nas w niezwykły świat, od którego trudno się oderwać. Pani Lovric we wspaniały sposób ukazuje świat dziewczynki, która jest odtrącona przez rówieśników. Typowa molica książkowa, będąca wiecznie zamyślona i znająca odpowiedź na każde pytanie. Ma okropną „koleżankę” Marie, która się na niej wyżywa a następnie przechodzi w niej przemiana. Poznaje Renza, który z początku nią gardzi a później zakochuje się w niej. Czy to nie fantastyczny świat ?
Jest napisana pięknym stylem, jak typowa baśń odnajdujemy w niej elementy fantastyczne, lecz co mnie zaskoczyło Bajamonte Tiepolo naprawdę żył. Jak się okazało na końcu książki znajduje się bardzo długi wykaz miejsc i osób, które istniały/istnieją w rzeczywistości. Czytając „Córkę Laguny” nabrałam przeogromnej chęci na podróż do Wenecji i obejrzenie na własne oczy tych wszystkich wspaniałości. Dzięki tym utworze dowiedziałam się bardzo wiele na temat tego wspaniałego miasta, jego mieszkańców oraz historii.
Reasumując książkę polecam każdemu, kto chce miło spędzić czas. Przenosi ona w baśniowy, tajemniczy świat i pozwala na oderwanie się od rzeczywistości przy okazji ucząc. „Córka Laguny” jest wspaniałą opowieścią, która na długo zapadnie w moim sercu i z pewnością nie raz do niej wrócę.
"Na brudnych ścianach widniały okrągłe płaskorzeźby. Podobne widywała już w domach wszędzie w Wenecji. Większość przedstawiała jastrzębie z królikami w szponach i świętych zmagających się ze smokami. Rzeźbienia w hotelu wyglądały jednak inaczej. Królikom wyrosły długie kły, które zajadle wbijały się w ptasie skrzydła."
Muszę szczerze przyznać, że dawno nie czytałam żadnej baśni. I chyba zacznę to robić częściej. Znacznie częściej.
Teodora Stampara ma jedenaście lat i "jak na swój wiek jest zawstydzająco niska". To wegetarianka pochodząca z Neapolu, została adoptowana. Historię rozpoczynamy, gdy Teo trafia do Wenecji. Miała być to wycieczka związana z pracami naukowymi jej rodziców. Wszędzie słyszy szum fal, syreni śpiew, a książki pachną jej rybami (?). Przypominała mi trochę Małą Syrenkę.
Początkowo ciężko było mi się zaklimatyzować z tymi włoskimi klimatami i imionami, ale po kilku stronach się przyzwyczaiłam i nawet nie zwracałam na to większej uwagi.
Książka jest napisana w formie dziennika, występuje tu narrator trzecioosobowy, ale nie mówi dokładnie o wszystkim. Zdradza jedynie myśli Teo, a u innych opisuje tylko to, co dziewczynka może zobaczyć/usłyszeć. Każdy rozdział, który jest stosunkowo krótki (6-8 stron), opisuje kolejną kartkę z kalendarza, zaczynając od 1 czerwca 1899r., a kończąc 18 dni później. Choć zdarzy nam się raz na jakiś czas wyruszyć w czasy wcześniejsze. Gruba książka, a taki krótki przedział czasowy :)
Po przeczytaniu pierwszego rozdziału można juz domyślić się, kim jest główna bohaterka i postacie, które spotyka. Pytanie brzmi: co jest na pozostałych 400 stronach? No właśnie, tego Wam nie zdradzę ;)
Więc tak, prolog był trochę starodwany i zachęcił mnie. Potem było już tylko lepiej.
Teo dostaje książkę, która wcześniej nabija jej guza. Odnajdzie w niej wszystkie tajemnice swojego życia. W dodatku, ma nietypową zdolność: kiedy z kimś rozmawia, widzi jego słowa zapisane nad głową. (Najwidoczniej jest wzrokowcem) Uhu, psyhiatra się kłania xD
No i najważniejsze: Wenecja zaczyna umierać. Trzeba coś na to poradzić.
"Ważne, aby dzieci Wenecji zapamiętały te szczególne historie, gdyż jeśli nie zrobią tego one, to kto? Ponadto, właśnie znajomość owych sekretów pomoże pewnego dnia ocalić nasze miasto przed jego największym wrogiem i grożącym mu straszliwym niebezpieczeństwem.
" Było też kilka fragmentów mało sympatycznych...
"Jak tłumaczył artykuł, wielki Bragadin został zamordowany - w wyjątkowo okrutny sposób - przez Turków, po bitwie pod Famagostą w roku 1571. Zabójcy ucięli mu nos i uszy, po czym żywcem obdarli ze skóry. Bragadin znosił męczarnie w szlachetnym mielczeniu. Gdy wreszcie umarł, Turcy wypchali jego skórę słomą i obnosili ją po ulichach."
Zawsze to ciekawiej, ale jakos straciłam apetyt...
Na początku tomiku znajdziemy mapę, z zaznaczonymi wszystkimi miejscami, które występują w historii. A na końcu wykaz miejsc i postaci historycznych.
Ogólnie, dużo tu historii. Dowiemy się czegoś o Wenecji, zwyczajach i jej mieszkańcach.
Jeśli ktoś lubi fantasy, baśnie i... Arielkę, to naprawdę polecam. Mi każda dziesiątka stron leciała coraz szybciej.
Zastanawiam się gdzie się to małe dziecko, które zawsze we mnie siedzi i zachwyca się tego typu książkami. Urlop jakiś wzięło czy co? Wielka szkoda, może jemu "Córka Laguny" by się spodobała. Baśniowy klimat, tajemnicze nadprzyrodzone stwory, dwójka młodych bohaterów, od których zależy życie całego miasta i jego mieszkańców. Ta książka ma wszelkie zadatki na bardzo dobrą powieść, naprawdę... Tylko ze mnie się ostatnio zrobiła jakaś stara, zrzędliwa ciotka, której ciężko dogodzić.
Teodora, mała neapolitana, przybywa wraz z przybranymi rodzicami do Wenecji, miejsca w którym od zawsze chciała się znaleźć. Niestety od początku jej pobytu w mieście zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Coraz więcej dzieci trafia do szpitala, coraz więcej z nich umiera, wody otaczające miasteczko gwałtownie wzbierają, a ich temperatura wciąż wzrasta. I jak łatwo się domyślić ocalenie miasta przed całkowita zagładą stanie się głównym zadaniem Teo.
Chciałabym napisać co innego, ale niestety… wymęczyłam się. Czytałam tę książkę przez miesiąc z hakiem. Zupełnie nie mogłam się wciągnąć. Najpierw męczył mnie styl, potem męczyły mnie wypowiedzi syren, w których prawie każde słowo zaczynało się od dużej litery. Następnie przeraziła mnie ilość postaci: cherubiny, syreny, latające koty i lwy, karły, duchy, wilkołaki, piraci, Węgorze Wampiry, elfy, nereidy... Ludzie, ja rozumiem, baśnie - baśniami, ale odrobina umiaru naprawdę czasem się przydaje. A przy takiej mnogości człowiek może się w końcu po prostu pogubić. I tak było w moim przypadku, bo w pewnej chwili doszłam do wniosku, że już nie wiem kto po czyjej stronie stoi.
Potem zaczęło mnie denerwować to, że cała akcja rozkręca się niemiłosiernie długo. Myślałam, że jeśli już nie od pierwszej strony, to może chociaż od pięćdziesiątej, setnej, dwusetnej, trzysetnej… no że w końcu wszystko zrobi się piękne, ładne. Że w końcu porwie mnie ten świat XIX-wiecznej Wenecji, że zachwycę się jej obrazem, nawet tym trochę podniszczonym. Przede wszystkim zaś miałam nadzieję, że Theo i Renzo zafundują mi w końcu prawdziwą jazdę bez trzymanki. Niestety wszystko mi się po prostu ciągnęło i przedłużało, a końca nie było widać. Nawet opis bitwy wydał mi się jakiś taki strasznie drętwy.
I wtedy pomyślałam sobie o tym, jak trafnych wskazówek używa autorka i jak bardzo szkoda, że sama nie potrafi się do nich stosować… "Zapamiętaj sobie raz na zawsze, mniej słów to więcej treści."*
*Michelle Lovric, "Córka Laguny", Warszawa, Wydawnictwo Jaguar 2010, s. 264 .
Jest rok 1899. Do Wenecji z Neapolu przyjeżdża z rodzicami jedenastoletnia Teodora. Zawsze marzyła o wycieczce do tego urzekającego miasta, ale rodzice wciąż mieli jakieś ważne sprawy, w końcu jednak ulegli namowom córki i zgodzili się spełnić jej marzenie. Teo jest dziewczynką nietypową - nie lubi rozmów o modzie, strojenia się, uwielbia za to czytać i się uczyć. Można się więc łatwo domyślić, że nie jest akceptowana przez rówieśników. Za towarzyszkę ma jednak Marię - córkę zaprzyjaźnionej z rodzicami pary naukowców. Przyjeżdżają w dwie rodziny, dziewczynki mają spędzać dnie razem, bo rodzice będą zajęci pracą naukową.
Oprócz bohaterów dziecięcych jednym z ważniejszych bohaterów jest miasto - Wenecja. Należy mówić o niej zawsze w rodzaju zeńskim - ona, bo Wenecja ma duszę, słyszy wszystko i potrafi się mścić.
Ta fantastyczna powieść dla młodzieży jest pełna przygód. Pojawia się w niej mnóstwo fantastycznych istot - mieszkańców wodnego świata Wenecji, np. syreny. Teodora musi uratować miasto od zagłady, a pomaga jej w tym Lorenzo - chłopak poznany w czasie spacerów po mieście. Maria natomiast wpada w złe towarzystwo - nie chcę tu zdradzać, co to za towrzystwo, bo lektura przestałaby być przyjemnością.
Uważam, że książka ta będzie doskonałą lekturą dla dzieci ok. 10 - 14 roku. Nie tylko ze względu na niesamowite przygody. Można tam też poobserwować zachowanie dzieci, które lubią robić sobie na złość. Tak, jak dorośli, tak samo i dzieci są różne - intelektualiści, miłośnicy czytania lub przygód, mody, flirtu. Dlatego dziwię się, że rodzice dziewczynek nie zauważyli, że nie są one dla siebie wymarzonym towarzystwem. Flirciara Maria ze swoją próżnością jest tak inna od zamyślonej Teodory, że prędzej czy później musiało dojść do konfliktu.
Polecam tę książkę miłośnikom fantasy i basni. Wspaniała historia Wenecji, opisy jej pałaców, placów, kanałów - to tylko niektóre z zalet.
Polećcie swoim pociechom , myślę, że się nie zawiodą.
Czy Ty także patrząc na zimową pogodę za oknem masz ochotę przejść się malowniczymi uliczkami Wenecji? Przejść się placem San Marco bądź Świętego Marka? Przy świetle księżyca zobaczyć Ca'Dario lub Kościany Sad? Poopalać się w promieniach ciepłego słońca? Przepłynąć gondolą kawałek Laguny?
Po przeczytaniu „Córki Laguny” o niczym innym nie marzę jak o spakowaniu się w tej chwil i wyjechaniu. Po raz pierwszy w moim życiu chciałabym zobaczyć miejsce, w którym rozegrała się akcja powieści. Na co dzień jestem domatorką, która nie cierpi słońca, a najwięcej czasu spędza przy książkach, a tu nagle zabrało jej się na dalekie podróże do ciepłego kraju pełnego światła. Jak ktokolwiek mógł zmienić moje główne cechy charakteru? Odpowiedź jest jasna: Lovric jest bardzo przekonującą pisarką, a to co kocha udziela się innym.
Teodora jest dwunastoletnią sierotą, która mieszka wraz z przybranymi rodzicami w Nepalu. Nie jest jednak taka, jak wszystkie dziewczynki w jej wieku. Nie w głowie jej chłopcy bądź wymyślne stroje. Jej największą pasją jest czytanie książek nawet do góry nogami, a największym marzeniem wyjazd do Wenecji, miasta, które uważa za najpiękniejsze miejsce na ziemi. Kiedy jej pragnienie się spełnia zdarzenia przechodzą jej najśmielsze oczekiwania. Po wypadku w antykwariacie rozpoczyna się przygoda jej życia pełnego niebezpieczeństw, żywych pomników, syren, skrzydlatych kotów i duchów. A to wszystko po to, aby uratować ukochaną Wenecję przed zbliżająca się katastrofą. Czy uda jej się podołać temu wyzwaniu?
Pewnie czytając opis od wydawcy pomyślałeś, że to książka dla młodszych czytelników, którzy zaczytują się w baśniach. Sama należałam do tego typu osób. Nic bardziej mylnego! Pisarka w lekturze przeplata ze sobą nastrojową baśń, z przewodnikiem po Wenecji, z grozą i miłą historią dla każdego.
„Córka Laguny” to debiut Michelle Lovric, jednak powieść jest tak dobrze dopracowana, że można by pomyśleć, iż pisała ją osoba z większym doświadczeniem. We wspaniały sposób piarka wplata historię Wenecji oraz zdarzenia, których nie znajdziemy w pierwszej, lepszej encyklopedii. Od razu widać, że autorka poświęciła powieści wiele czasu oraz wlała w nią swoją wiedzę na temat Wenecji.
„Córka Laguny” to idealna powieść dla każdego. Dla domatora i podróżnika. Dla osoby, która ma dosyć długiej, polskiej zimy i dla tych, którzy nie mają planów na wakacje, bo po przeczytaniu książki na pewno znajdą inspirację do planowania lata.
Kimże Zaginiona Dziecina Laguny spod fal wyniesiona?
Teo dziewczynka adoptowana przenosi się w świat baśni - latajacych kotów, syrenek... ma ważną misje uratować Wenencję. Pomagaja jej w tym Renzo jej przyjaciel. Obaj walczą z wrogiem, a wszystko sie zaczęło od ksiązki od niezwykłej ksiązki...
No przyznam się wciągło mnie, nie wiem co za magia ale super się czytało.
polecam
Już dawno zakochałam się w Wenecji, a ta książka jeszcze bardziej mi ją przybliżyła. Wartka akcja, zawiła, ale przejrzysta fabuła i odrobina magii. Oprócz tego ciekawostki dotyczące Wenecji i nietuzinkowi bohaterzy. Wprost nie mogłam się oderwać!
Książka cudna!
Ponoć w każdym znasz jest coś z dziecka. W moim przypadku tego dziecka jest dość sporo i choć nie jestem już nastolatką od kilku dobrach lat, lubię sięgać po literaturę młodzieżową. Wiąże się to pewnie również z tym, że książki i przyjemność czytania odkryłam dość późno i nadrabiam teraz to, co ominęło mnie w tamtych latach. Z reguły nie stanowi dla nie większego problemu wczuć się w klimat takich książek, zwłaszcza, jeśli poza samą rozrywką, mają one do zaoferowania coś więcej. Czy „Córkę Laguny”, autorstwa Michelle Lovric, którą miałam okazję ostatnio przeczytać, można zaliczyć do tego typu książek?
Cały tekst można znaleźć na moim blogu -> http://fantastyczne-zaczytanie.blogspot.com/
Właśnie teraz ją skończyłam,a zaczęłam pierwszego
czerwca.Była ekstra.Fajnie,że mówi o Wenecji,w której
byłam,ale wtedy miałam kilka lat.Dzięki tej książce poznałam
jej historię,która była interesująca,a także mroczna.Niektóre
postacie były prawdziwe np.postać czarnego charakteru.Elementy
fantastyczne też mnie zachwyciły np.księga prowadząca Teo,a
także cała sprawa z przepowiednią.Wkurzały mnie tylko zachowania
Mari,ona wcale nic do tej powieści nie wnosi,i była by
wtedy bez niej jeszcze bardziej ciekawa.
Nie wiedziałam,że byłam aż w tak tajemniczym miejscu.
Bardzo także przypominam główną bohaterkę.To taka lepsza powieść historyczno-fantasy.
Piękna i wciągająca opowieść w której rzeczywistość łączy się z elementami nierealnymi. Przedstawiona w tej książce Wenecja tak mnie zafascynowała, że po odłożeniu książki miałam ochotę spakować się i natychmiast tam pojechać...
Na półkach
Cytaty z książki
- „Gdy szczury uciekną z miasta,zważcie sami A książki się zamkną pod lwimi łapami. Wtedy Czarnej Śmier...” - 1 osoba to lubi

Albertus
Zinamon
Weltbild
Selkar
Matras
Empik

























