Zakładnik

Cykl: Zygmunt Rozłucki (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,23 (250 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
14
8
71
7
77
6
34
5
24
4
2
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766482
liczba stron
460
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wkracza uzbrojony mężczyzna. Bierze zakładników, zabija jednego z nich, a następnie odczytuje bezsensowne oświadczenie i popełnia samobójstwo. Był zwyczajnym człowiekiem – mężem, ojcem i dobrze prosperującym przedsiębiorcą. Co popchnęło go do tego czynu? Czy był zwykłym szaleńcem, czy też człowiekiem realizującym precyzyjny...

Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wkracza uzbrojony mężczyzna. Bierze zakładników, zabija jednego z nich, a następnie odczytuje bezsensowne oświadczenie i popełnia samobójstwo.

Był zwyczajnym człowiekiem – mężem, ojcem i dobrze prosperującym przedsiębiorcą. Co popchnęło go do tego czynu? Czy był zwykłym szaleńcem, czy też człowiekiem realizującym precyzyjny plan?

Psycholog Zygmunt Rozłucki i dziennikarka Karolina Janczewska – świadkowie tego wydarzenia postanawiają odpowiedzieć na te pytania kręcąc reportaż. Ich podróż śladami zamachowca niespodziewanie zamieni się w śledztwo dotyczące tajemniczej śmierci sprzed lat. Czy zdołają rozwiązać zagadkę z przeszłości? Czas goni, a od wyniku ich poszukiwań zależeć może życie kilku całkiem niewinnych młodych ludzi.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
DziewczęZksiążką książek: 75

Taniec z samobójcą

Zygmunt Rozłucki, psycholog po przejściach, z pełną świadomością własnych błędów i słabości pławi się w poczuciu winy i depresji. Jego życie i wykształcenie ukierunkowała samobójcza śmierć ojca. To wydarzenie skłoniło go do studiowania psychologii, do próby zrozumienia i naprawienia tego, co po tej traumie pozostało. Ale piętno samobójstwa pojawia się w jego życiu ponownie, zabija się jego jedyna siostra. To załamuje Zygmunta, który obwinia się za tę śmierć. Czy jako psycholog nie powinien umieć rozpoznać symptomów jej depresji? Czy nie powinien potrafić zapobiec tragedii? Rozłucki nie radzi sobie z poczuciem winy, choć konsekwentnie próbuje je utopić w ulubionej whisky.

Przyjaciel, mentor i zarazem szef Zygmunta usilnie stara się utrzymać go na powierzchni normalności, wiedząc doskonale, że praca, choć wydaje się być nużąca i mało znaczącą, nie pozwoli mu się pogrążyć zupełnie w beznadziei i alkoholizmie. Prosi go też o przysługę - udzielenie eksperckiego wywiadu w telewizji, na który nie może sam się udać. Ten wywiad zmienia wszystko.

Do studia telewizyjnego wdziera się napastnik i bierze zakładników. Rozłucki jako psycholog ma pełnić funkcję negocjatora i przekonać go do złożenia broni i uwolnienia przetrzymywanych osób. Niestety, we własnych oczach znów zawodzi. Napastnik zabija zakładnika, odczytuje na żywo oświadczenie i popełnia samobójstwo...

Kolejne samobójstwo. Jak klątwa orbitująca wokół życia Rozłuckiego. I znów totalna niemoc, bo choć tym razem próbował temu...

Zygmunt Rozłucki, psycholog po przejściach, z pełną świadomością własnych błędów i słabości pławi się w poczuciu winy i depresji. Jego życie i wykształcenie ukierunkowała samobójcza śmierć ojca. To wydarzenie skłoniło go do studiowania psychologii, do próby zrozumienia i naprawienia tego, co po tej traumie pozostało. Ale piętno samobójstwa pojawia się w jego życiu ponownie, zabija się jego jedyna siostra. To załamuje Zygmunta, który obwinia się za tę śmierć. Czy jako psycholog nie powinien umieć rozpoznać symptomów jej depresji? Czy nie powinien potrafić zapobiec tragedii? Rozłucki nie radzi sobie z poczuciem winy, choć konsekwentnie próbuje je utopić w ulubionej whisky.

Przyjaciel, mentor i zarazem szef Zygmunta usilnie stara się utrzymać go na powierzchni normalności, wiedząc doskonale, że praca, choć wydaje się być nużąca i mało znaczącą, nie pozwoli mu się pogrążyć zupełnie w beznadziei i alkoholizmie. Prosi go też o przysługę - udzielenie eksperckiego wywiadu w telewizji, na który nie może sam się udać. Ten wywiad zmienia wszystko.

Do studia telewizyjnego wdziera się napastnik i bierze zakładników. Rozłucki jako psycholog ma pełnić funkcję negocjatora i przekonać go do złożenia broni i uwolnienia przetrzymywanych osób. Niestety, we własnych oczach znów zawodzi. Napastnik zabija zakładnika, odczytuje na żywo oświadczenie i popełnia samobójstwo...

Kolejne samobójstwo. Jak klątwa orbitująca wokół życia Rozłuckiego. I znów totalna niemoc, bo choć tym razem próbował temu zapobiec, kolejny raz nie udało mu się nic zrobić. Gwóźdź do trumny zawodowej ambicji, kolejna trauma do utopienia w alkoholu, kolejna porażka. I to wydarzenie zapewne załamałoby go, gdyby nie jedna z uczestniczek telewizyjnego spektaklu z roztrzaskanymi mózgami w tle. Piękna dziennikarka, Karolina Janczewska, zgłasza się do niego pod pretekstem rozmowy o wspólnej traumie i namawia na wspólne śledztwo, które teoretycznie ma im pomóc poradzić sobie z szokiem. Zygmunt waha się, nęci go wizja samotnego pogrążenia się w oparach porażki. Wygrywa jednak magnetyzująca osobowość Karoliny i chęć zrozumienia wydarzeń, nadania im jakiegoś sensu. Wspólnie zaczynają badać sprawę. Wkrótce okazuje się, że wszystkie tropy prowadzą do olsztyńskiego liceum, ofiara i zamachowiec nie byli sobie obcy, a w tle majaczy mroczny sekret z przeszłości i tajemnicze zniknięcie dwóch młodych dziewcząt.

Przemysław Borkowski połączył w „Zakładniku” kilka cech świetnej powieści. Wykorzystując pokłady sarkazmu i ironii, którymi jako kabareciarz widocznie włada doskonale, stworzył genialne dialogi głównych bohaterów. Ich samych pozbawił zupełnie naiwności, a ich osobowości i opisywany świat odarł z wszelkich znamion obłudy. Celne obserwacje dzisiejszego życia, ludzkiej psychiki i motywów nadają historii autentyzmu. To wszystko sprawia, że książka nie jest nadętym czytadłem kryminalnym z wydumanymi postaciami, napisanym przez „celebrytę” ze sławnym nazwiskiem z kompletnie nieznanych powodów. Być może lekkość pióra Borkowskiego wynika również z doświadczenia, nie jest to bowiem jego debiut literacki. W dorobku autora znajdują się już inne opowiadania i powieści.

„Zakładnik” spełnia też kilka innych warunków dobrego kryminału. Skomplikowana zagadka i zwroty akcji - choć może nie tak wybuchowe jak zachwala to inny autor - Robert Małecki, wartka akcja, odrobina seksualnego napięcia pomiędzy głównymi bohaterami i przede wszystkim niespodziewany finał. Niespodziewany pod względem zbrodni, winy i kary, nie tylko samego rozwiązania zagadki. I w końcu to co najważniejsze - główny bohater. Nie mamy tu co prawda standardowego wykolejonego policjanta z problemami, mamy za to psychologa po przejściach ze skłonnością do kieliszka. Ta postać, choć wpisuje się w ramy kryminalnych detektywów wszelkiej maści, odbiega dalece od utartego standardu. Rozłucki jest pozbawiony męczącego pędu do samodestrukcji, tak właściwego większości jemu podobnych postaci, nie męczy, nie irytuje, nie nuży. Ten bohater z pewnością będzie doskonałym przewodnim motywem do dalszych powieści autora, „Zakładnik” to bowiem zgodnie z zapowiedzią pierwsza część cyklu kryminalnego. Bardzo ciekawi mnie jak dalej rozwinie się ten bohater, który nie ukrywam, zdobył moją ogromną sympatię.

Joanna Jurzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (735)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 539
Marzena | 2018-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2018

Mam mieszane uczucia.
Owszem, jest to całkiem przyzwoicie napisana historia. Duet: psycholog z problemami plus zadziorna dziennikarka wzbudził moją sympatię i kibicowałam im na obu płaszczyznach - zawodowej i prywatnej. Podoba mi się język, podobają dialogi, za plus uznaję także rozbudowane analizy psychologiczne postaci.
Początek "Zakładnika" ma takie tempo, jak Usain Bolt na bieżni po strzale z pistoletu startowego. Niestety to tempo spada i to znacznie, gdzieś tak właśnie po około stu metrach, czyli biorąc pod uwagę rozmiary książki - szybko. Nasi bohaterowie w roli detektywów amatorów rozwiązują sprawę, której korzenie sięgają dwudziestu lat wstecz...I idzie im to zaskakująco sprawnie. W zasadzie nie napotykają na swojej drodze żadnych przeszkód, a jeżeli już jakieś, to radzą sobie władając każdy swoją tajną bronią: ona - urokiem osobistym, on - współczującym spojrzeniem; to otwiera im każde drzwi. Nie kupuję tego...
Co mnie jeszcze mierzi? Otóż Autor "okrasił"...

książek: 4345
Eli1605 | 2018-08-13
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

Po szumie medialnym i przeczytanych opiniach spodziewałam się czegoś więcej. Tymczasem książka jest przeciętna. Kryminał bez efektu wow. Bohaterowie są dla mnie zbyt mało wyraziści. Pomysł na fabułę też nie jest nowatorski - zemsta po latach ale myślę, że dam jeszcze szansę autorowi i przeczytam drugą część. Czytałam już przecież i gorsze pozycje.

książek: 461
veinylover | 2018-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2018

Całkiem przyzwoicie napisana książka, bo autor ma, jak to się mawia - „niezłe pióro”. Niemniej sama historia, choć wydumana nieco, nie porwała mnie. Za dużo w tej książce negatywnych emocji. Zupełnie, jakby autor dążył do tego, żeby nie tylko jego liczni bohaterowie popełniali samobójstwa, ale jeszcze czytelnicy.
A na końcu co, może zrobi to także sam autor?
Da się przeczytać, ale zbyt przygnębiająco-polska opowieść. Trzyma standard negatywnie nastawionych do życia polskich autorów.
Czytajcie to na własną odpowiedzialność.

książek: 3261
Beata | 2018-10-24
Przeczytana: 24 października 2018

Bardzo dobry kryminał, wciągający i momentami zaskakujący. Z pewnym zacięciem psychologicznym. Prócz kryminalnego, porusza wątki wpływu rozmaitych toksycznych relacji na życie bohaterów. Są oni uwikłani w skutki działań swoich i innych osób. Są swoistymi więźniami losu, przypadku czy też karmy (jak zwał, tak zwał). Tylko dlaczego główny bohater musi mieć problem alkoholowy (to jakiś modny image?).
Sprawcę wytypowałam w połowie książki, ale i tak coś tam później mnie zaskoczyło. A samobójstw w powieści tyle, że starczyłoby na serię książek:)

książek: 1491

Bardzo intrygująca i wciągająca powieść kryminalna.
Początek raczej nudny, ale później zaczyna się "jazda bez trzymanki".
Cała historia zaczęła się bardzo zwyczajnie. Dziennikarka Karolina i psycholog-terapeuta Zygmunt spotkali się przypadkowo w studio telewizyjnym. Niestety w niewłaściwym czasie i w niewłaściwym miejscu. Zostali zakładnikami szaleńca, który na ich oczach zabił z zimna krwią jednego z zakładników i po odczytaniu krótkiego oświadczenia popełnił samobójstwo na oczach widzów.
Karolina chce napiąć na ten temat reportaż i wciąga w to Zygmunta. Zaczynają prowadzić prywatne śledztwo starając się odkryć motyw postępowania mordercy.
I to doprowadza ich do wydarzeń sprzed 20 lat, gdy zaginęła młoda dziewczyna, której szczątki odnaleziono dopiero 18 lat później.
Prowadzone, prywatne śledztwo bardzo ich do siebie zbliża, aż czuć chemię miedzy nimi chociaż ich rozmowy są pełne ironii i kłótni.
Co mi się bardzo podobało to fakt, że śledztwo prawie w całości prowadziły prywatne...

książek: 2059
jamczyk | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 16 sierpnia 2017

Zadzierzgnięcie akcji - pierwsza klasa, a później następuje wytracanie impetu. Rozmemłany, przesiąknięty alkoholem bohater po przejściach, stara się wyjaśnić przyczynę powstałych zdarzeń. Tyle, by nie zdradzić fabuły.
Książka w letni czas, na plażę nad jeziorem Ukiel, jak znalazł.

książek: 611
Hana | 2017-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2017

Twarz pana Borkowskiego jest nam doskonale znana. Tak bardzo, że gdy w tekście pada Zygmunt Rozłucki ,od razu przed oczami staje oblicze Przemysława w przebraniu psychologa ( dziwna broda, okulary, czarny golf) bo taką rolę również pełnił w skeczach Kabaretu Moralnego Niepokoju. Osobiście wolę tego pana jako pisarza. Studiowałam w Olsztynie i mam do niego sentyment a opisane w tekście miasto jest takie pełne wody i piękne jak pamiętam. Fabuła książki jest przejrzysta i ciekawa. Nawet wywody psychologiczne Rozłuckiego nie nudzą a entuzjazm i działanie w pośpiechu dziennikarki Karoliny Janczewskiej nie drażni. Czytało się dobrze. Polecam nienachlanie.
……………………………………….
Tylko gdzie znaleźć liceum ,by posłuchać dźwięku odsuwanych jednocześnie kilku tysięcy krzeseł?

książek: 703
Liliowy_bez | 2018-07-04
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 03 lipca 2018

Szału nie było. „Zakładnik” to bardzo lekki kryminałek, w którym emocji było tyle co na grzybach. Albo rybach. Czyli niewiele, ociupinkę, prawie nic…

Książka mnie zaskoczyła, ale nie koniecznie in plus. Po wszystkich entuzjastycznych opiniach o "Zakładniku", które przeczytałam a których autorzy zostali porwani pasjonującą, emocjonującą i intrygującą akcją z niesamowicie ciekawymi postaciami, spodziewałam się prawdziwej bomby, niewiarygodnych emocji, intrygującej zagadki i nietuzinkowych bohaterów.
A dostałam przewidywalne i sztampowe czytadło, z mało oryginalnymi bohaterami, bo przecież amatorskie śledztwo prowadzi kolejny nieumyty, nieuprany, zapijaczony, nieszczęśliwy i z traumą. No ile można? Czy gdyby miał normalny dom, żonę i nie był popaprany to byłby za bardzo czy za mało inteligentny na rozwiązanie „strasznie zawiłej” i „niezwykle skomplikowanej” zagadki?

W śledztwie towarzyszą mu wścibska dziennikarka i dość tępawy policjant. Chociaż mam takie wrażenie, że tępawi są...

książek: 2159
emindflow | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2017

„Zakładnik” to książka, którą umownie zaliczam do grupy soft kryminał, powiedziałbym, ze nawet very soft.
Miłośnicy mocnych wrażeń nie mają tu czego szukać.
A co jest? Jest spektakularne zabójstwo i samobójstwo w studio telewizyjnym jako punkt wyjścia, a jednocześnie swego rodzaju finał tragicznego wydarzenia sprzed dwudziestu lat. Śladami tej historii podąża duet - dziennikarka i psycholog, co z założenia tłumaczy chaotyczne i mało profesjonalnie prowadzone przez nich śledztwo. I to w zasadzie cała fabuła zakończona, a jakżeby inaczej, wyjaśnieniem zagadki przez detektywów amatorów.
Niezłe (momentami) dialogi podnoszą ocenę tej książki, bo poza tym jest tak sobie. Natomiast mocno przesadził autor z ilością samobójstw, którymi można by obdzielić jeszcze kilka innych książek.
Da się to przeczytać bez bólu, chwilami jest nawet przyjemnie, ale ogólnie jest to pozycja, która się zapomina na drugi dzień po przeczytaniu.

książek: 7062

Psycholog Zygmunt Rozłucki i dziennikarka Karolina Janczewska trafiają podczas porannego programu na żywo do samego studia telewizyjnego wkracza niebezpieczny, uzbrojony mężczyzna, biorąc ze sobą zakładników, zabija jednego z nich, a następnie on sam odczytuje bezsensowne, beznadziejne oświadczenie, popełnia samobójstwo.
Był zwyczajnym, normalnym człowiekiem- mężem, ojcem wspaniałym, dobrze prosperującym w swojej firmie przedsiębiorcą.
Co mogło popchnąć go do takiego okrutnego czynu? Czy on był takim już szaleńcem, czy też człowiekiem, który realizował bardzo precyzyjnie, efektownie swój plan.
Dziennikarka Karolina Janczewska z Psychologiem Zygmuntem Rozłuckim, którzy byli światkami owego całego wydarzenia postanawiają bardzo, odpowiedzieć sobie na te nurtujące, trudne pytania decydują się, że nakręcą reportaż.Rozpoczynają obydwoje prowadzić prawdziwe prywatne śledztwo bardzo starając się odkryć i dowiedzieć się, co było motywem tego postępowania mordercy.
I ten trop doprowadza do...

zobacz kolejne z 725 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowa, długo wyczekiwana powieść Jonathana Safrana Foera, kontynuacja serii „Szklany tron” Sarah J. Maas, kolejna część serii „Czary codzienności” Agnieszki Krawczyk i wreszcie trzecia książka dystopijnej serii fantasy Samanthy Shannon – to tylko kilka przykładów książek, które w tym tygodniu będą mieć premierę wydawniczą w polskich księgarniach. Sprawdźcie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd