Czarna kompania

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Czarna Kompania (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,22 (918 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
71
9
119
8
212
7
255
6
148
5
66
4
25
3
14
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Black company
data wydania
ISBN
8373010718
liczba stron
298
język
polski
dodał
corrum

Pierwszy tom cyklu o przygodach Czarnej Kompanii. Jest to historia grupy najemników, którzy nierozważnie wiążą się z siłami zła. Ironia losu sprawia, że stają się oni mimowolnymi obrońcami dobrej sprawy. Po wielu stuleciach przebywania w mroku na świat przybyła zła Pani. Jak głosi legenda, narodziło się właśnie dziecko, Biała Róża, które ma ją pokonać. Kamraci z Czarnej Kompanii płacą wielką...

Pierwszy tom cyklu o przygodach Czarnej Kompanii.
Jest to historia grupy najemników, którzy nierozważnie wiążą się z siłami zła. Ironia losu sprawia, że stają się oni mimowolnymi obrońcami dobrej sprawy.
Po wielu stuleciach przebywania w mroku na świat przybyła zła Pani. Jak głosi legenda, narodziło się właśnie dziecko, Biała Róża, które ma ją pokonać.
Kamraci z Czarnej Kompanii płacą wielką cenę za nierozsądne związanie się z pradawnym złem, dostają bowiem zadanie odnalezienia dziecka...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2218)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 603
Marzena | 2018-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2018

"Woń tajemnicy i ciemnych sprawek, łajdactw i zemsty. To jądro dobrej opowieści."
Ba!, nawet bardzo dobrej...

Otwierasz książkę i trafiasz w samo serce akcji... Nie wiesz gdzie jesteś, przeciw komu walczysz, niewiele widzisz, ponieważ czarodzieje tak naginają rzeczywistość, aby wspomóc swoich ludzi walczących na polu bitwy, że nie sposób rozeznać się w sytuacji...
Trafiłeś w szeregi najemników, w szeregi Czarnej Kompanii; na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedź, pod jednym warunkiem. A w zasadzie dwoma.
Musisz przeżyć...i nadążyć za wydarzeniami...

Glen Cook nie traci czasu na opisywanie świata w którym umieścił akcję, nie przejmuje się także przedstawianiem swoich bohaterów - jeżeli decydujesz się na przygodę z Czarną Kompanią i wchodzisz w jej świat, to znaczy, że jesteś tu nowy, a jak to "młodemu" - ani nie mówi się wszystkiego, ani nie wtajemnicza od razu w sprawy dla Kompanii najważniejsze...prawda?
Na wszystko przyjdzie czas.
Znajdujesz się pomiędzy najemnikami, którzy...

książek: 557
Cezar Kolcz | 2018-12-28
Na półkach: Audiobook, Przeczytane, Inne
Przeczytana: 27 grudnia 2018

Z ręką na sercu przyznam: nie rozumiem tej książki. Liczne skoki w czasie, ciągła gra w grę która nie została do końca wyjaśniona... Fabuła- "opis gry w karty - wkurzanie się, że ktoś wygrywa- ściganie kogoś - oooo intryga jednak- zabicie kogoś - jednak żyje..." Chyba nie było momentu w tej książce gdzie człowiek by się naprawdę wciągnął.
Kompletnie nie mój klimat.

książek: 100
Bodzepor | 2014-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2000 rok

Moim zdaniem dwie rzeczy zadecydowały o sile tej powieści - wyrazistość postaci oraz to, że wykreowany świat wydaje się być bardzo prawdziwy. Nie ma tu bohaterów w lśniącej zbroi, jest zgraja rozmaitych życiowych rozbitków (każdy na swój sposób wyjątkowy), połączonych więzami braterstwa w Czarnej Kompanii, którzy ani nie chcą zbawić świata, ani go niszczyć, tylko (jak to najemnicy) zarobić trochę złota. Nieoczekiwanie dla siebie, przyjmując służbę u nowego pana, stają po stronie zła i muszą walczyć z tymi, którzy mienią się dobrem. Jak się jednak okazuje, demoniczna Pani nie wypruwa nikomu flaków dla zabawy, tylko raczej jest zręczną i sprytną władczynią, a druga strona wbrew własnym zapewnieniom nie nosi aureoli i należy poddać w wątpliwość, czy po zniszczeniu ,,imperium zła" byliby w stanie zbudować lepszy świat.

książek: 1727
Pablos | 2012-02-02
Na półkach: Przeczytane, [2012]
Przeczytana: 01 lutego 2012

Przeglądając przeróżne artykuły dotyczące literatury fantasy, zarówno w prasie drukowanej, jak i w periodykach sieciowych zgodnie można natrafić na pewną tezę: “Pieśń Lodu i Ognia” Martina i “Malazańska Księga Poległych” Eriksona to twory powstałe pod wpływem “Kronik Czarnej Kompanii” Glena Cooka. Pierwszy tom cyklu, “Czarna Kompania”, powstał w roku 1984 i rozpoczął dziesięciotomową serię, która może i lekko się zestarzała, gdy spojrzymy na nią okiem nastolatka z XXI wieku, lecz w połowie lat 80. konkretnie zmieszała gatunek zwany fantasy, wprowadzając nowe, ciekawe rozwiązania.

Czytelnik, który skieruje swe oko na Czarną Kompanię, a zna już przygody znane z Malazańskiej, jest także obyty z rodami Starków, Baratheonów i Lannisterów, w pierwszej chwili może poczuć dość konkretne rozczarowanie. “Czarna Kompania” bowiem w dzisiejszych czasach nie jest lekturą zwalającą z nóg. Trzeba sobie jednak uświadomić czas powstania oraz zmiany, które Cook wprowadził, a potem po prostu dać się...

książek: 469
Krzysztof | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Na Czarną Kompanię Gelna Cooka bardzo długo ostrzyłem sobie zęby i moje oczekiwania związane z lekturą były olbrzymie, tym większe spotkało mnie rozczarowanie. Pierwsza część kronik nie jest złą książką, pod pewnymi względami jest nawet bardzo dobrą pozycją, ale od tak znanej historii oczekiwałem czegoś zupełnie innego. Czarna Kompania nie różni się, aż wielce od przeciętnego Imperium Grozy i można doszukać się podobieństw, ale w przypadku kompanii bohaterowie i historia jest ciekawsza. Czarna Kompania powinna mnie zachwycić, skoro od lat uchodzi za jeden z najważniejszych cykli fantasy, jest ponurą, posępną lekturą dla dojrzalszego odbiorcy, pozbawioną rozbudowanych opisów i rzucającą czytelnika od razu na głęboką wodę, a jednak nie jestem zadowolony. Zaczyna się genialnie, Czarna Kompania stacjonuje w Berylu i walczy o przegraną sprawę. Klimat,aż wylewa się z pierwszych kartek, ale niemal natychmiast Cook zaczyna udziwniać fabułę, ach ta Folwarka czy jakoś tak. Kompania opuszcza...

książek: 1032
elwiria | 2018-08-26
Na półkach: Przeczytane, Fantasy

Dobre, rasowe fantasy ze świetnym bohaterem zbiorowym. Czasem trudno było mi nadążyć za przeskokami czasowymi. Trudno oprzeć się porównaniom z "Malazańską Księgą Poległych", na korzyść Czarnej Kompanii - jest bardziej surowa, mniej patetyczna i nie tak przekombinowana (przynajmniej na razie). Obie książki łączy zaś podziw dla saperów jako jednostki wojskowej ;).

książek: 514
SamNieWieszKto | 2013-07-16
Na półkach: Przeczytane

Książka, którą można kochać lub nienawidzić. Ja ją kocham i przeczytałem pewnie z pięćdziesiąt razy.

Myślę, że główne przyczyny dla których książka budzi takie kontrowersje są dwie: 1) język jakim posługuje się Glen Cook 2) stylizacja książki. Tak więc: Czarna Kompania stylizowana jest na pamiętnik żołnierza walczącego w pewnym konflikcie w świecie fantasy. Żołnierz tworzy zapiski w różnych momentach, na bieżąco utrwalając kolejne wydarzenia i selekcjonując je w sposób dość wybiórczy. Tak więc skupia się głównie na sobie i na kolegach, zdarzają się też sytuacje, w których zwyczajnie nie ma czasu pisać. Efektem są kawałki, w których ważne (z punktu widzenia konwencjonalnej narracji) wydarzenia zostają pominięte lub zastąpione "Maszerowaliśmy Tu, Tam i Siam. Walczyliśmy Tam i Tam. Zginęli (lista poległych). Przez to wszystko nie było czasu pisać. Później udaliśmy się w miejsce...".

Nie wszyscy są w stanie polubić takie prowadzenie akcji.

Po drugie: Glen Cook posiada własny styl...

książek: 549
amanityna | 2011-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2011

Przeleciałam przez "Czarną kompanię" jak strzała i zamykałam ją z wielkim poczuciem niedosytu. Na szczęście kolejne części przede mną, a jeśli na ich kartach znajdę równie wyraziste charaktery, będę zadowolona. Cook znakomicie wykorzystał narrację pierwszoosobową do pokazania więzi pomiędzy kilkunastoma głównymi członkami kompanii, czytelnik zapisków Konowała rozumie relacje pomiędzy najemnikami. A ta zbieranina jest niezwykle barwna, wyrazista, każdy bohater jest inny.

To chyba najciekawsza kronika jaką dane mi było czytać, pełna akcji, z domieszką intryg, codziennych przemyśleń. Nie nudził nawet schemat zadanie-pojawia się kompania-zadanie rozwiązane-następne zadanie. Tu wszystko ze sobą gra.

książek: 154
LibertyPrime | 2019-03-09
Na półkach: Przeczytane

Bardzo specyficzna książka której formuła może nie każdemu odpowiadać. Narracja jest prowadzona z poziomu kronikarza tytułowej Czarnej kompanii i często przypomina po prostu raport wojskowy. Nie każdemu to przypadnie do gustu. Mi przypadło bardzo ponieważ autor nie skupia się na rzeczach które nie mają znaczenia tylko poznajemy najważniejsze informacje. W tej książce czytelnik nie uświadczy wodolejstwa. W tej formule sprawdza się to świetnie.

Akcja ma miejsce w świecie, w którym trudno zlokalizować nam dobro i zło a sama kompania nie jest święta. Jeśli czytelnik szuka rycerzy w lśniący zbrojach to nie tu. Tu czeka go tylko wojna, krew, śmierć i gwałt.

książek: 0
| 2011-04-12
Przeczytana: 11 kwietnia 2011

http://zaginionyalmanach.blogspot.com/2011/04/kroniki-czarnej-kompanii-czarna.html

zobacz kolejne z 2208 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co czytać po obejrzeniu „Gry o tron“

Siódmy sezon „Gry o tron” dobiegł końca. Na kolejny trzeba będzie czekać najprawdopodobniej do 2019 roku. Być może w przyszłym roku ukaże się kolejny tom sagi „The Winds of Winter”. Co ma robić w tym czasie zagorzały fan Westeros? Poczytać inne książki fantasy oczywiście.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd