Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarna kompania

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Czarna Kompania (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,27 (763 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
104
8
180
7
210
6
120
5
50
4
20
3
11
2
2
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Black company
data wydania
ISBN
8373010718
liczba stron
298
język
polski
dodał
corrum

Inne wydania

Pierwszy tom cyklu o przygodach Czarnej Kompanii. Jest to historia grupy najemników, którzy nierozważnie wiążą się z siłami zła. Ironia losu sprawia, że stają się oni mimowolnymi obrońcami dobrej sprawy. Po wielu stuleciach przebywania w mroku na świat przybyła zła Pani. Jak głosi legenda, narodziło się właśnie dziecko, Biała Róża, które ma ją pokonać. Kamraci z Czarnej Kompanii płacą wielką...

Pierwszy tom cyklu o przygodach Czarnej Kompanii.
Jest to historia grupy najemników, którzy nierozważnie wiążą się z siłami zła. Ironia losu sprawia, że stają się oni mimowolnymi obrońcami dobrej sprawy.
Po wielu stuleciach przebywania w mroku na świat przybyła zła Pani. Jak głosi legenda, narodziło się właśnie dziecko, Biała Róża, które ma ją pokonać.
Kamraci z Czarnej Kompanii płacą wielką cenę za nierozsądne związanie się z pradawnym złem, dostają bowiem zadanie odnalezienia dziecka...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1865)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 100
Bodzepor | 2014-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2000 rok

Moim zdaniem dwie rzeczy zadecydowały o sile tej powieści - wyrazistość postaci oraz to, że wykreowany świat wydaje się być bardzo prawdziwy. Nie ma tu bohaterów w lśniącej zbroi, jest zgraja rozmaitych życiowych rozbitków (każdy na swój sposób wyjątkowy), połączonych więzami braterstwa w Czarnej Kompanii, którzy ani nie chcą zbawić świata, ani go niszczyć, tylko (jak to najemnicy) zarobić trochę złota. Nieoczekiwanie dla siebie, przyjmując służbę u nowego pana, stają po stronie zła i muszą walczyć z tymi, którzy mienią się dobrem. Jak się jednak okazuje, demoniczna Pani nie wypruwa nikomu flaków dla zabawy, tylko raczej jest zręczną i sprytną władczynią, a druga strona wbrew własnym zapewnieniom nie nosi aureoli i należy poddać w wątpliwość, czy po zniszczeniu ,,imperium zła" byliby w stanie zbudować lepszy świat.

książek: 1643
Pablos | 2012-02-02
Na półkach: Przeczytane, [2012]
Przeczytana: 01 lutego 2012

Przeglądając przeróżne artykuły dotyczące literatury fantasy, zarówno w prasie drukowanej, jak i w periodykach sieciowych zgodnie można natrafić na pewną tezę: “Pieśń Lodu i Ognia” Martina i “Malazańska Księga Poległych” Eriksona to twory powstałe pod wpływem “Kronik Czarnej Kompanii” Glena Cooka. Pierwszy tom cyklu, “Czarna Kompania”, powstał w roku 1984 i rozpoczął dziesięciotomową serię, która może i lekko się zestarzała, gdy spojrzymy na nią okiem nastolatka z XXI wieku, lecz w połowie lat 80. konkretnie zmieszała gatunek zwany fantasy, wprowadzając nowe, ciekawe rozwiązania.

Czytelnik, który skieruje swe oko na Czarną Kompanię, a zna już przygody znane z Malazańskiej, jest także obyty z rodami Starków, Baratheonów i Lannisterów, w pierwszej chwili może poczuć dość konkretne rozczarowanie. “Czarna Kompania” bowiem w dzisiejszych czasach nie jest lekturą zwalającą z nóg. Trzeba sobie jednak uświadomić czas powstania oraz zmiany, które Cook wprowadził, a potem po prostu dać się...

książek: 469
Krzysztof | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Na Czarną Kompanię Gelna Cooka bardzo długo ostrzyłem sobie zęby i moje oczekiwania związane z lekturą były olbrzymie, tym większe spotkało mnie rozczarowanie. Pierwsza część kronik nie jest złą książką, pod pewnymi względami jest nawet bardzo dobrą pozycją, ale od tak znanej historii oczekiwałem czegoś zupełnie innego. Czarna Kompania nie różni się, aż wielce od przeciętnego Imperium Grozy i można doszukać się podobieństw, ale w przypadku kompanii bohaterowie i historia jest ciekawsza. Czarna Kompania powinna mnie zachwycić, skoro od lat uchodzi za jeden z najważniejszych cykli fantasy, jest ponurą, posępną lekturą dla dojrzalszego odbiorcy, pozbawioną rozbudowanych opisów i rzucającą czytelnika od razu na głęboką wodę, a jednak nie jestem zadowolony. Zaczyna się genialnie, Czarna Kompania stacjonuje w Berylu i walczy o przegraną sprawę. Klimat,aż wylewa się z pierwszych kartek, ale niemal natychmiast Cook zaczyna udziwniać fabułę, ach ta Folwarka czy jakoś tak. Kompania opuszcza...

książek: 0
| 2011-04-12
Przeczytana: 11 kwietnia 2011

http://zaginionyalmanach.blogspot.com/2011/04/kroniki-czarnej-kompanii-czarna.html

książek: 511
SamNieWieszKto | 2013-07-16
Na półkach: Przeczytane

Książka, którą można kochać lub nienawidzić. Ja ją kocham i przeczytałem pewnie z pięćdziesiąt razy.

Myślę, że główne przyczyny dla których książka budzi takie kontrowersje są dwie: 1) język jakim posługuje się Glen Cook 2) stylizacja książki. Tak więc: Czarna Kompania stylizowana jest na pamiętnik żołnierza walczącego w pewnym konflikcie w świecie fantasy. Żołnierz tworzy zapiski w różnych momentach, na bieżąco utrwalając kolejne wydarzenia i selekcjonując je w sposób dość wybiórczy. Tak więc skupia się głównie na sobie i na kolegach, zdarzają się też sytuacje, w których zwyczajnie nie ma czasu pisać. Efektem są kawałki, w których ważne (z punktu widzenia konwencjonalnej narracji) wydarzenia zostają pominięte lub zastąpione "Maszerowaliśmy Tu, Tam i Siam. Walczyliśmy Tam i Tam. Zginęli (lista poległych). Przez to wszystko nie było czasu pisać. Później udaliśmy się w miejsce...".

Nie wszyscy są w stanie polubić takie prowadzenie akcji.

Po drugie: Glen Cook posiada własny styl...

książek: 549
amanityna | 2011-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2011

Przeleciałam przez "Czarną kompanię" jak strzała i zamykałam ją z wielkim poczuciem niedosytu. Na szczęście kolejne części przede mną, a jeśli na ich kartach znajdę równie wyraziste charaktery, będę zadowolona. Cook znakomicie wykorzystał narrację pierwszoosobową do pokazania więzi pomiędzy kilkunastoma głównymi członkami kompanii, czytelnik zapisków Konowała rozumie relacje pomiędzy najemnikami. A ta zbieranina jest niezwykle barwna, wyrazista, każdy bohater jest inny.

To chyba najciekawsza kronika jaką dane mi było czytać, pełna akcji, z domieszką intryg, codziennych przemyśleń. Nie nudził nawet schemat zadanie-pojawia się kompania-zadanie rozwiązane-następne zadanie. Tu wszystko ze sobą gra.

książek: 2727
Karol Łabasiewicz | 2015-04-03
Przeczytana: 02 kwietnia 2015

Mroczny,przygnębiający klimat nie rekompensuje beznadziejnie wlekącej się akcji. Cóż nie zachwyciła mnie ta pozycja, Erikson w MKP stworzył coś o klasę lepszego.

książek: 155
skompel | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2013

Cóż mogę rzec , pierwsza część niesamowitej przygody jaką zapewni na G. Cook. Saga jest pisana w dość specyficzny sposób , z punktu widzenia " kronikarza" co nadaje jej charakter autentyczności. Książka opowiada historie kompanii najemników , i ich tułaczkę , polecam ludziom którzy lubią długie sagi ,i uwielbiają się umieścić w jednym "świecie" na dłużej. Nie brak tam akcji , nagłych zwrotów , jest też duża doza humoru . Raz jeszcze gorąco polecam , nie żałuje ani sekundy straconej , mimo iż ulałem przez tę sagę egzamin.

książek: 219
lub24 | 2013-01-10
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 10 stycznia 2013

Stare fantasy ale jare, super przyjemnie się to czyta. Akcja momentami bardzo zaskakująca a momentami prostolinijna. Taki sobie przekładaniec :) Czyta się to bardzo dobrze i bardzo przyjemnie. Idealna ksiazka by nie myśleć tylko przeżywać przygodę ;) Naprawdę świetne lekkie czytadlo sprawiające frajdę.
Tylko od czasu do czasu jest poważniej i mrocznie zeby dodać realizmu ;)
Gratka dla każdego lubiącego fantasy, aż się dziwie ze usłyszałem o tej książce dopiero teraz a premierę miała w 1984 r.

książek: 963

Na Kroniki Czarnej Kompanii składają się trzy tomy:
1. Czarna Kompania
2. Cień w ukryciu
3. Biała Róża
W założeniu miałam czytać całość za jednym podejściem, ale mój dość sceptyczny odbiór pierwszego tomu sprawił, że postanowiłam podzielić lekturę na oddzielne tomy.

Czarna Kompania to grupa najemników pod wodzą Kapitana, która swoje usługi świadczy temu, kto dobrze zapłaci.
Ze służbą „temu dobremu” nie ma to nic wspólnego, a poszczególni członkowie Kompanii to nierzadko prawdziwe sukinsyny i typy spod ciemnej gwiazdy.
Jedyne czemu są wierni to Kampania, która jest ich domem i rodziną.

W pierwszym tomie – Czarnej Kompanii – śledzimy losy Kompanii z perspektywy Konowała, lekarza i kronikarza.
Narracja pierwszoosobowa sprawia, że Konowała poznajemy bardzo dobrze, jego towarzyszy na tyle, na ile zna ich Konował. A co do reszty bohaterów, są to tylko skrawki wiedzy, jaką będzie zdobywał Konował.
Kompania zostaje wplątana w wojnę pomiędzy Panią – jedną z uwolnionych Schwytanych – a...

zobacz kolejne z 1855 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd