Jak być kochanym

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,29 (154 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
22
7
36
6
50
5
24
4
3
3
7
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380323162
liczba stron
384
słowa kluczowe
literatura polska, felieton, humor, PRL
język
polski
dodała
Ag2S

Znakomite, ponadczasowe felietony, które o rzeczach ważnych, poważnych, czasem smutnych mówią w sposób ironiczny, lekki, zabawny, a nieraz refleksyjny. Wszak ironia to najlepszy sposób opowiadania o rzeczach dramatycznych. Głowacki jest niestrudzonym tropicielem absurdów i idiotyzmów właściwych czasom minionym, a jednak nadal wracających jak bumerang w świecie współczesnym. Co więcej, autor...

Znakomite, ponadczasowe felietony, które o rzeczach ważnych, poważnych, czasem smutnych mówią w sposób ironiczny, lekki, zabawny, a nieraz refleksyjny. Wszak ironia to najlepszy sposób opowiadania o rzeczach dramatycznych. Głowacki jest niestrudzonym tropicielem absurdów i idiotyzmów właściwych czasom minionym, a jednak nadal wracających jak bumerang w świecie współczesnym. Co więcej, autor pokazuje, że te absurdy nie są ograniczone do jednego kraju, do jednego systemu ideologiczno-ekonomicznego. Absurd bowiem jest międzynarodowy i ponadczasowy.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,225/jak-byc-kochanym.html

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,225/jak-byc-kochanym.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (346)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2198
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zbiór felietonów znakomitych, bardzo dobrych, dobrych i nietrafionych. Może inaczej: „trafionych” w momencie publikacji, ale zdezaktualizowanych i wskutek tego mniej interesujących. Bo kogo dzisiaj interesują kpiny z np filmu „Lokis”?. A w ogóle to Głowacki robi sobie ze wszystkiego „dżadża”, a adwersarzy w „bambuko”. Aby uchwycić jego specyficzny styl /metodę/ proponuję zacząć lekturę od str.63, od felietonu pt „Sen mara, Bóg wiara”, w którym, na zaledwie dwóch stronach, zmiażdżył prof. Wacława Kubackiego, za niezasłużoną krytykę Konwickiego.
Głowacki, jako felietonista, dołączył do najpoczytniejszych wówczas: Urbana, Hamiltona /tj Słojewskiego/, KTT /tj.Toeplitza/ i Kisiela /tj.Kisielewskiego/. Był „młodym wilkiem”. Bardzo dużo daje porównanie dat urodzin ówczesnych gwiazd publicystyki i „towarzystwa”: 1927 - Cybulski, 1930 – Śliwonik; 1931 - Kobiela, Komeda, Himilsbach;...

książek: 584
Meszuge | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2008

Były kiedyś takie czasy, w których wystarczyło, że Smoleń czy jakiś inny Laskowik po wyjściu na scenę mówił „zdrastwujtie” i cała sala turlała się ze śmiechu przez kwadrans. W tychże czasach wydawano szybko i w dużych nakładach książki (felietony, artykuły, reportaże, itd.) autorów piszących zgodnie z jedynie słuszną linią. Pozostali publikowali swoje prace albo za granicą, albo w tak zwanym „drugim obiegu”. Była jednak także trzecia ewentualność – można było pisać zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami, ale w taki sposób, żeby nie połapała się cenzura, a jednocześnie dla czytelnika wszystko było jasne – podobnie jak z tym radzieckim pozdrowieniem…

Tą właśnie drogę wybrał Janusz Głowacki w swoich felietonach. W praktyce okazało się to jednak nie takie łatwe, a nawet dość skomplikowane…

„Jak być kochanym” to zbiór felietonów Głowackiego. Część z nich ukazała się już po wyjeździe autora za granicę, na przykład w „New York Timesie”, ale inne drukowała w swoim czasie warszawska...

książek: 61
lewicki | 2015-09-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niewielki wybór starych felietonów Głowackiego. Bez rewelacji, naprawdę błyskotliwe może ze dwa. Niejasne kryteria wyboru, autor we wstępie pisze, że wybrał te, które najmniej się zestarzały. Problem w tym, że... zestarzały się wszystkie, dotyczą spraw odległych, często kompletnie zapomnianych. Dodatkowe zamieszanie wprowadza ułożenie tekstów (bez ładu i składu), a także brak informacji o dacie i miejscu pierwodruku. Bardzo szybko można się zorientować w strategii pisarskiej Głowackiego polegającej na przesadnym chwaleniu dzieł słabych, dzięki czemu zamiast pochwały wychodzi kpina. W efekcie ten sposób pisania staje się przewidywalny i zaczyna nudzić.
Książka brzydko wydana, pozbawiona właściwie jakiegokolwiek opracowania redakcyjnego.

książek: 128
Łopal | 2019-03-28
Na półkach: Przeczytane

Uwiódł mnie ten zbiór felietonów, przeciągnął przez wszystkie stany emocjonalne... Inteligencja, erudycja, dystans, zmysł obserwacji, operowanie pure nonsensem... Co tu pisać... Lektura może nie obowiązkowa dla tych, którzy nie zaczytują się w felietonach, ale dla tych, którzy tę trudną sztukę lubią i próbują trawić- koniecznie!

książek: 6384
Róża_Bzowa | 2010-11-08
Przeczytana: 07 listopada 2010

Humor Głowackiego to jeden z naszych skarbów narodowych. Błyskotliwe felietony zawierające uważne obserwacje polane sosem ironii, a nawet sarkazmu, świetnie komentowały życie w "najweselszym baraku w obozie" jakim był PRL. Erudycja autora, zaskakujące skojarzenia oraz odwaga literacka nie tylko bombardują nasz mózg impulsami śmiechu, ale stały się również inspiracją dla absurdalnych komentarzy ówczesnego społeczeństwa. Jak stwierdza sam autor szkoda mu było sprostowywać błędne interpretacje własnych słów w sytuacji, gdy zyskał poparcie grupy osób, które zrozumiały go dokładnie na opak a broniły jego zdania :-)
Świeże, zabawne i aktualne mimo upływu lat.

książek: 39
cherry-picking | 2019-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2019

Nowe uzupelnione wydanie z 2018 zawiera ponoć wszystkie felietony Autora. Pewnie tak. Chętnie przeczytałoby się ich więcej. Niektore nadal aktualne, inne wspomnieniowe, jak chociażby te o Ameryce i wieżach WTC. Współczesne już nie są, ale czyta się z przyjemnoscią i podziwem. Za słowo, celność wypowiedzi i dowcip. Lubię też to, że tematy nie są przegadane, ale wyraziste. Trochę brakuje dat powstania poszczególnych tekstów, choć to zdaje się zabieg celowy w nowej wersji zbioru.
W porównaniu do wczesniejszego wydania, które miało charakter książeczki kieszonkowo-podróznej z mniejszą ilością tekstów, nowe jest naprawdę ładne, jak klasyka na domowej półce. I ten szczególnie ujmujący granatowy szalik na okładce..
Książkę niełatwo znaleźć. W księgarni nie ma, wiadomo, odkrylam ją tylko dzięki rekomendacji pana Vargi w Gazecie W. i to w kilka miesięcy po premierze nowej wersji. I szczerze polecam, szczegolnie Czytelnikom, którzy już te felietony częściowo znają.

książek: 125
Pao1ito | 2018-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2018

Same teksty jak zwykle w wykonaniu tego autora błyskotliwe, ale wersja "tak walczyłem z komuną" mnie nie przekonuje. Ponadto w większości zdezaktualizowane więc raczej dla kogoś kto czuje nostalgię za PRLem.

książek: 187
milogro | 2014-10-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Lubię Głowackiego. Bardzo lubię. Ale te felietony... czuć fałsz... pewną pozę... nie mogę przetrawić, bo psuje mi to obraz autora...

książek: 0
| 2011-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2011

Na początku chciałabym bardzo przeprosić pana Janusza Głowackiego, że skromna amatorka czytania różnorakich książek i czytadeł, za jaką się uważam, ośmiela się wyrazić swoje zdanie o przeczytanej niedawno książce „Jak być kochanym”. Od razu jednak wyjaśniam. No cóż, żyjemy w takich czasach i w takim kraju, gdzie każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, i jak wynika z moich obserwacji, wielu Polaków z niego korzysta nader często, niektórzy aż za często, nawet jeśli nie mają nic do powiedzenia. Więc i ja, jako szara obywatelka tego kraju, też mam prawo do wyrażenia własnej opinii, choćby była nawet nic nie warta.

Książka „Jak być kochanym” to zbiór felietonów w większości pochodzących i publikowanych przez autora w okresie PRL-u w kraju i za granicą. Dla osoby takiej jak ja, powiedzmy ciut starszej od Patryka Wojewody ("Miasto utrapienia", Pilch Jerzy), któremu miniona epoka kojarzyła się bardziej ze spisem towarów dostępnych na targu w Granatowych Górach niż z represjami...

książek: 13
babeta | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

dobrze się czyta

zobacz kolejne z 336 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd