Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fundacja

Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Cykl: Fundacja (tom 6)
Wydawnictwo: Rebis
7,66 (1201 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
117
9
233
8
323
7
304
6
138
5
61
4
12
3
11
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Foundation
data wydania
ISBN
9788373010925
liczba stron
204
język
polski

Inne wydania

Po procesie Seldona i wydaleniu Encyklopedystów z Trantora ostoją ludzkiej wiedzy jest Fundacja. Dla osamotnionego, pozbawionego bogactw naturalnych Terminusa, siedziby Fundacji, ratunkiem okazują się ludzka mądrość, inteligencja i przedsiębiorczość, nie zaś skarbnica wiedzy - monumentalna Encyklopedia Galaktyczna. W obliczu zagrożenia ze strony Czterech Królestw do władzy dochodzą, po walce z...

Po procesie Seldona i wydaleniu Encyklopedystów z Trantora ostoją ludzkiej wiedzy jest Fundacja. Dla osamotnionego, pozbawionego bogactw naturalnych Terminusa, siedziby Fundacji, ratunkiem okazują się ludzka mądrość, inteligencja i przedsiębiorczość, nie zaś skarbnica wiedzy - monumentalna Encyklopedia Galaktyczna. W obliczu zagrożenia ze strony Czterech Królestw do władzy dochodzą, po walce z opozycją, wybitne osobowości i godni następcy Hariego Seldona : Salvor Hardin i Hober Mallow. Terminus, świadomy swych niedostatków, ale i mocnych stron, rozpoczyna bój o przetrwanie, a następnie ekspansję...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2327)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1141
Lucrecia | 2013-11-30
Przeczytana: 29 listopada 2013

"Fundację" cenię przede wszystkim za:

1. Fascynujący, wciągający sposób, w jaki Asimov pisze o polityce, ekonomii, socjologii, nie wspominając już o zrozumieniu autora dla psychologii poszczególnych jednostek.

2. Ponadczasowość, ponieważ książka skupia się na wyżej wymienionych kwestiach, nie na szczegółowych opisach postępu technicznego.

3. Niekłamaną satysfakcję, którą odczuwam zawsze, gdy bohaterowie zgrabnie i z klasą wychodzą z sytuacji, zdawałoby się, bez wyjścia.

4. Elegancki, nieprzeładowany ozdobnikami styl.

Jedyną wadą książki była dla mnie niemożność porządnego zżycia się z postaciami - kiedy to już następowało, postać schodziła ze sceny, ustępując miejsca kolejnej, w której losy musiałam wciągać się niemal od zera.

Tak czy inaczej, z czystym sumieniem polecam tę książkę wszystkim fanom dobrego science fiction.

książek: 212
Virzixil K’kalak | 2011-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lutego 2011

Dopracowana, spójna, a przede wszystkim ciekawa wizja odległej przyszłości. Opowieść nietypowa: nie traktuje o losach pojedynczych bohaterów, a przedstawia historię całej społeczności. Dodajmy, głównie historię polityczną, od zawiłych dworskich intryg po jeszcze bardziej zawiłe ekonomiczne analizy. Nuda? Ja byłem zachwycony! Gorąco polecam tym, których powyższy opis nie zniechęcił.

książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2014-07-06
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 05 lipca 2014

Czytam dalej cykl „Fundacja”.

Ten tom jest pierwszym napisanym przez Asimova i to jest widoczne. Ewidentna jest tutaj pewna schematyczność opowieści, ale oczywiście nie są one pozbawione głębi, bo te są niesamowite pełne genialnych odniesień do historii. Chodzi mi o to, co jest całkiem naturalne w procesie twórczym, że Asimov miał pomysł i wziął się za jego realizację, nie bardzo wiedział co będzie, i wyszło mu z tego coś co my tu mamy właśnie. Coś pięknego coś niesamowitego, mistrzostwo świata. Tak naprawdę to wygląda jak tom opowiadań, które łączy Fundacja na Terminusie, no i osoba Harri’ego Seldona. Najpierw osobiście, a potem to jest projekcja twórcy psychohistorii i założyciela Fundacji.

Na początku mamy tutaj proces o zdradę Harii Seldona, ten sam, o którym mowa w „Fundacji i chaosie”, a potem to już są kolejne rozdziały dotyczące tego co dzieje się na Terminusie i w okolicach gdzieś na rubieżach imperium, które się rozpada. Powoli poszczególne planety, uniezależniają...

książek: 1616
Pablos | 2010-07-06
Przeczytana: luty 2010

Jedna z najważniejszych powieści science fiction w historii gatunku. Rzecz opowiada o grupie ludzi, którzy w obliczu powolnego, lecz postępującego i niemożliwego do zatrzymania upadku Imperium Galaktycznego decydują się osiąść na odległej planecie, gdzieś na granicy Galaktyki, i zająć się katalogowaniem istniejącej wiedzy, by Ludzkość mogła odrodzić się po upadku szybciej, by nie zapomniała o najważniejszych odkryciach technologicznych. Oczywiście, to tylko wierzch całości, a pod spodem znajdziemy nie tylko drugie, ale i trzecie dno... Książka z mocą przyciągania, nie dość, że nie można się od niej oderwać, to natychmiast po zakończeniu lektury jedyne, czego pragnie Czytelnik, to skoczyć do księgarni po kolejne tomy.

książek: 175
vattghern76 | 2015-07-10
Na półkach: Posiadam, 2015, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 lipca 2015

KLASYK absolutny! Świetna, lekka i nieskomplikowana (choć na pewno nie głupia) ale przede wszystkim WIZJONERSKA to powieść!

Asimov w bardzo przyjemny sposób, na podstawie losów kilku wybitnych jednostek, przedstawia nam historię Fundacji - gigantycznego przedsięwzięcia, mającego na celu zachowanie całości ludzkiej wiedzy dla pokoleń następnych przy pogrążającym się w rozpadzie i ogólnej degrengoladzie Galaktycznym Imperium ludzkim. Przedsięwzięcia kierowanego rewolucyjną naukową metodą psychohistorii.

Owa nauka wymyślona i opracowana przez Hariego Seldona, swe zasady opiera na przewidywaniu ruchów całych mas jak i zachowań społecznych, politycznych, religijnych oraz gospodarczych na skalę wieloplanetarną i to w dodatku na przestrzeni tysiąca lat! Atrakcyjny wielce to fabularny pomysł i naprawdę ŚWIETNE jego wykonanie!

Być może nad powieścią ciąży już nieco data jej powstania - lata 50 - i lektura "Fundacji" może nie porywać czytelnika tak mocno jak kiedyś zapewne to czyniła, to...

książek: 3185
Krzysiek | 2016-09-29
Przeczytana: 28 września 2016

Powieść Asimova nie posiada jednego głównego bohatera. Jest to raczej historia powstania organizacji zwanej Fundacją oraz po części historie tworzących ją ludzi. Oficjalnym celem istnienia Fundacji ma być stworzenie Encyklopedii Galaktycznej, mającej zawierać całą zebraną do tej pory przez ludzkość wiedzę. Inicjatorem powstania Fundacji jest Hari Seldon. Hari Seldon to naukowiec Imperium Galaktycznego, twórca nauki zwanej psychohistorią. Dzięki psychohistorii można przewidzieć losy planet, układów galaktycznych i całego Imperium. Mając dostatecznie dużo danych Hari Seldon wieszczy rychły upadek Imperium. Aby uchronić ludzkość przed upadkiem i uratować zdobycze cywilizacji postanawia stworzyć instytucję, która skataloguje całą wiedzę ludzkości, tak aby nie przepadła ona wraz z upadkiem Imperium. W tym celu na odległej planecie na obrzeżach Imperium zostaje umieszczonych ok. 100 tys. ludzi, aby w spokoju mogli oddać się opracowywaniu Encyklopedii. Na tym zakończę opis fabuły, bo...

książek: 85
Piktor | 2016-08-26
Na półkach: Przeczytane

Asimov-pomysłodawca historii i Asimov-twórca świata science fiction to pozytywne postacie. Opowieść o Fundacji wciągnęła mnie od pierwszych chwil - co prawda mocno odpuściła, gdy autor zaczął się skupiać na rozgrywkach politycznych, które są u niego zbyt powierzchowne, skutkiem czego wychodzą mu zdecydowanie słabiej niż motywy fantastyczne (jak na przykład świetny motyw psychohistorii, który mógłby jak dla mnie dużo mocniej zdominować całość). Spodziewałem się czegoś zdecydowanie lepszego (i fabuły, i świata), ale było całkiem fajnie, a już w 1951 roku może bym padł z wrażenia.

Niestety uszkadza to mocno Asimov-pisarz. To, że osoba poszukująca uniesień czysto literackich nie ma tu absolutnie czego szukać, jest oczywiste od pierwszych stron. Jest to jednak zupełnie w porządku, dopóki brak talentu literackiego u Asimova przejawia się poprzez bezbarwność stylu, która nie przeszkadza z przyjemnością podążać za opowieścią i zapoznawać się z futurystycznym światem. Niestety zdarzają się...

książek: 1387
Marcin | 2012-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2012

Ech... spodziewałem się jakiejś naprawdę przełomowej naukowej fantastyki, ale trochę się rozczarowałem. Do języka na pewno nie można się przyczepić, wszystko jest inteligentnie napisane, tak więc od tej strony nie nastręcza kłopotów. Nie ma tutaj też tego tematu 'przygody' (typowego dla sci-fi) a zamiast tego mamy rozgrywki polityczne, to jest właściwie takie "science-political fiction". Ciekawie ukazane mechanizmy rządzenia, plus zjawisko 'psychohistorii' też wydało mi się dosyć niebanalne. Natomiast co mnie zirytowało to brak ciągłości losów jednej grupy bohaterów, każda część to kolejny rozdział w historii Fundacji które czyta się tak o bo się czyta, no dobrze ale co z tego wynika...? Pierwszą połowę książki jeszcze przeczytałem z zaciekawieniem ale resztę już zmęczyłem. Może gdyby wziąć się za cały cykl to to wszystko nabrałoby więcej sensu?

książek: 282
Bandziorno | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2016

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to niemal całkowity brak żeńskich bohaterów. Jedyna kobieta, która wypowiada się podczas wydarzeń, jest przymusową żoną jednego z władców i na dodatek odgrywa rolę próżnej córeczki wpływowego tatusia. Jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że autor uważał się za feministę.
Powieść jest niezwykle "suchym" s-f. Bohaterowie są bezbarwni, kierowani głównie żądzą zysku i władzy. Nic nie znaczą, są jedynie pacynkami autora do przedstawienia historii głównego bohatera, jakim jest Fundacja, jako społeczność/organizacja. To akurat udało się doskonale. Losy Fundacji na przełomie dziesięcioleci po jej założeniu są przekonujące i bardzo ciekawe.
Nie byłem przekonany jedynie do wizji przyszłości, gdzie planety mają monarchów i panują tam dworskie obyczaje.

książek: 425
Marek Adamkiewicz | 2014-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po raz któryś już wziąłem się za tę klasykę s-f. Jest to jedna z tych powieści, do której lubię od czasu do czasu powracać. I po raz kolejny lektura mnie nie zawiodła. Owszem, niekiedy może trącić myszką, mimo to jednak, wciąż czaruje. Nigdzie jej nieśpieszno, akcja nie gna szaleńczo naprzód, mimo to potrafi zahipnotyzować. Przede wszystkim ciekawą wizją przyszłości, w której ludzkość nawiedza widmo upadku.

Jeśli ktoś zwie się fanem gatunku, jest to dla niego lektura obowiązkowa.

zobacz kolejne z 2317 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd