Wiedźmin z Wielkiego Kijowa

Wydawnictwo: ISA
5,87 (69 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
20
6
17
5
17
4
5
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388916571
liczba stron
239
język
polski

Znajdujemy się w świecie po kolizji. Niestety, buta uczonych spowodowała osobliwe i nie zawsze bezpieczne wymieszanie się nauki i magii. Ma to swoje zalety, ale także, o czym nie wszyscy wiedzą, sporo wad. Posłuszne, samodzielne i uduchowione maszyny... czasem wariują. Wtedy nie może pomóc ani elf, ani kobold, ani człowiek... jedynie specjalnie wyszkolony eksterminator, zmutowany człowiek...

 

Brak materiałów.
książek: 354
FomaLermont | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://superbook.blog.pl/2016/03/28/215-wladimir-wasiliew-wiedzmin-z-wielkiego-kijowa/

Naszą cechą narodową jest poczucie niższości. Aktorzy są często określani polską wersją jakiegoś zaoceanicznego gwiazdora. Nie mieści się nam w głowach, że wiele wynalazków wynaleźli i opatentowali Polacy. Nawet własne kulinaria nazywamy z zagranicy- barszcz ukraiński, pierogi ruskie, sałatka grecka… Mamy postkolonialne przekonanie o swojej mniejszości. Chwalimy Simmonsa, Wellsa czy Gibsona zapominając, że mamy Lema, Zajdla czy Sapkowskiego. Na podstawie prozy tego ostatniego została stworzona gra która bije rekordy popularności na całym świecie. Zanim jednak „Wiedźmin: Dziki Gon” święcił triumfy seria związana z Geraltem z Rivii stanowiła już inspiracje literacką. I to dla nie byle kogo, bo współtwórcy „Dziennego Patrolu” Władimira Wasiliewa.

Wizja Wasiliewa jest jednak zupełnie inna niż świat przedstawiony w sadze Sapkowskiego. Wiedźmin ma na imię Geralt, lecz to wszystko co łączy go z białowłosym pogromcą potworów. Tutejszy Geralt również walczy z bestiami. Mają one nieco inny rodowód. Nie są to gryfy, mantikory czy wiwerny, a zbuntowane, oszalałe, zepsute machiny wszelkiej maści i gabarytów. Brzmi idiotycznie ? A jest wprost odwrotnie. Cyberpunkowy świat, przebrzmiały w swoim pędzie porzuca swoje twory jak rozwiązał dama kochanków. Całe połacie zabudowanego terenu stoją odłogiem, gdyż ludzkość przeniosła się do wielkich miast. Wielkiej Moskwy, Wielkiej Warszawy, Wielkiego Kijowa i wszystkich tych miejsc, które ze zwykłych miast stały się gargantuicznymi molochami. Pustaci te są pełne różnorakiego mechanicznego barachła które postanowiło zabawić się w Skynet i pożyć troszkę samowolnie. Ale rdza dała się we znaki i nie wszystko funkcjonuje jak należy.

I na takie problemy są właśnie wiedźmini. Geralt wygląda skrajnie inaczej. Łysa czacha z tatuażem wściekłej kopary i sprzęt przy którym dwa miecze na potwory to liche brzytwy. Ale nadal jest ponurakiem który wesołością dorównuje londyńskiej pogodzie. Tam gdzie Geralt tam i Ciri. Tutaj dziewczę też nieco inne, ale relacja obojga działa na podobnej zasadzie. Czyli przyszywany tatuś czasem zbierze cięgi za gówniarę. Warte uwagi są też dość mroczne i egzotyczne industrialne społeczności zamieszkujące świat Wasiliewa. Łączą w sobie cechy ludów pierwotnych z ich systemami wierzeń i magią z technologią i zmechanizowaniem. Cudowne dzieci ery cyberpunku.

Podsumowanie: Czy można powiedzieć, że to marna, przeinaczona kopia ? Nieudolna inspiracja ? Dla mnie to pomysłowa i ciekawa wariacja na temat oryginalnej sagi Andrzeja Sapkowskiego. I dowód na to, że polska fantastyka nie jest kołem wzajemnej adoracji, a materiałem który ma coś do powiedzenia i przekazania do ogólnoświatowego nurtu. No i sam tytuł- WIEDŹMIN Z WIELKIEGO KIJOWA ! Jest moc. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Upiorny dom

Jeden z moich ulubionych tytułów Wotowskiego. Akcja oparta na faktach - wyjaśnienie w posłowiu do książki (kto jest kim). Moim zdaniem częściowo na te...

zgłoś błąd zgłoś błąd