Krew

Cykl: Gabriel Byś (tom 2) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,95 (153 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
38
7
39
6
31
5
14
4
8
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328047600
liczba stron
400
język
polski
dodała
giovanna

Życie w szpitalu psychiatrycznym płynie inaczej niż poza jego murami. Na własnej skórze przekonuje się o tym komisarz Gabriel Byś. Snujący się między niszczejącymi budynkami pacjenci obserwują każdą nową twarz. W Tworkach dochodzi do makabrycznego zdarzenia, którego nie da się racjonalnie wyjaśnić. Sprawy komplikują się, gdy na miejscu zbrodni zaczynają pojawiać się ludzie, wierzący w to, że...

Życie w szpitalu psychiatrycznym płynie inaczej niż poza jego murami. Na własnej skórze przekonuje się o tym komisarz Gabriel Byś. Snujący się między niszczejącymi budynkami pacjenci obserwują każdą nową twarz. W Tworkach dochodzi do makabrycznego zdarzenia, którego nie da się racjonalnie wyjaśnić. Sprawy komplikują się, gdy na miejscu zbrodni zaczynają pojawiać się ludzie, wierzący w to, że wydarzył się cud. Ile z tego, co Gabriel widzi, jest prawdą, a ile to tylko wymysł jego otumanionej lekami głowy?

Kiedy zostaje popełniona kolejna zbrodnia, Gabriel czuje, że traci grunt pod nogami i popada w obłęd. Do czego będzie zdolny się posunąć, by poznać prawdę?

Drugi tom pruszkowskiej trylogii noir! Krew jest równie emocjonująca i okrutna jak pierwsza część powieści Bartosza Szczygielskiego – „Aorta”. Ten utalentowany autor z doskonałą precyzją wciąga czytelników w brutalny i skomplikowany świat swoich bohaterów, w którym nic nie jest oczywiste.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/wydawnictwo/w-a-b/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/wydawnictwo/w-a-b/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Nowalijki książek: 365

Krew nie woda

Bartosz Szczygielski zadebiutował udaną „Aortą” - kryminałem miejskim, w którym na nowo odczytał motywy spod znaku noir. Powieść o komisarzu Gabrielu Bysiu i pruszkowskiej mafii okazała się nie lada sensacją na rynku wydawniczym i zebrała całkiem sporo pozytywnych opinii. Sam autor wysoko podniósł sobie poprzeczkę, a finał, który zgotował bohaterom swojego debiutu, zaostrzył apetyt na więcej. I oto jest drugi tom serii z Bysiem, czyli „Krew”. Czy nowa książka dorównuje debiutowi i czy pisarz poradził sobie z syndromem drugiej powieści? W mojej ocenie jak najbardziej, choć nie ukrywam, że trochę też mnie zaskoczył.

Po dramatycznych wydarzeniach opisanych w „Aorcie” Gabriel Byś zostaje skierowany na przymusowe badania psychiatryczne i tym samym ląduje w kolejnym mocno rozpoznawalnym miejscu – w Tworkach. Zamiast jednak spokojnie dochodzić do siebie, Gabriel trafia na makabryczne znalezisko. I choć szok mija, to przed bohaterem powieści cały szereg wydarzeń, które utrudnią mu powrót do równowagi psychicznej. Nie da się ukryć, że miejscu takim, jak Tworki, zdecydowanie nie będzie mu łatwo. Równolegle z wydarzeniami związanymi z Bysiem, czytelnik poznaje dalsze losy pruszkowskiej prostytutki Kaśki Sokół. Bohaterka znana z „Aorty” nadal robi wszystko, aby uwolnić się spod kurateli Andrzeja Dziergi - szefa lokalnych struktur mafijnych. Tylko kwestią czasu jest, kiedy dwa ciągi fabularne połączą się w jedną całość, zostawiając czytelnika w niemałym zaskoczeniu po finale drugiego...

Bartosz Szczygielski zadebiutował udaną „Aortą” - kryminałem miejskim, w którym na nowo odczytał motywy spod znaku noir. Powieść o komisarzu Gabrielu Bysiu i pruszkowskiej mafii okazała się nie lada sensacją na rynku wydawniczym i zebrała całkiem sporo pozytywnych opinii. Sam autor wysoko podniósł sobie poprzeczkę, a finał, który zgotował bohaterom swojego debiutu, zaostrzył apetyt na więcej. I oto jest drugi tom serii z Bysiem, czyli „Krew”. Czy nowa książka dorównuje debiutowi i czy pisarz poradził sobie z syndromem drugiej powieści? W mojej ocenie jak najbardziej, choć nie ukrywam, że trochę też mnie zaskoczył.

Po dramatycznych wydarzeniach opisanych w „Aorcie” Gabriel Byś zostaje skierowany na przymusowe badania psychiatryczne i tym samym ląduje w kolejnym mocno rozpoznawalnym miejscu – w Tworkach. Zamiast jednak spokojnie dochodzić do siebie, Gabriel trafia na makabryczne znalezisko. I choć szok mija, to przed bohaterem powieści cały szereg wydarzeń, które utrudnią mu powrót do równowagi psychicznej. Nie da się ukryć, że miejscu takim, jak Tworki, zdecydowanie nie będzie mu łatwo. Równolegle z wydarzeniami związanymi z Bysiem, czytelnik poznaje dalsze losy pruszkowskiej prostytutki Kaśki Sokół. Bohaterka znana z „Aorty” nadal robi wszystko, aby uwolnić się spod kurateli Andrzeja Dziergi - szefa lokalnych struktur mafijnych. Tylko kwestią czasu jest, kiedy dwa ciągi fabularne połączą się w jedną całość, zostawiając czytelnika w niemałym zaskoczeniu po finale drugiego tomu.

„Krew” mogła być podobna do „Aorty”, bowiem autor miał, sprawdzony już w pierwszej części, pomysł na fabułę. A jednak Bartosz Szczygielski wybrał inną drogę. Bo choć kompozycyjnie fabuła „Krwi” jest zbieżna z debiutem, to jednak zmienił się klimat historii i przesunął punkt ciężkości. Nadal charakterystycznym chwytem jest przejście między scenami, które łączy pomost oparty na grze słów, co daje wrażenie szybkiego montażu filmowego. Autor narzuca więc czytelnikowi pewne tempo i dynamizuje opowieść, choć warto zauważyć, że „Krew” ma dwie prędkości. Część poświęcona Gabrielowi Bysiowi jest wolniejsza, fragmenty związane z Kaśką Sokół - zdecydowanie przyspieszają. Przeniesienie akcji do szpitala psychiatrycznego pozwoliło autorowi zmienić klimat opowieści. Wydarzenia, w których uczestniczy zawieszony w czynnościach komisarz, chwilami wydają się aż nierealne i ani bohater, ani tym bardziej czytelnicy nie mogą mieć pewności, czy to, co dzieje się w Tworkach to prawda, czy produkt nafaszerowanego lekami umysłu. Zamknięta, chwilami wręcz klaustrofobiczna przestrzeń szpitala sprawia, że czytelnik czuje się tak, jakby to on sam był jednym z pacjentów. Całe szczęście, że Gabriel ma wsparcie w osobie sierżant Moniki Ruszki, bo bez niej chyba byłoby mu jeszcze trudniej. Pobyt w szpitalu pozwala zebrać myśli i przeanalizować wydarzenia, w których Byś uczestniczył. Trudno nie odnieść wrażenia, że policjant jest cieniem samego siebie, ale mam nadzieję, że weźmie się w garść - ma jeszcze sporo spraw do wyjaśnienia.

Nie tylko zmienia się klimat „Krwi”, ale w mojej ocenie także punkt ciężkości przesuwa się w stronę Kaśki Sokół. To, co dzieje się wokół tej bohaterki sprawia, że przez całą lekturę powieści mocno trzyma się kciuki - zarówno za nią samą, jak i za powodzenie jej planów. Jednak to, co Bartosz Szczygielski zgotował swoim bohaterom, w tym Kaśce, sprawia, że oczy otwierają się szeroko ze zdziwienia. Nie zmienia to mojego osądu, że to właśnie wątek pruszkowskiej prostytutki dominuje w drugiej odsłonie cyklu i rzuca nowe światło na jej przeszłość. I niezwykle mało mówi o przyszłości.

„Krew” przypadnie do gustu czytelnikom, którzy w powieści kryminalnej szukają nowych wrażeń i oczekują elementu zaskoczenia. Motywy noir autor odczytuje na nowo, bawiąc się konwencją powieści gatunkowej. Jest zabawnie, ale trochę inaczej niż w debiucie, bo to humor bardziej wisielczy. Dosadność językową z „Aorty” Bartosz Szczygielski zamienił na dosłowność opisów razów zadawanych bohaterom. Jest mocno, aż boli, naturalistycznie i bez ogródek. To także element czarnego humoru powieści, którą charakteryzuje niejednoznaczna fabuła, pokręcone losy bohaterów i mroczniejszy klimat opowieści. Drastyczne sceny (może nie dominują w narracji, ale jak już są, to ...) w moim odczuciu stanowią ukłon w stronę popularnych pulp fiction, do których pisarz (tak mi się zdaje) dyskretnie puszcza oczko. Zmiana tonu trochę mnie zaskoczyła i potrzebowałem czasu, aby się z nią oswoić, ale ostatecznie autor mnie przekonał, bowiem finał „Krwi” sugeruje, że dopiero będzie się działo. Niecierpliwie czekam na trzeci tom. I obawiam się, że autor nie będzie łaskawy ani dla swoich bohaterów, ani dla czytelników.

Tomasz Radochański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (563)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 162
Ludwikczyta | 2018-03-06
Na półkach: Przeczytane

Szczygielski tworzy swój klimat - trzeba o tym napisać na wstępie.
To wielka zaleta, gdy młody, właściwie drugoksiążkowy autor już potrafi tworzyć swój klimat.
W przypadku Szczygielskiego nie każdemu przypadnie on do gustu. Jest ciężki, gęsty, lepki, może nieco nudnawy.
Dla mnie mimo wszystko za to należą się wielkie brawa. Gdybym czytał kolejną książkę, nie zwrócił uwagi na autora, pewnie Szczygielskiego bym rozpoznał. A to już coś.

Akcja jest nieco rozwleczona. Bohaterowie snują się czasem bez sensu, ale to umyślne zabiegi, bo zaraz następuje zryw. Mordobicie, ucieczka, tumult.

Zakończenie bez wielkich fajerwerków, ale niespoilerując - nie rozczarowuje. A to już coś.

Solidna siódemeczka.

książek: 2041
jamczyk | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 26 listopada 2017

Dwie splątane, klaustrofobiczne historie, ukazujące ludzkie słabości, naiwność, bezwzględność i żądze, a w tle krwisty organ. Autor świetnie buduje nastrój, doskonale ukazuje dylematy głównych bohaterów, co jakiś czas trafiając ironicznym porównaniem lub zaskakując ciekawą metaforą. W powieści jest wszystko co potrzeba, by zbudować prawdziwy klimat noir.
Warto było czekać na część drugą. Mam tylko nadzieję, że zamknięcie opowieści pojawi się znacznie szybciej.

książek: 1325
Heisenberg | 2018-01-23
Na półkach: Przeczytane

Sam nie wiem co sądzić o „Krwi”, szczerze. Liczyłem na to że kontynuacja naprawdę niezłej „Aorty” – i to dosłownie kontynuacja – będzie powieścią bardzo dobrą, może nawet i lepszą od poprzedniczki, ale tak nie jest. Śledzimy losy Gabriela, który przebywa tam gdzie przebywa, oraz w innej narracji – losy Kaśki. Historia z Gabrielem, niestety, z początku ciągnie się niemiłosiernie, aż do momentu w którym zostaje znalezione… Znalezisko, powiedzmy. Natomiast historię Kaśki czyta się nie jak kryminał, ale powieść na wskroś obyczajowo-sensacyjną. Wiedziałem że gdzieś po drodze obydwie te historie wzajemnie się zazębią, ale tak po prawdzie to trzeba było na to czekać dość długo. Za bardzo duży plus dla Autora uważam jednak to, że pomimo tej obyczajowości w kryminale, nie miałem odruchu chęci odstawienia tej książki nie skończywszy jej. Po tym jak Bartosz Szczygielski zakończył „Aortę”, byłem przekonany że i tym razem mnie zaskoczy. Zrobił to, ale nie tak dosadnie jak w pierwszej części...

książek: 1151
żurawie_origami | 2018-01-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 31 grudnia 2017

Drugi tom przygód komisarza Gabriela Bysia. Mi się bardzo podobało. Tym razem akcja powieści głównie toczy się w podwarszawskich Tworkach, w szpitalu psychiatrycznym. Znów są brutalne zbrodnie, wiele tajemnic i znaków zapytania. Do tego komisarz, który musi walczyć ze swoimi demonami i problemami.
Przypadł mi do gust styl pisania pana Bartosza Szczygielskiego, autor bardzo powoli ale dokładnie dawkuje czytelnikowi emocje i odsłania karty. Dosadny język i specyficzne poczucie humoru. Dla mnie same plusy i czekam na więcej. Miło zakończyć rok z taką dobrą książką.

książek: 2169
emindflow | 2017-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2017

Bardzo dobra kontynuacja „Aorty”, jeszcze lepsza od poprzedniczki.
„Krew” jest bez wątpienia znacznie lepiej napisana, ja w każdym razie nie zauważyłem nic z tych rzeczy, które przeszkadzały mi poprzednio.
Nadal dominuje mroczny i duszny klimat, ale Szczygielski umiejętnie ożywia go swoim inteligentnym, ironicznym poczuciem humoru, które, mam nadzieję, stanie się już na stałe jego znakiem firmowym. Nawet jeśli nie wszystkie z niezliczonych porównań i metafor były najbardziej udane, to i tak nie brakło wśród nich prawdziwych perełek. Świetny pomysł, ja to kupuję.
Fabuła zbudowana jest z dwóch przeplatających się, lekko przesuniętych w czasie wątków. Autor rozwija je cierpliwie, bez pośpiechu, ale to jest tylko cisza przed burzą. Nic nie zapowiada prawdziwej petardy, jaką dostajemy na koniec.
Przyznaję, że wątek kryminalny z komisarzem Bysiem, który jest świadkiem dziwnych zabójstw w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach nie powalił mnie. Pewnie także dlatego, że jakoś jeszcze nie...

książek: 148

Spełniam swoją obietnicę świąteczną i jak zapowiedziałam tak zrobiłam. Jednak chciałam jak najdłużej zwlekać z lekturą "Krwi", bo wiedziałam, że Szczygielski nie zawiedzie, a jeszcze bardziej pozwoli nam się wgryźć w historię swoich bohaterów. No i Jak zwykle nie myliłam się. Już od pierwszych kart zaskakuje mnie, gdyż....Gabriel i jego "cudowne cukierki z cynamonu" poszły w odstawkę. Widok (fantastyczny oczywiście) Bysia w szpitalu, to tak samo jakby zakonnicę wpuścić do domu publicznego albo zapisać na zajęcia pole dance. Jednak im dalej w las, tym....Bartek nas bardziej zaskakuje. Poznajemy psychikę i podejście Kaśki do życia, które prowadzi, Gabriel jak Olgierd Halski z Ekstradycji bierze na barki swoje obowiązki i gdzieś coś zaczyna się dziać, autor prowadzi nas do zwrotnego punktu w całym kryminale, ale niestety o tym dopiero w tomie trzecim.
Czy polecam? No pytanie! Bartosz Szczygielski jest twórcą kryminałów na bardzo wysokim poziomie i pomimo młodego wieku potrafi z...

książek: 1437
almos | 2018-05-16
Przeczytana: 11 maja 2018

Druga książka Szczygielskiego jest kontynuacją 'Aorty' z tymi samymi bohaterami: komisarz Byś przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach a prostytutka Kasia staje się niewolnicą gangstera Dziergi. Niestety, autor przynudza: akcja się wlecze, za to mamy sporo okropności (sceny z Tworek) dodawanych na siłę. Porzuciłem słuchanie audiobooka w połowie. Duże obniżenie poziomu po 'Aorcie'.

Kolejny tom cyklu o komisarzu Bysiu bardzo jest powiązany z poprzednim, 'Aortą'; trudno go czytać bez znajomości tamtej książki. I tak, komisarz Byś, po okropnościach 'Aorty' ląduje w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach a prostytutka Kaśka staje się kompletnie zależna od gangstera Dziergi. Na początku wszystko toczy się leniwie, bardzo leniwie, ale żeby zwiększyć napięcie, mamy sporo okropności z Tworek i z dworu Dziergi: odcinanie palców u rąk, wyrywanie zębów sobie samemu kombinerkami, wyrywanie kolczyka z nosa drugiemu człowiekowi, brr..., trochę za dużo tego. Ma się wrażenie, że szanowny autor...

książek: 337
Ledarg1916 | 2018-06-15
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu „Aorty” uznałem, że muszę też wkrótce wziąć się za „Krew”. Tak też uczyniłem. Odnoszę wrażenie, że jednak debiut Pana Szczygielskiego był nieco ciekawszy od kolejnej powieści.
Żeby nie było, „Krew” to też dobra książka, ale już nie dała mi aż tylu emocji, co „Aorta”. Może to kwestia miejsca, w którym głównie toczy się akcja?
Tym razem Gabriel Byś przebywa w szpitalu psychiatrycznym, co w sumie nie może dziwić po tym, co wydarzyło się wcześniej. Obserwujemy tu powolny proces wychodzenia z depresji, Byś udowadnia, że glina zawsze pozostanie gliną, choćby nie wiem, co.
W książce pierwsze skrzypce – przynajmniej w większości tej opowieści – gra nie Gabryś, a Kaśka. Jej historia, mimo że raczej obyczajowa, jest interesująca. Można w kryminale wplatać długie wątki obyczajowe i nie zanudzić? Można! Pani Lackberg, ucz się pani…
Na plus, kolejny raz, muszę zaliczyć humor, którym posługują się bohaterowie Bartosza Szczygielskiego. Naprawdę, rewelacja!
Urzekły mnie też...

książek: 147
Aniaczyanka | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2017

Ta książka to kontynuacja "Aorty", książki, którą byłam zachwycona. I tu mam mały problem z przymiotnikami, bo ta jest jeszcze lepsza 😉 akcja prowadzona dwutorowo (pierwszy wątek, to wątek komisarza Bysia, który po strzelaninie trafia na oddział psychiatryczny. Drugi wątek to wątek Kaśki Sokół, znanej nam z poprzedniej części pruszkowskiej prostytutki). Oczywiście koniec końców te wątki się łączą. Ale to co dzieje się w międzyczasie jest genialnie opisane. W niektórych momentach bolały mnie nawet cebulki włosów od czytania 😉 Tak realistycznie sceny są opisane. Brutalność przełamana ironią, czarnym humorem. Jestem pod wielkim wrażeniem, znów

książek: 1208
Cirya | 2018-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2018

świetna książka!
powiem tak, udało się autorowi mnie zaskoczyć... przede wszystkim tym, że obsadzona w dość nietypowym miejscu akcja powieści może mnie aż tak wciągnąć... dodatkowo... dwutorowość wątków, które pozornie nie mają ze sobą za wiele wspólnego, coś w samym stylu pisarza i konstrukcji książki, co mi szalenie odpowiada, a czego nie umiem do końca nazwać...chyba najmniej przekonujący i naturalny jest sam komisarz Byś, ale daje mu szanse ;) za to przemawia do mnie obraz Kaśki... dosyć brutalna i jawiąca się bardzo realistycznie historia
czekam na więcej :)

zobacz kolejne z 553 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd