Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zakładnik

Wydawnictwo: Czwarta Strona
8 (53 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
4
8
22
7
12
6
3
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766482
liczba stron
460
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wkracza uzbrojony mężczyzna. Bierze zakładników, zabija jednego z nich, a następnie odczytuje bezsensowne oświadczenie i popełnia samobójstwo. Był zwyczajnym człowiekiem – mężem, ojcem i dobrze prosperującym przedsiębiorcą. Co popchnęło go do tego czynu? Czy był zwykłym szaleńcem, czy też człowiekiem realizującym precyzyjny...

Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wkracza uzbrojony mężczyzna. Bierze zakładników, zabija jednego z nich, a następnie odczytuje bezsensowne oświadczenie i popełnia samobójstwo.

Był zwyczajnym człowiekiem – mężem, ojcem i dobrze prosperującym przedsiębiorcą. Co popchnęło go do tego czynu? Czy był zwykłym szaleńcem, czy też człowiekiem realizującym precyzyjny plan?

Psycholog Zygmunt Rozłucki i dziennikarka Karolina Janczewska – świadkowie tego wydarzenia postanawiają odpowiedzieć na te pytania kręcąc reportaż. Ich podróż śladami zamachowca niespodziewanie zamieni się w śledztwo dotyczące tajemniczej śmierci sprzed lat. Czy zdołają rozwiązać zagadkę z przeszłości? Czas goni, a od wyniku ich poszukiwań zależeć może życie kilku całkiem niewinnych młodych ludzi.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
DziewczęZksiążką książek: 59

Taniec z samobójcą

Zygmunt Rozłucki, psycholog po przejściach, z pełną świadomością własnych błędów i słabości pławi się w poczuciu winy i depresji. Jego życie i wykształcenie ukierunkowała samobójcza śmierć ojca. To wydarzenie skłoniło go do studiowania psychologii, do próby zrozumienia i naprawienia tego, co po tej traumie pozostało. Ale piętno samobójstwa pojawia się w jego życiu ponownie, zabija się jego jedyna siostra. To załamuje Zygmunta, który obwinia się za tę śmierć. Czy jako psycholog nie powinien umieć rozpoznać symptomów jej depresji? Czy nie powinien potrafić zapobiec tragedii? Rozłucki nie radzi sobie z poczuciem winy, choć konsekwentnie próbuje je utopić w ulubionej whisky.

Przyjaciel, mentor i zarazem szef Zygmunta usilnie stara się utrzymać go na powierzchni normalności, wiedząc doskonale, że praca, choć wydaje się być nużąca i mało znaczącą, nie pozwoli mu się pogrążyć zupełnie w beznadziei i alkoholizmie. Prosi go też o przysługę - udzielenie eksperckiego wywiadu w telewizji, na który nie może sam się udać. Ten wywiad zmienia wszystko.

Do studia telewizyjnego wdziera się napastnik i bierze zakładników. Rozłucki jako psycholog ma pełnić funkcję negocjatora i przekonać go do złożenia broni i uwolnienia przetrzymywanych osób. Niestety, we własnych oczach znów zawodzi. Napastnik zabija zakładnika, odczytuje na żywo oświadczenie i popełnia samobójstwo...

Kolejne samobójstwo. Jak klątwa orbitująca wokół życia Rozłuckiego. I znów totalna niemoc, bo choć tym razem próbował temu...

Zygmunt Rozłucki, psycholog po przejściach, z pełną świadomością własnych błędów i słabości pławi się w poczuciu winy i depresji. Jego życie i wykształcenie ukierunkowała samobójcza śmierć ojca. To wydarzenie skłoniło go do studiowania psychologii, do próby zrozumienia i naprawienia tego, co po tej traumie pozostało. Ale piętno samobójstwa pojawia się w jego życiu ponownie, zabija się jego jedyna siostra. To załamuje Zygmunta, który obwinia się za tę śmierć. Czy jako psycholog nie powinien umieć rozpoznać symptomów jej depresji? Czy nie powinien potrafić zapobiec tragedii? Rozłucki nie radzi sobie z poczuciem winy, choć konsekwentnie próbuje je utopić w ulubionej whisky.

Przyjaciel, mentor i zarazem szef Zygmunta usilnie stara się utrzymać go na powierzchni normalności, wiedząc doskonale, że praca, choć wydaje się być nużąca i mało znaczącą, nie pozwoli mu się pogrążyć zupełnie w beznadziei i alkoholizmie. Prosi go też o przysługę - udzielenie eksperckiego wywiadu w telewizji, na który nie może sam się udać. Ten wywiad zmienia wszystko.

Do studia telewizyjnego wdziera się napastnik i bierze zakładników. Rozłucki jako psycholog ma pełnić funkcję negocjatora i przekonać go do złożenia broni i uwolnienia przetrzymywanych osób. Niestety, we własnych oczach znów zawodzi. Napastnik zabija zakładnika, odczytuje na żywo oświadczenie i popełnia samobójstwo...

Kolejne samobójstwo. Jak klątwa orbitująca wokół życia Rozłuckiego. I znów totalna niemoc, bo choć tym razem próbował temu zapobiec, kolejny raz nie udało mu się nic zrobić. Gwóźdź do trumny zawodowej ambicji, kolejna trauma do utopienia w alkoholu, kolejna porażka. I to wydarzenie zapewne załamałoby go, gdyby nie jedna z uczestniczek telewizyjnego spektaklu z roztrzaskanymi mózgami w tle. Piękna dziennikarka, Karolina Janczewska, zgłasza się do niego pod pretekstem rozmowy o wspólnej traumie i namawia na wspólne śledztwo, które teoretycznie ma im pomóc poradzić sobie z szokiem. Zygmunt waha się, nęci go wizja samotnego pogrążenia się w oparach porażki. Wygrywa jednak magnetyzująca osobowość Karoliny i chęć zrozumienia wydarzeń, nadania im jakiegoś sensu. Wspólnie zaczynają badać sprawę. Wkrótce okazuje się, że wszystkie tropy prowadzą do olsztyńskiego liceum, ofiara i zamachowiec nie byli sobie obcy, a w tle majaczy mroczny sekret z przeszłości i tajemnicze zniknięcie dwóch młodych dziewcząt.

Przemysław Borkowski połączył w „Zakładniku” kilka cech świetnej powieści. Wykorzystując pokłady sarkazmu i ironii, którymi jako kabareciarz widocznie włada doskonale, stworzył genialne dialogi głównych bohaterów. Ich samych pozbawił zupełnie naiwności, a ich osobowości i opisywany świat odarł z wszelkich znamion obłudy. Celne obserwacje dzisiejszego życia, ludzkiej psychiki i motywów nadają historii autentyzmu. To wszystko sprawia, że książka nie jest nadętym czytadłem kryminalnym z wydumanymi postaciami, napisanym przez „celebrytę” ze sławnym nazwiskiem z kompletnie nieznanych powodów. Być może lekkość pióra Borkowskiego wynika również z doświadczenia, nie jest to bowiem jego debiut literacki. W dorobku autora znajdują się już inne opowiadania i powieści.

„Zakładnik” spełnia też kilka innych warunków dobrego kryminału. Skomplikowana zagadka i zwroty akcji - choć może nie tak wybuchowe jak zachwala to inny autor - Robert Małecki, wartka akcja, odrobina seksualnego napięcia pomiędzy głównymi bohaterami i przede wszystkim niespodziewany finał. Niespodziewany pod względem zbrodni, winy i kary, nie tylko samego rozwiązania zagadki. I w końcu to co najważniejsze - główny bohater. Nie mamy tu co prawda standardowego wykolejonego policjanta z problemami, mamy za to psychologa po przejściach ze skłonnością do kieliszka. Ta postać, choć wpisuje się w ramy kryminalnych detektywów wszelkiej maści, odbiega dalece od utartego standardu. Rozłucki jest pozbawiony męczącego pędu do samodestrukcji, tak właściwego większości jemu podobnych postaci, nie męczy, nie irytuje, nie nuży. Ten bohater z pewnością będzie doskonałym przewodnim motywem do dalszych powieści autora, „Zakładnik” to bowiem zgodnie z zapowiedzią pierwsza część cyklu kryminalnego. Bardzo ciekawi mnie jak dalej rozwinie się ten bohater, który nie ukrywam, zdobył moją ogromną sympatię.

Joanna Jurzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (295)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2178
emindflow | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2017

„Zakładnik” to książka, którą umownie zaliczam do grupy soft kryminał, powiedziałbym, ze nawet very soft.
Miłośnicy mocnych wrażeń nic takiego tu nie znajdą.
A co jest? Jest spektakularne zabójstwo i samobójstwo w studio telewizyjnym jako punkt wyjścia, a jednocześnie swego rodzaju finał tragicznego wydarzenia sprzed dwudziestu lat. Śladami tej historii podąża duet - dziennikarka i psycholog, co z założenia tłumaczy chaotyczne i mało profesjonalnie prowadzone przez nich śledztwo. I to w zasadzie cała fabuła zakończona, a jakżeby inaczej, wyjaśnieniem zagadki przez detektywów amatorów.
Niezłe (momentami) dialogi podnoszą ocenę tej książki, bo poza tym jest tak sobie. Natomiast mocno przesadził autor z ilością samobójstw, którymi można by obdzielić jeszcze kilka innych książek.
Da się to przeczytać bez bólu, chwilami jest nawet przyjemnie, ale ogólnie jest to pozycja, która się zapomina na drugi dzień po przeczytaniu.

książek: 859
elenkaa | 2017-05-02
Przeczytana: 02 maja 2017

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2017/05/230-zakadnik-przemysaw-borkowski.html

Przemysław Borkowski jest znany przede wszystkim jako współzałożyciel Kabaretu Moralnego Niepokoju. Teraz postanowił sprawdzić się w roli pisarza i stworzył pierwszy tom z serii o psychologu Zygmuncie Rozłuckim pt. "Zakładnik". Byłam bardzo ciekawa, jak sprawdzi się w całkowicie nowej roli.

Zygmunt Rozłucki jest psychologiem, który sam boryka się z problemami tkwiącymi w jego psychice. Pewnego dnia dostaje od swojego przełożonego polecenie, aby zamiast niego wystąpił jako gość w porannym programie telewizyjnym. Niczego nieświadomy Zygmunt stawia się do studia, gdy nagle do programu na żywo wchodzi mężczyzna z bronią w ręku, który bierze czterech zakładników, a jego jedynym warunkiem wypuszczenia ich jest możliwość wydania oświadczenia przed kamerami na żywo. Zabija jednego z zakładników i odczytuje swoją wypowiedź, która praktycznie nie ma sensu, a zaraz...

książek: 484
Dama_Karo | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 maja 2017

Psycholog alkoholik toczy nierówną walkę z demonami z przeszłości, a teraźniejszość ma dla niego przykrą niespodziankę. Rozdrapuje bowiem ledwo zabliźnione rany i wrzuca Zygmunta na głęboką wodę pełną wspomnień i zagadek.

Zygmunt nie miał łatwego życia, jednak najgorsze dopiero przed nim… W zastępstwie za swojego szefa ląduje w telewizji jako psycholog konsultant i staje się tytułowym zakładnikiem. Później dzieje się już naprawdę wiele. Zygmunt zaprzyjaźnia się z prezenterką telewizyjną, z którą prowadzi na własną rękę dość specyficzne śledztwo. Więcej Wam jednak nie mogę opowiedzieć, żeby nie psuć zabawy.

Absolutnie i pod żadnym pozorem nie czytajcie opisu książki na tylnej stronie okładki! Ja na szczęście niemal nigdy tego nie robię i dzięki temu, nie psuję sobie niespodzianki. Tutaj trochę zbyt wiele zostało zdradzone i odsłoniło dość zaskakującą część fabuły.

Były takie chwile, kiedy nie mogłam się oderwać od książki, ale zdarzały się również takie, w których nie miałam...

książek: 61
Hornblower | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2017

Świetnie się czyta. Wciąga. Nie można się wprost oderwać. Autor znakomicie operuje słowem. Niektóre opisy - na przykład opis starego domu widzianego ze wzgórza, albo perkoza połykającego rybę - to prawdziwe perełki. Bardzo ciekawi bohaterowie. Zwłaszcza Zygmunt Rozłucki - hamletyzujący psycholog z depresją, cierpiący na wypalenie zawodowe, dla którego niespodziewana przygoda detektywistyczna i równie niespodziewany romans z dziennikarką Karoliną jest szansą na nowy początek życia - to ktoś, kogo można polubić. Sporo w nim wad, niepewności, szukania dziury w całym, błądzenia po omacku - ale to dobrze, jest dzięki temu bardzo ludzki i autentyczny. To na pewno bohater, który ma potencjał. Ciekawe, jak rozwinie się w następnych częściach.
Akcja jest wciągająca, zaopatrzona w kilka niespodziewanych zwrotów akcji. Co prawda opis na okładce mówiący o bombach wybuchających co krok to lekka przesada, ale trzeba przyznać, że książka zaczyna się z przytupem i z jeszcze większym przytupem...

książek: 159
Nina | 2017-05-02
Przeczytana: 02 maja 2017

Wczesnym rankiem do studia telewizyjnego dostaje się uzbrojony mężczyzna. Bierze czworo zakładników, zabija jednego, wygłasza dziwne oświadczenie i popełnia samobójstwo. Jedna z zakładniczek, dziennikarka, Karolina Janczewska uznaje, że zdarzenie to materiał na reportaż i że takiej życiowej szansy nie może nie wykorzystać. Trzeba tylko dotrzeć do źródeł tragedii. O pomoc prosi Zygmunta Rozłuckiego, psychologa, który miał być gościem porannej audycji.

Nie jest to kryminał, który by epatował niespodziewanymi zwrotami akcji. Zagadka w zasadzie nie jest trudna do rozwiązania, a domorośli detektywi, Karolina i Rozłucki, zachowują się chwilami jak dzieci we mgle. Jest jednak w ich braku profesjonalizmu, z którego zresztą zdają sobie sprawę, dużo autentyzmu. A psychologiczne analizy Rozłuckiego w znacznym stopniu rekompensują tę nieporadność, np. nieznajomość technik przesłuchania i innych procedur. I, co najważniejsze, tworzą, przynajmniej miejscami, ciekawy klimat powieści. Jeśli autor...

książek: 690
malenstwo_83 | 2017-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 maja 2017

Kazał dobrej sensacji. Sympatyczna para głównych bohaterów.

Zakładnik zaczyna się z niezłym przytupem, potem historia rozwija się w nader ciekawy sposób a kończy jeszcze lepiej. Uwaga! wciąga.

książek: 356
Diane_Rose | 2017-06-02
Na półkach: Przeczytane

Zakładnik zdecydowanie nie wciąga od pierwszej strony. Przebrnęłam przez początek i myślałam, że będę na nie. Nic mi się tam nie podobało, ale wiecie co? To było tylko kilka pierwszych stron, zaledwie dwa rozdziały! Później było zdecydowanie lepiej, a od książki nie mogłam się po prostu oderwać.

Przemysław Borkowski ma świetny styl, który sprawi, że wiele osób z przyjemnością sięgnie po jego książkę. Dostateczna dawka ironii i sarkazmu pozwoliła mu stworzyć zgrabne dialogi, które niejednokrotnie wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. I spokojnie autor potrafi również budować napięcie.

Przede wszystkim zaskoczyła mnie zdolność obserwacji autora. Obserwuje on świat i odziera go z obłudy, podgląda ludzi i wyciąga ciekawe wnioski na temat ich życia. Buduje realne motywy ich działania i wkracza w meandry ludzkiej psychiki. Ta historia jest niezwykle autentyczna. Nie ma w niej motywów, działań, decyzji, do których można byłoby się przyczepić. Wszystko jest realne i przez to tak bardzo...

książek: 650
CzytAśka | 2017-06-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Widowiskowe samobójstwo opakowane w terrorystyczną wydmuszkę na żywo w telewizji. Kim był terrorysta - samobójca? Czy jego ofiara była przypadkowa? Co skłoniło człowieka z poukładanym życiem do takiego czynu?

Wiem ale nie powiem.
A trochę więcej na www.czytaska.blogspot.com

książek: 236
Myrusia | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 maja 2017

To miał być szybki występ w telewizji, kilka słów wypowiedzianych na wspomniany w materiale temat. Życie jednak zaserwowało Zygmuntowi Rozłuckiemu istny rollercoaster wrażeń. Podczas programu w telewizji śniadaniowej dochodzi do tragicznego i całkiem niezrozumiałego zdarzenia. Pewien człowiek wkracza do studia, bierze zakładników i domaga się transmisji jego oświadczenia. W czasie pertraktacji, w których główny bohater spełnia rolę mediatora dochodzi do zabicia jednego z pracowników telewizji. Po tym zdarzeniu władze stacji uginają się i zgadzają na spełnienie żądania Dariusza Jakubca. Po wygłoszeniu całkiem bezsensownego komunikatu mężczyzna odbiera sobie życie. Wydarzenie na tyle wstrząsa Karoliną Janczewską, młodą, obiecującą dziennikarką, że postanawia znaleźć powody, dla których doszło do tragedii. Wraz z Zygmuntem będzie starała się odkryć prawdę. Prywatne śledztwo tej pary doprowadzi ich do zniknięcia i śmierci, która wydarzyła się 20 lat wcześniej. Jak doszło do tego...

książek: 37
Franek | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2017

Jako wielki miłośnik kryminałów (ostatnio przede wszystkim kryminałów polskich autorów) z wielką chęcią sięgnąłem po debiutancką powieść kryminalną Przemysława Borkowskiego "Zakładnik". W sumie sam nie wiedziałem czego się spodziewać, jednak wystarczyło kilka pierwszych rozdziałów, abym stwierdził, że to może być naprawdę coś dobrego.

I w zasadzie tak było, a przynajmniej pierwsze 100 stron to dla mnie osobiście najlepszy fragment tego kryminału. Akcja z każdym rozdziałem rozpędza się, powstają nowe pytania, a fabuła zaskakuje i szokuje czytelnika.

Niestety, samo śledztwo jakie prowadzili dwaj główni bohaterowie, z biegiem czasu staje się dość monotonne i nudne. Obie postacie metodą prób i błędów próbują rozwiązać kryminalną zagadkę, przepytując i nawiedzając po kolei każdą podejrzaną osobę. Zabrakło mi tutaj ewidentnie tego, aby autor troszkę bardziej rozszerzył te poszukiwania, aczkolwiek z drugiej strony z każdym rozdziałem dowiadujemy się coraz więcej, sami możemy poskładać...

zobacz kolejne z 285 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowa, długo wyczekiwana powieść Jonathana Safrana Foera, kontynuacja serii „Szklany tron” Sarah J. Maas, kolejna część serii „Czary codzienności” Agnieszki Krawczyk i wreszcie trzecia książka dystopijnej serii fantasy Samanthy Shannon – to tylko kilka przykładów książek, które w tym tygodniu będą mieć premierę wydawniczą w polskich księgarniach. Sprawdźcie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd