Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z mgły zrodzony

Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz
Cykl: Ostatnie Imperium (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
8,08 (860 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
217
8
254
7
187
6
50
5
23
4
4
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mistborn
data wydania
ISBN
9788374800808
liczba stron
624
język
polski
dodał
GeedieZ

Inne wydania

Czytelnicy „Elantris” sądzili, że odkryli w Brandonie Sandersonie coś szczególnego. „Z mgły zrodzony” udowadnia, że mieli rację. Przez tysiąc lat popiól zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, „Skrawek Nieskończoności” rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg. A kiedy...

Czytelnicy „Elantris” sądzili, że odkryli w Brandonie Sandersonie coś szczególnego. „Z mgły zrodzony” udowadnia, że mieli rację.

Przez tysiąc lat popiól zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, „Skrawek Nieskończoności” rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej nawet wspomnienia, pokryty bliznami pół-skaa ze złamanym sercem odkrywa ją na nowo w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Tam poznaje moce Zrodzonego z Mgły. Znakomity złodziejaszek i urodzony przywódca, wykorzystuje swoje talenty w intrydze, która ma pozbawić tronu i władzy samego Ostatniego Imperatora.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1468
HouseOfReaders | 2015-08-18
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Ostatnio obiecałam sobie, że przeczytam wszystkie powieści Brandona Sandersona i powoli zaczęłam realizować to postanowienie. „Z mgły zrodzony” jest 4 książką przeczytaną przeze mnie tego autora.

Akcja powieści osadzona jest w Luthadelu, największym mieście Ostatniego Imperium, władanego przez despotycznego tyrana Ostatniego Imperatora. Jest on nieśmiertelny, posiada niewyobrażalną moc i jest czczony niczym Bóg. W świecie przedstawionym przez Sandersona możemy wychwycić wyraźną hierarchię. Najniższą pozycję w tym rankingu zajmują skaa. Społeczeństwo ciemiężone od tysięcy lat przez arystokrację i obligatowrów.
Niektórzy z ludzi dysponują niezwykłymi umiejętnościami, mianowicie potrafią spalać jeden z 8 podstawowych metali. Zwani oni są „mglistymi”. Tymi kruszcami są: cyna, cyna z ołowiem, żelazo, cynk, miedź, stal, brąz i mosiądz. Każde z tych metali osobie spalającej pozwala rozwinąć niezwykłe zdolności np. wyostrzenie zmysłów czy zwiększenie siły. Aczkolwiek możemy spotkać również osoby, które potrafią wykorzystywać wszystkie te kruszce, co jest niezwykle unikatowe. Jednym z nich jest Kelsier. Taki człowiek nazywany jest „z mgły zrodzonym”. Po niezwykle burzliwej przeszłości, która doprowadziła do utraty najbliżej mu osoby i zyskania przez niego tego daru zwanego Allomacją, postanawia się zemścić. W tym celu rekrutuje najbliższych sobie ludzi, którzy za cenę swego życia gotowi są walczyć u boku swego przyjaciela. Jedną z tych osób jest również zwerbowana niedawno Vin, która zwróciła uwagę Kelsiera, swoim niezwykłym talentem w Allomacji.

W powieści tej mamy wszystko, co powinno znaleźć się w dobrej książce fantasy. Fascynujące postaci, których nie sposób nie lubić. Szczególnie Kelsiera, pól skaa, który jest cwaniaczkiem, rzezimieszkiem, ale jednocześnie jest niesamowicie lojalny i posiada wyjątkowe poczucie humoru. Świat wykreowany przez autora jest nietuzinkowy, dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Poza tym mamy tutaj znakomite zwroty akcji, bardzo dużo się dzieję, nie sposób się nudzić, czy oderwać od lektury. No i oczywiście zakończenie, które dosłownie zwala z nóg.

Myślę, że dla osób, które są fanami fantasy, ta książka jest pozycją obowiązkową. A mnie czeka lektura drugiego tomu w najbliżej (mam nadzieje) przyszłości.

*** Zapraszam na: http://houseofreaders.blogspot.com/ ***

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

"Szkoda mi tych którzy tę książkę przeczytają. I szkoda mi tych, którzy jej nie przeczytają" - to słowa jednej z bohaterek. Zgadzam się z ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd