Swing Time

Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Wydawnictwo: Znak
6,57 (320 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
9
8
65
7
86
6
92
5
34
4
14
3
8
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Swing Time
data wydania
ISBN
9788324050130
liczba stron
480
słowa kluczowe
Tomasz Kłoszewski
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Żywiołowa powieść autorki bestsellerów "Białe zęby" i "O pięknie". Dwie przyjaciółki marzą o karierze tancerek, choć tylko jedna z nich – Tracey – ma prawdziwy talent. Drugą pasjonuje rytm, zachwycają ciemnoskóre ciała i czarna muzyka, fascynuje prawdziwa wolność. Skomplikowana, napędzana rywalizacją przyjaźń niespodziewanie się kończy. Dziewczyny nigdy już nie będą ze sobą blisko, ale też...

Żywiołowa powieść autorki bestsellerów "Białe zęby" i "O pięknie".

Dwie przyjaciółki marzą o karierze tancerek, choć tylko jedna z nich – Tracey – ma prawdziwy talent. Drugą pasjonuje rytm, zachwycają ciemnoskóre ciała i czarna muzyka, fascynuje prawdziwa wolność. Skomplikowana, napędzana rywalizacją przyjaźń niespodziewanie się kończy. Dziewczyny nigdy już nie będą ze sobą blisko, ale też nigdy o sobie nie zapomną.

Po latach Tracey udaje się spełnić marzenie z dzieciństwa, ale boryka się z dorosłym życiem, podczas gdy jej przyjaciółka, jako asystentka słynnej gwiazdy, wkracza w świat blichtru i sukcesu. W podróży między Londynem, Nowym Jorkiem i zachodnią Afryką odkrywa, że życie to nieustanny taniec, którego rytm dyktują zmieniające się czasy.

Wibrującą muzyką, roztańczoną powieść o przyjaźni, pasji i poszukiwaniu korzeni nazwano najlepszą książką Zadie Smith.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Swing-Time/7974

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Paulina książek: 385

Swingując między przeszłością a teraźniejszością

Dwie dziewczynki poznają się podczas lekcji tańca w mało atrakcyjnej dzielnicy Londynu. Natychmiast zostają przyjaciółkami, może dlatego, że są jedynymi ciemnoskórymi uczennicami w tej grupie. Obie uwielbiają tańczyć, ale tylko Tracey ma prawdziwy talent. Druga z dziewcząt, narratorka powieści, której imienia nie poznamy, jest za to bardziej pracowita i zdeterminowana. Jej ojciec jest biały, matka zaś pochodzi z Jamajki, mieszkają w ładnym domu, a ich życie płynie w sposób stabilny i uporządkowany. Tracey jest wychowywana przez samotną, białą matkę. Mieszka z nią w niezbyt przyjemnym bloku, i z czasem zaczyna zazdrościć przyjaciółce jej rodziny. Początkowo nie mające znaczenia różnice w statusie społecznym zaczynają wpływać na relacje między przyjaciółkami.

Z czasem drogi obu bohaterek zaczynają się rozchodzić. Tak jak w poprzednich powieściach Zadie Smith prowadzi narrację z rozmachem. Akcja „Swing time”, podobnie jak to było w przypadku „Białych zębów”, obejmuje mniej więcej ćwierć wieku. Narratorka, która będzie pracowała jako asystentka gwiazdy muzycznej, będzie przemieszczać się po świecie, zabierając nas w oszałamiającą podróż do Gambii. Zresztą wszystkie ważne postaci w tej książce przechodzą przemiany i pokonują długą drogę. Pracodawczyni narratorki, robiąca wielką karierę Aimee, urodziła się na australijskiej prowincji. Wychowana w kiepskiej dzielnicy Tracey trafiła na sceny West Endu. Zadie Smith stawia pytania, które w dzisiejszym świecie zdają się wyjątkowo...

Dwie dziewczynki poznają się podczas lekcji tańca w mało atrakcyjnej dzielnicy Londynu. Natychmiast zostają przyjaciółkami, może dlatego, że są jedynymi ciemnoskórymi uczennicami w tej grupie. Obie uwielbiają tańczyć, ale tylko Tracey ma prawdziwy talent. Druga z dziewcząt, narratorka powieści, której imienia nie poznamy, jest za to bardziej pracowita i zdeterminowana. Jej ojciec jest biały, matka zaś pochodzi z Jamajki, mieszkają w ładnym domu, a ich życie płynie w sposób stabilny i uporządkowany. Tracey jest wychowywana przez samotną, białą matkę. Mieszka z nią w niezbyt przyjemnym bloku, i z czasem zaczyna zazdrościć przyjaciółce jej rodziny. Początkowo nie mające znaczenia różnice w statusie społecznym zaczynają wpływać na relacje między przyjaciółkami.

Z czasem drogi obu bohaterek zaczynają się rozchodzić. Tak jak w poprzednich powieściach Zadie Smith prowadzi narrację z rozmachem. Akcja „Swing time”, podobnie jak to było w przypadku „Białych zębów”, obejmuje mniej więcej ćwierć wieku. Narratorka, która będzie pracowała jako asystentka gwiazdy muzycznej, będzie przemieszczać się po świecie, zabierając nas w oszałamiającą podróż do Gambii. Zresztą wszystkie ważne postaci w tej książce przechodzą przemiany i pokonują długą drogę. Pracodawczyni narratorki, robiąca wielką karierę Aimee, urodziła się na australijskiej prowincji. Wychowana w kiepskiej dzielnicy Tracey trafiła na sceny West Endu. Zadie Smith stawia pytania, które w dzisiejszym świecie zdają się wyjątkowo ważne – czy sukces polega na tym, żeby opuścić miejsce, w którym się urodziliśmy? Czy można być szczęśliwym, spędzając całe życie w tym samym otoczeniu?

Na te pytania autorka nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Wręcz przeciwnie – w jej powieści wszystko wydaje się względne. Narratorka, która w Londynie uważana jest za ciemnoskórą, w Gambii staje się biała ze względu na swoją jaśniejszą skórę i mieszane pochodzenie. Wioska, do której przyjeżdża, dla jednych jest prymitywnym i biednym miejscem, dla innych zaś stanowi ostoję prostoty i piękna. Zarówno sukces, jak i szczęście, mogą być czymś względnym. Ścieżka życiowa Tracey jest na to najlepszym przykładem.

Zadie Smith sięgnęła w tej powieści po narrację pierwszoosobową, której do tej pory nigdy nie stosowała. Znana jest raczej z wielogłosów, w każdej książce jednak próbuje czegoś innego, szukając nowej formy. I choć „Swing time” opowiedziany jest w pierwszej osobie, narratorka nie skupia się na swojej historii, większość uwagi poświęcając innym ludziom – Tracey, Aimee, swojej matce i poznanej w Gambii Hawie. Snuje też rozważania bardziej uniwersalne, zbliżone do monologów wewnętrznych, i sięga do zakamarków pamięci. Autorka rytmicznie porusza się po różnych planach czasowych, swingując między przeszłością a teraźniejszością. Taniec i muzyka nie są tylko elementami fabuły, są wbudowane w formę powieści.

Narratorka dzieli z autorką pewne elementy życiorysu – obie mają białego ojca i pochodzącą z Jamajki matkę, obie wychowały się w północnej części Londynu. Na tym jednak oczywiste podobieństwa się kończą, zwłaszcza że narratorka, choć to jej głosu słuchamy, pozostaje ukryta w cieniu. Nie poznajemy nawet jej imienia, co wydaje się bardzo znaczącym przemilczeniem. Zastanawiamy się, kim właściwie jest, a jednocześnie wiemy, że odpowiedzi nie uda nam się uzyskać.

„Swing time” to bogata i satysfakcjonująca powieść, być może najlepsza w dorobku Zadie Smith. Poruszone w niej tematy pojawiały się w poprzednich książkach autorki, która wciąż wraca do kwestii tożsamości i przynależności, tutaj wydają się jednak wyjątkowo świeże i ważne.

Paulina Surniak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1212)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 824
Jolanta | 2017-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2017

To długo oczekiwana i już piąta książka Zadie Smith. Opowieść o kobiecości, przyjaźni i o towarzyszących uczuciach: zazdrości i nienawiści. Podobnie jak w powieściach Eleny Ferrante z cyklu "Genialna Przyjaciółka".
W tej historii dwie ciemnoskóre dziewczyny, dorastające w biednej dzielnicy Londynu, poznały się na lekcji tańca w miejscowym domu kultury. Połączyło je zauroczenie do Freda Astaire'a, Michella Jacksona. Wspólnie spędzają czas tańcząc w domu na dywanie i marzą o karierze baletowej. Jedna z nich, prosta, okrutna Tracey, choć ma wielki talent, nie wierzy w siebie. Druga, pozbawiona talentu, ale pracowita i inteligentna, jest zbyt pewna swoich możliwości.I to ona jest narratorką powieści, bezimienną bohaterką. Jej ciemnoskóra matka jest aktywną działaczką społeczną, kobietą z aspiracjami i ambicjami. Matka Tracey właściwie jest samotna, z ciągłymi problemami, żyje skromnie.
Dorosłość rozdziela przyjaciółki, każda idzie w innym kierunku, realizując się na własny sposób. Na...

książek: 151
Happy Reader | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2017

„ Swing Time” to powieść brytyjskiej pisarki Zadie Smith, której fabuła rozgrywa się w Londynie, Nowym Jorku i zachodniej Afryce.
Narratorka ( autorka nie ujawnia, jak się nazywa) i jej najlepszą przyjaciółka Tracey marzą, żeby zostać profesjonalnymi tancerkami. Są lata osiemdziesiąte – oglądają w MTV niesamowitego Michaela Jacksona i chcą tańczyć tak jak on. Obie fascynują się również Fredem Astairem i epoką swingu. Wkrótce okazuje się, że tak naprawdę talent ma tylko Tracey. Wspólne pasje i marzenia i taki sam odcień skóry powodują, że między dziewczynkami rodzi się przyjaźń.
Po kilku latach ich drogi się rozchodzą. Jednak, choć nigdy już nie będą tak blisko, jak kiedyś, już nigdy o sobie nie zapomną. Tracey zaczyna pracować jako tancerka, a narratorka zostaje asystentką ekscentrycznej gwiazdy pop – Aimee, osoby może niezbyt uzdolnionej, ale inteligentnej i pozbawionej skrupułów. Pewnego dnia Aimee wpada na pomysł, żeby otworzyć szkołę dla dziewczynek w zachodniej Afryce....

książek: 750
WielkiBuk | 2017-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2017

Po raz kolejny Zadie Smith udało się ująć serce czytelnika, poruszając najistotniejsze tematy w delikatny, niemal magiczny sposób. W końcu „Swing Time” to także, a może przede wszystkim, opowieść o kobiecości, o rasowości, o społecznych postawach i układach, od których nie da się uciec, a przynajmniej nie do końca. To spójny, wielogłosowy obraz życia, którego migotania, dygotu, drżenia nie da się uchwycić, które wibruje, ciągle się zmienia, ulepsza, lub nadweręża, niczym ciało w odwiecznym ruchu. To portret zagubionych, którzy wiecznie szukają ścieżki i dają z siebie wszystko, by osiągnąć spełnienie. A całość rozgrywa się niczym na tym metaforycznym parkiecie, w niekończącym się tańcu boskiej Ginger Rogers i Freda Astaire’a – byle nadążyć, byle nie skusić, byle sunąć wspólnie w rytmie nieśmiertelnego swingu i nigdy się nie zatrzymać.

książek: 2126
Edyta Zawiła | 2018-01-14
Przeczytana: 12 stycznia 2018

Zadie Smith i moje pierwsze spotkanie.

"...W połowie spotkania reżyser poprosił prowadzącego, by pokazał fragment "Swing Time", filmu, który znałam bardzo dobrze, przecież tyle razy oglądałam go w dzieciństwie.
Wyprostowałam się w fotelu. przede mną na wielkim ekranie Fred Astaire tańczył z trzema cieniami. Ni mogąc za nim nadążyć, cienie zaczynają gubić rytm. Wreszcie poddają się, lewymi dłoniami pokazują ten specyficzny amerykański gest oznaczający "a co mi tam" i schodząc ze sceny. Astaire tańczył dalej sam. Zrozumiałam, że te trzy cienie to także Fred Astaire. Czy wiedziałam o tym, kiedy byłam dzieckiem?
Nikt inny nie potrafił tak się poruszać, żaden inny tancerz nie miał takich giętkich kolan..."

Dwie dziewczynki, ten samo kolor skóry i taniec...czyta się bardzo lekko i zwiewnie niczym Audrey Hepburn w musicalu "My Fair Lady" unosimy się na dźwiękach muzyki, swingujący krok od czasu do czasu piruetem wirujemy...

książek: 856

Zdecydowanie nie jest to wybitna powieść. Bohaterce nadano cechy przeciętnej i nijakiej, to niby taki zabieg mający na celu ukazanie, bolączki naszych czasów, czyli "produkcja" nijakości ludzi, którzy pracują bez pasji wykorzystując nadarzające się okazje. Przypadkowość rządzi w książce. Przypadkowość decyzji - niby życiowych, konsekwencji za tym idących, w tym wyborów szkół, pracy, ludzi itp. Generalnie bohaterka, to przedstawicielka pokolenia bez ambicji, bez własnych poglądów, której celem jest przetrwać w jak najlepszych dla siebie warunkach.

książek: 316
patsy_thebooklover | 2017-09-25
Przeczytana: 25 września 2017

Bardzo czekałam na tę książkę. Zachęcona klimatem, tytułem i opisem spodziewałam się porywającej opowieści o kobietach, tańcu, przyjaźni i Londynie. Niestety, jestem zawiedziona. Książka jest napisana pięknie. Styl i klimat są wyczuwalne, wprowadzają w czarujący nastrój. Jednak mnie nie porwała. Zabrakło mi tam osi, czegoś, na czym można by się oprzeć. Fabuła nie wciągała. Czytałam w oryginale, ciekawa jestem polskiego tłumaczenia.

książek: 266
Marta sans-H | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Mam!

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Większości nie spodobały się eksperymenty formalne i językowe zastosowane w „N-W”, a najwyraźniej Zadie Smith lubi się podobać. Otrzepawszy więc fartuszek wzorowej uczennicy, we „Swing Time” brytyjska pisarka powraca do (bardziej) klasycznej powieści, w której kultura popularna – musicale i filmy taneczne i otoczone kultem współczesne ikony muzyki – ma stanowić przeciwwagę dla poruszanych przez nią kwestii społeczno-politycznych. Pomimo starań i przerośniętej ambicji stworzenia z pop papki interesującego komentarza do sytuacji globalnej, odniesienia te stają się sukcesywnie tracącą kolor tapetą, odchodzącą od serca historii. Z bardziej udanych, i nawet wywrotowych, zabiegów wykorzystanych w książce wymienić można uczynienie narratorki bezimienną, nijaką i pozbawioną charyzmy obserwatorką – a nie główną aktorką – wydarzeń we własnym życiu. Jest ona naczyniem, przez które przelewają się losy pozostałych „graczy”, ledwo potrafiącym utrzymać w sobie tę zawartość na dłużej. Ten defekt...

książek: 881
czytankianki | 2018-03-19
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2018

Powieść o dojrzewaniu, trudnej przyjaźni, nierównościach klasowych i stereotypach rasowych. Tematów chyba za dużo i być może dlatego „Swing Time” gdzieś w połowie traci tempo i fabuła zaczyna się rozmywać, co w sumie nie dziwi – całość ma 480 stron. Trochę szkoda, bo Smith porusza ważne tematy i to mogła być książka b. dobra. Dużą zaletą jest alinearna narracja, postaci kobiece (łącznie z przeciętną narratorką) oraz dobrze uchwycona obyczajowość.

książek: 661
Wiktor | 2017-10-10
Przeczytana: październik 2017

"Swing Time" to stanowiąca swoisty hołd dla kobiecości, pełna emocji opowieść o marzeniach, pasji i wspomnieniach. W swojej piątej książce, brytyjska autorka powraca do ulubionych motywów – dorastania, korzeni i przyjaźni – by wykreować z nich piękną, hipnotyzującą opowieść o dążeniu do wyznaczonych celów oraz życiu po swojemu, według własnych zasad. To także powieść silnie osadzona we współczesnych realiach, z wyraźnie zaznaczonym tłem społeczno-obyczajowym oraz poruszająca aktualne problemy. Przywodząca na myśl twórczość Eleny Ferrante, jest podobnie zmysłowa, przesycona emocjami oraz niebywałą szczerością. To przykład solidnej literatury, która może nie szokuje ani nie zachwyca innowacyjnością, ale która coś po sobie zostawia i sprawia, że chce się do niej wracać.

Cała recenzja do poczytania na stronie:
http://kulturadogorynogami.pl/2017/10/10/o-dorastaniu-przyjazni-oraz-kobiecosci-swing-time-zadie-smith/

książek: 1350
magdalena | 2018-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2018

Uwielbiam Zadie Smith. I wiele oczekuję po jej książkach. Swing Time przeczytałam jednym tchem. I mówiąc szczerze, ta historia kupiła mnie od pierwszej strony. Poczułam się jakbym była trzecią przyjaciółką, bohaterką książki. Narratorka ma przyjaciółkę Tracey, obie są ciemnoskóre, niezbyt majętne, ale mają ochotę na lepsze życie. Tracey zazdrości narratorce rodzinnego ciepła. Ona zaś szybko dostrzega, że Tracey ma ogromny talent do tańca i może zrobić wielką karierę. Życie płynie, a drogi przyjaciółek się rozchodzą...
Ta książka zabiera nas na trzy kontynenty i funduje czytelnikowi emocjonalną podróż bez hamulców.

zobacz kolejne z 1202 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Zaczął się przedostatni miesiąc roku, a jak powiedział Julian Tuwim - „Listopad to jeden z dotkliwszych wrzodów na dwunastnicy roku.” Aby sobie z nim poradzić i nie dać się dopaść chandrze polecamy dobrą literaturę. A dobra literatura to taka, którą nam się podoba najbardziej. Nikomu, niczego nie narzucamy - czytajcie to, co poprawia wam nastrój!


więcej
Porady pisarskie Zadie Smith

„A może by tak napisać powieść?” Niech pierwszy rzuci książką ten, komu chociaż raz w życiu podobna myśl nie przeszła przez głowę! Z myślą o tych wszystkich ludziach organizowane są kursy pisania, wydawane są poradniki i podręczniki. Najlepszym źródłem wiedzy są jednak poczytni autorzy – do nich z pewnością zaliczyć można Zadie Smith.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd