Historia Adeli

Wydawnictwo: Novae Res
7,7 (138 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
19
8
48
7
33
6
10
5
5
4
1
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380836815
liczba stron
408
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi...

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan - zrobić jedną dobrą rzecz.

Przedziwna i poruszająca opowieść o próbie odkupienia.

 

źródło opisu: Opis Wydawcy

źródło okładki: Wydawnictwo

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 853

Jedna dobra rzecz i jedna wspaniała opowieść

Mój mąż, Paweł Henert, odszedł ósmego grudnia. Dwunastego, pod wpływem Charlotte Grey o twarzy Cate Blanchett, postanowiłam zrobić – a raczej robić – jedną dobrą rzecz. Wtedy, kiedy się da, i to, co się da. Człowiek lubi sobie powtarzać, że jednostkowy akt niczego nie zmieni. Jeden uczynek, jedna decyzja, jeden głos, jedno słowo – nie mają znaczenia wobec morza innych uczynków, decyzji, głosów i słów. To bzdura. Wszystko zaczyna się od jednego człowieka i jednego gestu. Od jednej rzeczy – dobrej lub złej. Ja postawiłam na dobrą. I miałam nadzieję, że odnajdę w tym wszystkim sens i cel, nawet jeśli nie zwalczę wyrzutów sumienia.

Powyższy cytat to jedynie próbka magii słów, jakimi w swojej „Historii Adeli” uwodzi nas Magdalena Knedler. To kolejna już w dorobku autorki powieść obyczajowa i nie mam wątpliwości, że jest to jej najlepsza książka. I choć wcześniej wahałam się, które literackie oblicze pisarki wolę, teraz nie mam cienia wątpliwości – to właśnie w tym kierunku powinna ona podążać.

Adela Henert właśnie przyjechała do Wrocławia po wielu latach spędzonych we Włoszech. W nadmorskiej Sperlondze pozostawiła całe swoje dotychczasowe życie – pracę, dom, przyjaciół, a przede wszystkim wielką miłość. W Polsce musi zacząć wszystko od nowa, ponownie odkryć kim naprawdę jest i ze wszystkich sił starać się dalej żyć. W ramach „planu naprawczego” postanawia robić dobre rzeczy dla innych. Oddaje więc wszystkie pieniądze, ścina warkocz dla fundacji i przekazuje ubrania do przytułku....

Mój mąż, Paweł Henert, odszedł ósmego grudnia. Dwunastego, pod wpływem Charlotte Grey o twarzy Cate Blanchett, postanowiłam zrobić – a raczej robić – jedną dobrą rzecz. Wtedy, kiedy się da, i to, co się da. Człowiek lubi sobie powtarzać, że jednostkowy akt niczego nie zmieni. Jeden uczynek, jedna decyzja, jeden głos, jedno słowo – nie mają znaczenia wobec morza innych uczynków, decyzji, głosów i słów. To bzdura. Wszystko zaczyna się od jednego człowieka i jednego gestu. Od jednej rzeczy – dobrej lub złej. Ja postawiłam na dobrą. I miałam nadzieję, że odnajdę w tym wszystkim sens i cel, nawet jeśli nie zwalczę wyrzutów sumienia.

Powyższy cytat to jedynie próbka magii słów, jakimi w swojej „Historii Adeli” uwodzi nas Magdalena Knedler. To kolejna już w dorobku autorki powieść obyczajowa i nie mam wątpliwości, że jest to jej najlepsza książka. I choć wcześniej wahałam się, które literackie oblicze pisarki wolę, teraz nie mam cienia wątpliwości – to właśnie w tym kierunku powinna ona podążać.

Adela Henert właśnie przyjechała do Wrocławia po wielu latach spędzonych we Włoszech. W nadmorskiej Sperlondze pozostawiła całe swoje dotychczasowe życie – pracę, dom, przyjaciół, a przede wszystkim wielką miłość. W Polsce musi zacząć wszystko od nowa, ponownie odkryć kim naprawdę jest i ze wszystkich sił starać się dalej żyć. W ramach „planu naprawczego” postanawia robić dobre rzeczy dla innych. Oddaje więc wszystkie pieniądze, ścina warkocz dla fundacji i przekazuje ubrania do przytułku. Dręczące ją wyrzuty sumienia sprawiają, że zaczyna żyć jak ascetka. Wynajmuje pokój u nieco ekscentrycznego wykładowcy akademickiego i podejmuje pracę w księgarnio-kawiarni. Dopiero znaleziona w pozostawionych przez poprzednią właścicielkę domu kartonach pęknięta filiżanka, sprawia, że Adela koncentruje się na czymś więcej, niż tylko rozpamiętywanie własnych win i strat.

Magdalena Knedler sprawiła, że po raz pierwszy od dawna dosłownie rozkochałam się w powieści. Delektowałam się każdym zapisanym słowem, każdą stroną i rozdziałem. Wraz z główną bohaterką odradzałam się i odkrywałam tajemnice przeszłości. Pierwszoosobowa narracja pozwalała mi bardziej wczuć się w postać Adeli i lepiej odczuwać targające nią emocje.

„Historia Adeli” to przepiękna opowieść o miłościach. Celowo użyłam tutaj liczby mnogiej, bohaterka pokazuje bowiem, że kochać można na wiele różnych sposobów, a sama miłość ma całą paletę odcieni. I choć w książce wszystko obserwować możemy wyłącznie z perspektywy głównej postaci, nie można jej zarzucić jednowątkowości. Wręcz przeciwnie, obok tytułowej historii Adeli, poznajemy również losy młodych ludzi żyjących w trudnych czasach PRL-u czy problemy współczesnej młodej dziewczyny, która wyłamuje się utartym schematom i musi walczyć z ludzkimi uprzedzeniami.

Adeli towarzyszymy przez niemal rok, a akcja książki toczy się raczej niespiesznie. Jednak ani przez chwilę czytelnikom nie grozi nuda, autorka posiada bowiem rzadki w dzisiejszych czasach dar snucia opowieści. Swoją książką, okraszoną jak zwykle z resztą sporą dawką nawiązań do kultury i sztuki (tym razem przybliża nam klasykę literatury i włoski jazz) i doskonałym, acz dyskretnym poczuciem humoru, udowadnia, że powieści obyczajowe to chyba najbardziej pojemny z gatunków literackich, a ona niewątpliwie jest jego królową.

„Historia Adeli” to pozycja obowiązkowa na liście jesiennych lektury i myślę, że śmiało napisać mogę, że również najlepsza przeczytana przeze mnie w tym roku książka.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (478)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 822
Jolanta | 2017-12-22
Przeczytana: 22 grudnia 2017

Kolejna bardzo przyjemna w czytaniu książka Magdaleny Knedler.
Główna bohaterka Adela porzuca słoneczne Włochy i przyjeżdża ,tylko z jedną walizką, do rodzinnego Wrocławia. Z rodzicami od dawna nie utrzymuje kontaktu z powodu trudnych relacji w przeszłości. Szuka więc miejsca do zamieszkania.
Głęboko skrywana tajemnica, wyrzuty sumienia związane ze zdarzeniami, które miały miejsce w jej życiu we Włoszech i poczucie winy, powodują, że Adela chce zmienić swoje dotychczasowe życie. Angażuje się zatem w różne działania dobroczynne, akcje charytatywne. Ma nadzieję, że to pomoże jej poczuć się lepiej, stara się być bardziej dowartościowaną.
Los sprawia, że poznaje Daniela, który powierza jej listy swojej zmarłej ciotki oraz zachowaną przez nią pękniętą, starą filiżankę. Zaczyna się nowy etap w życiu Adeli, fascynujące "grzebanie" w przeszłości. Listy zawierają mnóstwo cytatów z wielkich ponadczasowych powieści o rodzinie. Dodatkowo autorka wprowadza nas w świat dobrej muzyki, jazzu oraz...

książek: 799
Nina | 2018-06-26
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 25 czerwca 2018

Cudowna, ciepła, mądra. Spodziewałam się zwyczajnej książki obyczajowej, dostałam coś więcej, dużo więcej. Dostałam historię o życiu, o stracie, o trudzie powrotu do normalnego życia, o strachu, miłości, wybaczaniu. Historię pełną mądrych słów, historię niosącą nadzieję, historię w której się ogrzałam i poczułam lepiej. Może to brzmi banalnie, może górnolotnie, może egzaltowanie ale tak tę książkę odczułam.

książek: 1113
Izabela Pycio | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2017

"Każdy przynajmniej raz trafia w życiu na osobę, która może go ocalić."

Przyjemne, ciepłe i optymistyczne obyczajowe zaczytanie, wzbogacone detektywistycznymi nutami. Sympatycznie zanurzać się w powieści, spoglądać na scenariusze losów, w których nie brakuje przeplatających się słodkich i gorzkich tonów. I poruszające przesłanie, tak bardzo pasujące do grudniowego świątecznego nastroju, ale obowiązujące we wszystkich porach roku, dotyczące czynienia dobra, które po jakimś czasie wraca do ofiarodawcy ze zdwojoną mocą, choć nie zawsze z kierunku, z którego spodziewałby się je dostrzec. Ale to również uzdrowicielski wymiar pomocy, przysługi, uprzejmości i serdecznych gestów, przynoszący ulgę i ukojenie, zabarwiający przyjaznymi i słonecznymi kolorami myśli, wygrywający delikatną melodię pocieszenia i pokrzepienia, dzięki której wygasają żal, poczucie winy i wyrzuty sumienia.

Adela Henert, trzydziestoczterolatka, po śmierci męża sprzedaje ukochaną księgarnio-kawiarnię, opuszcza...

książek: 737
Miłka Kołakowska | 2017-10-09
Przeczytana: 31 lipca 2017

Miłka Kołakowska | www.mozaikaliteracka.pl
___

Słyszeliście już o akcji „Daj Włos!”? To niesamowita inicjatywa fundacji Rak’n’Roll Wygraj Życie, w ramach której można przekazać własne włosy na peruki dla kobiet w trakcie chemioterapii. Jak widać, wystarczy niewielki gest, aby wzbudzić na czyjejś twarzy prawdziwy uśmiech. Ta bezinteresowna pomoc okazała się także biletem do nowej powieści Magdaleny Knedler, która swego czasu również przekazała włosy na szczytny cel i tym samym, mimowolnie podrzuciła wyobraźni zalążek wieloaspektowej i bez dwóch zdań poruszającej fabuły. Historia Adeli zaczyna się bowiem właśnie od ścięcia konkretnej długości warkocza…

Słoneczna Sperlonga, kameralna księgarnio-kawiarnia Giro Tondo i ukochany mąż Paweł, nad którego życiem zawisły czarne chmury. Tak wyglądała rzeczywistość Adeli Henert przez ostatnie dziesięć lat, ale rozdział zwieńczony dramatem właśnie został zamknięty. Kobieta wraca do rodzinnego Wrocławia, zaczyna pracę w księgarnio-kawiarni...

książek: 777
Gosik62 | 2018-01-18
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Bardzo dobra, mądra książka, której trzeba poświęcić trochę czasu i uwagi. Jest to powieść o prawdziwym życiu, o różnych aspektach miłości, przyjaźni, o tajemnicach rodzinnych, o popełnianych błędach i przebaczaniu, o życiu po stracie ukochanego człowieka, o czynieniu dobra. Powieść niebanalna, w którą autorka umiejętnie wplata klasykę filmową i nieprzeciętne utwory muzyczne, w ciekawy sposób zachęcając czytelnika do poznania ich. Gorąco polecam!!!

książek: 1221
boziaczek | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Fantastycznie napisana "Historia Adeli" to książka, na którą warto było czekać. Fabuła jest niezmiernie interesująca, a akcja, pomimo tego, że posuwa się niespiesznie do przodu, wcale nie jest nudna. P. Knedler potrafi bowiem tak podsycić ciekawość czytelnika, że chce się ciągle więcej:)
Główna bohaterka, Adela H., wraca do Wrocławia po wielu latach spędzonych z mężem we Włoszech. Nie jest to powrót łatwy - po śmierci męża nic już nie jest takie jakie było wcześniej. Adela poszukuje swojej drogi i celu w życiu, co nie jest łatwe, a sprawy pozostawione i nierozwiązane w przeszłości zaczną domagać się uwagi...
Jestem zachwycona tą pozycją, wyśmienita lektura, napisana niezwykle plastycznym językiem.
Oby takich książek było więcej na naszym rynku wydawniczym! Trzeba przeczytać!

książek: 830
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Każdy człowiek przeżył, przeżyje albo jest w trakcie wielkiego (albo małego) trzęsienia ziemi, czyli wydarzeń, które potrafią zburzyć misternie i skrupulatnie budowaną historię naszego życia. Choroba, wypadek, rozstanie, odejście najbliższej osoby, utrata pracy. Pytanie – co zrobić patrząc na gruzowisko własnego życia, na od lat budowane miasto, które w jednej chwili przestało istnieć?

Adelę poznajemy właśnie wśród roztrzaskanego na kawałeczki poukładanego życia. Dobrego życia, u boku ukochanego męża Pawła, w wymarzonej pracy – włoskiej księgarnio-kawiarni, w malowniczo położonym domku, w skąpanej w słońcu i gwarze Italii. Młoda kobieta, dla której ósmego grudnia nastąpiła totalna demolka stabilizacji.

"To musiało zabrzmieć żałośnie. Całe moje trzydziestoczteroletnie życie spakowane do dwóch walizek".

Adela postanawia wrócić do rodzinnego miasta – Wrocławia. Zostawia szczęśliwe lata u boku ukochanego i próbuje stłumić wyrzuty sumienia. Jedynym celem przyświecającym jej...

książek: 1294

RECENZJA

Premiera: 25.10.2017

„(…) można powiedzieć, że ta filiżanka uosabiała jej życie. Pęknięte na pół. Przed i po. Dwa idealne, regularne odłamki, którym nie można zarzucić nic ponad to, że nie stanowią całości. I które dzieli jedno zdarzenie.” – fragment powieści.

Mówią, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Tak mówią… Ale jak wzmacniać ma człowieka coś, co doprowadza do rozpadu świata, w którym dotąd żył? Jeśli wzmocnienie ma polegać na wypracowaniu mechanizmów radzenia sobie z wszechogarniającym smutkiem i poczuciem winy, to ja za taki proceder dziękuję i wolę uznać, że człowiek ma w sobie raczej siłę przystosowania się do danej sytuacji, ale niekoniecznie do łatwego pogodzenia się z nią.

Trzydziestoczteroletnia Adela Henert – główna bohaterka obyczajowej powieści Magdaleny Knedler pt. „Historia Adeli” – wyznaje według mnie podobną życiową filozofię i stara się zaadaptować do nowych warunków po utracie w tragicznych okolicznościach ukochanego małżonka. Wydarzenie to...

książek: 276
Fargula | 2018-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2018

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Knedler i na pewno nie ostatnie. Po raz kolejny stwierdzam, że polska literatura jest w szczytowym momencie rozwoju, po raz kolejny stwierdzam, że nie trzeba szukać daleko, bo mamy wszystko, co najlepsze u siebie!!!!!!!!!!
Bardzo lubię literaturę obyczajową jest to taki idealny "przerywnik", ale który niesie wiele przesłań.
I tak "Historia Adeli", opowiadająca o stracie ukochanej osoby, daje nadzieję, że życie się nie kończy, trwa bo musi trwać dalej chociaż wydaje się, że nie ma już sensu, bo nic cudownego się nie wydarzy i nie powtórzy a szczególnie to, co było dobre ....
Adela przeszła fizyczną i psychiczną szkołę życia opiekując się mężem chorym na SM. Nikt nie marzyłby o takim doświadczeniu na początku swojej wspólnej drogi. Tradycyjnie nie będę Wam opisywała o czym jest ta książka ale zapewniam Was, że na pewno nie jest dramatyczna i porusza natomiast 2 ważne sprawy.
Otóż pierwsza, to relacje rodzice-dzieci a głównie...

książek: 264
zetbasia | 2018-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

"Kiedy nie wiesz, jak pomóc sobie, zrób jedną dobrą rzecz - dla innych." I właśnie z takim planem, ze słonecznych Włoch wraca do Wrocławia Adela. Zagubiona, pełna poczucia winy, płacząca przez sen, śniąca koszmary. Powoli odkrywamy dlaczego jest w takim stanie. Książka o sile miłości, o trudnym dzieciństwie, poświęceniu, chorobie, rodzinnych tajemnicach, odbudowywaniu relacji i wychodzeniu na prostą. Polecam.

zobacz kolejne z 468 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Adela także dała mi coś z siebie

Z Magdaleną Knedler – pisarką, recenzentką, felietoniską – autorką m.in. powieści „Pan Darcy nie żyje”, „Dziewczyna z daleka”, „Klamki i dzwonki” oraz trylogii „Nic oprócz...” rozmawiamy m.in. o jej najnowszej książce „Historia Adeli”.


więcej
Patronaty tygodnia

Z pomocą na szare i deszczowe dni, przychodzi lista naszych cotygodniowych patronatów! Przedostatni tydzień października zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ swoją premierę ma kilka przejmujących książek historycznych, biografia tajemniczego świata roślin oraz najnowsze dzieło samego Stephena Kinga, ale tym razem w duecie z synem Owenem. Atrakcji więc nie zabraknie!

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd