Zbyt piękne

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,77 (342 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
19
8
69
7
104
6
75
5
25
4
14
3
4
2
10
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381231220
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie. Wreszcie będzie mogła mieć kota, psa i różanecznik w ogrodzie. Tymoteusz kupuje stare mieszkania, remontuje je i sprzedaje po wyższej cenie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy na progu niedawno nabytego domu pojawia się nieznajoma młoda kobieta i...

Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie. Wreszcie będzie mogła mieć kota, psa i różanecznik w ogrodzie.

Tymoteusz kupuje stare mieszkania, remontuje je i sprzedaje po wyższej cenie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy na progu niedawno nabytego domu pojawia się nieznajoma młoda kobieta i twierdzi, że to jej własność.

Oboje padli ofiarą oszusta, który sprzedał nieruchomość dwóm osobom, a następnie zniknął wraz z pieniędzmi. Tymoteusz nie zamierza ustąpić i wyprowadzić się ze swojego nabytku. Zuza zaciągnęła kredyt, więc również nie zamierza zrezygnować. Jedyne, co im pozostaje, to zawiązać sojusz, znaleźć oszusta i odzyskać pieniądze.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Zbyt_piekne-p-35334-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (739)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1762
Piotr | 2018-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2018

Olga Rudnicka jest moją ulubioną pisarką traktującą o rzeczach poważnych, ale prawie zawsze z przymrużeniem oka. Najważniejsze jest jednak to, że każda kolejna książka Olgi nie jest kopią poprzedniej.

"Zbyt piękne", czyli historia domu, który niespodziewanie ma dwoje nabywców, którzy do tej pory nie wiedzieli o swoim istnieniu. Zuzanna i Tymoteusz - dwoje właścicieli. Kiedy jest wiadomo, że padli ofiarą oszustwa, pojawia się pytanie - co dalej? W końcu domu nie kupuje się codziennie. Ona ma charakterek, on jej nie zamierza w niczym ustępować. Co dalej? Perypetie dwójki bohaterów można odbierać jako komedię, ale na dobrą sprawę, oszustwa tego typu niestety mają miejsce.

Olga Rudnicka jak zwykle potrafi rozśmieszyć, dać czytelnikowi pstryczka w nos, jak zwykle mamy komedię pomyłek, co osobiście uwielbiam w jej twórczości. Do tego zabawny język i wszystko inne, co jest potrzebne, aby komedia stała się bliska sercu czytelnika.

Rudnicka udowadnia, że niewielu rodzimych...

książek: 2228

Najnowszą powieścią Olga Rudnicka udowodniła mi , że jest mistrzynią w kreacji bohaterów, a także w poprawianiu nawet bardzo złego humoru... Nie sposób czytając nie parskać co chwilę śmiechem, nie sposób pamiętać o swoich smutkach - dialogi między postaciami, humor sytuacyjny to naprawdę mistrzostwo.

Trochę bałam się, że będę tą książką zawiedziona - nie wszystkie recenzje są pochlebne. Jednak okazało się, że to będzie jedna z moich najukochańszych historii, stworzonych przez autorkę. Zarówno Zuzę, jak i Tymka chciałoby się jednocześnie udusić i przytulić, zwłaszcza Zuzę, która jest osobowością tak barwną, tak wyrazistą i wręcz doskonale wykreowaną, że jej zachowania, prześmieszny słowotok i czasem zadziwiające drogi, jakimi wędrowały jej myśli - sprawiały, że czytanie było czystą, nieskalaną niczym przyjemnością. Właśnie takie książki pokazują, że warto jest czytać, bo ma to na nas ogromny wpływ. Powieści Olgi Rudnickiej to dla mnie lek na smutek i przygnębienie, i za to je...

książek: 494
Gala | 2018-03-04
Przeczytana: 04 marca 2018

Z wielką niecierpliwością oczekiwałam wydania nowej powieści Olgi Rudnickiej odkąd na wieczorze autorskim dowiedziałam się , że ukaże się na początku tego roku. Prawie natychmiast znalazłam się w jej posiadaniu gdy tylko pojawiła się na rynku wydawniczym i oczywiście, że odłożyłam inne książki by czym prędzej oddać się lekturze .
Niestety chociaż lubię książki pani Olgi to tym razem odniosłam wrażenie, że przeszła samą siebie. Pomysł na fabułę nie jest zły bo jak zwykle autorka opisuje sytuacje, których prawdopodobieństwo wystąpienia jest możliwe . Zastrzeżenie mam do dialogów pomiędzy głównymi bohaterami, które są żenujące pełne wyzwisk i aroganckich odzywek, które nie są zabawne a wręcz denerwujące. Główna bohaterka zachowuje się tak jakby była niespełna rozumu traktując wszystkich ze złośliwą ironią , wiecznie ze wszystkimi się kłócąc. Mężczyźni przedstawieni jako zło całego świata. Brakowało mi też tak charakterystycznej dla Rudnickiej warstwy kryminalnej , intrygi i napięcia....

książek: 2935
gwiazdka | 2018-04-30
Przeczytana: 30 kwietnia 2018

Jak dla mnie książka „Zbyt piękne” jest chyba najsłabszą powieścią roku. Dawno nie czytałam czegoś tak słabego, dialogi to dno, bohaterka tak niesympatycznya i chamska, że było to aż żenujące. Przeczytałąm ponad 100 stron i ani razu się nie uśmiechnęłam, za to często czułam zażenowana. Nie chcę takich postaci, nie chcę takiego humoru, który bazuje na chamstwie i prostactwie. Nie interesuje mnie co będzie dalkej, bo ne chcę brać udziału w czytaniu lektury na takim poziomie. Nie zgadzam się. Rudnicka zawiodła mnie na całej linii.

Może nie powinnam oceniać książki, przecyztawszy jakieś 30 % ale to zrobię, bo może kogoś ustrzegę przed tak przykrym dośwaidczeniem, jakim dla mnie była lektura „Zbyt piękne”.

książek: 506
Marzena | 2018-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 marca 2018

Kolejna książka Autorki - z założenia komedia kryminalna - która ma tyle wspólnego z komedią i kryminałem, co wspólne leżenie na półce w księgarni.
To, że lubię grać z córką "w paletki", nie czyni ze mnie jeszcze Venus Wiliams...prawda?
Właśnie.
Kolejna, po "Martwym jeziorze" książka pani Rudnickiej na której się zawiodłam... nie było ani ciekawie, ani zabawnie - to było 376 stron grania na nerwach.
I to z jaką wprawą!!!
Dwoje głównych bohaterów - on, Tymoteusz - postać tak bezbarwna, że gdybym miała podać jakąś jego charakterystyczną cechę - zbyłabym to milczeniem.
Ona, Zuzanna, bezczelna, chamska, wredna. Kierując całą swą nienawiść (a ma jej tyle jakby trafiła kumulację!) w stronę mężczyzn - aż się prosi o wizytę u psychoanalityka!
Nie wiem skąd ostatnio moda na tworzenie takich bohaterek, ale tutaj mamy przykład na to co się stanie kiedy przeciągniemy strunę - powstanie antypatyczna larwa, której nie sposób polubić.
Tych dwoje łączy nieszczęście, z którego próbują wybrnąć...

książek: 3115
Beata | 2018-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

Dobra komediowa historyjka, kryminału tam niewiele, dość mocno przerysowane postaci, szczególnie kobiece... Miałam wrażenie, że autorka bawi się z czytelnikiem tworząc karykatury współczesnych kobiet... bardzo ambitnych, nadmiernie samodzielnych, uważających mężczyzn za zbędne ogniwo w kole życia. A mężczyźni zwyczajnie różnią się od kobiet i już... inaczej myślą i reagują niż kobiety, potrzebują opiekować się nimi (poza niektórymi wyjątkami:)

książek: 1420

Jak dla mnie komedia kryminalna w której za dużo jest komedii a kryminału kompletnie brak. Jest słabiutki i naiwny wątek sensacyjny dotyczący poszukiwania prawowitego właściciela domu, który kupili Zuzia i Tymoteusz.
Początek bardzo dobry, nawet się czasami uśmiechnęłam ale im dalej tym rzadziej uśmiech gościł na mojej twarzy. Bo i nie było z czego się śmiać.
Autorka z Zuzy zrobiła kompletną wariatkę z niewyparzonym językiem. Jak można do nieznajomego mężczyzny, który stara się jej pomóc mówić "buc" ,nieśmiałego mężczyznę nazywać "cipą" czy porównywać męski zarost na twarzy do włosów łonowych a usta do kobiecych narządów płciowych. Czy to jest śmieszne...czy raczej żenujące.
Cała fabuła tej powieści opiera się na utarczkach słownych bohaterów i próbie rozśmieszenia czytelnika za wszelka cenę. Mnie ta zjadliwa ironia na każdym kroku po prostu męczyła . Autorka chyba świetnie się bawiła pisząc tą książkę...ja niestety nie.
Ale widać po opiniach czytelników że jestem w tym osądzie...

książek: 787
Nina | 2018-03-16
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 16 marca 2018

Czekałam na kolejną książkę Pani Olgi, czekałam z niecierpliwością. Zawsze dostarczała mi dobrej rozrywki, czasami trochę absurdalnej ale z reguły całkiem smacznie podanej. Nie tym razem jednak. Tym razem miałam wrażenie, że autorka próbuje prześcignąć sama siebie, poziom absurdu przekroczył limit mojej tolerancji, a dialogi bohaterów limit dobrego smaku. Miałam wrażenie, że autorka nie za bardzo miała pomysł na fabułę, kryminału tu raczej nie uświadczysz, a komedia taka sobie.
A miało być tak pięknie... Mam nadzieję, że to chwilowy spadek formy, naprawdę na to liczę.

książek: 2997
wiejskifilozof | 2018-03-15
Na półkach: Przeczytane

Ja lubię Rudnicką,bo jest zdolna.I o tematach ważnych,mówi tak lekko.Mimo,że tematy tu podane.
Są ważne,ale tak podane miło.Że,prawie każdy zrozumie.
Okładka jest ładna,zachęca do czytania.
Fabuła,to głównie dialogii.
Dobre,bardzo dobre.

książek: 1137
żurawie_origami | 2018-02-21
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Przeczytana: 21 lutego 2018

Pani Olga Rudnicka jak zawsze w formie. Zawsze z niecierpliwością czekam na nowe książki autorki. Czas spędzony przy lekturze powieści pani Olgi nigdy nie jest stracony. Jasne, są powieści, które mi się bardziej podobały, a niektóre mniej, ale zawsze jest to dobra literatura z dużą dawką humoru i nieszablonowymi pomysłami.
Jeśli coś jest zbyt piękne, na pewno nie jest prawdziwe... Coś jest w tym powiedzeniu, a na pewno sprawdza się ono u Zuzanny i Tymka, którzy kupują jeden dom, nie wiedząc o swoim istnieniu. I jak zawsze u autorki, jest prawdziwy rollercoaster zdarzeń i wypadków. Rudnicka potrafi w zadziwiający sposób tak przejaskrawić swoich bohaterów, że nie jest to nieszczere czy męczące, ale bardzo zabawne i komiczne. Zuzanna- jedna z głównych bohaterek- irytująca, upierdliwa, nadwrażliwa na swoim punkcie, nienawidząca całego "rodzaju męskiego". Gdyby jej płacili za każde wypowiadane słowo, byłaby milionerką, do tego mistrzyni odwracania kota ogonem. Nie zawsze się sprawdza...

zobacz kolejne z 729 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd