Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dewey: The Small-Town Library Cat Who Touched the World

Wydawnictwo: Hodder & Stoughton
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780340953952
liczba stron
320
język
angielski

With over a million copies already sold this is the bestselling story of how one adorable and lovably roguish library cat touched the lives of everyone he came into contact with. On the coldest morning of the year, Vicki Myron found a tiny, bedraggled kitten almost frozen to death in the night drop box of the library where she worked, and her life -- and the town of Spencer, Iowa -- would...

With over a million copies already sold this is the bestselling story of how one adorable and lovably roguish library cat touched the lives of everyone he came into contact with.

On the coldest morning of the year, Vicki Myron found a tiny, bedraggled kitten almost frozen to death in the night drop box of the library where she worked, and her life -- and the town of Spencer, Iowa -- would never be the same.
Vicki was a single mother who had survived the loss of her family farm and an alcoholic, abusive husband. But her biggest challenge as the new head librarian in Spencer was to raise the spirits of a small, out-of-the-way town mired deep in the farm crisis of the 1980s.
Dewey, as the townspeople named the kitten, quickly grew into a strutting, adorable library cat whose antics kept patrons in stitches, and whose sixth sense about those in need created hundreds of deep and loving friendships.
As his fame grew, people drove hundreds of miles to meet Dewey, and people all over the world fell in love with him.
Through it all, Dewey remained a loyal companion, a beacon of hope not just for Vicki, but for the entire town of Spencer as it slowly, steadily pulled itself up from the worst financial crisis in its long history. Dewey won hearts and proved to everyone he encountered that unconditional love comes in many forms.

 

źródło opisu: https://www.hodder.co.uk/books/detail.page?isbn=9780340953952

źródło okładki: https://www.hodder.co.uk/books/detail.page?isbn=9780340953952

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (922)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 900
Mollinka_90 | 2017-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2017

Niedawno zauważyłam, że dość często sięgam po książki, których bohaterami są dość niezwykłe zwierzęta. Jeśli mamy w życiu szczęście i zostaniemy obdarzeni silnym uczuciem przez czworonożnego przyjaciela, jego miłość może sprawić w naszym życiu wiele dobrego. Dać fajne uczucie, że jesteśmy komuś potrzebni, że mamy kim się opiekować, z kim spędzać czas i kogo kochać. Z czasem futrzak przestaje być tylko zwierzęciem, a staje się członkiem rodziny i gdy go zabraknie, przeżywamy swoistą żałobę. Chcemy uczcić jego pamięć, przeglądając fotografie, snując opowieści, a niektórzy z nas o swoich pupilach napisali wspaniałe książki, dając nadzieję milionom czytelników, że na każdego czeka taka niezwykła istota, wystarczy tylko się rozglądać, a czasem, jak w przypadku Deweya, trafia ona do nas zupełnie przypadkiem.

Dewey to kot wyjątkowy, bo biblioteczny. W maleńkim Spencer w stanie Iowa miejscowa biblioteka nie miała zbyt wiele do zaoferowania mieszkańcom, poza tym, co zwyczajowo robią...

książek: 1300
eduko7 | 2017-04-30
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Kolejna opowieść o bezinteresownej miłości, o sile przywiązania, tym razem o kocie Deweyu, który ocalony przez pracownice biblioteki w Spencer, podbił nie tylko ich serca, ale stał się jednym z najpopularniejszych kotów.
Ciekawe są opisy dotyczące jego oddziaływań terapeutycznych, można by rzez "niedyrektywnej terapii". Szkoda, iż Autorka za dużo uwagi poświęca wątkom pobocznym, np. historii miasta i jego okolic.

książek: 1100
AuroraBorealis | 2015-08-27
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

Miauuuu to znaczy "Witaj" lub "Cześć" w moim kocim języku. Jeśli jeszcze się nie zorientowałeś drogi czytelniku, to jestem rudym, kudłatym kotem o imieniu Dewey, a raczej Dewey Czytaj-Więcej Książek, bo tak właśnie nazwała mnie Vicky Myron - autorka tejże książki i zarazem dyrektorka wraz z jej koleżankami z Biblioteki Publicznej w małym miasteczku Spencer w stanie Iowa.

Moja historia opisana przez Vicky rozpoczyna się w bardzo mroźny styczniowy poranek roku bodajże 1988, kiedy to zostałem odnaleziony w skrzynce na książkowe zwroty do biblioteki. A osobą, która pomogła mi pierwsza, była właśnie autorka mojej książki :). I tak zaczęły się moje rządy w bibliotece, w moim kocim domu, gdzie mieszkałem przez blisko 20 lat, moje pierwsze święta Bożego Narodzenia, spotkania z dziećmi, z których najbardziej uwielbiałem niepełnosprawną Crystal i wiele, wiele innych ciekawych wydarzeń, w których brałem czynny udział świetnie się przy tym bawiąc.

Muszę się Wam do czegoś przyznać: Vicky...

książek: 2031
skarbka78 | 2014-06-28
Przeczytana: 27 czerwca 2014

Lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika kotów.
Książka ładnie wydana, zawiera kilka zdjęć małego przystojniaka, nie będę ukrywać, że zakochałam się w Nim od pierwszego wejrzenia.
Cudowna, ciepła, przepełniona mega ładunkiem emocjonalnym przepiękna opowieść o kocie Dewey'u. Historia oparta na faktach. Ogromnie wzrusza, gwarantowane wybuchy śmiechu, ale i ogromnego smutku. W pewnym momencie musiałam przerwać czytanie, gdyż ryczałam jak bóbr i nie byłam w stanie dokończyć dosłownie kilku ostatnich stron. Następnego dnia zebrałam się w sobie, ale znów nie obyło się bez paczki chusteczek...
Książkę odkładam na półkę moich ulubionych i z całego serca polecam.

książek: 175
Magdalena | 2012-06-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na pewno świetna książka dla miłośników koteczków wszelkiej maści. Czy zainteresuje kogoś kto uważa że "w końcu to tylko kot" - wątpię, pewnie nawet po nią nie sięgnie. Dla mnie wspaniała.

książek: 338
LifeOnMars | 2011-02-06
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 2009 rok

Deweya zakupiłam i przeczytałam krótko po śmierci mojego ukochanego kota, Harrego. Kupiłam ją w Krakowie i czytałam w PKSie do domu, do Częstochowy. Cały czas których ze współpodróżnych odwracało się zobaczyć, kto i dlaczego tak płacze... Cudowna książka.

książek: 551
MinnieFlav | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane, Angielski, Koteczki
Przeczytana: 12 stycznia 2015

Kupiłam tę książkę w lumpeksie za 1zł, ponieważ była po angielsku i miała na okładce ślicznego futrzaka. Moje oczekiwania.. cóż miała być przyjemna, relaksująca, prosto napisana i o kocie. Faktycznie zaczyna się historią kota, jest przesłodka, wiadrami cukier się sypie, jest dobrze. Napisana jest prosto i mądrze, pełna historyjek i wniosków i miłości. Ostrzegam jednak, że jest tak przeraźliwie straszna, że jestem pewna, że prawdziwa. Walka z rakiem, przeżuty, operacje, chemie, radioterapie, słabość, bezsilność... Alkohol... Kryzys, bezrobocie... i inne. Przesłanie książki to wierzyć w siebie i że będzie dobrze. Ponieważ Dewey wierzył. Kiedy był maleńki, porzucony i zamarznięty prawie na śmierć, tak jak i my czasem jesteśmy. Przyniósł ludziom otuchę, odgonił złe myśli.

książek: 1643
Roman Dłużniewski | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak można nie pokochać książki, do której przeczytania zachęca nas taki śliczny kociaczek ?? Dla każdego.

książek: 2982
Barbara | 2010-07-14
Na półkach: Przeczytane, 000 - Posiadam
Przeczytana: 14 lipca 2010

Książka nie tylko dla miłośników kotów (choć ci na pewno będą z tej historii podwójnie zadowoleni).
Dewey był malutkim kociakiem, gdy ktoś wyrzucił go ze swojego życia. Zrobił to w dość okrutny sposób, bo w bardzo mroźny wieczór wrzucił go do skrytki na książki w miejscowej bibliotece. Kociak marznął całą noc, lecz rankiem nadszedł ratunek. Pracownicy biblioteki "zaadoptowali" malucha, a ten w niesamowity sposób odwdzięczał się za pomoc każdego dnia.
Książka opowiada nie tylko o codziennych przeżyciach rudego Dewey'a. Pokazuje nam także, jak zwyczajne przecież zwierzę może odmienić losy setek - jeśli nie tysięcy - mieszkańców. Mowa tu nie tylko o mieszkańcach niewielkiego Spencer w stanie Iowa, ale także o całych Stanach Zjednoczonych, a także i miłośnikach Dewey'a z całego świata.
Historia zdarzyła się naprawdę, przez co opowieść tą pochłania się migiem. Czas poświęcony tej lekturze nie jest czasem straconym. Wręcz przeciwnie.
Polecam!

książek: 1383
alex2586 | 2011-04-17
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Koty
Przeczytana: 16 kwietnia 2011

Aż łza mi się kręciła w oku podczas czytania. Jako, że sama posiadam kota to lubię czytać książki o tych zwierzakach. A ta konkretna pokazuje, że nie są one wcale takie złośliwe, wyrachowane i fałszywe jak mówi stereotyp. Można tu przeczytać jak kot potrafi być cierpliwy, jak potrafi pocieszać w nieszczęściu oraz bronić tych których kocha. A także mieć duży wpływ na życie ludzi którzy go przygarnęli. Bo książka nie jest tylko o kocie ale też o tych którzy go znaleźli i wychowali, o tych którzy go odwiedzali a także o takich którzy za nim nie przepadali. Czytając tą książkę poznaje się wiele osób, którym mały kotek znaleziony w skrzynce na książki zmienił życie. Na różne sposoby.

zobacz kolejne z 912 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd