Królestwo

Cykl: Król (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
8,07 (136 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
34
8
49
7
20
6
10
5
2
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308068007
liczba stron
352
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Iska

Zaskakująca kontynuacja jednego z największych bestsellerów ostatnich lat. Ryfka ma jeden cel — przetrwać. W swojej kryjówce pielęgnuje na wpół przytomnego Jakuba Szapirę, który niczym nie przypomina niegdysiejszego postrachu stolicy. Kobieta nocami wychodzi na gruzowisko, którym po polskim powstaniu stała się Warszawa. Zdobywa pożywienie, obmyśla plan dalszej ucieczki, pieniądze wymienia na...

Zaskakująca kontynuacja jednego z największych bestsellerów ostatnich lat.

Ryfka ma jeden cel — przetrwać. W swojej kryjówce pielęgnuje na wpół przytomnego Jakuba Szapirę, który niczym nie przypomina niegdysiejszego postrachu stolicy. Kobieta nocami wychodzi na gruzowisko, którym po polskim powstaniu stała się Warszawa. Zdobywa pożywienie, obmyśla plan dalszej ucieczki, pieniądze wymienia na coś znacznie cenniejszego — na broń. Jej oczy widzą upadek dawnego „królestwa” Szapiry, jej nozdrza rozpoznają zapach porzuconych resztek jedzenia, jak i trupi odór, a do jej uszu dochodzą coraz to nowe pogłoski. Podobno pod ruinami byłego getta żyje nieomal mityczny Ares, krwią podpisujący swoje nazistowskie ofiary

Dawid, syn Szapiry, przeżył wywózkę z Umschlagplatz. O losie ojca niewiele wie, bo też mało go on obchodzi. W ukryciu wspomina dawne czasy i przedwojenną potęgę Jakuba. Spotkał w życiu wielu złych ludzi, ale nikt nie jawi mu się gorszym niż Jakub Szapiro…

Opowieść Ryfki i historia Dawida układają się w zaskakującą kontynuację Króla, jednego z największych bestsellerów ostatnich lat. Chwytająca za gardło opowieść o wojnie oraz bezkompromisowe spojrzenie na oprawców i ofiary. Żydzi, Polacy i Niemcy. I to najtrudniejsze wyzwanie… pozostać człowiekiem.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4880/Krolestwo/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1638

Kontynuacja godna króla

Zacznę dziś, moi drodzy Państwo, od opowiastki. Jej początek ma miejsce w październiku 2016 roku, kiedy na półkach księgarń pojawia się „Król”. Jej rozwinięcie ma miejsce niespełna rok później, gdy na stronie Wydawnictwa Literackiego ukazuje się informacja o tym, że sprzedało się ponad sto tysięcy egzemplarzy powieści, co czyni z niej hit na skalę rzadko spotykaną – szczególnie w przypadku literatury środka, do której to grupy aspiruje – na rodzimym rynku. Jej zakończenie – biorąc pod uwagę dzisiejszy stan rzeczy, bo któż wie, co przyniesie przyszłość – ma miejsce w październiku tego roku. Nadchodzi zupełnie niespodziewana kontynuacja bestsellera.

„Król” był przede wszystkim opowieścią gangsterską, opowieścią o tytułowym władcy warszawskiego półświatka, który nikomu ani niczemu – w tym kulom – się nie kłaniał. Był „Król” także opowieścią o samym mieście i zamieszkujących je ludziach – Polakach, Żydach, Niemcach i konfliktach, jakie musiały wybuchać między nimi w przededniu wielkich zmian. Był w końcu „Król” opowieścią o tych zmian wyczekiwaniu. Nie tak subtelną jak doskonały „Wilimowski”, nie tak oryginalną jak wydani niedawno „Umarli”, za to bardzo krwawą, bardzo brutalną i – mam wrażenie – bardzo autentyczną w próbie opisania budzących się wojennych demonów. Łatwo więc decyzję Twardocha o stworzeniu kontynuacji zrozumieć (abstrahując, oczywiście, od kwestii popularności powieści): było oczekiwanie, skończyło się i bum! – mamy „Królestwo”.

W nowej powieści Twardoch powraca...

