Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odyseja kota imieniem Homer

Tłumaczenie: Anna Bańkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,01 (192 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
27
8
40
7
52
6
25
5
26
4
5
3
6
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Homer’s Odyssey
data wydania
ISBN
9788376483870
liczba stron
256
słowa kluczowe
kot, człowiek, przyjaźń
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

Raz na dziewięć kocich żywotów zdarza się coś niezwykłego... Prawdziwa historia ślepego kota o imieniu Homer i kobiety, którą nauczył miłości. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła Gwen Cooper, był jeszcze jeden kot. W domu miała już dwa, a do tego kiepsko płatną pracę i złamane serce. Kiedy jednak znajoma weterynarz opowiedziała jej historię porzuconego, trzytygodniowego kotka z usuniętymi...

Raz na dziewięć kocich żywotów zdarza się coś niezwykłego... Prawdziwa historia ślepego kota o imieniu Homer i kobiety, którą nauczył miłości.

Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła Gwen Cooper, był jeszcze jeden kot. W domu miała już dwa, a do tego kiepsko płatną pracę i złamane serce. Kiedy jednak znajoma weterynarz opowiedziała jej historię porzuconego, trzytygodniowego kotka z usuniętymi gałkami ocznymi, kobieta nie wahała się ani chwili. To była miłość od pierwszego… wejrzenia.
Homer szybko wyrósł na prawie sześciokilogramowego kocurka, energicznego i czułego. Mimo ślepoty uwielbiał zabawy i szybko zaprzyjaźniał się z każdym, kto pojawił się na jego drodze. Pewnej nocy udało mu się nawet wystraszyć włamywacza…

Historia dla każdego, kto choć raz w życiu obdarzył miłością domowego zwierzaka lub o tym marzy.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (491)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2647
Ag2S | 2010-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2010

Przepiękna opowieść o prawdziwej przyjaźni, ciepła i wzruszająca.
Ślepy Homer okazał się kotem niezwykłym, pomógł głównej bohaterce, dodał odwagi, by mogła zmierzyć się ze swoim życiem, walcząc o lepszą pracę i o miłość. Opisy Homera, jego zachowania i umiejętności były przezabawne. Zaciekawił mnie również fragment o zamachach z 11 września 2001 roku i walce bohaterki o możliwość powrotu do domu, w którym zostawiła swoje koty.
Bardzo ciekawa historia. Książka piękna i trzymająca za serce.
Polecam!

książek: 114
Polipei | 2015-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2015

Bardzo fajna historia ślepego kota, który potrafił sobie zjednać nawet najbardziej upartych przeciwników kotów. Wielkim zaskoczeniem były 2 rozdziały o ataku na WTC, nadały jeszcze fajniejszy smaczek całej historii :)

książek: 417
Susie | 2010-09-29
Przeczytana: 28 września 2010

Jako miłośniczka zwierząt gdy tylko przeczytałam opis tej książki, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Historia Homera od początku mnie poruszyła.
Kilkudniowy kociak, który nie zdążył jeszcze otworzyć oczu, musiał być ich na zawsze pozbawiony. Opiekująca się nim pani weterynarz, chcąc mimo wszystko walczyć o jego życie, najpierw usunęła mu oczy, potem starała się znaleźć dla niego dobry dom. Zaczynała tracić nadzieję gdy w końcu zatelefonowała do Gwen Cooper, która zgodziła się przyjechać obejrzeć kociaka i wtedy stało się jasne, że Homer trafi właśnie w jej ręce.
Wydaje się, że kot, który tyle przeszedł w swoim wczesnym dzieciństwie, na zawsze pozostanie „zakompleksionym” i unikającym ludzi zwierzakiem. Mało tego czy w ogóle uda mu się dostosować do życia bez oczu. Czy nauczy się normalnie poruszać?
Między innymi takie wątpliwości miała Gwen gdy go do siebie brała. Zupełnie niepotrzebnie. Okazało się bowiem, że Homer jest cieszącym się każdą chwilą, rządnym przygód odkrywcą,...

książek: 493
Cyriaanne | 2010-12-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2010

Gwen Cooper od wielu lat jest wolontariuszką na rzecz niewidomych, ubogich, potrzebujących i zwierząt. Posiada trzy koty, każdego z nich uratowała od śmierci. Jak sama mówi – najpierw je przygarnęła, bo tego potrzebowały. Dopiero później je pokochała. Z jednym wyjątkiem. Jej trzeci kot, malutki, czarny Homer sprawił, że pokochała go od pierwszej chwili.

Niewidome stworzonko, które ocaliła od niechybnej śmierci okazało się podarunkiem od losu. Przez lata uczyło ją miłości, odwagi, a także… o związkach. Homer, chociaż niewidomy, jest niezwykle żywotnym kotem, żądnym przygód, groźnym niczym pies obronny (jest o tym cały rozdział) i obdarzającym miłością każdego – z wzajemnością. Gwen jeszcze nie spotkała człowieka, który by nie kochał jej kota.

Ja także mu się nie oparłam. Przecudownych opowieści mamy bez liku. Ta powieść to ogromny ładunek miłości i pozytywnej energii. Niejednokrotnie też ryczałam jak bóbr, co przy książce nie zdarzyło mi się już dawno. Jednym z momentów, które...

książek: 1072
Alina | 2011-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2011

Chyba większość książkoholików jest również miłośnikami kotów. Nie pokuszę się o stwierdzenie, że wszyscy, ale większość? Owszem. Czy macie koty? Uważacie je za wyjątkowe, czy może za zwyczajne, nie wyróżniające się niczym w tłumie miaucząco-mruczących kulek? Gwen Cooper nie miała wątpliwości, że Homer jest najbardziej wyjątkowym kotem na świecie.

Jest to historia prawdziwa. Gwen wcale nie chciała brać pod opiekę ślepego kilkutygodniowego kociaka bez oczu, jednak gdy tylko wzięła go na ręce, a on rozmruczał się w jej ciepłych ramionach, wtulając się w nią całym ciałkiem - wiedziała, że jest on w stanie pokochać każdego, kto da mu swoją miłość. I miała rację.

Życie Gwen nagle stało się skomplikowane. Oprócz Homera, którego traktowała jak małe dziecko i pilnowała go na każdym kroku, miała jeszcze dwie kotki. Każdy kot miał inny charakter, upodobania, a w dodatku Homer był zwierzęciem "specjalnej troski", jak uważali wszyscy jej znajomi. Jakże się mylili!

Homer był wspaniałym...

książek: 488
encaminne | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 stycznia 2014

Z zasady nie przepadam za książkami i filmami (no dobra, wyjątkiem jest Beethoven) o zwierzętach - typowych familijnych wyciskaczy łez. Nie jestem też szczególną kociarą (tak, tak, zdaję sobie sprawę z charakteru bloga), która w każdym towarzystwie opowiada tylko o swoim pupilu i traktuje go jak ósmy cud świata (co oczywiście nie znaczy, że nie uwielbiam Puszkina). A jednak ta książka poruszyła we mnie struny mięczaka, o których nawet nie miałam pojęcia. Wyłam co dziesiątą stronę, choć przecież nikt nie umarł - i nie zdradzam przy tym żadnej tajemnicy, ponieważ jasne jest to już od początku prologu.

Odyseja kota imieniem Homer to wbrew pozorom książka nie o ślepym kocie, ale o "jego" ludziach. O tym, jak zmienili się w jego towarzystwie. To też historia dwóch innych kotów, szukania swojego miejsca na ziemi, miłości, czekania... I choć to wszystko banały i pewnie gdybym tej książki nie dostała, w życiu bym po nią nie sięgnęła, to jest to pozycja naprawdę godna uwagi. Klucz do...

książek: 734
katka_94 | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 maja 2014

Dla mnie jest to książka idealna. Uwielbiam koty, uwielbiam o nich słuchać, czytać oglądać je, także nie ma co sie dziwić, że książka mnie urzekła. Powiem szczerze, że spodziewałam się nieco przesłodzonej historii o dzielnym, ślepym kotku, ale dostałam wiele, wiele więcej. Przede wszystkim jest to życiowa historia o życiu czyli jest tam zarówno dużo smutku jak i radości. I dzięki temu tak bardzo mnie urzekła, bo jest po prostu prawdziwa. Wielki podziw dla autorki, która w bardzo obrazowy sposób opisywała zachowanie kotów, ich humory, czy nawet odgłosy przez nie wydawane. Podsumowując mi książka bardzo przypadła do gustu i polecam ją gorąco takim kociarzom jak ja oraz dla ludzi, którzy kotów nie lubią, bo może ta książka ich do nich przekona.

książek: 1869
Querida | 2011-02-18
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 18 lutego 2011

Homer to kot, którego infekcja skazała na życie bez oczu. Jako mały kociak miał operację usunięcia gałek ocznych. Nikt nie chciał go "zaadoptować" właśnie z powodu jego ślepoty. Jedyną osobą, która odważyła się na ten krok, była Gwen Cooper.



Gwen naprawdę nie chciała kolejnego kota. Miała ich już dwa, niedawno rozstała się z chłopakiem, miała słabo płatną pracę, a na dodatek była zmuszona zamieszkać z koleżanką. Kiedy jednak pani weterynarz zadzwoniła do niej i powiedziała, że Gwen jest jej ostatnią deską ratunku, kobieta nie wahała się ani chwili i postanowiła przygarnąć kotka.



Homer to kot, który ma cechy godne naśladowania. Mimo swoich traumatycznych przeżyć był gotów obdarzyć Gwen absolutną miłością. Pokazał swojej właścicielce, że czasem, by osiągnąć pełnię szczęścia, trzeba po prostu zaryzykować. Poza tym wbrew przeciwnościom losu przeżył, okazując ogromny hart ducha.



Wszystkim, z Gwem włącznie, wydawało się, że kot, który nigdy nie był obdarzony wzrokiem, będzie...

książek: 544
Tintinka | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2016

Nie, nie jestem wielką fanką kotów... dlaczego więc sięgnełam po tę opowieść? Bo to Odyseja :) i faktycznie ta krótka, dość współczesna opowieść, to podróż z niebezpieczeństami, gdzie bohater już na samym początku może być podejrzewany o niemalże antyczny konflikt tragiczny i zdawało by się, że nie ma wyjśia. W tej powieśi właściwie ł bohaterów jest dwóch. Dwóch głównych: Kot Homer i jego Pani - on kaleki, bo pozbawiony zmysłu wzroku, ale bardzo pewny życia i siebie, ona wyposażona we wszystkie zmysły, młoda, dobrze funkcjonująca, ale.... brakuje jej tej "kociej" pewności. To duet idealny, opowieść zakakujaca, przystępna i z ukrytą prawdą o życiu, pod płaszczem codzienności i zwykłego współczesnego języka.

książek: 291
Justyna | 2010-08-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, O Kotach
Przeczytana: 2010 rok

super, wzruszjąca, przejmująca powieśc o Kocie :)

zobacz kolejne z 481 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd