Fundacja

Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Cykl: Fundacja (tom 6)
Wydawnictwo: Rebis
7,65 (1553 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
142
9
299
8
432
7
394
6
180
5
73
4
17
3
13
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Foundation
data wydania
ISBN
9788373010925
liczba stron
204
język
polski

Po procesie Seldona i wydaleniu Encyklopedystów z Trantora ostoją ludzkiej wiedzy jest Fundacja. Na Peryferiach, podobnie jak w rozpadającym się Imperium, wrze. Dla osamotnionego, pozbawionego bogactw naturalnych Terminusa ratunkiem okazują się ludzka mądrość, inteligencja i przedsiębiorczość, nie zaś skarbnica wiedzy – monumentalna Encyklopedia Galaktyczna. W obliczu zagrożenia ze strony...

Po procesie Seldona i wydaleniu Encyklopedystów z Trantora ostoją ludzkiej wiedzy jest Fundacja. Na Peryferiach, podobnie jak w rozpadającym się Imperium, wrze. Dla osamotnionego, pozbawionego bogactw naturalnych Terminusa ratunkiem okazują się ludzka mądrość, inteligencja i przedsiębiorczość, nie zaś skarbnica wiedzy – monumentalna Encyklopedia Galaktyczna. W obliczu zagrożenia ze strony Czterech Królestw do władzy dochodzą, po walce z opozycją, wybitne osobowości i godni następcy Hariego Seldona: Salvor Hardin i Hober Mallow. Terminus, świadomy swych niedostatków, ale i mocnych stron, rozpoczyna bój o przetrwanie, a następnie ekspansję…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3100)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 776
utracjusz | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane

Do świata „Fundacji” powróciłem po dłuższej przerwie, ale siła jego wewnętrznej logiki wraz z potęgą wizji Asimova sprawiły, że był to powrót bezbolesny. Nawet jeśli w umyśle zatarły się pojedyncze szczegóły, to doskonale pamiętałem, o co toczy się gra i jakie są jej reguły.

Tym razem nareszcie pojawia się funkcjonująca Fundacja, pod którą przygotowywało grunt pięć pierwszych tomów cyklu. Hari Seldon, jej spiritus movens, występuje już tylko przez chwilę, w prologu powieści, który odgrywa ponownie epizod z „Fundacji i chaosu”. Oczywiście, w istocie jest dokładnie odwrotnie, wewnętrzna kolejność chronologiczna poszczególnych tomów zupełnie nie odpowiada bowiem kolejności ich powstawania. To „Fundacja” została napisana jako pierwsza i dała początek całemu cyklowi oraz światowi, stąd kusi mnie, by kiedyś przeczytać całość właśnie w porządku, w jakim Asimov (a w trzech przypadkach inni autorzy) je stworzył.

Sama „Fundacja” przypomina zaś tyle razy dowiedzioną przez historię, a jednak...

książek: 1212
Lucrecia | 2013-11-30
Przeczytana: 29 listopada 2013

"Fundację" cenię przede wszystkim za:

1. Fascynujący, wciągający sposób, w jaki Asimov pisze o polityce, ekonomii, socjologii, nie wspominając już o zrozumieniu autora dla psychologii poszczególnych jednostek.

2. Ponadczasowość, ponieważ książka skupia się na wyżej wymienionych kwestiach, nie na szczegółowych opisach postępu technicznego.

3. Niekłamaną satysfakcję, którą odczuwam zawsze, gdy bohaterowie zgrabnie i z klasą wychodzą z sytuacji, zdawałoby się, bez wyjścia.

4. Elegancki, nieprzeładowany ozdobnikami styl.

Jedyną wadą książki była dla mnie niemożność porządnego zżycia się z postaciami - kiedy to już następowało, postać schodziła ze sceny, ustępując miejsca kolejnej, w której losy musiałam wciągać się niemal od zera.

Tak czy inaczej, z czystym sumieniem polecam tę książkę wszystkim fanom dobrego science fiction.

książek: 211
Virzixil K’kalak | 2011-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lutego 2011

Dopracowana, spójna, a przede wszystkim ciekawa wizja odległej przyszłości. Opowieść nietypowa: nie traktuje o losach pojedynczych bohaterów, a przedstawia historię całej społeczności. Dodajmy, głównie historię polityczną, od zawiłych dworskich intryg po jeszcze bardziej zawiłe ekonomiczne analizy. Nuda? Ja byłem zachwycony! Gorąco polecam tym, których powyższy opis nie zniechęcił.

książek: 1698
Krzysztof Baliński | 2014-07-06
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 05 lipca 2014

Czytam dalej cykl „Fundacja”.

Ten tom jest pierwszym napisanym przez Asimova i to jest widoczne. Ewidentna jest tutaj pewna schematyczność opowieści, ale oczywiście nie są one pozbawione głębi, bo te są niesamowite pełne genialnych odniesień do historii. Chodzi mi o to, co jest całkiem naturalne w procesie twórczym, że Asimov miał pomysł i wziął się za jego realizację, nie bardzo wiedział co będzie, i wyszło mu z tego coś co my tu mamy właśnie. Coś pięknego coś niesamowitego, mistrzostwo świata. Tak naprawdę to wygląda jak tom opowiadań, które łączy Fundacja na Terminusie, no i osoba Harri’ego Seldona. Najpierw osobiście, a potem to jest projekcja twórcy psychohistorii i założyciela Fundacji.

Na początku mamy tutaj proces o zdradę Harii Seldona, ten sam, o którym mowa w „Fundacji i chaosie”, a potem to już są kolejne rozdziały dotyczące tego co dzieje się na Terminusie i w okolicach gdzieś na rubieżach imperium, które się rozpada. Powoli poszczególne planety, uniezależniają...

książek: 1682
Pablos | 2010-07-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, [2010]
Przeczytana: luty 2010

Jedna z najważniejszych powieści science fiction w historii gatunku. Rzecz opowiada o grupie ludzi, którzy w obliczu powolnego, lecz postępującego i niemożliwego do zatrzymania upadku Imperium Galaktycznego decydują się osiąść na odległej planecie, gdzieś na granicy Galaktyki, i zająć się katalogowaniem istniejącej wiedzy, by Ludzkość mogła odrodzić się po upadku szybciej, by nie zapomniała o najważniejszych odkryciach technologicznych. Oczywiście, to tylko wierzch całości, a pod spodem znajdziemy nie tylko drugie, ale i trzecie dno... Książka z mocą przyciągania, nie dość, że nie można się od niej oderwać, to natychmiast po zakończeniu lektury jedyne, czego pragnie Czytelnik, to skoczyć do księgarni po kolejne tomy.

książek: 4066
Krzysiek | 2016-09-29
Przeczytana: 28 września 2016

Powieść Asimova nie posiada jednego głównego bohatera. Jest to raczej historia powstania organizacji zwanej Fundacją oraz po części historie tworzących ją ludzi. Oficjalnym celem istnienia Fundacji ma być stworzenie Encyklopedii Galaktycznej, mającej zawierać całą zebraną do tej pory przez ludzkość wiedzę. Inicjatorem powstania Fundacji jest Hari Seldon. Hari Seldon to naukowiec Imperium Galaktycznego, twórca nauki zwanej psychohistorią. Dzięki psychohistorii można przewidzieć losy planet, układów galaktycznych i całego Imperium. Mając dostatecznie dużo danych Hari Seldon wieszczy rychły upadek Imperium. Aby uchronić ludzkość przed upadkiem i uratować zdobycze cywilizacji postanawia stworzyć instytucję, która skataloguje całą wiedzę ludzkości, tak aby nie przepadła ona wraz z upadkiem Imperium. W tym celu na odległej planecie na obrzeżach Imperium zostaje umieszczonych ok. 100 tys. ludzi, aby w spokoju mogli oddać się opracowywaniu Encyklopedii. Na tym zakończę opis fabuły, bo...

książek: 205
vattghern76 | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 10 lipca 2015

KLASYK absolutny! Świetna, lekka i nieskomplikowana (choć na pewno nie głupia) ale przede wszystkim WIZJONERSKA to powieść!

Asimov w bardzo przyjemny sposób, na podstawie losów kilku wybitnych jednostek, przedstawia nam historię Fundacji - gigantycznego przedsięwzięcia, mającego na celu zachowanie całości ludzkiej wiedzy dla pokoleń następnych przy pogrążającym się w rozpadzie i ogólnej degrengoladzie Galaktycznym Imperium ludzkim. Przedsięwzięcia kierowanego rewolucyjną naukową metodą psychohistorii.

Owa nauka wymyślona i opracowana przez Hariego Seldona, swe zasady opiera na przewidywaniu ruchów całych mas jak i zachowań społecznych, politycznych, religijnych oraz gospodarczych na skalę wieloplanetarną i to w dodatku na przestrzeni tysiąca lat! Atrakcyjny wielce to fabularny pomysł i naprawdę ŚWIETNE jego wykonanie!

Być może nad powieścią ciąży już nieco data jej powstania - lata 50 - i lektura "Fundacji" może nie porywać czytelnika tak mocno jak kiedyś zapewne to czyniła, to...

książek: 443
KenGoKang | 2018-10-04
Na półkach: Bibliotecznie, Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2018

Jedna z najpaskudniejszych okładek, jakie miałam w dłoniach swych, a taka dobra książka! Jednocześnie przyznać muszę, że spodziewałam się czegoś o niebo trudniejszego, a po lekturze Strugackich Asimov wydał mi się jak bułka z masłem. Powieść składa się z epizodów mocno odległych od siebie czasowo, poznajemy różnych bohaterów, odgrywających kluczowe role w historii Imperium i tytułowej Fundacji. Mnóstwo tu dialogów na tematy wszelakie - polityka, religia, psychologia itp. Na pewno nie zadowoli ta pozycja każdego, bo takie cuda jeszcze miejsca nie miały, ale miłośnicy science fiction poznać powinni. Ja kontynuuję przygodę i sięgam po "Fundację i Imperium" :-)

książek: 1626
Marcin | 2012-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2012

Ech... spodziewałem się jakiejś naprawdę przełomowej naukowej fantastyki, ale trochę się rozczarowałem. Do języka na pewno nie można się przyczepić, wszystko jest inteligentnie napisane, tak więc od tej strony nie nastręcza kłopotów. Nie ma tutaj też tego tematu 'przygody' (typowego dla sci-fi) a zamiast tego mamy rozgrywki polityczne, to jest właściwie takie "science-political fiction". Ciekawie ukazane mechanizmy rządzenia, plus zjawisko 'psychohistorii' też wydało mi się dosyć niebanalne. Natomiast co mnie zirytowało to brak ciągłości losów jednej grupy bohaterów, każda część to kolejny rozdział w historii Fundacji które czyta się tak o bo się czyta, no dobrze ale co z tego wynika...? Pierwszą połowę książki jeszcze przeczytałem z zaciekawieniem ale resztę już zmęczyłem. Może gdyby wziąć się za cały cykl to to wszystko nabrałoby więcej sensu?

książek: 168
Piktor | 2016-08-26
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Asimov-pomysłodawca historii i Asimov-twórca świata science fiction to pozytywne postacie. Opowieść o Fundacji wciągnęła mnie od pierwszych chwil - co prawda mocno odpuściła, gdy autor zaczął się skupiać na rozgrywkach politycznych, które są u niego zbyt powierzchowne, skutkiem czego wychodzą mu zdecydowanie słabiej niż motywy fantastyczne (jak na przykład świetny motyw psychohistorii, który mógłby jak dla mnie dużo mocniej zdominować całość). Spodziewałem się czegoś zdecydowanie lepszego (i fabuły, i świata), ale było całkiem fajnie, a już w 1951 roku może bym padł z wrażenia.

Niestety uszkadza to mocno Asimov-pisarz. To, że osoba poszukująca uniesień czysto literackich nie ma tu absolutnie czego szukać, jest oczywiste od pierwszych stron. Jest to jednak zupełnie w porządku, dopóki brak talentu literackiego u Asimova przejawia się poprzez bezbarwność stylu, która nie przeszkadza z przyjemnością podążać za opowieścią i zapoznawać się z futurystycznym światem. Niestety zdarzają się...

zobacz kolejne z 3090 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Fundacja” Asimova w końcu trafi na ekran?

Filmowcy zapowiedzieli kolejne podejście do tematu adaptacji „Fundacji” Isaaca Asimova, jednego z ikonicznych cykli s.f. – podaje serwis Deadline.


więcej
Dwie powieści, które wpłynęły na Elona Muska

Elon Musk to południowoafrykański przedsiębiorca. Współzałożyciel PayPala, SpaceX i Tesla. Okazuje się, że zanim zaczął projektować rakiety i podziemne tunele dla ultra szybkich pociągów był młodzieńcem z wielką miłością do książek. Oprócz podręczników do fizyki czytał także powieści i dwie z nich uważa za szczególnie dla siebie ważne.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd