rozwińzwiń

Bezsenność w czasie karnawału

Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
279 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
433
46

Na półkach:

Ta książka niestety nie trafiła do mnie. Szkoda czasu.

Ta książka niestety nie trafiła do mnie. Szkoda czasu.

Pokaż mimo to

avatar
81
45

Na półkach:

.. proza Pana Janusza Głowackiego jest chyba nie dla mnie. Nic z tej książki nie utkwiło mi w pamięci oprócz błota i niepogody w Warszawie. O ile Good Night Dżerzi przeczytałam z zaciekawieniem, bo opowiada o barwnej postaci Jerzego Kosińskiego, o tyle ta ostatnia powieść Pana Janusza zwyczajnie mnie znudziła.

.. proza Pana Janusza Głowackiego jest chyba nie dla mnie. Nic z tej książki nie utkwiło mi w pamięci oprócz błota i niepogody w Warszawie. O ile Good Night Dżerzi przeczytałam z zaciekawieniem, bo opowiada o barwnej postaci Jerzego Kosińskiego, o tyle ta ostatnia powieść Pana Janusza zwyczajnie mnie znudziła.

Pokaż mimo to

avatar
179
176

Na półkach:

Cały zbiór krótkich tekstów Głowackiego możnaby podsumować stwierdzeniem "OK, boomer". Aluzje niepolityczne mocno pretensjonalne i nietrafione, sporo wrzutek wręcz rażących liberalnym postrzeganiem rzeczywistości, żarty nieśmieszne. Może dla osoby, dla której sam autor stanowi rzeczywisty autorytet cały zbiór tekstów może stanowić jakąś dodatkową wartość. Dla młodego pokolenia to raczej zestaw historii, z którymi trudno się utożsamiać, bo po prostu nie traktują o niczym ważnym, a nawet jak próbują coś powiedzieć na tematy nas otaczające, to po prostu argumenty nie bronią się od dawna w nowoczesnym dyskursie.

Zgodnie z moim rozumieniem, autor swojego czasu był dość znanym i rozpoznawalnym intelektualistą. Znamienne jest jednak, jak bardzo temat oraz treść esejów pisanych przez doświadczonych polskich i zagranicznych autorów z ugruntowanym dorobkiem literackim różni się pod kątem jakości. Na niekorzyść lokalnych publikacji.

Cały zbiór krótkich tekstów Głowackiego możnaby podsumować stwierdzeniem "OK, boomer". Aluzje niepolityczne mocno pretensjonalne i nietrafione, sporo wrzutek wręcz rażących liberalnym postrzeganiem rzeczywistości, żarty nieśmieszne. Może dla osoby, dla której sam autor stanowi rzeczywisty autorytet cały zbiór tekstów może stanowić jakąś dodatkową wartość. Dla młodego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
481
418

Na półkach: ,

Typowy Głowacki - dla miłośników. Ja lubię.

Typowy Głowacki - dla miłośników. Ja lubię.

Pokaż mimo to

avatar
13
13

Na półkach:

Jak dla mnie trochę takie "Słowacki wielkim poetą był". Czyta się to przyjemnie. Czuć dekadencję i nonszalancję. Taka pocztówka ostatnia. Jednak na zasadzie "gdzie ja nie byłem, czego ja nie widziałem". "Zobaczcie jakie niepokorne życie wiodłem", na zasadzie brązowienia siebie samego. Fragmentami nieco żenujące. Szczerze mówiąc ta książka to nic specjalnego. Czuć, że przewidywał własną śmierć i chciał cos jeszcze o sobie powiedzieć, póki był na ziemi. Trochę taki wywiad rzeka, ale bez dziennikarza. Zapiski, które każdy nas w głowie prowadzi. Urywki, fragmenty, ale plastyczne, zapadające w pamięć. Ta książka to raczej pożegnanie, raczej trudno ocenić kunszt pisarski autora po tej publikacji, ale króciutkie, więc można na szybko przeczytać .

Jak dla mnie trochę takie "Słowacki wielkim poetą był". Czyta się to przyjemnie. Czuć dekadencję i nonszalancję. Taka pocztówka ostatnia. Jednak na zasadzie "gdzie ja nie byłem, czego ja nie widziałem". "Zobaczcie jakie niepokorne życie wiodłem", na zasadzie brązowienia siebie samego. Fragmentami nieco żenujące. Szczerze mówiąc ta książka to nic specjalnego. Czuć, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
221
162

Na półkach:

Żal, że to ostatnia książka Głowy. Nie bedzie już tych opowieści, anegdot pełnych fantastycznych, interesujących, gorzko dowcipnych ludzi z krwi i kości. Szkoda.

Żal, że to ostatnia książka Głowy. Nie bedzie już tych opowieści, anegdot pełnych fantastycznych, interesujących, gorzko dowcipnych ludzi z krwi i kości. Szkoda.

Pokaż mimo to

avatar
68
52

Na półkach:

Książkę tę napisał stary człowiek. Jak wiadomo, najlepiej, by seniorzy pisali o swoim życiu tak, by czytelnicy chcieli się zestarzeć równie pięknie jak oni. Niewykluczone jednak, że piszący seniorzy myślą już tylko o tym, czy zestarzeje się to, co napisali. Oprócz, rzecz jasna, tego, czy ksiażka się dobrze sprzedaje. Na szczęście Głowackiego o taki płaski merkantylizm oskarżyć nie można: zmarł zanim książka się ukazała. Więcej: zmarł zanim książkę ukończył. Sądząc po efekcie końcowym, nie była to chyba dobra decyzja.

Książkę tę napisał stary człowiek. Jak wiadomo, najlepiej, by seniorzy pisali o swoim życiu tak, by czytelnicy chcieli się zestarzeć równie pięknie jak oni. Niewykluczone jednak, że piszący seniorzy myślą już tylko o tym, czy zestarzeje się to, co napisali. Oprócz, rzecz jasna, tego, czy ksiażka się dobrze sprzedaje. Na szczęście Głowackiego o taki płaski merkantylizm...

więcej Pokaż mimo to

avatar
371
358

Na półkach:

To nie powieść, nawet nie opowieść. To zapiski, wspomnienia, anegdoty, co w głowie gra, a grało mu zawsze społeczeństwo, zmiany, nadzieje, potencjał. Refleksyjne. Krótkie. Polecam.

To nie powieść, nawet nie opowieść. To zapiski, wspomnienia, anegdoty, co w głowie gra, a grało mu zawsze społeczeństwo, zmiany, nadzieje, potencjał. Refleksyjne. Krótkie. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
860
69

Na półkach:

Ostatnia książka Pana Janusza. Rodzaj literackiego testamentu, rozliczenia się, także z matką. Mikroskopijna, lapidarna, ale bardzo obszerna znaczeniowo.
Żegnaj najważniejszy polski dramaturgu współczesności.

Więcej opinii o literaturze, filmie i muzyce w blogu "Trzy akordy na dwie ręce" oraz w powieści "BUfffO".

Ostatnia książka Pana Janusza. Rodzaj literackiego testamentu, rozliczenia się, także z matką. Mikroskopijna, lapidarna, ale bardzo obszerna znaczeniowo.
Żegnaj najważniejszy polski dramaturgu współczesności.

Więcej opinii o literaturze, filmie i muzyce w blogu "Trzy akordy na dwie ręce" oraz w powieści "BUfffO".

Pokaż mimo to

avatar
155
23

Na półkach: ,

Perełki.....

Perełki.....

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    345
  • Chcę przeczytać
    139
  • Posiadam
    59
  • 2019
    17
  • 2020
    6
  • Teraz czytam
    6
  • 2021
    6
  • Audiobook
    6
  • 2018
    5
  • 2020
    5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bezsenność w czasie karnawału


Podobne książki

Przeczytaj także