Wyzwanie czytelnicze LC

Bezsenność w czasie karnawału

Wydawnictwo: W.A.B.
6,83 (54 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
11
7
15
6
15
5
3
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328050327
liczba stron
160
język
polski
dodała
AMisz

Ostatnia książka wybitnego pisarza zmarłego latem 2017 roku. Nawiązująca formą do słynnego Z głowy narracja o współczesnej Polsce, pełna – tak charakterystycznych dla Głowackiego – reminiscencji z życia i kariery autora w Polsce i w Nowym Jorku. Miejscami dowcipna, ironiczno-sarkastyczna w tonie, gdzie indziej uderzająca w nutę tragizmu, bardzo osobista i poruszająca książka. Składają się na...

Ostatnia książka wybitnego pisarza zmarłego latem 2017 roku.

Nawiązująca formą do słynnego Z głowy narracja o współczesnej Polsce, pełna – tak charakterystycznych dla Głowackiego – reminiscencji z życia i kariery autora w Polsce i w Nowym Jorku. Miejscami dowcipna, ironiczno-sarkastyczna w tonie, gdzie indziej uderzająca w nutę tragizmu, bardzo osobista i poruszająca książka. Składają się na nią ostatnie prozatorskie zapiski autora, nad którymi pracował równolegle z pisaniem scenariusza do głośnego filmu Zimna wojna Pawła Pawlikowskiego.

 

źródło opisu: WAB, 2018

źródło okładki: WAB, 2018

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (163)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 567
Antoniówka | 2019-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2019

Na początku chciałabym zaznaczyć, że trudno jest ocenić książkę, której ostatecznego kształtu nie nadał sam Autor. Nie wiadomo więc czy Janusz Głowacki by czegoś nie zmienił, nie dopisał, nie złagodził wydźwięku niektórych „anegdot”.

Książka jest zbudowana na podobnej zasadzie jak „Z głowy”. Są to wspomnienia dotyczące m.in. życia na emigracji, polskiego artystycznego światka, kariery pisarskiej. Pojawiają się też odniesienia do sytuacji w Polsce w 2017 roku, a także „anegdoty” z zamierzchłej przeszłości.

O ile wspomniane przeze mnie wcześniej „Z głowy” było czymś nowym, świeżym, mieszanką trafnych obserwacji i opowiastek o znanych ludziach, o tyle „Bezsenność…” odczytuję jako wtórną, nie do końca udaną kontynuację. Powiem więcej – jako kobieta nie mogę przejść obojętnie obok tych chamskich, seksistowskich tekstów odnoszących się do kobiet właśnie! O ile przechwalanie się swoimi podbojami, gdy się jest w sile wieku, może się niektórym podobać, o tyle częste aluzje do seksu w...

książek: 988
kawa | 2018-11-25
Na półkach: Przeczytane

Z GŁOWY było super. Ostatnie drukowane słowa autora nie zachwyciły. Jak wiemy, były pisane krótko przed śmiercią.
Nie umiem odnaleźć żadnego wspólnego mianownika, jakieś to chaotyczne, mało ciekawe...

książek: 3184
Maromira | 2018-10-26
Przeczytana: 26 października 2018

„Teraz tak: ja się w tej opowieści będę nazywał Janusz Głowacki. Na to się przed chwilą zdecydowałem i to jest odważna decyzja. Bo mogłem sobie napisać, że ten, co to pisze, się nazywa inaczej, Max F. na przykład albo Tyberiusz Włosiak, czy się tchórzliwie schować jak Stendhal za jakiegoś nieszczęsnego Juliana Sorela.”

„Bezsenność w czasach karnawału” to ostatnie dzieło Janusza Głowackiego, powieść pisana aż do śmierci. Trudno nazwać to jedną książką, zwartą fabułą. To raczej strzępy, zarysy dopiero tworzącej się powieści. Powieści, której całości już nigdy nikt nie pozna, może jedynie domyślać się powiązań pomiędzy poszczególnymi scenkami i anegdotami.

Miała to być pewnie wędrówka głównego bohatera po mieście i po własnych wspomnieniach. Chaotyczna, bez większego celu i przystanków porusza się Głowacki w czasie i przestrzeni, przechodząc między wydarzeniami sobie tylko znanym kluczem. Przez kartki przechodzą dawne, znane już z poprzednich dzieł Głowackiego anegdotki, urywki...

książek: 450
leonid | 2018-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2018

Literatura wspominkowa.(Trochę przypomina Pięknych dwudziestoletnich.) Okraszona ironią i sporym dystansem do siebie. Mnie się podobała.
Chwilę wcześniej czytałem "Ucho igielne" i może dlatego, nie mogę dać więcej niż sześć gwiazdek, bo Myśliwski bije Głowackiego na głowę. Mimo to, zachęcam do przeczytania. Dobra rozrywka.
Jednym z minusów - dla mnie - to, założenie celebryckich butów, np. pani Młynarskiej...

książek: 463
Marek | 2018-12-14
Przeczytana: 12 grudnia 2018

Zimową porą Krakowskie Przedmieście przyciąga swoim rumieńcem. Od czasu do czasu możemy kogoś na swoim spacerze spotkać, chyba że wiatr zimny wepcha człowieka do jakiegoś baru. Szkoda bo na tej trasie nie spotkamy już Janusza Głowackiego. Ale możemy zrobić doświadczenie z lekturą p. Janusza. Wejść do baru, bądź niewielkiej spokojnej restauracji, zamówić kieliszek czegoś dobrego i położyć przed sobą "Bezsenność...". Kieliszek należy wychylić natychmiast, potem można już zacząć czytać. Powoli, przerywając od czasu do czasu, rozglądnij się. Popatrz na przechodniów za szybą. Czytaj i daj się ponieść wyobraźni. Po jakiejś chwili kelnera poprośmy o to samo... zapewniam poczujecie się od razu lepiej. Poszczególne teksty można także czytać na wyrywki. Ja próbowałem wyszła z tego całkiem niezła uczta.Nie, to nie jest wielka literatura ale fragmenty, wyrywki. Trochę osobistych notatek. Byłem sam, tekst wchodził znakomicie. Gdy kończyłem, a robiłem to jeszcze wolniej, bo kończyć nie...

książek: 38
cherry-picking | 2018-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2018

Książka bardzo jesienna. I to pomimo wyraźnego wskazania, że to karnawał, śnieg, Warszawa, klimatem jest jednak mgła, zadumanie, wyczuwa się smutek Autora. Spacer ulicami jest pretekstem do refleksji. Każde spostrzeżenie czy dygresję czyta się tu wyjątkowo uważnie, bo wiemy, że to ostatnia książka Pisarza. Jest krótka, wielotematowa, ładnie wydana i zakończona. I jak kilka poprzednich, znów skłoniła mnie do szukania zapomnianej wiedzy, tym razem o Hiobie, Immanuelu Kancie czy Otellu. Muszę dodać, że zostawia niedosyt. Ale zachęciła do powrotów, bo już wyciagnęłam z półek Opowiadania, Z głowy, Jak być kochanym.
Doceniamy bardzo i dziękujemy.

książek: 13
Aneta | 2018-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2018

Tak to jest, jak się za szybko odchodzi. Głowackiego uwielbiam z pierwszych utworów. Na starość ględził coraz bardziej. I tak też się to skończyło, chyba że jakaś spryciula jeszcze coś na strychu wygrzebie i wyda jako pisma odnalezione.

książek: 1804
Evia | 2019-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2019

Nie miałam raczej do czynienia wcześniej z twórczością Janusza Głowackiego,ale na pewno sięgnę.."Bezsenność w czasie karnawału"-tutaj mamy krótkie opowiadania, bardziej takie wspominkowe..(szkoda,że wielu,wymienionych kolegów Głowackiego,jego samego, inaczej pisząc dobrych pisarzy i ciekawych ludzi,już z nami nie ma..):(
Opowiadania, choć krótkie wciągają i nie chciało mi się przerywać lektury 😊

książek: 191
Piotr | 2018-12-03
Na półkach: Przeczytane

Obrazy, obrazki, zapiski jakby do dziennika, ze zdziwieniem, że dzienniki często pisze się nocą.

książek: 434
Nina | 2018-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2018

Bezsenność.... jest zbiorem wspomnień, notatek o ludziach i wydarzeniach, o Warszawie, Polsce i Polakach, o polskości w Nowym Jorku, o tym jak Janusz Głowacki przeżywał swój czas. Ich siła oddziaływania - jak to ze wspomnieniami bywa - jest nierówna. Większość iskrzy błyskotliwością skojarzeń, doborem słów, po prostu są zachwycające. Te bardziej nastrojowe są też najbardziej zróżnicowane. Niektóre trochę przynudzają, przez swoje historyczno-cywilizacyjne odwołania. Ale nie wszystkie. Już pierwszy zimowy obrazek, Karnawał 2017, jest klimatyczną perełką, opisem świata Janusza Głowackiego. Świata nas wszystkich. Wspomina w nim średniowieczną dżumę i pogrzeb poety. A zaczyna tak:

- Siedzę przy oknie i razem z całą cywilizowaną Europą popijam espresso .... Z Krakowskiego Przedmieścia słychać krzyki, może radosne, a może nie. Może ślub albo kondukt żałobny czy chrzciny, albo biczownicy spod krzyża się cieszą z odzyskanej niepodległości, a może to nasi dopadli Syryjczyka? Karnawał w...

zobacz kolejne z 153 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jesienne zapowiedzi wydawnicze

Jesień rozgościła się na dobre - w kalendarzu i za oknem. Krakowskie Targi Książki za pasem - najwyższy więc czas sprawdzić jakie tytuły przygotowały wybrane wydawnictwa. Wśród naszych propozycji odnajdą się zarówno miłośnicy prozy artystycznej, jak i tej rozrywkowej. Czytelnicy poezji i biografii także znajdą coś dla siebie! Nie zabraknie głośnych nazwisk, jak i debiutantów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd