Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia Adeli

Wydawnictwo: Novae Res
8,19 (21 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
6
7
4
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380836815
liczba stron
408
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi...

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan - zrobić jedną dobrą rzecz.

Przedziwna i poruszająca opowieść o próbie odkupienia.

 

źródło opisu: Opis Wydawcy

źródło okładki: Wydawnictwo

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 779

Jedna dobra rzecz i jedna wspaniała opowieść

Mój mąż, Paweł Henert, odszedł ósmego grudnia. Dwunastego, pod wpływem Charlotte Grey o twarzy Cate Blanchett, postanowiłam zrobić – a raczej robić – jedną dobrą rzecz. Wtedy, kiedy się da, i to, co się da. Człowiek lubi sobie powtarzać, że jednostkowy akt niczego nie zmieni. Jeden uczynek, jedna decyzja, jeden głos, jedno słowo – nie mają znaczenia wobec morza innych uczynków, decyzji, głosów i słów. To bzdura. Wszystko zaczyna się od jednego człowieka i jednego gestu. Od jednej rzeczy – dobrej lub złej. Ja postawiłam na dobrą. I miałam nadzieję, że odnajdę w tym wszystkim sens i cel, nawet jeśli nie zwalczę wyrzutów sumienia.

Powyższy cytat to jedynie próbka magii słów, jakimi w swojej „Historii Adeli” uwodzi nas Magdalena Knedler. To kolejna już w dorobku autorki powieść obyczajowa i nie mam wątpliwości, że jest to jej najlepsza książka. I choć wcześniej wahałam się, które literackie oblicze pisarki wolę, teraz nie mam cienia wątpliwości – to właśnie w tym kierunku powinna ona podążać.

Adela Henert właśnie przyjechała do Wrocławia po wielu latach spędzonych we Włoszech. W nadmorskiej Sperlondze pozostawiła całe swoje dotychczasowe życie – pracę, dom, przyjaciół, a przede wszystkim wielką miłość. W Polsce musi zacząć wszystko od nowa, ponownie odkryć kim naprawdę jest i ze wszystkich sił starać się dalej żyć. W ramach „planu naprawczego” postanawia robić dobre rzeczy dla innych. Oddaje więc wszystkie pieniądze, ścina warkocz dla fundacji i przekazuje ubrania do przytułku....

Mój mąż, Paweł Henert, odszedł ósmego grudnia. Dwunastego, pod wpływem Charlotte Grey o twarzy Cate Blanchett, postanowiłam zrobić – a raczej robić – jedną dobrą rzecz. Wtedy, kiedy się da, i to, co się da. Człowiek lubi sobie powtarzać, że jednostkowy akt niczego nie zmieni. Jeden uczynek, jedna decyzja, jeden głos, jedno słowo – nie mają znaczenia wobec morza innych uczynków, decyzji, głosów i słów. To bzdura. Wszystko zaczyna się od jednego człowieka i jednego gestu. Od jednej rzeczy – dobrej lub złej. Ja postawiłam na dobrą. I miałam nadzieję, że odnajdę w tym wszystkim sens i cel, nawet jeśli nie zwalczę wyrzutów sumienia.

Powyższy cytat to jedynie próbka magii słów, jakimi w swojej „Historii Adeli” uwodzi nas Magdalena Knedler. To kolejna już w dorobku autorki powieść obyczajowa i nie mam wątpliwości, że jest to jej najlepsza książka. I choć wcześniej wahałam się, które literackie oblicze pisarki wolę, teraz nie mam cienia wątpliwości – to właśnie w tym kierunku powinna ona podążać.

Adela Henert właśnie przyjechała do Wrocławia po wielu latach spędzonych we Włoszech. W nadmorskiej Sperlondze pozostawiła całe swoje dotychczasowe życie – pracę, dom, przyjaciół, a przede wszystkim wielką miłość. W Polsce musi zacząć wszystko od nowa, ponownie odkryć kim naprawdę jest i ze wszystkich sił starać się dalej żyć. W ramach „planu naprawczego” postanawia robić dobre rzeczy dla innych. Oddaje więc wszystkie pieniądze, ścina warkocz dla fundacji i przekazuje ubrania do przytułku. Dręczące ją wyrzuty sumienia sprawiają, że zaczyna żyć jak ascetka. Wynajmuje pokój u nieco ekscentrycznego wykładowcy akademickiego i podejmuje pracę w księgarnio-kawiarni. Dopiero znaleziona w pozostawionych przez poprzednią właścicielkę domu kartonach pęknięta filiżanka, sprawia, że Adela koncentruje się na czymś więcej, niż tylko rozpamiętywanie własnych win i strat.

Magdalena Knedler sprawiła, że po raz pierwszy od dawna dosłownie rozkochałam się w powieści. Delektowałam się każdym zapisanym słowem, każdą stroną i rozdziałem. Wraz z główną bohaterką odradzałam się i odkrywałam tajemnice przeszłości. Pierwszoosobowa narracja pozwalała mi bardziej wczuć się w postać Adeli i lepiej odczuwać targające nią emocje.

„Historia Adeli” to przepiękna opowieść o miłościach. Celowo użyłam tutaj liczby mnogiej, bohaterka pokazuje bowiem, że kochać można na wiele różnych sposobów, a sama miłość ma całą paletę odcieni. I choć w książce wszystko obserwować możemy wyłącznie z perspektywy głównej postaci, nie można jej zarzucić jednowątkowości. Wręcz przeciwnie, obok tytułowej historii Adeli, poznajemy również losy młodych ludzi żyjących w trudnych czasach PRL-u czy problemy współczesnej młodej dziewczyny, która wyłamuje się utartym schematom i musi walczyć z ludzkimi uprzedzeniami.

Adeli towarzyszymy przez niemal rok, a akcja książki toczy się raczej niespiesznie. Jednak ani przez chwilę czytelnikom nie grozi nuda, autorka posiada bowiem rzadki w dzisiejszych czasach dar snucia opowieści. Swoją książką, okraszoną jak zwykle z resztą sporą dawką nawiązań do kultury i sztuki (tym razem przybliża nam klasykę literatury i włoski jazz) i doskonałym, acz dyskretnym poczuciem humoru, udowadnia, że powieści obyczajowe to chyba najbardziej pojemny z gatunków literackich, a ona niewątpliwie jest jego królową.

„Historia Adeli” to pozycja obowiązkowa na liście jesiennych lektury i myślę, że śmiało napisać mogę, że również najlepsza przeczytana przeze mnie w tym roku książka.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (216)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 686
Miłka Kołakowska | 2017-10-09
Przeczytana: 31 lipca 2017

Miłka Kołakowska | www.mozaikaliteracka.pl
___

Słyszeliście już o akcji „Daj Włos!”? To niesamowita inicjatywa fundacji Rak’n’Roll Wygraj Życie, w ramach której można przekazać własne włosy na peruki dla kobiet w trakcie chemioterapii. Jak widać, wystarczy niewielki gest, aby wzbudzić na czyjejś twarzy prawdziwy uśmiech. Ta bezinteresowna pomoc okazała się także biletem do nowej powieści Magdaleny Knedler, która swego czasu również przekazała włosy na szczytny cel i tym samym, mimowolnie podrzuciła wyobraźni zalążek wieloaspektowej i bez dwóch zdań poruszającej fabuły. Historia Adeli zaczyna się bowiem właśnie od ścięcia konkretnej długości warkocza…

Słoneczna Sperlonga, kameralna księgarnio-kawiarnia Giro Tondo i ukochany mąż Paweł, nad którego życiem zawisły czarne chmury. Tak wyglądała rzeczywistość Adeli Henert przez ostatnie dziesięć lat, ale rozdział zwieńczony dramatem właśnie został zamknięty. Kobieta wraca do rodzinnego Wrocławia, zaczyna pracę w księgarnio-kawiarni...

książek: 691
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Każdy człowiek przeżył, przeżyje albo jest w trakcie wielkiego (albo małego) trzęsienia ziemi, czyli wydarzeń, które potrafią zburzyć misternie i skrupulatnie budowaną historię naszego życia. Choroba, wypadek, rozstanie, odejście najbliższej osoby, utrata pracy. Pytanie – co zrobić patrząc na gruzowisko własnego życia, na od lat budowane miasto, które w jednej chwili przestało istnieć?

Adelę poznajemy właśnie wśród roztrzaskanego na kawałeczki poukładanego życia. Dobrego życia, u boku ukochanego męża Pawła, w wymarzonej pracy – włoskiej księgarnio-kawiarni, w malowniczo położonym domku, w skąpanej w słońcu i gwarze Italii. Młoda kobieta, dla której ósmego grudnia nastąpiła totalna demolka stabilizacji.

"To musiało zabrzmieć żałośnie. Całe moje trzydziestoczteroletnie życie spakowane do dwóch walizek".

Adela postanawia wrócić do rodzinnego miasta – Wrocławia. Zostawia szczęśliwe lata u boku ukochanego i próbuje stłumić wyrzuty sumienia. Jedynym celem przyświecającym jej...

książek: 1085

Najlepsza polska książka 2017 roku! Według mnie :) I nic tego nie zmieni, chociaż jeszcze kilka tytułów polskich autorów wpadnie mi zapewne w ręce. Recenzja na dniach!

książek: 279
Nowalijki | 2017-10-25
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Tomasz Radochoński www.nowalijki.blogspot.com
***************************************************
Na każdą nową powieść Magdaleny Knedler czekam z ogromną cierpliwością. I jeszcze większą ciekawością, bowiem wrocławska pisarka zaskakuje nie tylko tematyką, ale przede wszystkim różnorodnością gatunkową. W jej dorobku są zarówno powieści kryminalne - pastiszowy Pan Darcy nie żyje, cykl z Anną Lindholm, a także historie obyczajowe - współczesne Winda oraz Klamki i dzwonki. Natomiast rozbudowane tło historyczne dominuje w Dziewczynie z daleka. Najnowsza powieść Historia Adeli to powrót do historii obyczajowej, ale z dodatkiem - do czego autorka zdążyła już przyzwyczaić swoich czytelników. Tym razem to wyraźnie zarysowany motyw tajemnicy z przeszłości. Nie dominuje on jednak nad współczesną opowieścią o Adeli Henert, która w obliczu wielkiej straty chce i musi przewartościować całe swoje życie.

Tytułowa bohaterka po ponad dekadzie nieobecności, wraca do Polski, do rodzinnego Wrocławia....

książek: 320
Spursmaniak | 2017-11-19
Na półkach: Przeczytane

"Historia Adeli" to moje pierwsze spotkanie z "piórem" Magdaleny Knedler i mogę od razu zaznaczyć, że mimo wielu obaw czy literatura obyczajowa w takim wydaniu mi podejdzie, czy nie.Jednak muszę przyznać że jestem więcej niż zadowolony z tej książki...ale po kolei. .

Historia Adeli- to opowieść o kobiecie, która porzuca słoneczne Włochy gdzie wraz z mężem Pawłem prowadziła kawiarnio-księgarnię. Po jego śmierci postanawia wrócić do Polski i w środku zimy przyjeżdża do Wrocławia. Zabierając ze sobą walizkę, tajemnicę przeszłości i postanowienie, że będzie robić każdego dnia jedną dobrą rzecz.
Pierwszą rzeczą jest ścięcie długiego warkocza i przekazanie go na szczytny cel. Następnie wynajmuje mieszkanie u wykładowcy polonistyki z którym powoli zawiązuje się przyjaźń.
W tle tej znajomości są tajemnice ciotki Daniela, tajemnicze listy których jedyną zawartością są wyrwane kartki z różnych książek, oraz pęknięta idealnie na pół filiżanka, która Stefania przechowała przez wiele lat....

książek: 137
SpadłoMizRegała | 2017-11-14
Na półkach: Przeczytane

Każdy z nas dzieli swoje życie na „przed” i „po”. Nawet takie proste sprawy: przed obiadem wypiję szklankę wody, bo tak zaleca moja dietetyczka, a po obiedzie zasnę kamiennym snem warcząc na każdego, kto spróbuje mnie choćby tknąć. Przed pracą spróbuję jakkolwiek ogarnąć moje krnąbrne włosy, a po pracy pójdę je obciąć, bo nie mam do nich już siły. Przed urlopem kupię szałowy strój kąpielowy, a po urlopie go wyrzucę, bo stwierdzę, że jednak jest za mały i mi się spod niego co nieco wylewa. Może być mniej „codziennie”: przed rozwodem będę płakać każdego wieczora, a po rozwodzie poczuję, co znaczy żyć szczęśliwie. Przed śmiercią męża będę mieszkała w urokliwej włoskiej miejscowości, a po jego śmierci wrócę do Wrocławia. Na ostatnim zdaniu się zatrzymam. W takiej sytuacji „przed” i „po” poznajemy Adelę Henert. Proszę Państwa, przed Wami kilka słów na temat „Historii Adeli” autorstwa Magdaleny Knedler.

Adela wraz z mężem mieszka w Sperlondze, małym włoskim miasteczku położonym na...

książek: 97
alvaro44 | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Historia Adeli” to moim zdaniem najlepsza książka Magdaleny Knedler - a przynajmniej jedna z najlepszych, obok „Windy” i „Dziewczyny z daleka”. Świetnie napisana, ciekawa, spinająca w klarowną (i sensowną!) całość kilka wątków, z których właściwie każdy jest tak samo wciągający i ważny. Adela, która z powodu wyrzutów sumienia porzuca dawne życie i postanawia zrobić jedną dobrą rzecz, a w efekcie tych dobrych rzeczy robi znacznie więcej. Daniel, introwertyczny i z sarkastycznym poczuciem humoru profesor literatury, który usiłuje odkryć tajemnicę zmarłej ciotki, potrafi świetnie tańczyć i rzucić oryginalną ciętą ripostą. Stefania, ciotka Daniela, która zabrała do grobu tajemnicę zaszyfrowaną w kilku nietypowych listach. Anastazja - oschła i zimna starsza kobieta, która przekonała się, że do miłości nikogo nie da się zmusić. Zosia - dziewczyna, która chce być sobą i kochać kogoś, kogo kochać jej nie wolno. Antykwariusz Kraszewski, pasjonat staroci i wybitny znawca ludzkiej natury. To...

książek: 3614
kinga | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 19 października 2017

https://dajprzeczytac.blogspot.com/2017/10/historia-adeli-magdalena-knedler.html

książek: 96
subiektywnik literacki | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 października 2017

"Kiedy nie wiesz jak pomóc sobie, zrób jedną dobrą rzecz - dla innych." Tak brzmi napis na tyle książki. Czy da się powrócić "na stare śmiecie" bez płacenia ceny za przeszłość? Jak to co było kiedyś wpływa na to co jest teraz? I wreszcie czy da się zacząć wszystko z czystą kartą? Na te pytania odpowiedzi znajdziecie w najnowszej książce Magdaleny Knedler.

Adelę Henert poznajemy 17 lutego, w środę. Postanawia pójść do fryzjera we Wrocławiu, by ściąć warkocz i oddać włosy dla fundacji Rack'n'roll. Ma to być nowe otwarcie, nowy rozdział w życiu, bo Adela niedawno wróciła do rodzinnego Wrocławia po śmierci męża, z którym przez 10 lat mieszkała w krajach półwyspu Iberyjskiego, a ostanie lata we Włoskiej Sperlondze. Czy dziewczyna odnajdzie swoje miejsce? Jakie niespodzianki z przeszłości będą na nią czekały? Czy Adela poradzi sobie z tym, przed czym uciekła z Włoch?

Bo przecież czasem niewiele trzeba, by poczuć się na swoim miejscu. s. 163

Na dobry początek...

książek: 774
Beata | 2017-11-13
Na półkach: Przeczytane, Ebook, Legimi, 2017 ROK
Przeczytana: 16 listopada 2017
zobacz kolejne z 206 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Z pomocą na szare i deszczowe dni, przychodzi lista naszych cotygodniowych patronatów! Przedostatni tydzień października zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ swoją premierę ma kilka przejmujących książek historycznych, biografia tajemniczego świata roślin oraz najnowsze dzieło samego Stephena Kinga, ale tym razem w duecie z synem Owenem. Atrakcji więc nie zabraknie!

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd