Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cień w ukryciu

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Czarna Kompania (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
7,56 (527 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
86
8
161
7
170
6
60
5
18
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shadows Linger
data wydania
ISBN
8371200463
liczba stron
262
słowa kluczowe
powieść amerykańska
język
polski
dodał
Konował

Członkowie Czarnej Kompanii stają przeciwko rebeliantom Białej Róży. Zła Pani jest mściwa i bezwzględna, ale i w szeregach Białej Róży znajdują się zdrajcy. Niektórzy wojownicy z Czarnej Kompanii odkrywają, że niema dziewczynka, której kiedyś uratowali życie i udzielili pomocy, jest nowo przybyłą na świat Białą Różą. Powoli dociera do nich świadomość, że jej pojawienie się może oznaczać drogę...

Członkowie Czarnej Kompanii stają przeciwko rebeliantom Białej Róży. Zła Pani jest mściwa i bezwzględna, ale i w szeregach Białej Róży znajdują się zdrajcy. Niektórzy wojownicy z Czarnej Kompanii odkrywają, że niema dziewczynka, której kiedyś uratowali życie i udzielili pomocy, jest nowo przybyłą na świat Białą Różą. Powoli dociera do nich świadomość, że jej pojawienie się może oznaczać drogę do normalnego świata, nawet dla takich zabijaków jak oni. Mogą w tym wydatnie pomóc pod jednym warunkiem - muszą odnaleźć Białą Różę, dziecko, które może ocalić świat.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1666
Pablos | 2012-02-04
Na półkach: Przeczytane, [2012]
Przeczytana: 04 lutego 2012

Drugi tom przygód Czarnej Kompanii wydaje się być lepszy od pierwszego, myślę jednak, że jest to raczej wrażenie wywołane pewnymi zależnościami, niż fakt. Otóż w drugim tomie kontynuujemy poznawanie losów kompanii, spisywanych przez niejakiego Konowała, a uczucia lekkości lektury i chęć poznawania dalszych przygód spowodowane są przede wszystkim tym, że znamy już mniej lub bardziej główne postaci. Wracamy do nich niczym do starych znajomych, od początku wchodząc w pełni w świat przedstawiony i wydarzenia, które konkretnie odmienią losy kompanii.

W poprzednim tomie dowiedzieliśmy się niejednej ciekawej informacji o świecie, te jednak były podawane skromnie, raz na jakiś czas. Czytelnik musiał je pieczołowicie składać, by zrozumieć wszelkie zależności, w które uwikłała się Czarna Kompania. Teraz grunt jest o wiele mniej kamienisty, o wiele bardziej żyzny - autor fakty dotyczące świata przypomina bez skrępowania, także jatka, jaka się tu dokona jest od samego początku zrozumiała i do przyjęcia.

Dlatego też Glen Cook nieco bardziej skupia się na wykreowanych przez siebie postaciach. A mamy ich tu całą plejadę - wszyscy bohaterowie stawili się na zawołanie autora, jest więc nie tylko Konował i Jednooki, Elmo i Goblin, Milczek i Kapitan - nie zabrakło bowiem i tych najważniejszych, którzy tak tajemniczo zakończyli tom poprzedni. Kto zna “Czarną Kompanię” doskonale się domyśla, w jakim kierunku pójdzie fabuła. Lecz Glen Cook serwuje nam ogromną niespodziankę i gwarantuję, że ów kierunek jest nakreślony w taki sposób, że niejednemu szczęka opadnie z wrażenia, nawet kilka razy.

Ciekawym zabiegiem jest odebranie części narracji Konowałowi. Sporo rozdziałów jest pisanych przez obojętnego, neutralnego dla akcji narratora, z perspektywy trzeciej osoby. W ten sposób poznajemy kilkoro nowych postaci zamieszkujących miejscowość o nazwie Jałowiec, w której rozgrywa się ogromna większość akcji powieści. Autor pokazał, że mimo iż posługuje się prostym, krótkim, nieraz wręcz urywanym, żołnierskim językiem nieobce mu są tajniki ludzkiej psychiki i wspaniale nakreślił postać Marona Szopy, tkwiącego w Jałowcu między młotem a kowadłem, a którego historia już po kilku chwilach staje się bardzo zajmująca.

I znowu, już drugi raz, Glen Cook robi to, co w powieściach fantasy jest dla mnie największą zaletą: tak bardzo uzależnia od swoich bohaterów czytelnika, że po zamknięciu “Cienia w ukryciu” istnieje tylko jedna możliwa do uczynienia rzecz: sięgnięcie po tom kolejny, “Białą Różę”, co robię z prawdziwą przyjemnością :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bieguni

Bardzo wnikliwe i głębokie spojrzenie na naturę podróżowania i turystyki. Ale czego w tej książce nie ma, prawa zwierząt, romanse, historia, impregn...

zgłoś błąd zgłoś błąd