Zacznę dziś, moi drodzy Państwo, od opowiastki. Jej początek ma miejsce w październiku 2016 roku, kiedy na półkach księgarń pojawia się „Król”. Jej rozwinięcie ma miejsce niespełna rok później, gdy na stronie Wydawnictwa Literackiego ukazuje się informacja o tym, że sprzedało się ponad sto tysięcy egzemplarzy powieści, co czyni z niej hit na skalę rzadko spotykaną – szczególnie w przypadku literatury środka, do której to grupy aspiruje – na rodzimym rynku. Jej zakończenie – biorąc pod uwagę dzisiejszy stan rzeczy, bo któż wie, co przyniesie przyszłość – ma miejsce w październiku tego roku. Nadchodzi zupełnie niespodziewana kontynuacja bestsellera.

„Król” był przede wszystkim opowieścią gangsterską, opowieścią o tytułowym władcy warszawskiego półświatka, który nikomu ani niczemu – w tym kulom – się nie kłaniał. Był „Król” także opowieścią o samym mieście i zamieszkujących je ludziach – Polakach, Żydach, Niemcach i konfliktach, jakie musiały wybuchać między nimi w przededniu wielkich zmian. Był w końcu „Król” opowieścią o tych zmian wyczekiwaniu. Nie tak subtelną jak doskonały „Wilimowski”, nie tak oryginalną jak wydani niedawno „Umarli”, za to bardzo krwawą, bardzo brutalną i – mam wrażenie – bardzo autentyczną w próbie opisania budzących się wojennych demonów. Łatwo więc decyzję Twardocha o stworzeniu kontynuacji zrozumieć (abstrahując, oczywiście, od kwestii popularności powieści): było oczekiwanie, skończyło się i bum! – mamy „Królestwo”.

W nowej powieści Twardoch powraca do swojej idée fixe, z którą boryka się co najmniej od „Wiecznego Grunwaldu” i która wystrzeliła jego literacką karierę w kosmos przy okazji „Morfiny” – tożsamości narodowej. Tematyka ta oczywiście była obecna już w „Królu”, ale tutaj staje się, dosłownie, kwestią życia i śmierci, bo czasy są zdecydowanie trudniejsze. Pisarz bardzo udanie kontynuuje wątek Szapiry, czyli Żyda, który Żydem wcale być nie chciał, mieszkającego w Polsce, a Polakami gardzącego, sprzeciwiającego się każdej próbie narzucenia sobie zewnętrznej definicji, poza jedną może – warszawiaka. Jakub jest postacią mroczniejszą niż najsłynniejszy bohater Twardocha – Konstanty, mniej groteskową, ale w swoich zmaganiach z formą narodową równie tragicznym. Co poza tym? Kolejne sceny starające się jak najszerzej opisać losy Żydów innych niż Szapiro w wojennej Warszawie (w tym niezwykle ciekawy wątek szmuglowania jedzenia do getta), zagadkowo powiązani przez przemoc Ślązak i Ukrainiec (temu drugiemu Twardoch poświęca nawet opowieść w opowieści, którą z całą pewnością można by rozwinąć w osobną, niezwykle smutną książkę), w końcu cały ogrom dowodów polskiego antysemityzmu. To ostatnie nie zszokuje żadnego miłośnika prozy Twardocha – autor zawsze lubił tematy kontrowersyjne, wywołujące dyskusję, a przecież dowodów haniebnego postępowania Polaków wobec Żydów nie brakuje. Bardziej dziwi niemal całkowity brak bohaterów narodowości niemieckiej – pisarz nawet nie próbuje wchodzić w buty Jonathana Litella z jego słynnego „Łaskawe”, w którym Amerykanin zaglądał nazistom do głów.

Zaskoczyła mnie także – pozytywnie – potężna dawka treści feministycznych zawartych w „Królestwie”. Jakub Szapiro nie zostaje wygryziony z roli głównego bohatera tylko dlatego, że dużą część powieści stanowią retrospekcje; dla pozostałych postaci dawny warszawski bokser stanowi punkt odniesienia, centrum układu współrzędnych, ale sam pogrąża się w marazmie. Ogromną aktywnością wykazuje się natomiast Ryfka, która traci niemal wszystko, ale zyskuje coś wyjątkowo cennego – dar samostanowienia. Twardoch z całą pewnością nie lekceważy wojny, lecz zauważa, że dla niektórych była ona szansą – czasami w pozytywnym znaczeniu tego słowa (w przypadku bohaterki), czasami w przerażającym (w przypadku strażnika-pedofila). Mało kto wykazuje się w zniszczonej Warszawie tak wielką siłą jak Ryfka, a całej sytuacji mrocznego uroku dodaje fakt, że gdzieś w jej cieniu kuli się pogrążony w apatii mężczyzna, niegdysiejszy król.

Schedę po władcy Warszawy przejmuje nie tylko jego pierwsza miłość – swój kawałek tortu zjeść musi, z gniewem wymalowanym na twarzy i nienawiścią w oczach, także jego syn. W wątku Dawida Twardoch radzi sobie nieźle, choć na pewno nie doskonale. Z jednej strony świetne opisy prób przeżycia i cierpienia wynikającego z walenia się świata w gruzy dzień po dniu; z drugiej – nieco banalne w obliczu grozy sytuacji żale dziecka kierowane do niepotrafiącego okazywać uczuć ojca. W „Królu” w centrum był Szapiro – człowiek antypatyczny, mroczny, stawiający opór wszystkiemu i bez przerwy – w „Królestwie” pierwszy plan przejmują jego najbliżsi, którzy okazują się łatwiejsi do zrozumienia, ale także mniej interesujący, bo ich pragnienia sprowadzają się do jednego – miłości.

„Królestwo” to powieść znacznie różniąca się od „Króla”. Nie ma w niej tyle krwi (mimo wybuchu wojny!), nie ma ulicznych bójek, nie ma warszawskich mafiozów, kokainy i burdeli. Całe to barwne tło zostało zastąpione przez straszne, bo bierne i beznadziejne cierpienia wojny, które odcisnęły piętno nawet na wielkim Szapirze. Drugi tom dylogii jest zdecydowanie spokojniejszy, bardziej stonowany, mniej efekciarski (nawet frazę Twardoch nieco powściąga, co nie znaczy, że brakuje tu pięknych figur – miłość jako obraza wobec wszystkich niekochanych to wyjątkowo kąśliwa i trafna idea), ale także, mam wrażenie, mocniej poruszający. Poleciłbym miłośnikom polskiej prozy marsz do księgarń, ale wiem, że już mają go za sobą.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (842)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 800
Degamisz | 2018-11-10
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2018

Trochę się obawiałem kontynuacji „Króla” bo Twardoch bardzo wysoko zawiesił sobie poprzeczkę. Podejrzliwie i z dużą rezerwą zabrałem się za „Królestwo” i muszę przyznać, że autor wyszedł z tej próby obronną ręką. Nie mogłem sobie wyobrazić lepszego zakończenia tej historii.

Przede wszystkim pierwsze co rzuca się w oczy to zupełnie inne tempo i dynamika niż w „Królu”. „Królestwo” bowiem jest powolną ale obfitującą w bardzo dramatyczne wydarzenia opowieścią. Jest w tej książce dużo więcej nostalgii, jest gęsta od emocji, bardo skrajnych – od nienawiści po miłość. Podejmuje temat skomplikowanych relacji pomiędzy kochankami, małżonkami czy wreszcie rodzicami a dziećmi.

Środek ciężkości narracji rozłożony jest na dwie osoby – Ryfkę Kij i Dawida Szapiro. Jakub Szapiro pomimo, że nie jest głównym bohaterem tej książki to jednak paradoksalnie nim jest. Kiedy Jakub traci wolę życia i dosłownie wegetuje relację z życia jego i jego bliskich podejmują Ryfka i Dawid. Ta pierwsza ślepo i...

książek: 1416
GroszeQ | 2018-11-04

W swoim niepowtarzalnym stylu Twardoch w sposób brudny i brutalny rozprawia się polskimi mitami czasu II Wojny Światowej. Nie oszczędza nikogo i niczego, celnie punktując wszystkich i wszystko. Nie jest to lekka lektura ale właśnie taka ma być!
Lepsza od Króla zdecydowanie!

książek: 167
Tomek | 2018-11-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Brawurowe, śmiałe, poruszające. Niczym „Ojciec Chrzestny 2” – bijące na głowę „jedynkę”. I to pod każdym względem – fabularnym, historiozoficznym, psychologicznym i emocjonalnym. Oczywiście z racji tematyki „Królestwo” będzie rozpatrywane w trybie doraźno-politycznym. „Postępowcy” nazwą je ważnym głosem w dyskusji na temat polskich przewin wobec Żydów i polskim udziale w Holocauście. Dla prawicowych oszołomów stanie się kolejnym, po publicystyce Jana Tomasza Grossa i jemu podobnych, dziełem „polakożercy”. Ale Szczepan Twardoch jest zbyt dużym pisarzem, by tworzyć piłki do rozgrywania w codziennym medialno-politycznym palancie. Zresztą określenie zbyt dużym nie oddaje w pełni jego wielkości. „Królestwo”, po nieco słabszym „Królu”, potwierdza, że to największy polski pisarz od czasu, gdy Jarosław Iwaszkiewicz po raz ostatni postawił ostatnią kropkę.
Zresztą pod wieloma względami ten wciąż bardzo młody, jak na standardy wielkiej literatury, twórca Iwaszkiewicza przewyższa. W każdym...

książek: 3345
szczypiorek5 | 2018-11-10
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018

"Królestwo" lepsze od "Króla", przynajmniej dla mnie . Urzekła mnie opowieść o dalszych losach Jakuba Szapiro,opowiedzianych przez znaną nam z "Króla" Ryfkę- Żydówkę , która Żydówką wcale nie jest i Dawida- syna Jakuba, nastoletniego chłopca, który ma 10 lat gdy wybucha wojna i dla niego jego żydowskie pochodzenie nie jest najważniejsze w życiu. Nie wie jeszcze ,że o tym życiu może decydować.
Świetna literatura ,wsadzająca szpilki w naszą narodową, rozdętą dumę i poczucie wyjątkowości. Polecam

książek: 417
MatF | 2018-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2018

Nic nie trwa wiecznie. Jakub Szapiro na warszawskim tronie również wiecznym nie był. Królestwo to książka o upadku człowieka, o jego woli życia i przetrwania, o miłości rodzicielskiej i tej wielkiej pomiędzy kochankami. To książka o wojnie, śmierci, głodzie i biedzie. Królestwo jest mniej dynamiczne od Króla, jest mniej od niego sensacyjne, ale jest za to bardziej nastawione na szczerą opowieść. A ta opowieść... Jest chyba najsmutniejszą i najbardziej nostalgiczną jaką Szczepan Twardoch dotychczas stworzył. Mało dialogów, więcej monologów, czysta historia. Idealne dopełnienie fenomenalnego Króla. Ci z Was, którzy oczekują od tej książki czegoś podobnego do Króla, zawiodą się. Królestwo jest inne, całkiem inne. I chwała za to autorowi. Czytajcie! Cudo.

książek: 224
Iskra02 | 2018-11-09
Na półkach: Historia <3, Przeczytane

Ciężko napisać rzetelną opinię na temat „Królestwa”. Ciężko, gdyż książka ta jest tak bardzo niejednoznaczna. Z jednej strony do bólu tendencyjna i subiektywna, przerysowana. Z drugiej niesamowita i bardzo dobrze napisana. Wzbudza silne emocje, lecz nie są to emocje pozytywne. Dominuje na zmianę smutek i złość. Pod względem stylistycznym Twardochowi nie można nic zarzucić. Jest po prostu utalentowanym pisarzem i z każdą kolejną powieścią to udowadnia.
Czytanie „Królestwa” boli. Boli, gdyż opowiada o najmroczniejszym okresie w historii. Boli, gdyż miejscami jest mocno czarno białe. Boli, ponieważ przedstawia Polaków wyłącznie w negatywnym świetle, aż chce się zawołać: „hej człowieku! Chyba lekko przesadzasz!” Ale czy na pewno? Każdy inaczej rozumie i interpretuje historię. Co innego czuł i widział żydowski chłopiec w pociągu do Treblinki, co innego żołnierz AK, a jeszcze inaczej rzeczywistość pojmował ukraiński chłop wcielony do komanda śmierci.
Gdy minie pierwsze wrażenie,...

książek: 111
Janusz Watut | 2018-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2018

Pomijam fakt braku zrozumienia dla istnienia niezależnych i profesjonalnie obsadzonych instytucji takich jak TK SN czy NSA ale od picia tanich eurolagerów typu Braniewo z innym przeciętnym pisarzem na mieliźnie mózg się lasuje.

Podobno na faktach

"zabili ją polscy partyzanci, bo jak każdego żywego Żyda i Żydówkę chętnie uznali ją za bolszewickiego szpiega (...) więc postawili ją pod drzewem i dowódca z ryngrafem na szyi z pewną przykrością strzelił jej w czoło"

Obóz dla internowanych w Jabłonnie – obóz, w którym podczas wojny polsko-bolszewickiej osadzono ok. 17 tysięcy Żydów: ochotników i poborowych oraz wycofanych z frontu żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego.

Obóz w Jabłonnie utworzono poufnym rozkazem ministra spraw wojskowych Kazimierza Sosnkowskiego 16 sierpnia 1920. Został zlikwidowany po 25 dniach, 9 września 1920 po interwencjach wicepremiera Ignacego Daszyńskiego. Decyzja o utworzeniu obozu wywołała protesty zarówno w kraju, jak i za granicą.

Po likwidacji...

książek: 176
Hoobertoo | 2018-11-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 listopada 2018

Po „Królestwo” sięgałem zaciekawiony ale i pełen obaw. „Król” wydawał mi się książką kompletną i zamkniętą. Wszystko, co powinienem wiedzieć o Jakubie Szapiro, dowiedziałem się z kart powieści. I nie przeszkadzał mi nawet fakt, że tytułowego bohatera zostawiamy u szczytu jego warszawskiej kariery - tuż przed wojenną zawieruchą. Nie musiałem znać szczegółów jego okupacyjnych przeżyć, bo wystarczył mi obraz tego co zostało z Szapiro po nich.

Teraz już te szczegóły znam. Jest zdecydowanie ciężej, przygnębiająco, intymniej. Widzimy niemy upadek niegdysiejszego króla Warszawy oczami jego bliskich. Tych wypełnionych miłością, żalem, smutkiem ale i nienawiścią. No i zdaje się, że patrzymy na narodziny nowego władcy.

Chylę czoła przed autorem. Napisać w ten (zupełnie inny) sposób kontynuację jednej z najlepiej przyjętych książek ostatnich lat - jest sztuką. I do tego odwagą, której na szczęście Twardochowi nie brakuje. I o ile wszelkich wywiadów autora (tyleż odważnych, co często po...

książek: 295
Mateusz | 2018-11-12
Przeczytana: 11 listopada 2018

Bardzo udana kontynuacja świetnego "Króla". Akcja tym razem rozgrywa się głównie podczas II wojny światowej, poznamy dalsze losy żydowskiego boksera - gangstera Jakuba Szapiro i najbliższych mu osób.
Twardoch znów czaruje nieszablonową, złożoną z dwóch perspektyw czasowych narracją oraz tym swoim kąśliwym tonem, którym ma zwyczaj kreślić swoje opowieści. Generalnie dostanie się w tekście każdemu; bez względu na pochodzenie, przekonania polityczne, czy status społeczny. Bo każdy jest mniej lub bardziej zły, zależy to tylko od okoliczności.

książek: 407
zoska111 | 2018-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2018

Absolutne wyżyny pisarskiego kunsztu. Tu muszę, czy też chcę, zgodzić się z Wiesławem Myśliwskim, że powieść, to przede wszystkim język, język, a nie akcja. Akcji w "Królestwie" jest sporo, ale przecież z góry wiadomo jak historia się skończy, więc nie o zagadkę, czy niewiadomą tu chodzi, a o to jak ta historia opowiedziana została. Opowieść płynie, a my wraz z jej nurtem, całkowicie przez nią pochłonięci. Czy w bunkrze, czy polanie w lesie, to co się dzieje tak jest odmalowane, jakbyśmy właśnie wteraz tam byli. Jakbyśmy byli właśnie Ślązakiem mającym pociągnąć za spust albo jechali stłoczeni do Treblinek. Absolutnie niezwykła powieść. Trudny, kłopotliwy kawał historii, opowiedziany w sposób niezwykły, poruszający najgłebiej skrywane struny ludzkiej wrażliwości. "Król" to było coś niesamowitego, ale "Królestwo" to jest po prostu doskonałość.

zobacz kolejne z 832 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd