Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rok potopu

Tłumaczenie: Marcin Michalski
Seria: Proza
Wydawnictwo: Znak
7,01 (204 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
23
8
34
7
76
6
34
5
16
4
4
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Year of the Flood
data wydania
ISBN
9788324012787
liczba stron
392
język
polski
dodała
Agnieszka

Akcja najnowszej powieści Atwood zaczyna się wtedy, kiedy kończy się świat. Dwie kobiety, Toby i Ren, przez przypadek przetrwały zagładę ludzkości. Połączyło je jednak coś znacznie więcej niż tylko przypadek. Obie należały do organizacji Bożych Ogrodników, w której oddawano cześć Stwórcy i naturze, a takie uczucia jak zazdrość czy nienawiść były zakazane. I nikt prócz ich dwóch nie przeżył....

Akcja najnowszej powieści Atwood zaczyna się wtedy, kiedy kończy się świat. Dwie kobiety, Toby i Ren, przez przypadek przetrwały zagładę ludzkości. Połączyło je jednak coś znacznie więcej niż tylko przypadek. Obie należały do organizacji Bożych Ogrodników, w której oddawano cześć Stwórcy i naturze, a takie uczucia jak zazdrość czy nienawiść były zakazane. I nikt prócz ich dwóch nie przeżył. Boży Ogrodnicy, zdeklarowani wegetarianie, odwrócili się od cywilizacji i tego, kto ją reprezentował - skorumpowanej tajnej policji, od świata skażonego przez modyfikacje genetyczne, środki chemiczne i niezdrową żywność. Wszystko jednak ma swoją cenę. Kiedy trzeba zacząć budować świat od nowa, okazuje się, że tylko siła miłości i przyjaźni warta jest tego, by przetrwać. Antyglobalistyczna, drapieżna, prorocza, obnażająca patologie systemów, wieszcząca wielką zagładę i wreszcie ochraniająca to, co najcenniejsze - oto nowa powieść jednej z największych współczesnych pisarek świata. I zaledwie początek niezwykłej podróży w przyszłość, na którą wciąż jeszcze mamy wpływ.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2010

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2536,Rok-Potopu

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (633)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 893
Zuba | 2016-03-15
Przeczytana: 15 marca 2016

Chciałam, żeby ta książka mi się podobała. Miała na to zadatki - postapokalipsa ale bez zombie, antykonsumpcyjne przesłanie, intrygująca okładka, wreszcie autorka, którą cenię. Niestety rozczarowałam się i nie dokończyłam nawet lektury.
Moim głównym zarzutem jest to, że książka jest zarówno przerysowana jak i mdła. Przerysowana w obrazie konsumpcyjnego społeczeństwa przyszłości - nazywam ten efekt 'podkręceniem kolorów' - zrobiło się kiczowato. Alfonsi i domy publiczne, niszczenie środowiska naturalnego, dziwne eksperymenty genetyczne i hybrydy zwierząt, jedzenie odpadów, również ludzkich, najwyraźniej czytelnik miał poczuć obrzydzenie wobec mieszkańców przedstawionego świata. Z drugiej strony Boży Ogrodnicy, czyli eko-oszołomy do sześcianu, świeccy święci co to ani robaczka nie tkną. Wizja ta ani mnie nie przeraziła ani nie wzruszyła. Naiwne to było, wyczuwałam moralizatorskie zapędy autorki, co mnie ostatecznie zupełnie zniechęciło. Dużo lepiej udało się Atwood poruszyć mnie w...

książek: 234
wabag | 2015-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2015

Kto nie spróbuje czegoś nowego, popada w marazm. Nie czując literatury fantasy, a zachęcony antyutopijną, ale mimo to wspaniałą "Opowieścią podręcznej" sięgnąłem po "Rok potopu" tej samej autorki czyli Margaret Atwood. Zastanawiałem się, czy może jednak przeszedłem przemianę i będę potrafił przebrnąć przez literacki świat nierzeczywisty? Dziś już wiem, że moja wyobraźnia i moje pojmowanie fikcji literackiej nie przyjęły obrazów przedstawionych w tej książce Atwood. Nadal nie odkryłem klucza do odszyfrowania czegoś co jest dla mnie obce i mało przyswajalne. Ale przynajmniej spróbowałem...

Ja nie wiem o czym była ta książka... Ma piękną okładkę, jedną z najpiękniejszych jakie widziałem. I dla mnie to właśnie ona była najmocniejszą stroną książki. Jestem pewien, że znajdą się pewnie fani takiej literatury, ja do nich jednak się nie zaliczę i mam świadomość, że mogę być w mniejszości. Trudno... Stwory, potwory, zawiła akcja, tworzenie nowych słów- dla mnie było to męczące i na...

książek: 886

"Rok potopu" to kolejna wizja świata postapo, jakże jednak odmienna od większości z nich. Brak tu wielkiego bum, atmosfery zagrożenia inwazją i atakiem atomowym. Przedstawia za to świat, do którego już dziś stawiamy pierwsze kroki: świat dominacji wielkich korporacji, które bezwzględnie torują drogę swoim interesom i nie wystrzegają się przed zamianą swej pozycji na czysto totalitarne panowanie. To także świat ogłupiającego konsumpcjonizu, dążenia do doskonałości i zatracania w mnożących się sektach, pseudoreligiach czy ruchach paraekologicznych. Okrucieństwo, wyzysk, zanieczyszczenia, nielegalne testowanie leków, doświadczenia z mutacjami czy kompozytami, to codzienność w tym świecie. Tak jak poczucie nadchodzącej zagłady ze strony przyrody, która chce się oczyścić, a być może i pozbyć tego wrzodu, jakim jest człowiek.
Być może tylko nieliczni mają receptę na to, jak przeżyć, przetrwać, znaleźć sposób na dostosowanie się i ratunek. To Boży Ogrodnicy, których religia spod...

książek: 730
mag | 2010-11-23
Na półkach: Przeczytane

Oglądaliście film „Miasto ślepców”? Obraz stworzony przez Fernanda Meirellesa, inspirowany powieścią Jose Saramago, przedstawia wizję tajemniczej epidemii, która opanowała pewne miasto. Mieszkańcy z niewyjaśnionych przyczyn zaczynają tracić wzrok, a każdy kontakt z zarażonym powoduje chorobę. Niestety, specjaliści nie potrafią znaleźć lekarstwa na tę dziwną przypadłość, więc, aby zaraza nie rozprzestrzeniała się za szybko, postanowiono odizolować skażonych wirusem ślepoty.

Nie będę tu opisywać całej fabuły oraz analizować filmu, ale pamiętam ostatnie sceny- ludzie, którzy ocaleli wychodzą do miasta, a przed nimi rozciąga się makabryczny widok- wszystko zniszczone, obrabowane sklepy, po ulicach walają się śmieci, trupy, biegają dzikie zwierzęta – miasto zniszczone jak po wojnie. Ten obraz towarzyszył mi podczas lektury „Roku Potopu”, najnowszej powieści Margaret Atwood.

Akcja książki toczy się w nieokreślonej bliżej przyszłości. Atwood zaczyna narrację od roku dwudziestego...

książek: 727
vievioor | 2015-01-24

Rok potopu urzeka już okładką - od pierwszego wejrzenia wiedziałam, że jest moja. Nawet dotyk okładki jest w niej wyjątkowy i świadczy o wyższości książki drukowanej nad jej wszelką elektroniczną wersją.
A zawartość pochłania już od pierwszych chwil - powoli odkrywamy teraźniejszość i przeszłość narratorki, życie na ziemi po "potopie" i przed jego nastąpieniem.
Na pierwszy rzut oka dzieje się to w przyszłości - niezrozumiałe technologie, dziwaczne grupy parareligijne, zmutowane zwierzęta. Lecz po odrzuceniu pozorów możemy z niepokojem zauważyć, że opisywane zjawiska społeczne, socjologiczne już się dzieją. Czyż korporacje już dzisiaj nie rządzą światem? Atwood idzie tylko o krok dalej i pokazuje, co nas może czekać...

Ciekawostką jest fakt, że Pieśni Bożych Ogrodników, które rozpoczynają niektóre rozdziały zostały nagrane i wydane na płycie: http://yearoftheflood.com/the-music-shop/

Proza Atwood przenika mnie do szpiku kości, nie potrafię do końca wyjaśnić jej fenomenu, ale...

książek: 244
Ailith | 2014-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2014

Świat na progu wielkiej katastrofy ekologicznej, wykreowana nowa rasa istot człekokształtnych - to wszystko było już w poprzedniej powieści Oryks i Derkacz, tym razem jednak ta sama historia opowiedziana jest z perspektywy dwóch nowych osób. Obie wersje wydarzeń wdzięcznie przeplatają się uzupełniając wszelkie potencjalne luki w O&D. Niesamowite doznanie dla umysłu, tym bardziej, gdy umysł ten jest biotechnologiczny. Nie mogę się doczekać aż w moje ręce trafi trzecia część - MaddAddam

książek: 460
zuzz | 2012-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2012

Ta powieść wyrwała mnie z czytania klasyki i przez pierwsze 15 stron żałowałam. Przez następne 400 nie mogłam jej odłożyć. Pięknie sfabularyzowana przestroga. Uświadczyła mnie w przekonaniu, że jedzenie mięsa to ostateczność a dbanie o środowisko to nie tylko fanaberia kilku świrów. Mam nadzieję, że Atwood pociągnie ten temat, bo zakończenie pozostawiło moją ciekawość niezaspokojoną a moja wyobraźnia jest zbyt ograniczona, żebym dopowiedziała sobie dalszą część tej historii.

książek: 486
Klio | 2012-03-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Zastanawiające jest to czemu nie miałam wcześniej styczności z tak genialną pisarkę, czemu nie otrzymała jeszcze Nobla, czemu tak mało pisze, i czemu jest tak mało wybitnych pisarek?
Nie jest to moja tematyka zupełnie, ale napisana w tak oryginalny, interesujący, inteligentny zarazem pobudzający wyobraźnie sposób, że nie można jej nie docenić, niemocą jest oderwanie się od niej. w zasadzie nie jestem znawczynią literatury tego typu, z racji tego nie jestem w stanie opisać meritum..tego co miało miejsce w książce. Ekologia, globalizacja, namiastka seksu, abstrakcja. Stwórcy świata, Adam i Ewa w liczbie mnogiej, rywalizujące ze sobą korporacje. Bezwodny potop..namiastka tego co może się stać, połączenie świata realnego z tym nierzeczywistym, nie prawdziwym..Wydaje mi się, że każdy kto ją przeczyta jest w stanie odebrać ją na swój własny indywidualny sposób..aż chce się więcej, takiego oderwania się od świata. Cudo:)

książek: 1558
mandżuria | 2011-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2011

Podoba mi się większość okładek z serii Proza wydawnictwa Znak, jednak „Rok Potopu” mnie okładką całkowicie zauroczył. Pasuje do treści, jest urocza i delikatnie przewrotna. No i ma motyle. Kiedy dowiedziałam się o tej zapowiedzi, powinno mnie teoretycznie zelektryzować nazwisko Atwood, tak się jednak nie stało. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę tej autorki i choć mi się podobała, to nie pozostawiła po sobie zachwytu. Po lekturze „Roku Potopu” myślę jednak znacznie cieplej o Margaret Atwood i chciałabym przeczytać jej najbardziej znane powieści, uważane za te najważniejsze. Tymczasem jednak będę musiała zrobić sobie przerwę od pisarstwa Atwood, bo „Rok Potopu” to książka przysparzająca mocnych wrażeń, nad którymi nie sposób przejść ze wzruszeniem ramion.

W swojej powieści Atwood kreuje świat bliżej nieokreślonej przyszłości, w której przemysł zdominował świat, korporacje rządzą ludźmi, wytworzyły się nowe kasty społeczne, a przejście z jednej do drugiej wydaje się wręcz...

książek: 641
Superchrupka | 2011-04-13
Przeczytana: 11 kwietnia 2011

"Nasze przerośnięte ego zapędziło ziemską rzeczywistość w kozi róg. „Jakim prawem uważamy, że wszystko, co jest na Ziemi, należy do nas, gdy w rzeczywistości to my należymy do Wszystkiego?” – retorycznie pytać będzie głosząca nieuchronną zagładę sekta Bożych Ogrodników. Dość spektakularną odpowiedzią na zawieszone w powietrzu pytajniki okaże się „bezwodny potop” – bezlitosna zaraza, która zabije niemal wszystkich ludzi.
Ułaskawi garstkę z nich. Ocali również zwierzęta."

Dalszy ciąg recenzji:
http://experymentt.wordpress.com/2011/04/13/margaret-atwood-rok-potopu-recenzja/

Zapraszam.

zobacz kolejne z 623 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Jak co tydzień obnażamy przed Wami naszą czytelniczą duszę i przyznajemy się co czytamy w weekend i dlaczego. Niezmiernie cieszy nas fakt, że tak chętnie dzielicie się też swoimi czytelniczymy wyborami! No to jak? Co czytamy w weekend?


więcej
15 inspirujących pisarek, które warto znać

W zeszłym tygodniu pewien 84-letni amerykański pisarz – konkretnie Gay Talese – znalazł się w centrum zainteresowania mediów społecznościowych. W czasie wykładu, jaki prowadził w Boston University, zapytany o pisarki, które go zainspirowały, odpowiedział: „Żadna”. Dziennikarze i internauci zasypali go nazwiskami autorek, które wobec takiego powinien poznać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd