Białowieża szeptem. Historie z Puszczy Białowieskiej

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,37 (212 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
18
8
74
7
59
6
37
5
11
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308064405
liczba stron
282
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Biografia jedynego takiego miejsca na Ziemi. Szeptem o najgłośniejszym lesie w Europie. Nowa książka Anny Kamińskiej, autorki hitowych wspomnień o Simonie Kossak oraz Wandzie Rutkiewicz. „Puszcza ginie!” – alarmował w 1922 roku młody reporter Józef Mackiewicz, obserwując niszczycielską działalność kornika i masowy wyrąb lasu. Niemal pięćdziesiąt lat później w Puszczy Białowieskiej pojawiła...

Biografia jedynego takiego miejsca na Ziemi.
Szeptem o najgłośniejszym lesie w Europie.
Nowa książka Anny Kamińskiej, autorki hitowych wspomnień o Simonie Kossak oraz Wandzie Rutkiewicz.

„Puszcza ginie!” – alarmował w 1922 roku młody reporter Józef Mackiewicz, obserwując niszczycielską działalność kornika i masowy wyrąb lasu.

Niemal pięćdziesiąt lat później w Puszczy Białowieskiej pojawiła się Simona Kossak, córka słynnego malarza, która pragnąc wolności, osiadła w pobliskiej leśniczówce.

Na początku XXI wieku śladami ostatniej Kossakówny do Białowieży zawitała z kolei młoda pisarka, Anna Kamińska.

Wszyscy oni byli „nawłocz”, co w języku miejscowych oznacza przybysza, który dotarł z daleka. Każde z nich trafiło do Białowieży z innych powodów. Połączyła ich miłość do tego niezwykłego miejsca i ludzi – tych, których jeszcze dziś można spotkać na ulicach oraz tych, których legenda wciąż żyje wśród białowieżan.

„Wiedźmar” był prawdziwym czarnoksiężnikiem, „Mordala” – zapalonym kłusownikiem, Filimon Waszkiewicz – ostatnim bartnikiem. Olga Nieścierowna miała własny rower za całodobową karetkę pogotowia. Halinę Kopalińską do Białowieży rzuciła burzliwa historia XX wieku, która odebrała jej męża i majątek pod Wilnem, zaś Jan Potoka – późniejszy hodowca żubrów – przetrwał dziesięć lat łagru tylko dzięki nadziei, że jeszcze kiedyś wróci do Puszczy. Podobnych „kolorowych ptaków” było znacznie więcej… Prawosławnych, katolików, Żydów i partyjnych. Drwali i ekologów. Jedni poświęcali życie, by chronić las, inni bez skrupułów go ograbiali. Wszyscy nierozerwalnie związani przez los z Puszczą.

Wielopokoleniowe rodzinne wspomnienia, dwie wojny światowe, historie udokumentowane w kronikach kryminalnych, pijackie majaki, w których zaciera się granica między trudną rzeczywistością a niemniej ciężkim snem. Pasjonująca biografia Białowieży, ukazująca ludzką twarz najgłośniejszego lasu Europy.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4555/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4555/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (737)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 958
Mollinka_90 | 2017-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2017

Są takie miejsca, których legenda pisze się od wieków i kolejne pokolenia dokładają do niej własne cegiełki, umacniając ją lub swym postępowaniem obracając wniwecz. Są takie historie, o których nie mówi się zbyt wiele, a jeśli już to wspomina niemal w sekrecie, konspiracyjnym szeptem, w zaufanym gronie. Anna Kamińska, znana już autorka poczytnych biografii niesztampowych kobiet - Simony Kossak czy Wandy Rutkiewicz portretuje teraz kobietę niezwykłą, nieco abstrakcyjną - miejscowość położoną na Podlasiu, przy granicy z Białorusią, Białowieżę, której magnesem jest otaczający ją prastary las - mekka miłośników przyrody i ostoja żubra.

Historie zebrane głównie od najstarszych mieszkańców to nie są sielankowe opowieści, lecz prawdziwe kryminalne zagadki. W tej małej wsi na przestrzeni lat zdarzyło się sporo morderstw, kradzieży, grasowali kłusownicy i złodzieje drewna. Mieścił się tu Pałac Carski, w którym pracował ostatni carski ogrodnik - białowieżanin z pochodzenia. Długo przetrwało...

książek: 3274
Anna | 2018-02-21
Przeczytana: 21 lutego 2018

"Puszcza zapłaciła już haracz - mówiła Simona Kossak - kiedy przez tyle lat bezlitośnie ją wyniszczaliśmy. Naszym obowiązkiem jest jej ochrona i przekazanie przyszłym pokoleniom." I myślę, że nie chodzi tu jedynie o przyrodę, ale o miasteczko, jego zabytki, specyficzny klimat i pamięć o tym miejscu.

Z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem przeczytałam tę unikalną książkę, opowiadającą nie tyle o samej Puszczy, jej faunie i florze, ile o życiu i losach ludzi, od lat związanych z tymi terenami, o ich pasjach, nałogach, słabościach. Autorka, dzięki dotarciu do dzisiejszych mieszkańców, zdołała pokazać nieznane oblicze Białowieży i jej okolic na przestrzeni ostatnich niemal 150 lat, wyjawiając przy tym skrywane tajemnice, dramaty, codzienne życie w okresie caratu, obu wojen czy w komunistycznej Polsce.

Rozmówcy Anny Kamińskiej snują swoje opowieści niespiesznie, wyciągając z zakamarków pamięci skrawki zapamiętanych osobiście czy utrwalonych ze wspomnień zmarłych już członków...

książek: 905
adb | 2017-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2017

Anna Kamińska sama przyznaje w którymś z wywiadów, że "złapała wirusa Białowieży" i ta fascynacja miejscem i ludźmi, którzy je tworzą jest wyczuwalna. Autorka potrafi o Białowieży i Białowieżanach pisać interesująco, mistrzowsko portretuje swoich bohaterów, a przy tym nie tworzy heroicznych, koturnowych postaci. To żywi ludzie, nawet jeśli już odeszli, bo pamięć o nich jest żywa, a żywa jest dlatego, że to wyjątkowe, barwne postaci.

Cóż z tego, że nie znoszę kłusowników, kiedy o legendarnym kłusowniku -Mordali czytam z zapartym tchem. Nie wierzę w czarowników, ale historia Wiedźmara przykuwa moją uwagę. [...]

Wirus wirusem, ale biografia Białowieży do sielankowych opowiastek nie należy i zapewne stąd w tytule: szeptem. Sporo tu historii, o których pewnie bezpieczniej jest milczeć.[...] Jak zapisać historię dzieci, którym zamordowano matkę i jak mówić o ojcu, który ją zamordował? "Białowieża szeptem" to historie opowiadane przez samych mieszkańców, to ich historie, czasem...

książek: 2667
Monika | 2018-06-14
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 czerwca 2018

"Bo człowiek żyć może tym, co w sobie nazbiera"

Ta książka to jedna wielka nostalgia, tęsknota za ludźmi i czasami, które odeszły.
Zadziwiające... 100 lat temu ludzie kochający puszczę byli oburzeni jej dewastacją. Może to i lepiej dla nich, że nie żyją w naszych czasach...

książek: 1849
Edi_Edi | 2018-09-07
Przeczytana: 06 września 2018

Lubię książki Anki Kamińskiej. Niby reportaże, ale takie bardziej....
"Białowieża szeptem" to mroczna i zarazem magiczna opowieść o mieszkańcach Białowieży. Nie jest to sielankowa historia. W trudnym klimacie Białowieży nic nie jest oczywiste, proste i klarowne. Nie ma tu czerni i bieli, ale wszechobecna szarość nie jest monotonna, ma wiele odcieni.
Białowieżę się kocha albo nienawidzi.

książek: 56
Mavia2033 | 2018-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2018

Kiedy otwieramy książkę, na wklejce jest zdjęcie wykrotu i gęstej roślinności oraz ściany lasu tle. Gdy ją zamykamy - widzimy na ostatniej wklejce bale ściętych drzew. To znaczące w świetle tego, co dzieje się od paru miesięcy w Puszczy Białowieskiej.
Ale książka nie jest o Puszczy, choć ma to w podtytule. To książka o wsi Białowieża w pobliżu Hajnówki. Oraz u białowieżanach. Ludzie tam dziwni. Ostrożni i nieufni - to raz. Ale przede wszystkim, jak pisze kilkakrotnie autorka - nie zależy im na własnej historii. Nie pielęgnują jej, nie zapisują, najwyżej opowiadają ...szeptem. Są też na ogół zamknięci w sobie, ale i gwałtowni, zwłaszcza mężczyźni. Reakcje są konkretne...
To, co dla utrzymania świadectw bogatej historii wsi jest jednak robione - robią obcy. To pracownicy Nadleśnictwa, to nabywcy ruin stacji Białowieża Towarowa, to miłośnicy Puszczy przybyli z Polski. Nawleczeni, jak tam się mówi.
Książkę się przyjemnie bierze do ręki. Starannie wydana, wystylizowana na...

książek: 119
Grażyna K | 2017-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2017

Po przeczytaniu biografii Wandy Rutkiewicz miałam nadzieję, że Anna Kamińska wkrótce wyda kolejną książkę. Co prawda przede mną jeszcze biografia Simony Kossak, ale niedługo nadrobię tę zaległość. Tymczasem na moim celowniku znalazła się "Białowieża szeptem".

"Białowieża szeptem" została wydana w twardej oprawie i jest bardzo solidnie wykonana. Okładka jest utrzymana w zielonej kolorystyce, co idealnie komponuje się z czarno-białą fotografią Filimona Waszkiewicza. Wklejki przedstawiają zdjęcia Puszczy Białowieskiej, zrobione przez Magdalenę Wiśniewską-Krasińską. Strony są kremowe, co zdecydowanie ułatwia czytanie. Numery stron są ozdobione przez malutkie rysunki gałązek drzewa iglastego z szyszką, które świetnie nawiązują do tematyki książki. Miłym zaskoczeniem okazały się dołączone mapy Białowieży i Białowieskiego Parku Narodowego, które pomagają odnaleźć lokalizacje omawiane w biografii.

Zapisać wspomnienia jest dość łatwo, trudniej jednak zrobić to w taki sposób, aby...

książek: 76
Karina | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2017

Książka o Białowieży. A właściwie o jej historii.
O rdzennych mieszkańcach i "nawołoczach" czyli przybyszach, ich historii, o rabunkowej wycince lasów w okresie międzywojennym, o ostatnim puszczańskim bartniku, o białowieskich indywidualnościach, o smutnych losach mieszkańców - Polaków, Żydów, Białorusinów, o często tragicznych wydarzeniach z ich życia, o ich miłości do lasów i puszczy...
Nie jest to łatwa książka choć bardzo lekko się ją czyta. Autorka wyjawia tajemnice tak skrzętnie ukrywane przez mieszkańców przez lata. Może dlatego, że są to niejednokrotnie tragiczne historie. Dlatego - jak mówi w książce - wieś ma problem z pamięcią i historią, nie dba się o pamięć (choć Białowieża nie jest w tym odosobniona).
Polecam wszystkim - nie tylko tym, którzy choć trochę znają Białowieżę. To nasza, wschodnia historia.

książek: 112
striks | 2018-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2018

Białowieża to dzisiaj znana miejscowość turystyczna. I chociaż Stoczek to nie Krupówki, to fala turystów, zwłaszcza latem, zalewa po brzegi tą dużą wieś przy granicy z Białorusią. Turyści wydeptują ścieżki w "rezerwacie ścisłym", oglądają żubry w "pokazówce", zwiedzają muzeum, jedzą pierogi z grzybami i kiszkę ziemniaczaną, kupują pamiątki. Tym czasem tuż obok tego co można nazwać przemysłem turystycznym, pulsuje prawdziwe życie miejscowości. Ukryte są historie i tajemnice, o których nie opowie żaden przewodnik, bo o takich rzeczach nie mówi się głośno. Co najwyżej szeptem...

książek: 1428
Mateusz | 2018-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2018

Wspaniała opowieść o Białowieży i jej mieszkańcach na przestrzeni lat. Historie porażające, ludzkie dramaty i uzależnienia, przeplatają się z ludźmi wielkimi, dbającymi o swoją małą ojczyznę, na okupancie rosyjskim carze skończywszy.

Usiadłem do tej lektury tutaj.. w Białowieży, tu też ją skończyłem, co dodało jej atrakcyjności, bo czyż może być coś piękniejszego niż spacer po miejscach w książce opisanych?

Polecam miłośnikom Białowieży (uwaga, czasami jest to gorzka lektura)

zobacz kolejne z 727 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury ogłasza pełny program

W maju dzięki Apostrofowi cała Polska będzie żyć literaturą. Siedem dni, siedem miast, dziesiątki spotkań i dyskusji, premiery oczekiwanych książek, teatr improwizowany oraz najlepsze literackie brzmienia podczas koncertów. Oprócz najważniejszych polskich twórców, na Międzynarodowym Festiwalu Literatury pojawią się autorzy z wielu zakątków świata.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd