Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden dzień z panem Julesem

Tłumaczenie: Karolina Sidowska
Seria: Zapach Pomarańczy
Wydawnictwo: Galaktyka
5,94 (108 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
5
7
20
6
33
5
23
4
8
3
7
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
De buitenkant van meneer Jules
data wydania
ISBN
9788375790245
liczba stron
80
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Poranek zaczyna się niewinnie, od zapachu kawy, który jak zwykle towarzyszy Alice w drodze z sypialni do kuchni. Dopiero tam odkrywa, że nagle została wdową. Aby móc w spokoju pożegnać się z mężem, ukrywa fakt jego śmierci. Pragnie spędzić z nim jeszcze jeden dzień, by podzielić się wszystkimi niewypowiedzianymi myślami i uczuciami, które kryła w sobie przez długie lata. W tym niezwykłym dniu...

Poranek zaczyna się niewinnie, od zapachu kawy, który jak zwykle towarzyszy Alice w drodze z sypialni do kuchni. Dopiero tam odkrywa, że nagle została wdową. Aby móc w spokoju pożegnać się z mężem, ukrywa fakt jego śmierci. Pragnie spędzić z nim jeszcze jeden dzień, by podzielić się wszystkimi niewypowiedzianymi myślami i uczuciami, które kryła w sobie przez długie lata. W tym niezwykłym dniu towarzyszy jej autystyczny chłopiec, dla którego śmierć Pana Julesa oznacza nagły koniec codziennych, nadających rytm jego dobie rozgrywek szachowych. Jeden dzień z Panem Julesem to ciepła, poetycka i poruszająca opowieść o stracie, przemijaniu, ale także o miłości i nadziei.

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: http://p.alejka.pl/i2/p_new/32/35/jeden-dzien-z-pa...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (236)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 473
Piotr | 2016-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka, a właściwie opowiadanie o jednym dniu, w którym można wyjawić wszelkie tajemnice, wybaczyć i zrozumieć.
Piękna opowieść o miłości dwojga ludzi, którzy przeżyli zdradę, poronienie, a teraz także i śmierć. Opowiadanie skłania do refleksji, do zatrzymania się choć na chwilę i spojrzenia na naszą egzystencję. Ukazuje nam kruchość szczęścia, kruchość ludzkiego życia.

książek: 1083
Medellin | 2015-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2015

Nie zdobędę się, niestety, na lepszą ocenę tej książki niż przeciętna. Po bardzo dobrym początku historii następują niepotrzebne, moim zdaniem, retrospekcje, które zresztą nie harmonizują z całością. Końcówka, podobnie jak początek, całkiem dobra. Szkoda, że autorka nie rozwinęła nieco bardziej tej minipowieści.

książek: 425
Meszuge | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2007

„Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”… Stara prawda, znany wiersz, świetnie zdajemy sobie z tego sprawę. Tylko dlaczego w takim razie żyjemy tak, jakby nasi najbliżsi, ci których kochamy, mieli specjalny glejt od Pana Boga na wieczne życie?
Kiedy śmierć przychodzi w efekcie nieuleczalnej choroby, po długich i ciężkich cierpieniach, jest czas na to, by się z nią oswoić, by powoli przygotować się do rozstania. Kiedy jednak spada nagle, jak grom z jasnego nieba, czujemy się oszukani przez Boga, Los czy Przeznaczenie. Przecież on mógł jeszcze żyć, przecież ona mogła jeszcze tak wiele zrobić, przeżyć, doświadczyć… A i my sami mogliśmy…
 
W takich właśnie chwilach przychodzą nam na myśl wszystkie dobre słowa, których nie powiedzieliśmy, wszystkie uśmiechy, które „na później” schowaliśmy za gniewnie zaciśniętymi ustami, wszystkie ważne wyznania, nieujawnione uczucia, nieprzeproszone krzywdy…
W takich właśnie chwilach wydaje nam się, że wystarczyłoby parę godzin, choćby jeden...

książek: 116
Aleksandra | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lutego 2015

Bardzo pasuje mi tu cytat z innej książki: "Co by było, gdyby zabrakło jutra? Gdyby zostało nam tylko dzisiaj?
Jeśli przydarzyłoby się to właśnie nam, liczyłabym na najdłuższy
dzień spędzony w twoim towarzystwie. Wypełniłabym ten dzień tobą
i robiłabym wszystko, co uwielbiam: śmiałabym się, rozmawiała,
słuchała, poznawała i kochała, kochała, kochała. Każdy dzień
uczyniłabym tym dzisiejszym i spędziła go tylko z tobą. Ani przez
chwilę nie martwiłabym się o jutro, kiedy ciebie nie będzie. A gdy to
budzące w nas strach jutro nadejdzie, wiedz, proszę, że nie chciałam
cię zostawić ani odejść w zapomnienie i że wszystkie chwile spędzone
z tobą były tymi najwspanialszymi w moim życiu."
Cecelia Ahern (z książki Zakochać się)

książek: 789

Opinia o tej książce nie może bazować na aspektach formalnych, językowych ani czysto technicznych...



To emocjonalna furtka, wyciągnięta dłoń, wsparcie w nierozłącznym z życiem temacie utraty - bliskości, ciepła, ukochanych rytuałów...



"Nie doceni ten, kto nie stracił" - jak mawiają. Ja straciłam. Wielkie serce, zrozumienie i wyjątkowy rodzaj miłości.

Odczułam nieporadność, jaka szła za mną przez długi czas.

I dziękuję Przeznaczeniu, że mogłam doświadczyć tej wzmacniającej ducha godziny...

książek: 169
Alicja | 2011-06-16
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 16 czerwca 2011

Według mnie brak w tym utworze nasilenia emocjonalnego, dramatyzmu związanego ze śmiercią. Zrozumiałym jest, że w chwili śmierci nie trzeba wybuchać wielkim płaczem, ale myślę że refleksje jakie przeżywa bohaterka opowiadania w rzeczywistości miałyby miejsce w późniejszym okresie, gdy pierwszy szok, strach przed zaburzoną harmonią minąłby. Faktycznie poruszany jest tu wątek wielkiej miłości, przywiązania do drugiej osoby, jednak być może z powodu zbyt krótkiej treści nie zostały należycie obrazowo ukazane emocje, które w tym wypadku są kluczowe dla utworu związanego ze śmiercią i miłością.
Pozytywem opowiadania jest sam fakt poruszania tematyki śmierci, oswajania się z nią i pokazywania jej jako elementu naturalnego, nieuniknionego, którego w rzeczy samej nie trzeba się obawiać.

książek: 1504
dzosefinn | 2012-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2012

No cóż... Na pewno nie spodziewałam się tego, co zastałam w tej opowiastce. Wszystko toczyło się swoim, jednostajnym, monotonnym rytmem, bez żadnych ubarwień i ozdobników. Prosta opowieść, można powiedzieć z życia wzięte.
Opowiada historię pewnego małżeństwa, a raczej przedstawia jednodniowy opis z życia małżeństwa emerytowanego. Jest to na pewno jeden z dni, który głęboko zagnieździ się w umyśle jednego ze współmałżonków. Wszystko się zmienia w przeciągu ułamka sekundy. Jesteś i za chwilę cię nie ma. Zostają wspomnienia, pamiątki, niewypowiedziane zdania. Zauroczyła mnie swoją prostotą. Jeśli macie możliwość przeczytania jej, to śmiało. Ma swój specyficzny styl, który może niektórym osobom przeszkadzać. Mnie się podobała.

książek: 684
jovitka | 2011-12-06
Na półkach: 2011, Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2011

Właśnie dlatego nie lubię zbyt krótkich książek! Wydaje mi się, że w tak niewielkiej ilości stron trudno opisać emocje towarzyszące śmierci.
Wiadomo, ze jest to ból i smutek, ale główna bohaterka zdaje się być pogodzona ze śmiercią swojego męża już od pierwszych stron.
Alice przekazuje mu wszystkie swoje myśli niewypowiedziane przez lata małżeństwa.
Każde spotkanie ze śmiercią (w książce czy w rzeczywistości) uświadamia tudzież przypomina mi, że życie nie trwa wiecznie, z niektórymi sprawami czy ważnymi rozmowami nie należy czekać do ostatniej chwili.

książek: 2871
ejotek | 2012-05-14
Przeczytana: 10 maja 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Człowiek umiera, mężczyzna. Jego żona wykorzystuje jeszcze cały dzień w jego obecności, bo powiedzieć mu wszystko to, co bolało ją kiedy żył a nie mogła lub nie chciała mu tego powiedzieć... o romansie, o utracie dziecka w paryskim hotelu... Kobieta ukrywa przed całym światem jego śmierć. Jedynie autystyczny chłopiec "rozumie" ideę i nie mówi nawet własnej matce prawdy.
Dziwna aczkolwiek ciekawa książka.

książek: 478
Bosy | 2013-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2013

Czy można bezgraniczną miłość zawrzeć w jednym dniu? Czy prawdziwa miłość może być mimo wszystko? Czy śmierć uzmysławia nam wartość osoby będącej koło nas? Czy potrafimy sobie poradzić ze śmiercią ukochanej osoby?
Wielkie dzieło w małej formie. Trzech głównych bohaterów, trzy aspekty - miłość, autyzm, śmierć.
Nie oczekujcie, że dam Wam tu streszczenie. Bardzo polecam

zobacz kolejne z 226 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd